Tak wygląda zarybienie według PZW.:) U mnie na zbiornikach też zawsze tak samo.Zamiast zarybić rodzimymi rybami,umożliwić (tym które nie zostaną zjedzone w pierwszym roku po zarybieniu) przystąpienie do tarła i naturalne rozprzestrzenianie się na inne zbiorniki ,to zarybiają co rok większymi dziwactwami. Jeszcze kilka lat i plastikowe wpuszczą.:)
Nie miną jeszcze tydzień,jak toczyłam bój w tej sprawie w Kole. Gospodarczy jest przekonany,że ludzie domagają się głównie karpia w wodzie. A dlaczego tak myśli? Ponieważ,znikoma ilość osób biorących udział w corocznym zebraniu, nie jest w stanie Go przekonać do tego,że jest inaczej. Na zebraniu nie było nawet jednej osoby, która byłaby mi nieznana. Ola może sobie mówić..., moje zdanie znają dobrze i uważają,że jest to tylko moje zdanie.
Niestety takie krotkowzroczne myslenie. U mnie "ci bardzo inteligentni" wymyslili czyszczenie rzeki na odcinku kilometra jesienia, powyciagali wszystkie zwalone drzewa z rzeki oraz zniszczyli kilka tam bobrow. Wszystkie miejscowki, schronienia ryb i miejsca tarlowe zostaly zniszczone, woda opadlo o 50-70cm... Na tym odcinku juz sie nie polowi w tym roku.
No ale "ci inteligentni" przeciez zarybia... szkoda ze ryba nie bedzie miala szans sie rozmnozyc, no ale jak by sama zaczela sie rozmnazac to czym te "biedne" PZW moglo by sie pochwalic???
A tak to zniszczyc tarliska i zarybiac, zarybiac, i doic wedkarzy...
Niestety takie krotkowzroczne myslenie. U mnie "ci bardzo inteligentni" wymyslili czyszczenie rzeki na odcinku kilometra jesienia, powyciagali wszystkie zwalone drzewa z rzeki oraz zniszczyli kilka tam bobrow. Wszystkie miejscowki, schronienia ryb i miejsca tarlowe zostaly zniszczone, woda opadlo o 50-70cm... Na tym odcinku juz sie nie polowi w tym roku.
No ale "ci inteligentni" przeciez zarybia... szkoda ze ryba nie bedzie miala szans sie rozmnozyc, no ale jak by sama zaczela sie rozmnazac to czym te "biedne" PZW moglo by sie pochwalic???
A tak to zniszczyc tarliska i zarybiac, zarybiac, i doic wedkarzy...
Ale teraz mają czysto i się nie pobrudzą,jak to panowie z zarządów w brudnych "portkach" w czasie łowienia.:) Teraz bez ryb ale higienicznie i sterylnie.:)
Niestety takie krotkowzroczne myslenie. U mnie "ci bardzo inteligentni" wymyslili czyszczenie rzeki na odcinku kilometra jesienia, powyciagali wszystkie zwalone drzewa z rzeki oraz zniszczyli kilka tam bobrow. Wszystkie miejscowki, schronienia ryb i miejsca tarlowe zostaly zniszczone, woda opadlo o 50-70cm... Na tym odcinku juz sie nie polowi w tym roku.
No ale "ci inteligentni" przeciez zarybia... szkoda ze ryba nie bedzie miala szans sie rozmnozyc, no ale jak by sama zaczela sie rozmnazac to czym te "biedne" PZW moglo by sie pochwalic???
A tak to zniszczyc tarliska i zarybiac, zarybiac, i doic wedkarzy...
Ale teraz mają czysto i się nie pobrudzą,jak to panowie z zarządów w brudnych "portkach" w czasie łowienia.:) Teraz bez ryb ale higienicznie i sterylnie.:)
Teraz jeszcze pewnie wpadna na pomysl zeby karpia, amura lub inne chinskie swinstwo tam wpuscic hehehe
Nie mam pewności ale doszły mnie słuchy że u mnie na zalew pójdą pstrągi (Nowość 2012:)). Latem przy upałach to tam będzie zupa z pstrąga.:) O tarle to te ryby tam nawet co marzyć nie mają. Jednak tak jak napisałem póki co to niepotwierdzone wiadomości,ale raczej nikt tego nie wymyślił więc coś w tym jest.
Nie mam pewności ale doszły mnie słuchy że u mnie na zalew pójdą pstrągi (Nowość 2012:)). Latem przy upałach to tam będzie zupa z pstrąga.:) O tarle to te ryby tam nawet co marzyć nie mają.
Jednak tak jak napisałem póki co to niepotwierdzone wiadomości,ale raczej nikt tego nie wymyślił więc coś w tym jest.
hehehe niezle :)
U nas w kieleckim zarybili taka mala rzeczke pstragiem. Material zarybieniowy pozyskali z duzej rzeki o calkiem innej strukturze pokarmowej. Ile to bylo chwalenia ze wpuscili 20 czy 30 tys pstragow, teraz po kilku latach okazalo sie ze wszytkie pstragi skarlowacialy i ciezko cos wyciagnac wiekszego niz 20cm :) Ps. w tym samym czasie w trakcie remontu drogi zostaly zniszczone tarliska na tej rzeczce, czy ktos pomyslal zeby je odbudowac? a po co...
A mi najbardziej podoba sie zakaz połowu karpia po zarybieniu tak a zeby jeszcze bardziej zgłodniał i na wiosne po kilku pierwszych ciepłych dniach z 500 wpuszczonych sztuk zostaje 5.
Zastanawiam sie tylko czy to głupota czy celowe działanie mające na celu napełnienie zamrażarek przez osoby wtajemniczone. Dlaczego nie można wprowadzić zakazu zabierania karpia a nie łowienia. Jakby się troche pokłuły i nauczyły ostrożności to odsetek ocalałych byłby zdecydowanie większy.
Dodam jeszcze że opiekunem zbiornika nie jest moje koło.
Kiedyś u mnie spółka rybacka zarybiała karpiem 1-2kg. Wpuścili to w jednym końcu jeziora i zakaz połowy karpia przez mc, a parę dni po zarybieniu te karpie na sieci wyciągali i sprzedawali. buhahaha
kolego 89krzysztof jak myslisz ze te karpie juz zniknely z tego zbiornika to sie mylisz i jak myslisz ze takie karpie wyrosniete jest tak latwo zlapac to jeszcze bardziej sie mylisz, a moze wam tak przeszkadza zarybianie karpiem bo nie umiecie zlapac duzego karpia, karpie sa rybami bardzo inetligetnymi i czy wiekszy karp tym bardziej ostrozny, a w wodach polski nie zagraza rodzimym gatunkom ryb, tak samo lin kopie w dnie jak karp, wiec oba zmieniaja poniekat struktore dna, ale do lina nikt o to pretesji nie ma a na karpia sie rzucacie jak by mial wyprzec rodzime ryby, w polsce karp sie nie utrzyma, niedlugo po tarle caly narybek zdycha, bo jest za zimno, polska to nie stany.sa ludzie jeszcze w polsce co chca zarybien karpiem bo chca lowic wielkie ryby a nie tylko splawiczek 2,5g i ploteczki ich ambicje sa wieksze, wiec prosze nie czepiajcie sie karpiarzy, do was sie nikt nie czepia, ze spiningujecie, czy siedzicie ze splawikiem, albo koszyczkiem nad woda, wiec szanujcie nas karpiarzy tak samo jak my was.dzieki i pozdrowienia dla wszystkich
mojm zdaniem to kolo bardzo dba o swoje zbiorniki i wedkarzy i w polsce takich ludzi tylko ze swieca szukac, w mojej okolicy zbiorniki nie wygladaja tak wspaniale jak tam, jedynie zbiornik opoczno jest dosc dobrze dorybiany, ale to zasluga prezesa ze sa tam ryby bo piotrkow nie szaleje z rybami, tylko szkoda ze te rybki sa male i jest tyle kusoli i na zywca siaty stawiaja.tak jestescie bojowo nastawieni na karpie, zapraszam na zbiornik miedzna murowana tam macie mnustwo ryby rodzimej, np leszcza co sie rozplenil do takjiej ilosci ze sa go tam miliony i wszystko po 15cm, dobrze ze suma troche wpuscili to moze za kilka lat wytlucze troche tego chwasta.
