Trochę quźwa na pistolety zalatują [url]http://allegro.pl/filet-szczupaka-w-galarecie-bez-osci-i1745493450.html[/url] Urlop mam, Suwalszczyzna zaliczona, teraz Sopot, ale zajechałem do wioski wymienionej w aukcji i stoi tam tylko kilka chałup nad jeziorem, stawów brak. Gościu ma też inne aukcje. Ciekawe, po powrocie zainteresuje nim znajome organa skarbowe. Niech mu dupę przetrzepią.
I jak go nie złapiesz na gorącym na kłusowaniu, to nic mu z tej strony nie zrobisz. Skarbówka też może nie połakomić się na tak mały biznes, chyba, że masz kogoś znajomego w tej firmie.
Zakładając że te słoiki są 0,9l to i szczupaki będą wymiarowe, lekko ponad 5 dych ale powinny być choć niczego nie można być pewnym. Ja akurat bym z tego nie robił afery.
Zakładając że te słoiki są 0,9l to i szczupaki będą wymiarowe, lekko ponad 5 dych ale powinny być choć niczego nie można być pewnym. Ja akurat bym z tego nie robił afery.
Nawet jeśli wymiarowe to sprzedający powinien mieć faktury na ich zakup.Jeśli jak kol.QBS napisał że nie ma tam stawów to skąd one pochodzą?Jeśli sprzedający jest nawet wędkarzem to nie wolno mu zgodnie z regulaminem sprzedawać ryb choć oczywiście na takim odludziu ma tam zapewne kłusowniczy raj.Żywej duszy dookoła,nawet pewnie wędkarze rzadko tam zaglądają. Król i władca na tym jeziorze.
Daję głowę że większość rybnych wiktuałów w formie wekowanej konserwy to tak naprawdę kłusowniczy urobek i śmianie się nam w oczy . Kłusownicy są bowiem bezkarni dopóty , dopóki nie złapie się ich na gorącym uczynku . Trzeba złapać go za tę lepiącą się od brudu łapę i zaprowadzić na komendę - a to już sztuka.
Na logikę biorę sprawę, spokojna Twoja rozczochrana Arku. W poniedziałek zajmę się sprawą i nawet zakupię jeden słoiczek z paragonem/ fakturką / rachuneczkiem (jak się da), a jak nie to polecimy dalej.
wydaje mi sie ze niekoniecznie na goracym uczynku.jak ktos sie zawezmie to i to co jest wystarczy.chyba ze ma papiery na to.przeciez jak zlodzieja zlapia nie na goracym a z ""fantami""
to spokojnie ma artykul o paserstwo jesli nie da sie kradziezy udowodnic.dziekuje za uwage:)
wydaje mi sie ze niekoniecznie na goracym uczynku.jak ktos sie zawezmie to i to co jest wystarczy.chyba ze ma papiery na to.przeciez jak zlodzieja zlapia nie na goracym a z ""fantami""
to spokojnie ma artykul o paserstwo jesli nie da sie kradziezy udowodnic.dziekuje za uwage:)
Nie nie kolego, bo zawsze może się wyłgać bez "gorącego". A to że nałowił legalnie wędką i mroził, a to, że kupił w Tesco, a to, że znalazł itd itd.........
skarbowka jak sie zainteresuje to go przepyta.i niech im mowi ze znalazl,zlowil itp.nawet ze marsjanie mu podarowali:)Al Capone tez siedzial za podatki.
skarbowka jak sie zainteresuje to go przepyta.i niech im mowi ze znalazl,zlowil itp.nawet ze marsjanie mu podarowali:)Al Capone tez siedzial za podatki.
Pisałem o złapaniu go na gorącym podczas kłusowania, a nie o przestępstwie skarbowym.Skarbówkę nie będzie interesowało czy nakłusował, czy złowił. I muszą mu udowodnić sprzedaż bez odprowadzonego podatku od określonej kwoty. UKS musiałby przeprowadzić większy zakup kontrolowany i zażądać faktury, paragonu. To nie jest takie hop-siup.
nie no spoko ja mowie o jakiejkolwiek karze jesli oczywiscie jest jak przypuszczam.a dowody ew.ma allegro a gosc raczej przekroczyl 1000zl bo o takiej kwocie cos kiedys slyszalem .od ktorej ma obowiazek zaplacic podatek.ale jesli ma dzialalnosc to faktycznie moze byc ciezki do ugryzienia.
