Reklama
  • rygiel2011-05-09 18:12:17

    WSPOMNIENIE (2)

    Lato 62-go roku było bardzo gorące nie tylko z względu na aurę, ale i z racji wrażeń, jakie z sobą niosło.

    Zaledwie parę dni temu dostałem swoją pierwszą prawdziwą wędkę a już czekała mnie następna niespodzianka a było to tak.

    ·         Idziesz dziś po zmroku na rosówki to nałap dużo, bo w sobotę będą potrzebne-raczej rozkazał niż zapytał dziadek no cóż mus to mus z dziadkiem dyskusji nie było.

    Piątek dzień, jak co dzień Tata wrócił z pracy i je obiad na ogrodzie pod orzechem dziadek wyszedł z domu na ogród i stojąc swoim zwyczajem z rękoma w kieszeni powiedział chłopaki jutro pobudka 2,00 jedziemy nad Pilicę.

    Całą noc nie mogłem zasnąć a czas niemiłosiernie mi się dłużył. Wreszcie zaraz po północy wstałem i zacząłem poraz nie wiadomo który przeglądać swoje szpargały w obawie żeby niedaj Boże czegoś nie zapomnieć .Wkrótce wstał dziadek i ojciec. Teraz już tylko 20-min pieszo do Pruszkowskiej stacji P.K.P. 30-min do dworca zachodniego,60-min z zachodniego do Warki i 30-min spacerku z wszystkimi manelami nad rzekę. Wreszcie jest jeszcze większa i piękniejsza niż byłem w stanie sobie wyobrazić.Piękna,kręta i tajemnicza, kiedy ją poraz pierwszy zobaczyłem wiedziałem już, że z tą rzeką nigdy się nie rozstanę, że zawsze będę nad nią wracał, jeżeli tylko czas mi na to pozwoli to po prostu była moja rzeka moja Pilica.

    Dziadek z ojcem zbroją swoje ciężkie bambusy a ja już siedzę na starej urwanej główce i próbuję złowić żywca, ale co może zdziałać chłopak, który łowił tylko karaski na gliniankach.

    Rzeka uczy pokory

    Z pomocą jak zwykle przyszedł dziadek znalazł mi miejsce za krzakiem gdzie nurt zwalniał i zawracał tworząc spokojne zakole o głębokości około dwóch metrów. Ledwo zarzuciłem zestaw z czerwonym robaczkiem na haczyku a już spławik odjechał troszkę w stronę nurtu i majestatycznie się zanurzył.Zaciołem natychmiast,wedka wygięła się w pałąk a terkotka kołowrotka jazgocze jak oszalała. Chwytam delikatnie za żyłkę żeby wyhamować jej odjazd -O kurcze parzy!!! Zsuwam rękaw flanelowej koszuli na dłoń i próbuję jeszcze raz no udało się teraz już mogę skorzystać z kołowrotka. Powoli doprowadzam rybę do brzegu jest to leszcz,piękny,złoty leszcz i jak dla mnie wtedy olbrzymi(całe62cm)nawet dziadek pokiwał z uznaniem głową, co niezmiernie rzadko mu się zdarzało. Tym czasem dzwonek na bambusie dziadka leciutko zadzwonił a potem oszalał.Dziadek łowił na groch zakładał zazwyczaj dwa ziarnka grochu na haczyk nr4 do tego żyłka Gorzowska 0,35 i ołowiana pląba odlewana w łyżce stołowej 180g,stawiał ten zestaw na szczycie główki w warkoczu a ja z tatą dokładnie wiedzieliśmy ze jak dziadek ma branie to na pewno nie jest to płotka.

    Tak było i tym razem ryba szła w poprzek rzeki lekko pod prąd ciągnąc za sobą tą ołowianą pląbę.Dziadek cicho pogwizdując wpierw delikatnie ją wyhamował a potem rozpoczął mozolny hol i nareszcie jest. To brzana 97cm,była przepiękna,mięsiste wargi z małymi wąsikami, śliczne oczy patrzące z jakimś wielkim smutkiem i walcowate zielonkawo-złote ciało z czerwonymi płetwami.

    Dziadek popatrzył na lerzacą w trawie rybę popatrzył na mnie,wyjoł jej haczyk z pyska wziął ją na ręce i powiedział:Ona jest stara i ja jestem stary, ale oboje chcemy jeszcze trochę pożyć i wypuścił rybę do rzeki.

    Bardzo głęboko wryły się słowa dziadka w moje serce i do dnia dziśejszego ryb małych i bardzo dużych nie zabieram. Wieczorem wracaliśmy z ryb w znakomitych nastrojach.

    Dziadek złowił jeszcze trzy brzany, ale już o połowę mniejsze,dwa jaże i dwa leszcze.

    Tata cztery świnki i dwa grube klenie. Ja swojego leszcza i kilka pięknych gruntowych płoci.

    Strasznie przykro było mi rozstawać się z Pilicą, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem ze wkrótce ją zobaczę,

     

  • DM 101 2011-05-09 18:41:13

    Przepiękna opowieść I oczywiście 5.pozDrawiaM

  • withanight88 2011-05-09 19:17:06

    Ciekawy materiał na artykuł, nie lepiej zamiescic na swoim blogu ?

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-09 21:06:49

    Mam wrażenie ze wszyscy nasi dziadkowie się znali...

  • Reklama
  • Krzys7654 2011-05-14 22:11:37

    Piękne, aż łezka się w oku kręci :) Szkoda że teraz nie można tak na pilicy połowić :(



Reklama
Reklama