Jezeli to lowisko specjalne to fajnie ze zarybiaja czym sobie wlasciciele zarzycza ale to male bajorko ze tak malo na flimie bylo widac tej ryby. Prosze wyobrazic sobie jesienne zarybianie wiekszego zbiornika gdzie jednorazowo wpuszcza sie 1500-1800kg karpia roznego nie koniecznie wyrosnietego.To nie za bardzo moznaby zastosowac taka metode wpuszczania ryby
Kolego loko9099 z Twojego postu wywnioskowałam,że jesteś typowo wędkarzem karpiowym, prawdopodobnie przestrzegasz zasad C&R dlatego nie dziwi mnie Twoja reakcja na posty powyżej. Jednak,w naszych wodach karp bardzo często traktowany jest jak ryba typowo konsumpcyjna, a stawy po zarybieniu karpiem przypominają centralę rybną z nową dostawą. Nie jestem przeciwnikiem całkowitego zakazu wpuszczania karpia do zbiorników, jednak nie może być w ten sposób, że karp jest główną rybą do zarybień. Tu jest też moim zdaniem odpowiedź,również na problem karłowacenia ryb innych gatunków, gdyż z braku tzw "nowej krwi" dochodzi do rozmnażania wsobnego,z czego wynika późniejsze karłowacenie ryb. Brak w wodzie ryb z rodzaju drapieżników, również ma duży wpływ na potomstwo, gdyż słabsze osobniki nie są eliminowane. Wiem jak wygląda karp o wadze 10kg i wiem jak traktują te ryby typowi "karpiarze" C&R. Pozdrawiam
a u mnie jest tak: staw 15 ha co miesiąc zarybienia karpiami po 2 kg 300 kg na staw potem sa naloty cały staw obstawiony 2-3 dni i rybą odłowiona dokumentnie........nafutrowany staw
kolezanka roxsolo, ja nie mowie o wpuszczaniu do lowisk tylko karpi, uwarzam ze powinny byc wszystki gatunki ryb i wszystkimi sie powinno zarybiac.
bernard59 jesli chodzi o wieksze zbiorniki to prosze ci zobacz sobie filmik z zarybiania zbiornika zalew w janowie lubelskim i wlasnie duzym karpiem zarybiaja dosc duza wode i bardzo duza iloscia karpia.
oczywiscie ja nie jestem za zakazami polowu karpi zaraz po zarybjeniu, powinno sie je polawiac ale powinien byc zakas zabierania ich na okres 2miesiecy.
a jesli chodzi o glupi kometarz kolegi smakosza, z mojego kola co wstyd sie przyznac, jak by wszyscy mieli podejscie takie jak ty do tematu ryb to mogli by zlikwidowac kola bo by byly bezsesowne, z ludzmi takimi nic sie nie utrzyma nawet 5cm piskorek, dobrze ze w tym kraju jest jeszcze paru sportowcow, ludzi uczciwych i rzetelnych, ktorzy jak moga tak sie staraja zeby w naszych wodach jeszcze cos plywalo.
A ja jestem za całkowitym zakazem wpuszczania świni zwanej rybą, karpia do jakichkolwiek wód!! To jest chwast, gatunek obcy, który należy całkowicie wyeliminować z naszych wód. Karpiarze jak chcą to niech maja "swoje" zbiorniki gdzie będą się podniecać wieprzem ale wynocha z reszty łowisk! Znam łowiska gdzie nie było nigdy karpia, były za to inne , "nasze" ryby. Po przejęciu zbiorników przez PZW zaczęło się wpuszczanie świniaka. Mało tego, "karpiarze" domagali się wpuszczenia większych sztuk. Obecnie na niektórych jest tylko karp, a woda przypomina zieloną breję ale za to są karpie, a o innej rybie można zapomnieć. Cyt. "W wielu krajach jest uważany za szkodnika. W Polsce karp stanowi 80%
zarybień wód otwartych. Budzi to duże kontrowersje, gdyż karp jest gatunkiem obcym i ma niekorzystny wpływ na zbiornik, do którego jest wpuszczany (zamulenie wody oraz degradacja dna zbiornika wodnego)."
Posłuchaj trolu zbiornik w Opocznie zarybiany jest karpiem właśnie po to.Nikt nie oczekuje ,że te ryby będą tam jeszcze za 10,15 lat.Owszem zostanie pare większych sztuk i tyle.A jak jesteś takim pro elo karpiowcem to nie bulwersuj się tylko wypad nad zalew sulejowski.Tam masz masę dużych karpi.Jedź,łów i nie dyskutuj.
A ja jestem za całkowitym zakazem wpuszczania świni zwanej rybą, karpia do jakichkolwiek wód!! To jest chwast, gatunek obcy, który należy całkowicie wyeliminować z naszych wód. Karpiarze jak chcą to niech maja "swoje" zbiorniki gdzie będą się podniecać wieprzem ale wynocha z reszty łowisk! Znam łowiska gdzie nie było nigdy karpia, były za to inne , "nasze" ryby. Po przejęciu zbiorników przez PZW zaczęło się wpuszczanie świniaka. Mało tego, "karpiarze" domagali się wpuszczenia większych sztuk. Obecnie na niektórych jest tylko karp, a woda przypomina zieloną breję ale za to są karpie, a o innej rybie można zapomnieć. Cyt. "W wielu krajach jest uważany za szkodnika. W Polsce karp stanowi 80%
zarybień wód otwartych. Budzi to duże kontrowersje, gdyż karp jest gatunkiem obcym i ma niekorzystny wpływ na zbiornik, do którego jest wpuszczany (zamulenie wody oraz degradacja dna zbiornika wodnego)."
CześćPozostawię to bez komentarza ale czasem pomyśl zanim napiszesz ;-) Poza tym gdybyś mniej się zacietrzewił pewnie doczytałbyś, że Cicha Woda to łowisko specjalne.Nie wierzę, że są takie zbiorniki gdzie jest tylko karp, ponieważ nawet na łowiskach specjalnych ( nie kałużach 100 x 100m ) są praktycznie wszystkie nasze gatunki ryb. JK
Ty nie wierzysz, a ja znam takie gdzie został tylko lub prawie tylko karp. Wody totalnie zniszczone przez "łowców" okazów i przez PZW. Przez PZW bo wpuszcza świnie gdzie tylko popadnie bo "karpiarze nie maja gdzie łowić" (bidulki) i przez samych łowców okazów, którzy wpieprzają do wody setki kilogramów przeróżnego syfu rzekomo mającego zwabić duże sztuki. Nie lubię, nie lubiłem i nie będę lubił świni zwanej rybą: KARPIA!! Ostatnio nawet zauważyłem, że nie ma już wędkarzy. Są karpiarze i cała reszta i to jest chore. Sklepy przekształcają się pod karpiarzy, łowiska pod karpiarzy. Niedługo nie bedzie wędkarstwa tylko bedzie karpiarstwo. Nie będzie PZW tylko PZK. To się zaczyna chore robić o ile już nie jest. Dlatego powtórzę jeszcze raz: karpie, miesiarze i łowcy świń wypad nad swoje wody. Wara od reszty wód!!! .
CześćNa całe szczęście nie TY decydujesz i mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie czy ja mogę łowić na wodzie PZW czy nie :-)Czy ja jako Karpiarz mam mam powiedzieć tak jak Ty jeśli przyjedzie ktoś ze spławikówką na łowisko specjalne? Więcej tolerancji...A co do sklepów, że poszerzają asortyment dla Karpiarzy to ja się bardzo cieszę. Jeszcze kilka lat temu w każdym sklepie były zanęty, woblery, blaszki różnego rodzaju, kołowrotki i wędki ale kupić coś z prawdziwego zdarzenia - kulki, żyłki, PVA, haczyki, materiały do budowania zestawów graniczyło z cudem. Ktoś w końcu zauważył, że na Karpiarzu też można zarobić i to wcale nie małe pieniądze.Janusz JKarp
kolega JKarp ma calkowita racje, a wydaje mi sie ze firmy wedkarskie jeszcze wiecej zarabjaja na karpiarzach niz na niedzielnych wedkarzach, bo poprostu zanety nkarpiowe, kulki sprzet jest drozszy i to tylko jest minusem, a tak po za ty to nie znam karpiarza ktory by sie zle wypowiadal na temat spiningistow, splawikowcow itp, a coraz czesciej sie slyszy o karpiarzach jacy to oni sa zil, a zanety karpiowe mowicie ze swinstwo, ale tych samych zanet stosujecie co my bo sa robione na tych samych bazach, tylko zapachy inne i wszystko co wrzucamy do wody jest w 100% biodegradalne, ja nie mam do was pretesji ze tak sie nastawiacie do karpia, ale troche tolerancji.
a i co do smakosza, nie zycze sobie zebys mnie nazywal trolem, troche kultory, tak sobie mozesz mowic do kolegow a nie do mnie!!!!!!!!!!!!