skarbówkę zainteresuje jeżeli nie ma zgłoszonej działalności , a dowodem sprzedaży jest konto na allegro i to im wystarczy, jakiś czas temu w moich okolicach na podstawie sprzedaży w allegro udowodniono działalność kilku osobom pozatym może się jeszcze zainteresować też sanepid jeżeli nie ma działalności i warunków
Nie wiem co z tego wyniknie , ale wiem, że gość ten handel prowadzi od dłuższego czasu , pamiętam jak temat był juz omawiany na jesieni zeszłego roku. Może wszystko odbywa się legalnie? może nie do końca legalnie bo towar odkupuje od lokalnych kłusowników?
zobaczcie, że miejscowość z której pochodzi sprzedający doodkoła oblana jest woda , dużymi jeziorami, nie wierze, że niema tam kłusownictwa.
Jak dla mnie to już chyba troche chłopaki przesadzacie z tym kłusownictwem ? Jak ktoś wyżej napisał nie wiadomo skąd ma rybe ? Jak nie idzie złapać na kłusowaniu to skarbówkę napuścić !!!??? Dla mnie to wygląda na zwykłą Polską Zazdrość -ktoś coś wymyslił i robi jakieś tam pieniądze na sprzedaży fakt może nie powinien i nie jest pierwszym ani nie ostatnim co tak robi .A to może jego jedyny dochód ???-też nikt sie nie zastanowił Tysiące osób handluje na allegro różnymi ,dziwnymi rzeczami -ostatnio nawet kapsle od Żubra ktos tam sprzedał -skąd miał tyle ???może wypił tyle ,a może okradł sklep dla kapsli ??? :)he he he
Brzydzę się konfidentami. Nie wiesz nic a się sadzisz. Walnij donosik będziesz spełniony. Aha ! Nie zapomnij podać w donosie swoich danych bo bez tego donos jest nie ważny. Szkoda mi ciebie
Brzydzę się konfidentami. Nie wiesz nic a się sadzisz. Walnij donosik będziesz spełniony. Aha ! Nie zapomnij podać w donosie swoich danych bo bez tego donos jest nie ważny. Szkoda mi ciebie
Człowieku ja tu szydzę z tej afery słoikowej ,a ty mnie donosicielem nazywasz???? hahahahhahhaha
Brzydzę się konfidentami. Nie wiesz nic a się sadzisz. Walnij donosik będziesz spełniony. Aha ! Nie zapomnij podać w donosie swoich danych bo bez tego donos jest nie ważny. Szkoda mi ciebie
Człowieku ja tu szydzę z tej afery słoikowej ,a ty mnie donosicielem nazywasz???? hahahahhahhaha
Czy widzisz że to nie do ciebie było pisane. Naucz się czytać posty
Siedzą dwaj wędkarze i jeden mówi do drugiego:-TY POKAŻ ZDJĘCIE SWOJEJ KOBITYkolega mu pokazuje zdjęcie a on na to;-JAKA PIĘKNA, MŁODA, ŚLICZNA JESTna to mąż pięknej, młodej mówi; pokaż ty swojąkoleś mu pokazuje na co kolega mówi; jaka stara, jakie wapno, co ty stary???????-STARA, ALE JAK SIĘ ZESRA TO TAAAAAKIE ROBAKI ;D
Witam kolegów. Znamienita większość ma tutaj rację. Ryba w słoiku nie zdradza swojego pochodzenia, tym bardziej w zalewie octowej ( nawet nie wiadomo, czy to szczupak).Nie wiem jak kolega chce sprzedającemu udowodnić kłusownictwo na podstawie ryby w słoiku, ale to tak samo jak zarzucać sprzedającemu wędlinę własnego wyrobu ( też na allegro sprzedawaną ), że pochodzi z kradzionej trzody. Jeżeli koledze uda się to proponuję zgłosić to jako precedens i to nie jest złośliwość z mojej strony. Urząd skarbowy jeżeli zostanie powiadomiony to ograniczy się do kontroli działalności gospodarczej, jeżeli jest taka prowadzona, ewentualnie powiadomi SANEPID, gdyż wchodzi tu w grę obrót towarem żywnościowym wyprodukowanym poza (przypuszczalnie) zakładem do tego przepisami sanitarnymi przystosowanym i tyle na tym. Żadne kłusownictwo. Nie trzeba mieć stawów rybnych, aby handlować w naszym kraju rybą i jej przetworami. Powszechnym jeszcze do niedawna procederem było wędzenie węgorza na północy kraju i sprzedawanie go z kosmicznym narzutem na Śląsku. Podobnie było ze śledziami, wystarczyło mieć chłodnię i kupować u rybaków bałtyckich, wozić na południe i sprzedawać praktycznie każdą ilość. Do dzisiaj od rybaków z Mierzei Wiślanej do Kwidzyna przywożą ludzie łososiowate, flądry, dorsze i tym handlują. Aby czymś handlować nie trzeba zaraz tego uprawiać, czy hodować. Nie ma potrzeby takiego człowieka bezpodstawnie nazywać kłusownikiem. Pozdrawiam.