Nie miną jeszcze tydzień,jak toczyłam bój w tej sprawie w Kole. Gospodarczy jest przekonany,że ludzie domagają się głównie karpia w wodzie. A dlaczego tak myśli? Ponieważ,znikoma ilość osób biorących udział w corocznym zebraniu, nie jest w stanie Go przekonać do tego,że jest inaczej. Na zebraniu nie było nawet jednej osoby, która byłaby mi nieznana. Ola może sobie mówić..., moje zdanie znają dobrze i uważają,że jest to tylko moje zdanie.
Nie tylko w twoim kole jest tak. A jest tak bo koledzy którzy krzyczą że PZW to tacy nie tacy, dewastują łowiska i takie tam. Na takich zebraniach nie bywają. Często tez nasze sprzeciwy czy propozycje nie docierają wyżej, bo zarząd koła ma inne zdanie od nas jak też za mało nas było na zebraniu by brać to wogóle pod uwagę. Dobrym rozwiązaniem by było, jak koła z danej miejscowości/powiatu; miejskie jak i przy zakładowe, zbierały się razem na walnym zebraniu. Wspólnie uzgodniły plan zagospodarowania łowisk na ich terenie. Podjęły uchwałę i dopiero z tym do Okręgu.
Arturze... Czy uważasz,że lepszym rozwiązaniem jest Walne między Kołami niż z wędkarzami? Czy Koła mają uchwalać między sobą, bez głosu wędkarzy ? Bo teraz nie rozumiem.
Roxola, nie zrozumiałaś mnie. Mi chodziło, że po zebraniach w kołach powiatu, najpierw powinny być organizowane walne zebranie kół powiatu. Tam wspólnie uzgodniły plan zagospodarowania łowisk na ich terenie. Podjęły uchwałę i dopiero z tym do Okręgu.
Ufając że delegaci do tego zebrania będą godnie reprezentować dane koło i przedstawią to co zostało ustalone na zebraniu w kole.
Takie zjednoczenie kół PZW w danym powiecie, a dokładniej ich członków.
Roxola, nie zrozumiałaś mnie. Mi chodziło, że po zebraniach w kołach powiatu, najpierw powinny być organizowane walne zebranie kół powiatu. Tam wspólnie uzgodniły plan zagospodarowania łowisk na ich terenie. Podjęły uchwałę i dopiero z tym do Okręgu.
Ufając że delegaci do tego zebrania będą godnie reprezentować dane koło i przedstawią to co zostało ustalone na zebraniu w kole.
Takie zjednoczenie kół PZW w danym powiecie, a dokładniej ich członków.
Zapytaj najpierw swego prezesa o co chodzi z tymi delegatami na walne sprawozdawczo-wyborcze zarządu okręgu a dopiero później się wypowiadaj. Nie dziwię się, że ZO nie jest zainteresowany współpracą z wami jako stowarzyszeniem skoro nawet nie macie poparcia z macierzystego koła.
kolega JKarp ma calkowita racje, a wydaje mi sie ze firmy wedkarskie jeszcze wiecej zarabjaja na karpiarzach niz na niedzielnych wedkarzach, bo poprostu zanety nkarpiowe, kulki sprzet jest drozszy i to tylko jest minusem, a tak po za ty to nie znam karpiarza ktory by sie zle wypowiadal na temat spiningistow, splawikowcow itp, a coraz czesciej sie slyszy o karpiarzach jacy to oni sa zil, a zanety karpiowe mowicie ze swinstwo, ale tych samych zanet stosujecie co my bo sa robione na tych samych bazach, tylko zapachy inne i wszystko co wrzucamy do wody jest w 100% biodegradalne, ja nie mam do was pretesji ze tak sie nastawiacie do karpia, ale troche tolerancji.
a i co do smakosza, nie zycze sobie zebys mnie nazywal trolem, troche kultory, tak sobie mozesz mowic do kolegow a nie do mnie!!!!!!!!!!!!
I o tym mówie. Juz niedługo nie bedzie sklepów dla "zwykłych" "niedzielnych" wedkarzy bo to po prostu bedzie nieopłacalne. Bedą liczyć sie tylko karpiarze bo na nich bedzie mozna zarobić.
ja tez nie słyszałem ,zeby karpiarz źle sie wypowiadał na temat spiningisty czy spławikowca ale tez wielokrotnie słyszałem, jacy to "oni" są wspaniali, no kill, catch and relase, a spławikowcy zabieraja ryby. Jaki to "oni" mają sprzęt bo "spławikowiec" to "byle czym" połowi, a "on" musi mieć specjalistyczny sprzęt, zanęty, przynęty, itd., itp. Krótko mówiąc: przerost formy nad treścią.
No i zanety. Sam, na własne patrzały widziałem jak "łowca okazów" miał na łowisku 3(trzy) wiadra kukurydzy, pellet, kulki i inne "cuda". Co prawda przyjechał na cały weekend ale... Dla porównania, ja przez ten sam weekend nad tą samą wodą zużyłem 4kg "firmówki". I tu mi powiedz co szybciej ulegnie biodegradacji: moje 4 kg firmówki czy 50 kg kuku? Tyle.
Widziałem swoje i wiem swoje.W naszym kole często są organizowane maratony karpiowe. Setki, setki kilogramów różnego "syfu" jest wrzucane do wody i nikt mi nie wmówi, ze to nie ma wpływu na wodę.Nikt mi nie wmówi, że "niedzielny" wędkarz bardziej zasyfi wodę niż karpiarz. Karp to chwast, a karpiarze to... ofiary komercji na których żerują firmy sprzedające różne "cuda" i zarabiające na nich. Kiedyś był podział na: spiningista i niespiningista, dziś : karpiarz i reszta "pospulstwa" bo "Łowcy okazów" to "elyta". Taka niestety jest o Was , karpiarze prawda.Wywyższacie się i traktujecie innych "z góry" dlatego nie dziwcie się, że ludzie Was nie lubią. Pozdrawiam prawdziwych wędkarzy.
Widzisz jak to łatwo rzucać sloganami: On miał 50 kilo ( ważyłeś czy jak ) kuku - a wyrzucił wszystko? Poza tym jak te 50kg na łowisko dotaszczyć ? Kulki, pellet i inne cuda- przecież też tego do wody nie wyrzucił. Już nawet nie wspomnę o tych setkach kilogramów - " syfu " . A myślisz, że ta Twoja firmówka to już taki świeży produkt? Widziałeś w zanętach zmielone słone paluszki, krakersy i inne batony czy inne " super świeże " odpadki z cukierni? Ja widziałem. Ludzie nie zjedli, odleżało swoje gdzieś na półce ale rybki zjedzą... albo i nie zjedzą tych staroci.
Dlaczego tak cały czas żeby nie powiedzieć ale " atakujesz " Karpiarzy? Czy ja kiedykolwiek lub inny Karpiarz tu na forum lub gdzieś indziej wyśmiewałem się z czyjejś wędki, kołowrotka czy żyłki lub powiedziałem, że tylko C&R a reszta to dno? " a spławikowcy zabieraja ryby. Jaki to "oni" mają sprzęt bo "spławikowiec" to "byle czym" połowi, a "on" musi mieć specjalistyczny sprzęt, zanęty, przynęty, itd., itp. Krótko mówiąc: przerost formy nad treścią." - to Twoje słowa a nie moje. Nigdy żadnego wędkarza nie traktowałem z góry lub jako " gorszy wędkarz " a wręcz przeciwnie - na każde pytanie zadane przez priv staram się rzetelnie i w miarę posiadanej wiedzy odpowiedzieć lub przynajmniej wskazać sposób postępowania. Nie lubię jak wkłada mi się w usta słowa których nigdy nie powiedziałem : pospólstwo, "elyta"...Ty mam wrażenie masz swoją wizję karpiarza ale ona jest moim zdaniem bardzo spaczona.Pozdrawiam JK
Moim zdaniem zarybianie karpiem jest ok--ale tylko w stawiku przy domu jeśli ktoś lubi mieć syf w swojej wodzie ale zarybiać jeziora tym szkodnikiem i jeszcze do tego innymi nieszczęściami typu tołpygi amury czy japońce to już jest totalne nieszczęście.Wiemy wszyscy co się stało z setkami jezior gdzie wpuszczono te obce gatunki--tak wytrzebiono naszego żółtka,sandacza ,itd,itp.Pozdrawiam WSZYSTKICH WŁODARZY PZW.A do nas wędkarzy prośba walczmy gdzie się da i jak się da nie pozwólmy niszczyć naszych wód.No i oczywiście połamani kijków tych karpiowych też.
Jeszcze tylko dodam morze coś o skandynawach tam za wpuszczenie karpia do jeziora można trafić za kratki w Australii i USA zresztą też.Oni już zajażyli co znaczy obecność obcych gatunków w wodach.
Jeszcze tylko dodam morze coś o skandynawach tam za wpuszczenie karpia do jeziora można trafić za kratki w Australii i USA zresztą też.Oni już zajażyli co znaczy obecność obcych gatunków w wodach.
Bo tam są mądrzy ludzie, a Polakowi zanim nie przyp....sz to nie zrozumie,że głupi. Tak samo z ACTA. Obudzili się z ręka w nocniku. Jeszcze troche i to samo bedzie z karpiami. Tylko troszkę czasu i debile sami się obudza. Na razie jest za duże lobby: producenci , hodowcy ale czas pokaże jak bardzo się mylili.
Linek69 dobrze napisałeś. Przydałoby się więcej takich ludzi: madrych i wiedzących w czym rzecz, a nie oczy karpiem zarośnięte. Ciekawe, czy karpiarze te swoje "okazy" zabierają do łóżka zamiast żon czy kochanek bo co poniektórzy to tacy fanatycy, że bym się nie zdziwił jakby tak było.
.Ty mam wrażenie masz swoją wizję karpiarza ale ona jest moim zdaniem bardzo spaczona.Pozdrawiam JK Tak, mam swoją wizje karpiarza. Widzę to co dzieje się nad wodą. Widzę pianę w pyskach karpiarzy jak sie dowiadują, że nie będzie zarybiania świnią. Widziałem piane w pyskach karpiarzy jak przywieźli "tylko" 20 szt. świń po ok. 15 kg. Dlaczego tak mało? Dlaczego takie małe? Kol. Linek69 dobrze zauważył, że karp powinien być tylko w przydomowych "oczkach" albo w całkowicie zamknietych zbiornikach, a nie w każdej wodzie. To co teraz się dzieje to jest chore. Chorzy są ludzie, którzy wpuszczają to świństwo do wody i chorzy są Ci, którzy tego się domagają. Tyle. Pozdrawiam.
Jeszcze tylko dodam morze coś o skandynawach tam za wpuszczenie karpia do jeziora można trafić za kratki w Australii i USA zresztą też.Oni już zajażyli co znaczy obecność obcych gatunków w wodach.
Bo tam są mądrzy ludzie, a Polakowi zanim nie przyp....sz to nie zrozumie,że głupi. Tak samo z ACTA. Obudzili się z ręka w nocniku. Jeszcze troche i to samo bedzie z karpiami. Tylko troszkę czasu i debile sami się obudza. Na razie jest za duże lobby: producenci , hodowcy ale czas pokaże jak bardzo się mylili.
Linek69 dobrze napisałeś. Przydałoby się więcej takich ludzi: madrych i wiedzących w czym rzecz, a nie oczy karpiem zarośnięte. Ciekawe, czy karpiarze te swoje "okazy" zabierają do łóżka zamiast żon czy kochanek bo co poniektórzy to tacy fanatycy, że bym się nie zdziwił jakby tak było.
CześćWięcej luzu:-)To ostatnie zdanie zupełnie jest niepotrzebne. Ja tam mówię wyraźnie, że wolę dziewczynki jak ryby w łóżeczku ;-)A Ty zabrałeś do łóżeczka tego szczupaczka :-) Bo to jakiś chyba nawet nieletni okaz ;-)Zauważ, że w USA i w Australii te ryby się rozmnożyły na skalę zdecydowanie za dużą niż to przewidywano. W Polsce karp rozmnaża się sporadycznie ( nie mówię tu o specjalnych ośrodkach ).JK
Do loko9099 jak następnym razem założysz posta na temat naszego koła ! Zaznacz że ma pojawić się tylko na stronie koła ! Inaczej powodujesz niepotrzebne sprzeczki lubiane przez pasjonatów tej strony .Generalnie łowię tylko na spinning ale uważam że zarybianie karpiem małych łowisk typu nasz staw jest jak najbardziej właściwe .I zgadzam się z postem smakosz
Płacić i zarybiać.Lepiej zjeść złowionego karpia niż kupionego w sklepie.Większa satysfakcja.Tym bardzie kiedy składki pochodzą z dobrowolnych opłat na zarybianie .Nie chcę dyskryminować karpiarzy i spławikowców .Łówmy zgodnie z przepisani i własna etyką
Nienawidzę karpia!! Jak widzę jak do pięknej wody sie wpuszcza to badziewie to aż mnie skręca! Nie mam nic przeciwko łowcom "okazów" ale niech sobie łowia na swoich wodach z dala od "normalnych" zbiorników. U nas w okręgu katowickim na niektórych zbiornikach wprowadzono górny wymiar. Nóż się w kieszeni otwiera! Nie zrobili górnego wymiaru ochronnego dla szczupaka, leszcza ale dla tego chwasta!!! No i jak się tu nie denerwować?? Dlatego nie ma mojej akceptacji dla wieprza i nigdy nie będzie.Jest to gatunek obcy dla naszych wód i taki powinien pozostać.PRECZ Z KARPIEM
JKarp, takich szczupaczków miałem ok 40-50 w jeden dzień. Na robaczka mi się wieszały :) Zdjęcie "na szybko" fonikiem zrobione na wodzie gdzie łapska nie położyło jeszcze PZW i nie wpuściło uwielbianego przez Was karpia.Dziki stawik kilkuhektarowy ze szczupakiem, pięknym linem i złotym karasiem i ani jednej świni!
Nienawidzę karpia!! Jak widzę jak do pięknej wody sie wpuszcza to badziewie to aż mnie skręca! Nie mam nic przeciwko łowcom "okazów" ale niech sobie łowia na swoich wodach z dala od "normalnych" zbiorników. U nas w okręgu katowickim na niektórych zbiornikach wprowadzono górny wymiar. Nóż się w kieszeni otwiera! Nie zrobili górnego wymiaru ochronnego dla szczupaka, leszcza ale dla tego chwasta!!! No i jak się tu nie denerwować?? Dlatego nie ma mojej akceptacji dla wieprza i nigdy nie będzie.Jest to gatunek obcy dla naszych wód i taki powinien pozostać.PRECZ Z KARPIEM
JKarp, takich szczupaczków miałem ok 40-50 w jeden dzień. Na robaczka mi się wieszały :) Zdjęcie "na szybko" fonikiem zrobione na wodzie gdzie łapska nie położyło jeszcze PZW i nie wpuściło uwielbianego przez Was karpia.Dziki stawik kilkuhektarowy ze szczupakiem, pięknym linem i złotym karasiem i ani jednej świni!
CześćKiedyś już to mówiłem: niech ktoś odważny spróbuje wprowadzić wymiar ochronny górny na sandacza, szczupaka,lina, leszcza, suma - ja bardzo chętnie podpiszę petycję. Tylko musi być człowiekiem odważnym bo jak ktoś dowie się, że lin powyżej np 40cm już jest za duży do zabrania to może zacząć strzelać do pomysłodawcy :-)No i super, że masz taką wodę gdzie są takie ryby tylko fotki jakoś hm ... no za maleństwo na fotkę ;-)JK
JKarp może i za małe na fotkę ale na naszych wodach bardzo rzadko można "spotkać" " takie "cuda" więc musiałem pamiątkowe strzelić. Wiadomo kiedy znowu zobaczę takie cudo? Zreszta slyszałem, ze PZW zaczęło się interesować tym zbiornikiem więc juz niedlugo koniec "eldorado".Może jeszcze nie w tym roku ale w przyszłym może być niewesoło. Życie...
http://www.youtube.com/watch?v=nrhjygl-dRw
Co jest takiego nadzwyczajnego na tym filmiku ? Że wpuścili kilkanaście większych karpi, które i tak zostaną złowione ? :)
HAHAHA wpuscili pare sztuk wiekszej chinszczyzny dwa lata temu, pewnie nawet tygodnia sie nie uchowala na tym stawie...
Tak wygląda zarybienie według PZW.:)
U mnie na zbiornikach też zawsze tak samo.Zamiast zarybić rodzimymi rybami,umożliwić (tym które nie zostaną zjedzone w pierwszym roku po zarybieniu) przystąpienie do tarła i naturalne rozprzestrzenianie się na inne zbiorniki ,to zarybiają co rok większymi dziwactwami.
Jeszcze kilka lat i plastikowe wpuszczą.:)
CześćWoda to łowisko specjalne Cicha Woda i dam sobie rękę odciąć, że nikt tych karpi nie zabrał.http://cichawoda.com.pl/?regulamin,8 JK
A wiecie dlaczego tak jest?