dobrze prawi kolega wyżej. Zasada domniemanej niewinności etc. Trze m,u to udowodnić. Tylko po co? Zgadzam się z kolegą wyżej. Tak więc jak to ktoś kiedyś gdzieś napisał "luzujemy stringi Panowie!" :D
Trochę quźwa na pistolety zalatują [url]http://allegro.pl/filet-szczupaka-w-galarecie-bez-osci-i1745493450.html[/url] Urlop mam, Suwalszczyzna zaliczona, teraz Sopot, ale zajechałem do wioski wymienionej w aukcji i stoi tam tylko kilka chałup nad jeziorem, stawów brak. Gościu ma też inne aukcje. Ciekawe, po powrocie zainteresuje nim znajome organa skarbowe. Niech mu dupę przetrzepią.
I jak go nie złapiesz na gorącym na kłusowaniu, to nic mu z tej strony nie zrobisz. Skarbówka też może nie połakomić się na tak mały biznes, chyba, że masz kogoś znajomego w tej firmie.
Zakładając że te słoiki są 0,9l to i szczupaki będą wymiarowe, lekko ponad 5 dych ale powinny być choć niczego nie można być pewnym. Ja akurat bym z tego nie robił afery.
Zakładając że te słoiki są 0,9l to i szczupaki będą wymiarowe, lekko ponad 5 dych ale powinny być choć niczego nie można być pewnym. Ja akurat bym z tego nie robił afery.
Nawet jeśli wymiarowe to sprzedający powinien mieć faktury na ich zakup.Jeśli jak kol.QBS napisał że nie ma tam stawów to skąd one pochodzą?Jeśli sprzedający jest nawet wędkarzem to nie wolno mu zgodnie z regulaminem sprzedawać ryb choć oczywiście na takim odludziu ma tam zapewne kłusowniczy raj.Żywej duszy dookoła,nawet pewnie wędkarze rzadko tam zaglądają.
Król i władca na tym jeziorze.
A może ma kuźwa swoje stawy? Położone kilkaset metrów od domu?
A może dzierżawi zgodnie z prawem?
A może ma faktury zakupu?
A może mają więcej niż 50 cm?
Widzisz, że nic nie widzisz?!
To po jaką cholerę się czpoiasz i być może psujesz opinię swoimi oszczerstwami bezpodstawnie?
Pomyśl, sprawdź a później takie rzeczy wypisuj....
Co do słoików to zwykły litrowy słoik ma 8,5 lub 9 cm średnicy , tam są trzy więc łatwo policzyć
Daję głowę że większość rybnych wiktuałów w formie wekowanej konserwy to tak naprawdę kłusowniczy urobek i śmianie się nam w oczy . Kłusownicy są bowiem bezkarni dopóty , dopóki nie złapie się ich na gorącym uczynku . Trzeba złapać go za tę lepiącą się od brudu łapę i zaprowadzić na komendę - a to już sztuka.
No właśnie trzeba go złapać na gorącym uczynku
Kłusownik ujęty na gorącym uczynku i wyrok Sądu Rejonowego
Na logikę biorę sprawę, spokojna Twoja rozczochrana Arku. W poniedziałek zajmę się sprawą i nawet zakupię jeden słoiczek z paragonem/ fakturką / rachuneczkiem (jak się da), a jak nie to polecimy dalej.
Dam znać jak postępy.
" wszystko jest produkowane z ryb dziko żyjących i świeżych"-sam sie podal na tacy.
Wpiszcie w jakiąkolwiek mape Stare Juchy - to bedziecie wiedzieć skąd pochodzi ryba :)
wydaje mi sie ze niekoniecznie na goracym uczynku.jak ktos sie zawezmie to i to co jest wystarczy.chyba ze ma papiery na to.przeciez jak zlodzieja zlapia nie na goracym a z ""fantami""
to spokojnie ma artykul o paserstwo jesli nie da sie kradziezy udowodnic.dziekuje za uwage:)
875 aukcji to nie taki maly ten biznes.......