Nie miną jeszcze tydzień,jak toczyłam bój w tej sprawie w Kole.
Gospodarczy jest przekonany,że ludzie domagają się głównie karpia w wodzie.
A dlaczego tak myśli?
Ponieważ,znikoma ilość osób biorących udział w corocznym zebraniu, nie jest w stanie
Go przekonać do tego,że jest inaczej. Na zebraniu nie było nawet jednej osoby, która byłaby mi nieznana.
Ola może sobie mówić..., moje zdanie znają dobrze i uważają,że jest to tylko moje zdanie.
Niestety takie krotkowzroczne myslenie. U mnie "ci bardzo inteligentni" wymyslili czyszczenie rzeki na odcinku kilometra jesienia, powyciagali wszystkie zwalone drzewa z rzeki oraz zniszczyli kilka tam bobrow. Wszystkie miejscowki, schronienia ryb i miejsca tarlowe zostaly zniszczone, woda opadlo o 50-70cm... Na tym odcinku juz sie nie polowi w tym roku.
No ale "ci inteligentni" przeciez zarybia... szkoda ze ryba nie bedzie miala szans sie rozmnozyc, no ale jak by sama zaczela sie rozmnazac to czym te "biedne" PZW moglo by sie pochwalic???
A tak to zniszczyc tarliska i zarybiac, zarybiac, i doic wedkarzy...
Niestety takie krotkowzroczne myslenie. U mnie "ci bardzo inteligentni" wymyslili czyszczenie rzeki na odcinku kilometra jesienia, powyciagali wszystkie zwalone drzewa z rzeki oraz zniszczyli kilka tam bobrow. Wszystkie miejscowki, schronienia ryb i miejsca tarlowe zostaly zniszczone, woda opadlo o 50-70cm... Na tym odcinku juz sie nie polowi w tym roku.
No ale "ci inteligentni" przeciez zarybia... szkoda ze ryba nie bedzie miala szans sie rozmnozyc, no ale jak by sama zaczela sie rozmnazac to czym te "biedne" PZW moglo by sie pochwalic???
A tak to zniszczyc tarliska i zarybiac, zarybiac, i doic wedkarzy...
Ale teraz mają czysto i się nie pobrudzą,jak to panowie z zarządów w brudnych "portkach" w czasie łowienia.:)
Teraz bez ryb ale higienicznie i sterylnie.:)
Niestety takie krotkowzroczne myslenie. U mnie "ci bardzo inteligentni" wymyslili czyszczenie rzeki na odcinku kilometra jesienia, powyciagali wszystkie zwalone drzewa z rzeki oraz zniszczyli kilka tam bobrow. Wszystkie miejscowki, schronienia ryb i miejsca tarlowe zostaly zniszczone, woda opadlo o 50-70cm... Na tym odcinku juz sie nie polowi w tym roku.
No ale "ci inteligentni" przeciez zarybia... szkoda ze ryba nie bedzie miala szans sie rozmnozyc, no ale jak by sama zaczela sie rozmnazac to czym te "biedne" PZW moglo by sie pochwalic???
A tak to zniszczyc tarliska i zarybiac, zarybiac, i doic wedkarzy...
Ale teraz mają czysto i się nie pobrudzą,jak to panowie z zarządów w brudnych "portkach" w czasie łowienia.:)
Teraz bez ryb ale higienicznie i sterylnie.:)
Teraz jeszcze pewnie wpadna na pomysl zeby karpia, amura lub inne chinskie swinstwo tam wpuscic hehehe
Nie mam pewności ale doszły mnie słuchy że u mnie na zalew pójdą pstrągi (Nowość 2012:)).
Latem przy upałach to tam będzie zupa z pstrąga.:) O tarle to te ryby tam nawet co marzyć nie mają.
Jednak tak jak napisałem póki co to niepotwierdzone wiadomości,ale raczej nikt tego nie wymyślił więc coś w tym jest.
Nie mam pewności ale doszły mnie słuchy że u mnie na zalew pójdą pstrągi (Nowość 2012:)).
Latem przy upałach to tam będzie zupa z pstrąga.:) O tarle to te ryby tam nawet co marzyć nie mają.
Jednak tak jak napisałem póki co to niepotwierdzone wiadomości,ale raczej nikt tego nie wymyślił więc coś w tym jest.
hehehe niezle :)
U nas w kieleckim zarybili taka mala rzeczke pstragiem. Material zarybieniowy pozyskali z duzej rzeki o calkiem innej strukturze pokarmowej. Ile to bylo chwalenia ze wpuscili 20 czy 30 tys pstragow, teraz po kilku latach okazalo sie ze wszytkie pstragi skarlowacialy i ciezko cos wyciagnac wiekszego niz 20cm :) Ps. w tym samym czasie w trakcie remontu drogi zostaly zniszczone tarliska na tej rzeczce, czy ktos pomyslal zeby je odbudowac? a po co...
A mi najbardziej podoba sie zakaz połowu karpia po zarybieniu tak a zeby jeszcze bardziej zgłodniał i na wiosne po kilku pierwszych ciepłych dniach z 500 wpuszczonych sztuk zostaje 5.
Zastanawiam sie tylko czy to głupota czy celowe działanie mające na celu napełnienie zamrażarek przez osoby wtajemniczone. Dlaczego nie można wprowadzić zakazu zabierania karpia a nie łowienia. Jakby się troche pokłuły i nauczyły ostrożności to odsetek ocalałych byłby zdecydowanie większy.
Dodam jeszcze że opiekunem zbiornika nie jest moje koło.
Kiedyś u mnie spółka rybacka zarybiała karpiem 1-2kg. Wpuścili to w jednym końcu jeziora i zakaz połowy karpia przez mc, a parę dni po zarybieniu te karpie na sieci wyciągali i sprzedawali. buhahaha
kolego 89krzysztof jak myslisz ze te karpie juz zniknely z tego zbiornika to sie mylisz i jak myslisz ze takie karpie wyrosniete jest tak latwo zlapac to jeszcze bardziej sie mylisz, a moze wam tak przeszkadza zarybianie karpiem bo nie umiecie zlapac duzego karpia, karpie sa rybami bardzo inetligetnymi i czy wiekszy karp tym bardziej ostrozny, a w wodach polski nie zagraza rodzimym gatunkom ryb, tak samo lin kopie w dnie jak karp, wiec oba zmieniaja poniekat struktore dna, ale do lina nikt o to pretesji nie ma a na karpia sie rzucacie jak by mial wyprzec rodzime ryby, w polsce karp sie nie utrzyma, niedlugo po tarle caly narybek zdycha, bo jest za zimno, polska to nie stany.sa ludzie jeszcze w polsce co chca zarybien karpiem bo chca lowic wielkie ryby a nie tylko splawiczek 2,5g i ploteczki ich ambicje sa wieksze, wiec prosze nie czepiajcie sie karpiarzy, do was sie nikt nie czepia, ze spiningujecie, czy siedzicie ze splawikiem, albo koszyczkiem nad woda, wiec szanujcie nas karpiarzy tak samo jak my was.dzieki i pozdrowienia dla wszystkich
mojm zdaniem to kolo bardzo dba o swoje zbiorniki i wedkarzy i w polsce takich ludzi tylko ze swieca szukac, w mojej okolicy zbiorniki nie wygladaja tak wspaniale jak tam, jedynie zbiornik opoczno jest dosc dobrze dorybiany, ale to zasluga prezesa ze sa tam ryby bo piotrkow nie szaleje z rybami, tylko szkoda ze te rybki sa male i jest tyle kusoli i na zywca siaty stawiaja.tak jestescie bojowo nastawieni na karpie, zapraszam na zbiornik miedzna murowana tam macie mnustwo ryby rodzimej, np leszcza co sie rozplenil do takjiej ilosci ze sa go tam miliony i wszystko po 15cm, dobrze ze suma troche wpuscili to moze za kilka lat wytlucze troche tego chwasta.
Jezeli to lowisko specjalne to fajnie ze zarybiaja czym sobie wlasciciele zarzycza ale to male bajorko ze tak malo na flimie bylo widac tej ryby. Prosze wyobrazic sobie jesienne zarybianie wiekszego zbiornika gdzie jednorazowo wpuszcza sie 1500-1800kg karpia roznego nie koniecznie wyrosnietego.To nie za bardzo moznaby zastosowac taka metode wpuszczania ryby
Kolego loko9099 z Twojego postu wywnioskowałam,że jesteś typowo wędkarzem karpiowym,
prawdopodobnie przestrzegasz zasad C&R dlatego nie dziwi mnie Twoja reakcja na posty powyżej.