A żeby im te szczupaki w gardle stanęły k.... m.. !!!!!
wydaje mi sie ze niekoniecznie na goracym uczynku.jak ktos sie zawezmie to i to co jest wystarczy.chyba ze ma papiery na to.przeciez jak zlodzieja zlapia nie na goracym a z ""fantami""
to spokojnie ma artykul o paserstwo jesli nie da sie kradziezy udowodnic.dziekuje za uwage:)
Nie nie kolego, bo zawsze może się wyłgać bez "gorącego". A to że nałowił legalnie wędką i mroził, a to, że kupił w Tesco, a to, że znalazł itd itd.........
skarbowka jak sie zainteresuje to go przepyta.i niech im mowi ze znalazl,zlowil itp.nawet ze marsjanie mu podarowali:)Al Capone tez siedzial za podatki.
skarbowka jak sie zainteresuje to go przepyta.i niech im mowi ze znalazl,zlowil itp.nawet ze marsjanie mu podarowali:)Al Capone tez siedzial za podatki.
Pisałem o złapaniu go na gorącym podczas kłusowania, a nie o przestępstwie skarbowym.Skarbówkę nie będzie interesowało czy nakłusował, czy złowił. I muszą mu udowodnić sprzedaż bez odprowadzonego podatku od określonej kwoty. UKS musiałby przeprowadzić większy zakup kontrolowany i zażądać faktury, paragonu. To nie jest takie hop-siup.
nie no spoko ja mowie o jakiejkolwiek karze jesli oczywiscie jest jak przypuszczam.a dowody ew.ma allegro a gosc raczej przekroczyl 1000zl bo o takiej kwocie cos kiedys slyszalem .od ktorej ma obowiazek zaplacic podatek.ale jesli ma dzialalnosc to faktycznie moze byc ciezki do ugryzienia.
skarbówkę zainteresuje jeżeli nie ma zgłoszonej działalności , a dowodem sprzedaży jest konto na allegro i to im wystarczy, jakiś czas temu w moich okolicach na podstawie sprzedaży w allegro udowodniono działalność kilku osobom pozatym może się jeszcze zainteresować też sanepid jeżeli nie ma działalności i warunków
Nie wiem co z tego wyniknie , ale wiem, że gość ten handel prowadzi od dłuższego czasu , pamiętam jak temat był juz omawiany na jesieni zeszłego roku. Może wszystko odbywa się legalnie? może nie do końca legalnie bo towar odkupuje od lokalnych kłusowników?
zobaczcie, że miejscowość z której pochodzi sprzedający doodkoła oblana jest woda , dużymi jeziorami, nie wierze, że niema tam kłusownictwa.
Jak dla mnie to już chyba troche chłopaki przesadzacie z tym kłusownictwem ? Jak ktoś wyżej napisał nie wiadomo skąd ma rybe ?
Jak nie idzie złapać na kłusowaniu to skarbówkę napuścić !!!???
Dla mnie to wygląda na zwykłą Polską Zazdrość -ktoś coś wymyslił i robi jakieś tam pieniądze na sprzedaży fakt może nie powinien i nie jest pierwszym ani nie ostatnim co tak robi .A to może jego jedyny dochód ???-też nikt sie nie zastanowił
Tysiące osób handluje na allegro różnymi ,dziwnymi rzeczami -ostatnio nawet kapsle od Żubra ktos tam sprzedał -skąd miał tyle ???może wypił tyle ,a może okradł sklep dla kapsli ??? :)he he he
Może na allegro kupił i sprzedaje z większą marżą ;D
Brzydzę się konfidentami. Nie wiesz nic a się sadzisz. Walnij donosik będziesz spełniony. Aha ! Nie zapomnij podać w donosie swoich danych bo bez tego donos jest nie ważny. Szkoda mi ciebie
Brzydzę się konfidentami. Nie wiesz nic a się sadzisz. Walnij donosik będziesz spełniony. Aha ! Nie zapomnij podać w donosie swoich danych bo bez tego donos jest nie ważny. Szkoda mi ciebie
Człowieku ja tu szydzę z tej afery słoikowej ,a ty mnie donosicielem nazywasz???? hahahahhahhaha
Brzydzę się konfidentami. Nie wiesz nic a się sadzisz. Walnij donosik będziesz spełniony. Aha ! Nie zapomnij podać w donosie swoich danych bo bez tego donos jest nie ważny. Szkoda mi ciebie
Człowieku ja tu szydzę z tej afery słoikowej ,a ty mnie donosicielem nazywasz???? hahahahhahhaha
Czy widzisz że to nie do ciebie było pisane. Naucz się czytać posty
Nie widzę;) jeśli do kogoś innego, to wypadało zacytować jego post;) , jeśli chronologicznie no to wiadomo, że nie do kolesia ze środka ;)
Panowie, hamujemy hamujemy, bo znowu zaczyna się ciśnionko na garach......luzujemy.
luziiiiiik ;)
To ja wtrącę kawał żeby wesoło było;
Siedzą dwaj wędkarze i jeden mówi do drugiego:-TY POKAŻ ZDJĘCIE SWOJEJ KOBITYkolega mu pokazuje zdjęcie a on na to;-JAKA PIĘKNA, MŁODA, ŚLICZNA JESTna to mąż pięknej, młodej mówi; pokaż ty swojąkoleś mu pokazuje na co kolega mówi; jaka stara, jakie wapno, co ty stary???????-STARA, ALE JAK SIĘ ZESRA TO TAAAAAKIE ROBAKI ;D
To może ja się podepnę do tematu Znalazłem ciekawy przyrząd na allegro w dziale wędkarstwo , może mi ktoś wyjaśnić jak to działa :D
http://allegro.pl/agregat-pradotworczy-4kw-4-kw-230v-moto-armia-i1784994499.html
Na giełdzie w Białymstoku można resztę do tego dokupić, w promocji ponton dziecięcy do przewozu kabli
To mi zalatuje kłusownikiem.........
No pewnie tak....
Witam kolegów. Znamienita większość ma tutaj rację. Ryba w słoiku nie zdradza swojego pochodzenia, tym bardziej w zalewie octowej ( nawet nie wiadomo, czy to szczupak).Nie wiem jak kolega chce sprzedającemu udowodnić kłusownictwo na podstawie ryby w słoiku, ale to tak samo jak zarzucać sprzedającemu wędlinę własnego wyrobu ( też na allegro sprzedawaną ), że pochodzi z kradzionej trzody. Jeżeli koledze uda się to proponuję zgłosić to jako precedens i to nie jest złośliwość z mojej strony. Urząd skarbowy jeżeli zostanie powiadomiony to ograniczy się do kontroli działalności gospodarczej, jeżeli jest taka prowadzona, ewentualnie powiadomi SANEPID, gdyż wchodzi tu w grę obrót towarem żywnościowym wyprodukowanym poza (przypuszczalnie) zakładem do tego przepisami sanitarnymi przystosowanym i tyle na tym. Żadne kłusownictwo. Nie trzeba mieć stawów rybnych, aby handlować w naszym kraju rybą i jej przetworami. Powszechnym jeszcze do niedawna procederem było wędzenie węgorza na północy kraju i sprzedawanie go z kosmicznym narzutem na Śląsku. Podobnie było ze śledziami, wystarczyło mieć chłodnię i kupować u rybaków bałtyckich, wozić na południe i sprzedawać praktycznie każdą ilość. Do dzisiaj od rybaków z Mierzei Wiślanej do Kwidzyna przywożą ludzie łososiowate, flądry, dorsze i tym handlują. Aby czymś handlować nie trzeba zaraz tego uprawiać, czy hodować. Nie ma potrzeby takiego człowieka bezpodstawnie nazywać kłusownikiem. Pozdrawiam.
dobrze prawi kolega wyżej. Zasada domniemanej niewinności etc. Trze m,u to udowodnić. Tylko po co? Zgadzam się z kolegą wyżej. Tak więc jak to ktoś kiedyś gdzieś napisał "luzujemy stringi Panowie!" :D
To może ja się podepnę do tematu Znalazłem ciekawy przyrząd na allegro w dziale wędkarstwo , może mi ktoś wyjaśnić jak to działa :D
http://allegro.pl/agregat-pradotworczy-4kw-4-kw-230v-moto-armia-i1784994499.html
Normalny agregat prądotwórczy. Bardzo duże i ciężkie ustrojstwo-raczej na łódź kłusownikowi nie posłuży. Są nowocześniejsze, małe, ciche i lekkie.