Jednak,w naszych wodach karp bardzo często traktowany jest jak ryba typowo konsumpcyjna,
a stawy po zarybieniu karpiem przypominają centralę rybną z nową dostawą.
Nie jestem przeciwnikiem całkowitego zakazu wpuszczania karpia do zbiorników, jednak nie może
być w ten sposób, że karp jest główną rybą do zarybień.
Tu jest też moim zdaniem odpowiedź,również na problem karłowacenia ryb innych gatunków,
gdyż z braku tzw "nowej krwi" dochodzi do rozmnażania wsobnego,z czego wynika późniejsze karłowacenie ryb.
Brak w wodzie ryb z rodzaju drapieżników, również ma duży wpływ na potomstwo, gdyż słabsze osobniki nie są eliminowane.
Wiem jak wygląda karp o wadze 10kg i wiem jak traktują te ryby typowi "karpiarze" C&R.
Pozdrawiam
a u mnie jest tak: staw 15 ha co miesiąc zarybienia karpiami po 2 kg 300 kg na staw potem sa naloty cały staw obstawiony 2-3 dni i rybą odłowiona dokumentnie........nafutrowany staw
Płacić i zarybiać.Lepiej zjeść złowionego karpia niż kupionego w sklepie.Większa satysfakcja.
Powinnam napisać :
Nie jestem zwolennikiem całkowitego zakazu wpuszczania karpia...
sorki
kolezanka roxsolo, ja nie mowie o wpuszczaniu do lowisk tylko karpi, uwarzam ze powinny byc wszystki gatunki ryb i wszystkimi sie powinno zarybiac.
bernard59 jesli chodzi o wieksze zbiorniki to prosze ci zobacz sobie filmik z zarybiania zbiornika zalew w janowie lubelskim i wlasnie duzym karpiem zarybiaja dosc duza wode i bardzo duza iloscia karpia.
oczywiscie ja nie jestem za zakazami polowu karpi zaraz po zarybjeniu, powinno sie je polawiac ale powinien byc zakas zabierania ich na okres 2miesiecy.
a jesli chodzi o glupi kometarz kolegi smakosza, z mojego kola co wstyd sie przyznac, jak by wszyscy mieli podejscie takie jak ty do tematu ryb to mogli by zlikwidowac kola bo by byly bezsesowne, z ludzmi takimi nic sie nie utrzyma nawet 5cm piskorek, dobrze ze w tym kraju jest jeszcze paru sportowcow, ludzi uczciwych i rzetelnych, ktorzy jak moga tak sie staraja zeby w naszych wodach jeszcze cos plywalo.
pozdrawiam
o ja pierdole co to za jacyś pieprzeni amatorzy,nie humanitarnie było to zrobione,widać było jak te karpie sie męczyły.....
tak mowisz, niech bedzie, a wpuszczanie ryb przez werza jest humanitarne tak?
A ja jestem za całkowitym zakazem wpuszczania świni zwanej rybą, karpia do jakichkolwiek wód!!
To jest chwast, gatunek obcy, który należy całkowicie wyeliminować z naszych wód. Karpiarze jak chcą to niech maja "swoje" zbiorniki gdzie będą się podniecać wieprzem ale wynocha z reszty łowisk!
Znam łowiska gdzie nie było nigdy karpia, były za to inne , "nasze" ryby. Po przejęciu zbiorników przez PZW zaczęło się wpuszczanie świniaka. Mało tego, "karpiarze" domagali się wpuszczenia większych sztuk. Obecnie na niektórych jest tylko karp, a woda przypomina zieloną breję ale za to są karpie, a o innej rybie można zapomnieć.
Cyt. "W wielu krajach jest uważany za szkodnika. W Polsce karp stanowi 80% zarybień wód otwartych. Budzi to duże kontrowersje, gdyż karp jest gatunkiem obcym i ma niekorzystny wpływ na zbiornik, do którego jest wpuszczany (zamulenie wody oraz degradacja dna zbiornika wodnego)."
Posłuchaj trolu zbiornik w Opocznie zarybiany jest karpiem właśnie po to.Nikt nie oczekuje ,że te ryby będą tam jeszcze za 10,15 lat.Owszem zostanie pare większych sztuk i tyle.A jak jesteś takim pro elo karpiowcem to nie bulwersuj się tylko wypad nad zalew sulejowski.Tam masz masę dużych karpi.Jedź,łów i nie dyskutuj.
A ja jestem za całkowitym zakazem wpuszczania świni zwanej rybą, karpia do jakichkolwiek wód!!
To jest chwast, gatunek obcy, który należy całkowicie wyeliminować z naszych wód. Karpiarze jak chcą to niech maja "swoje" zbiorniki gdzie będą się podniecać wieprzem ale wynocha z reszty łowisk!
Znam łowiska gdzie nie było nigdy karpia, były za to inne , "nasze" ryby. Po przejęciu zbiorników przez PZW zaczęło się wpuszczanie świniaka. Mało tego, "karpiarze" domagali się wpuszczenia większych sztuk. Obecnie na niektórych jest tylko karp, a woda przypomina zieloną breję ale za to są karpie, a o innej rybie można zapomnieć.
Cyt. "W wielu krajach jest uważany za szkodnika. W Polsce karp stanowi 80% zarybień wód otwartych. Budzi to duże kontrowersje, gdyż karp jest gatunkiem obcym i ma niekorzystny wpływ na zbiornik, do którego jest wpuszczany (zamulenie wody oraz degradacja dna zbiornika wodnego)."
CześćPozostawię to bez komentarza ale czasem pomyśl zanim napiszesz ;-) Poza tym gdybyś mniej się zacietrzewił pewnie doczytałbyś, że Cicha Woda to łowisko specjalne.Nie wierzę, że są takie zbiorniki gdzie jest tylko karp, ponieważ nawet na łowiskach specjalnych ( nie kałużach 100 x 100m ) są praktycznie wszystkie nasze gatunki ryb. JK
Ty nie wierzysz, a ja znam takie gdzie został tylko lub prawie tylko karp. Wody totalnie zniszczone przez "łowców" okazów i przez PZW. Przez PZW bo wpuszcza świnie gdzie tylko popadnie bo "karpiarze nie maja gdzie łowić" (bidulki) i przez samych łowców okazów, którzy wpieprzają do wody setki kilogramów przeróżnego syfu rzekomo mającego zwabić duże sztuki.
Nie lubię, nie lubiłem i nie będę lubił świni zwanej rybą: KARPIA!!
Ostatnio nawet zauważyłem, że nie ma już wędkarzy. Są karpiarze i cała reszta i to jest chore. Sklepy przekształcają się pod karpiarzy, łowiska pod karpiarzy. Niedługo nie bedzie wędkarstwa tylko bedzie karpiarstwo. Nie będzie PZW tylko PZK. To się zaczyna chore robić o ile już nie jest.
Dlatego powtórzę jeszcze raz: karpie, miesiarze i łowcy świń wypad nad swoje wody. Wara od reszty wód!!! .
CześćNa całe szczęście nie TY decydujesz i mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie czy ja mogę łowić na wodzie PZW czy nie :-)Czy ja jako Karpiarz mam mam powiedzieć tak jak Ty jeśli przyjedzie ktoś ze spławikówką na łowisko specjalne? Więcej tolerancji...A co do sklepów, że poszerzają asortyment dla Karpiarzy to ja się bardzo cieszę. Jeszcze kilka lat temu w każdym sklepie były zanęty, woblery, blaszki różnego rodzaju, kołowrotki i wędki ale kupić coś z prawdziwego zdarzenia - kulki, żyłki, PVA, haczyki, materiały do budowania zestawów graniczyło z cudem. Ktoś w końcu zauważył, że na Karpiarzu też można zarobić i to wcale nie małe pieniądze.Janusz JKarp
kolega JKarp ma calkowita racje, a wydaje mi sie ze firmy wedkarskie jeszcze wiecej zarabjaja na karpiarzach niz na niedzielnych wedkarzach, bo poprostu zanety nkarpiowe, kulki sprzet jest drozszy i to tylko jest minusem, a tak po za ty to nie znam karpiarza ktory by sie zle wypowiadal na temat spiningistow, splawikowcow itp, a coraz czesciej sie slyszy o karpiarzach jacy to oni sa zil, a zanety karpiowe mowicie ze swinstwo, ale tych samych zanet stosujecie co my bo sa robione na tych samych bazach, tylko zapachy inne i wszystko co wrzucamy do wody jest w 100% biodegradalne, ja nie mam do was pretesji ze tak sie nastawiacie do karpia, ale troche tolerancji.
a i co do smakosza, nie zycze sobie zebys mnie nazywal trolem, troche kultory, tak sobie mozesz mowic do kolegow a nie do mnie!!!!!!!!!!!!
A wiecie dlaczego tak jest?
Nie miną jeszcze tydzień,jak toczyłam bój w tej sprawie w Kole.
Gospodarczy jest przekonany,że ludzie domagają się głównie karpia w wodzie.
A dlaczego tak myśli?
Ponieważ,znikoma ilość osób biorących udział w corocznym zebraniu, nie jest w stanie
Go przekonać do tego,że jest inaczej. Na zebraniu nie było nawet jednej osoby, która byłaby mi nieznana.
Ola może sobie mówić..., moje zdanie znają dobrze i uważają,że jest to tylko moje zdanie.
Nie tylko w twoim kole jest tak.
A jest tak bo koledzy którzy krzyczą że PZW to tacy nie tacy, dewastują łowiska i takie tam. Na takich zebraniach nie bywają. Często tez nasze sprzeciwy czy propozycje nie docierają wyżej, bo zarząd koła ma inne zdanie od nas jak też za mało nas było na zebraniu by brać to wogóle pod uwagę.
Dobrym rozwiązaniem by było, jak koła z danej miejscowości/powiatu; miejskie jak i przy zakładowe, zbierały się razem na walnym zebraniu. Wspólnie uzgodniły plan zagospodarowania łowisk na ich terenie. Podjęły uchwałę i dopiero z tym do Okręgu.
Teraz widzę,że literkę ł połknęłam :)
Arturze...
Czy uważasz,że lepszym rozwiązaniem jest Walne między Kołami niż z wędkarzami?
Czy Koła mają uchwalać między sobą, bez głosu wędkarzy ?
Bo teraz nie rozumiem.
Roxola, nie zrozumiałaś mnie.
Mi chodziło, że po zebraniach w kołach powiatu, najpierw powinny być organizowane walne zebranie kół powiatu. Tam wspólnie uzgodniły plan zagospodarowania łowisk na ich terenie. Podjęły uchwałę i dopiero z tym do Okręgu.
Ufając że delegaci do tego zebrania będą godnie reprezentować dane koło i przedstawią to co zostało ustalone na zebraniu w kole.
Takie zjednoczenie kół PZW w danym powiecie, a dokładniej ich członków.
Roxola, nie zrozumiałaś mnie.
Mi chodziło, że po zebraniach w kołach powiatu, najpierw powinny być organizowane walne zebranie kół powiatu. Tam wspólnie uzgodniły plan zagospodarowania łowisk na ich terenie. Podjęły uchwałę i dopiero z tym do Okręgu.
Ufając że delegaci do tego zebrania będą godnie reprezentować dane koło i przedstawią to co zostało ustalone na zebraniu w kole.
Takie zjednoczenie kół PZW w danym powiecie, a dokładniej ich członków.
Zapytaj najpierw swego prezesa o co chodzi z tymi delegatami na walne sprawozdawczo-wyborcze zarządu okręgu a dopiero później się wypowiadaj. Nie dziwię się, że ZO nie jest zainteresowany współpracą z wami jako stowarzyszeniem skoro nawet nie macie poparcia z macierzystego koła.
kolega JKarp ma calkowita racje, a wydaje mi sie ze firmy wedkarskie jeszcze wiecej zarabjaja na karpiarzach niz na niedzielnych wedkarzach, bo poprostu zanety nkarpiowe, kulki sprzet jest drozszy i to tylko jest minusem, a tak po za ty to nie znam karpiarza ktory by sie zle wypowiadal na temat spiningistow, splawikowcow itp, a coraz czesciej sie slyszy o karpiarzach jacy to oni sa zil, a zanety karpiowe mowicie ze swinstwo, ale tych samych zanet stosujecie co my bo sa robione na tych samych bazach, tylko zapachy inne i wszystko co wrzucamy do wody jest w 100% biodegradalne, ja nie mam do was pretesji ze tak sie nastawiacie do karpia, ale troche tolerancji.
a i co do smakosza, nie zycze sobie zebys mnie nazywal trolem, troche kultory, tak sobie mozesz mowic do kolegow a nie do mnie!!!!!!!!!!!!
I o tym mówie. Juz niedługo nie bedzie sklepów dla "zwykłych" "niedzielnych" wedkarzy bo to po prostu bedzie nieopłacalne. Bedą liczyć sie tylko karpiarze bo na nich bedzie mozna zarobić.
ja tez nie słyszałem ,zeby karpiarz źle sie wypowiadał na temat spiningisty czy spławikowca ale tez wielokrotnie słyszałem, jacy to "oni" są wspaniali, no kill, catch and relase, a spławikowcy zabieraja ryby. Jaki to "oni" mają sprzęt bo "spławikowiec" to "byle czym" połowi, a "on" musi mieć specjalistyczny sprzęt, zanęty, przynęty, itd., itp. Krótko mówiąc: przerost formy nad treścią.
No i zanety. Sam, na własne patrzały widziałem jak "łowca okazów" miał na łowisku 3(trzy) wiadra kukurydzy, pellet, kulki i inne "cuda". Co prawda przyjechał na cały weekend ale...
Dla porównania, ja przez ten sam weekend nad tą samą wodą zużyłem 4kg "firmówki". I tu mi powiedz co szybciej ulegnie biodegradacji: moje 4 kg firmówki czy 50 kg kuku? Tyle.
Widziałem swoje i wiem swoje.W naszym kole często są organizowane maratony karpiowe. Setki, setki kilogramów różnego "syfu" jest wrzucane do wody i nikt mi nie wmówi, ze to nie ma wpływu na wodę.Nikt mi nie wmówi, że "niedzielny" wędkarz bardziej zasyfi wodę niż karpiarz. Karp to chwast, a karpiarze to... ofiary komercji na których żerują firmy sprzedające różne "cuda" i zarabiające na nich. Kiedyś był podział na: spiningista i niespiningista, dziś : karpiarz i reszta "pospulstwa" bo "Łowcy okazów" to "elyta". Taka niestety jest o Was , karpiarze prawda.Wywyższacie się i traktujecie innych "z góry" dlatego nie dziwcie się, że ludzie Was nie lubią.
Pozdrawiam prawdziwych wędkarzy.
Cześć
Widzisz jak to łatwo rzucać sloganami: On miał 50 kilo ( ważyłeś czy jak ) kuku - a wyrzucił wszystko? Poza tym jak te 50kg na łowisko dotaszczyć ? Kulki, pellet i inne cuda- przecież też tego do wody nie wyrzucił. Już nawet nie wspomnę o tych setkach kilogramów - " syfu " . A myślisz, że ta Twoja firmówka to już taki świeży produkt? Widziałeś w zanętach zmielone słone paluszki, krakersy i inne batony czy inne " super świeże " odpadki z cukierni? Ja widziałem. Ludzie nie zjedli, odleżało swoje gdzieś na półce ale rybki zjedzą... albo i nie zjedzą tych staroci.
Dlaczego tak cały czas żeby nie powiedzieć ale " atakujesz " Karpiarzy? Czy ja kiedykolwiek lub inny Karpiarz tu na forum lub gdzieś indziej wyśmiewałem się z czyjejś wędki, kołowrotka czy żyłki lub powiedziałem, że tylko C&R a reszta to dno? " a spławikowcy zabieraja ryby. Jaki to "oni" mają sprzęt bo "spławikowiec" to "byle czym" połowi, a "on" musi mieć specjalistyczny sprzęt, zanęty, przynęty, itd., itp. Krótko mówiąc: przerost formy nad treścią." - to Twoje słowa a nie moje. Nigdy żadnego wędkarza nie traktowałem z góry lub jako " gorszy wędkarz " a wręcz przeciwnie - na każde pytanie zadane przez priv staram się rzetelnie i w miarę posiadanej wiedzy odpowiedzieć lub przynajmniej wskazać sposób postępowania. Nie lubię jak wkłada mi się w usta słowa których nigdy nie powiedziałem : pospólstwo, "elyta"...Ty mam wrażenie masz swoją wizję karpiarza ale ona jest moim zdaniem bardzo spaczona.Pozdrawiam JKszkoda gadac, nie ma poco sobie nerwow szarpac, juz nigdy sie nie udziele na tym forum. pozdrawiam
Moim zdaniem zarybianie karpiem jest ok--ale tylko w stawiku przy domu jeśli ktoś lubi mieć syf w swojej wodzie ale zarybiać jeziora tym szkodnikiem i jeszcze do tego innymi nieszczęściami typu tołpygi amury czy japońce to już jest totalne nieszczęście.Wiemy wszyscy co się stało z setkami jezior gdzie wpuszczono te obce gatunki--tak wytrzebiono naszego żółtka,sandacza ,itd,itp.Pozdrawiam WSZYSTKICH WŁODARZY PZW.A do nas wędkarzy prośba walczmy gdzie się da i jak się da nie pozwólmy niszczyć naszych wód.No i oczywiście połamani kijków tych karpiowych też.
CześćJa nie w temacie: jak poprawić mojego posta żeby nie był taki rozjechany?JK
Jeszcze tylko dodam morze coś o skandynawach tam za wpuszczenie karpia do jeziora można trafić za kratki w Australii i USA zresztą też.Oni już zajażyli co znaczy obecność obcych gatunków w wodach.
Jeszcze tylko dodam morze coś o skandynawach tam za wpuszczenie karpia do jeziora można trafić za kratki w Australii i USA zresztą też.Oni już zajażyli co znaczy obecność obcych gatunków w wodach.
Bo tam są mądrzy ludzie, a Polakowi zanim nie przyp....sz to nie zrozumie,że głupi. Tak samo z ACTA. Obudzili się z ręka w nocniku. Jeszcze troche i to samo bedzie z karpiami. Tylko troszkę czasu i debile sami się obudza. Na razie jest za duże lobby: producenci , hodowcy ale czas pokaże jak bardzo się mylili.
Linek69 dobrze napisałeś. Przydałoby się więcej takich ludzi: madrych i wiedzących w czym rzecz, a nie oczy karpiem zarośnięte.
Ciekawe, czy karpiarze te swoje "okazy" zabierają do łóżka zamiast żon czy kochanek bo co poniektórzy to tacy fanatycy, że bym się nie zdziwił jakby tak było.
.Ty mam wrażenie masz swoją wizję karpiarza ale ona jest moim zdaniem bardzo spaczona.Pozdrawiam JK
Tak, mam swoją wizje karpiarza. Widzę to co dzieje się nad wodą. Widzę pianę w pyskach karpiarzy jak sie dowiadują, że nie będzie zarybiania świnią. Widziałem piane w pyskach karpiarzy jak przywieźli "tylko" 20 szt. świń po ok. 15 kg. Dlaczego tak mało? Dlaczego takie małe?
Kol. Linek69 dobrze zauważył, że karp powinien być tylko w przydomowych "oczkach" albo w całkowicie zamknietych zbiornikach, a nie w każdej wodzie.
To co teraz się dzieje to jest chore. Chorzy są ludzie, którzy wpuszczają to świństwo do wody i chorzy są Ci, którzy tego się domagają. Tyle. Pozdrawiam.
Jeszcze tylko dodam morze coś o skandynawach tam za wpuszczenie karpia do jeziora można trafić za kratki w Australii i USA zresztą też.Oni już zajażyli co znaczy obecność obcych gatunków w wodach.
Bo tam są mądrzy ludzie, a Polakowi zanim nie przyp....sz to nie zrozumie,że głupi. Tak samo z ACTA. Obudzili się z ręka w nocniku. Jeszcze troche i to samo bedzie z karpiami. Tylko troszkę czasu i debile sami się obudza. Na razie jest za duże lobby: producenci , hodowcy ale czas pokaże jak bardzo się mylili.
Linek69 dobrze napisałeś. Przydałoby się więcej takich ludzi: madrych i wiedzących w czym rzecz, a nie oczy karpiem zarośnięte.
Ciekawe, czy karpiarze te swoje "okazy" zabierają do łóżka zamiast żon czy kochanek bo co poniektórzy to tacy fanatycy, że bym się nie zdziwił jakby tak było.
CześćWięcej luzu:-)To ostatnie zdanie zupełnie jest niepotrzebne. Ja tam mówię wyraźnie, że wolę dziewczynki jak ryby w łóżeczku ;-)A Ty zabrałeś do łóżeczka tego szczupaczka :-) Bo to jakiś chyba nawet nieletni okaz ;-)Zauważ, że w USA i w Australii te ryby się rozmnożyły na skalę zdecydowanie za dużą niż to przewidywano. W Polsce karp rozmnaża się sporadycznie ( nie mówię tu o specjalnych ośrodkach ).JK
Do loko9099 jak następnym razem założysz posta na temat naszego koła ! Zaznacz że ma pojawić się tylko na stronie koła ! Inaczej powodujesz niepotrzebne sprzeczki lubiane przez pasjonatów tej strony .Generalnie łowię tylko na spinning ale uważam że zarybianie karpiem małych łowisk typu nasz staw jest jak najbardziej właściwe .I zgadzam się z postem
smakosz Płacić i zarybiać.Lepiej zjeść złowionego karpia niż kupionego w sklepie.Większa satysfakcja.Tym bardzie kiedy składki pochodzą z dobrowolnych opłat na zarybianie .Nie chcę dyskryminować karpiarzy i spławikowców .Łówmy zgodnie z przepisani i własna etyką
Przemol34 co Ty taki agresywny?
Przemol34 co Ty taki agresywny?
Nienawidzę karpia!! Jak widzę jak do pięknej wody sie wpuszcza to badziewie to aż mnie skręca!
Nie mam nic przeciwko łowcom "okazów" ale niech sobie łowia na swoich wodach z dala od "normalnych" zbiorników. U nas w okręgu katowickim na niektórych zbiornikach wprowadzono górny wymiar. Nóż się w kieszeni otwiera! Nie zrobili górnego wymiaru ochronnego dla szczupaka, leszcza ale dla tego chwasta!!! No i jak się tu nie denerwować?? Dlatego nie ma mojej akceptacji dla wieprza i nigdy nie będzie.Jest to gatunek obcy dla naszych wód i taki powinien pozostać.PRECZ Z KARPIEM
JKarp, takich szczupaczków miałem ok 40-50 w jeden dzień. Na robaczka mi się wieszały :) Zdjęcie "na szybko" fonikiem zrobione na wodzie gdzie łapska nie położyło jeszcze PZW i nie wpuściło uwielbianego przez Was karpia.Dziki stawik kilkuhektarowy ze szczupakiem, pięknym linem i złotym karasiem i ani jednej świni!
Dla mnie takie zarybianie to bezsens.
Przemol34 co Ty taki agresywny?
Nienawidzę karpia!! Jak widzę jak do pięknej wody sie wpuszcza to badziewie to aż mnie skręca!
Nie mam nic przeciwko łowcom "okazów" ale niech sobie łowia na swoich wodach z dala od "normalnych" zbiorników. U nas w okręgu katowickim na niektórych zbiornikach wprowadzono górny wymiar. Nóż się w kieszeni otwiera! Nie zrobili górnego wymiaru ochronnego dla szczupaka, leszcza ale dla tego chwasta!!! No i jak się tu nie denerwować?? Dlatego nie ma mojej akceptacji dla wieprza i nigdy nie będzie.Jest to gatunek obcy dla naszych wód i taki powinien pozostać.PRECZ Z KARPIEM
JKarp, takich szczupaczków miałem ok 40-50 w jeden dzień. Na robaczka mi się wieszały :) Zdjęcie "na szybko" fonikiem zrobione na wodzie gdzie łapska nie położyło jeszcze PZW i nie wpuściło uwielbianego przez Was karpia.Dziki stawik kilkuhektarowy ze szczupakiem, pięknym linem i złotym karasiem i ani jednej świni!
CześćKiedyś już to mówiłem: niech ktoś odważny spróbuje wprowadzić wymiar ochronny górny na sandacza, szczupaka,lina, leszcza, suma - ja bardzo chętnie podpiszę petycję. Tylko musi być człowiekiem odważnym bo jak ktoś dowie się, że lin powyżej np 40cm już jest za duży do zabrania to może zacząć strzelać do pomysłodawcy :-)No i super, że masz taką wodę gdzie są takie ryby tylko fotki jakoś hm ... no za maleństwo na fotkę ;-)JK
Proponuje zarybić psim chujem.Nikt nie wie co to za gatunek..czy jest pod ochroną czy nie,jakie są limity i wymiary.Satysfakcjonujące rozwiązanie.
Proponuje zarybić psim chujem.Nikt nie wie co to za gatunek..czy jest pod ochroną czy nie,jakie są limity i wymiary.Satysfakcjonujące rozwiązanie.
Bardzo nieładnie.
JKarp może i za małe na fotkę ale na naszych wodach bardzo rzadko można "spotkać" " takie "cuda" więc musiałem pamiątkowe strzelić. Wiadomo kiedy znowu zobaczę takie cudo? Zreszta slyszałem, ze PZW zaczęło się interesować tym zbiornikiem więc juz niedlugo koniec "eldorado".Może jeszcze nie w tym roku ale w przyszłym może być niewesoło. Życie...