Kłusownik za głośno cieszył się z łupu. Usłyszeli go policjanci. Krzyczał i tańczył, w ten sposób okazał swoje ogromne zadowolenie z udanego połowo ryb. Sęk w tym, że łowił nielegalnie. Jego krzyki i tańce sprowadziły mu na głowę policjantów i strażników miejskich. Policjanci z Karlina zatrzymali mieszkańca gminy Karlino, który dokonywał nielegalnego połowu ryb - troci wędrownej. Mundurowi, podczas prowadzonej obserwacji nad rzeką Parsęta, zauważyli mężczyznę, który na zastawioną sieć rybacką dokonywał połowu ryb będących w okresie ochronnym. - Mężczyzna, kiedy sprawdzał swoją sieć, a ta okazała się pełna troci, wpadł w stan euforyczny - relacjonują policjanci. - Na miejscu cieszył się i tańczył. Stan, w którym znajdował się sprawca, uśpił jego czujność. Szybka reakcja policjantów i strażników doprowadziła do zatrzymania mężczyzny na gorącym uczynku. W zastawionej sieci funkcjonariusze ujawnili 4 sztuki troci i 6 sztuk innych ryb. Zatrzymany kłusownik - gdy euforia już mu przeszła - usłyszał zarzuty nielegalnego odłowu ryb szlachetnych - łososia i troci wędrownej.
Raczej wątpię aby ów tancerz oglądał kraty dłużej niż 48 godzin ? W tym kraju , żeby za kłusownictwo dostać sanki to trzeba ostro do tego narozrabiać .
Akty prawne w obecnej postaci wręcz namawiają do kłusownictwa. Zasądzane są grzywny w wysokości 200zł . Kłusownikowi uda się kilka razy - sprzeda to co ukradł więc te 200zł może sobie spokojnie "wliczyć w koszta". kara za kłusownictwo w postaci dwustuzłotowego mandatu nie jest żadną karą i z pewnością taki stan rzeczy nie odstraszy złodzieja. Wystarczyłoby gdyby taki sąd przemnożył ilość kilogramów złowionych ryb przez cenę za kilogram danego gatunku. Niejednokrotnie w siatach są potężne pieniądze, dlaczego zatem traktuje się kłusowników tak pobłażliwie a ich wyczyny uznaje się za "znikomą szkodliwość społeczną" skoro wartość ryb znacznie przewyższa kwotę 200zł.
To pytanie odbija się echem od dłuższego czasu. I co z tego..... . Pozdrawiam.
Akty prawne w obecnej postaci wręcz namawiają do kłusownictwa. Zasądzane są grzywny w wysokości 200zł . Kłusownikowi uda się kilka razy - sprzeda to co ukradł więc te 200zł może sobie spokojnie "wliczyć w koszta". kara za kłusownictwo w postaci dwustuzłotowego mandatu nie jest żadną karą i z pewnością taki stan rzeczy nie odstraszy złodzieja. Wystarczyłoby gdyby taki sąd przemnożył ilość kilogramów złowionych ryb przez cenę za kilogram danego gatunku. Niejednokrotnie w siatach są potężne pieniądze, dlaczego zatem traktuje się kłusowników tak pobłażliwie a ich wyczyny uznaje się za "znikomą szkodliwość społeczną" skoro wartość ryb znacznie przewyższa kwotę 200zł.
To pytanie odbija się echem od dłuższego czasu. I co z tego..... .
Pozdrawiam.
Nie słyszałem nigdy o wyroku sądowym dla kłusownika popełniającego przestępstwo z użyciem narzędzi kłusowniczych (rybackich), który byłby na kwotę 200 zł. Przeważnie sąd zasądza mu koszta sądowe, przepadek sprzętu, nawiązki i odszkodowania.
Kłusownik za głośno cieszył się z łupu. Usłyszeli go policjanci.
Krzyczał i tańczył, w ten sposób okazał swoje ogromne zadowolenie z udanego połowo ryb. Sęk w tym, że łowił nielegalnie. Jego krzyki i tańce sprowadziły mu na głowę policjantów i strażników miejskich.
Policjanci z Karlina zatrzymali mieszkańca gminy Karlino, który dokonywał nielegalnego połowu ryb - troci wędrownej.
Mundurowi, podczas prowadzonej obserwacji nad rzeką Parsęta, zauważyli mężczyznę, który na zastawioną sieć rybacką dokonywał połowu ryb będących w okresie ochronnym. - Mężczyzna, kiedy sprawdzał swoją sieć, a ta okazała się pełna troci, wpadł w stan euforyczny - relacjonują policjanci. - Na miejscu cieszył się i tańczył.
Stan, w którym znajdował się sprawca, uśpił jego czujność. Szybka reakcja policjantów i strażników doprowadziła do zatrzymania mężczyzny na gorącym uczynku. W zastawionej sieci funkcjonariusze ujawnili 4 sztuki troci i 6 sztuk innych ryb. Zatrzymany kłusownik - gdy euforia już mu przeszła - usłyszał zarzuty nielegalnego odłowu ryb szlachetnych - łososia i troci wędrownej.
http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20121114/BIALOGARD/121119733
Teraz to będzie tańczący za kratami .
Żeby wszyscy kłusole byli takimi idiotami to nie było by problemem ich wyłapać ;) Niestety to jakiś wyjątek.
Teraz to będzie tańczący za kratami .
Raczej wątpię aby ów tancerz oglądał kraty dłużej niż 48 godzin ? W tym kraju , żeby za kłusownictwo dostać sanki to trzeba ostro do tego narozrabiać .
He he dobre:) co za głupek:)
Jędrek , chyba że by kłusował na stawie prokuratora .
A ten pod wpływem chyba tak tańcował ....
Akty prawne w obecnej postaci wręcz namawiają do kłusownictwa. Zasądzane są grzywny w wysokości 200zł . Kłusownikowi uda się kilka razy - sprzeda to co ukradł więc te 200zł może sobie spokojnie "wliczyć w koszta".
kara za kłusownictwo w postaci dwustuzłotowego mandatu nie jest żadną karą i z pewnością taki stan rzeczy nie odstraszy złodzieja. Wystarczyłoby gdyby taki sąd przemnożył ilość kilogramów złowionych ryb przez cenę za kilogram danego gatunku. Niejednokrotnie w siatach są potężne pieniądze, dlaczego zatem traktuje się kłusowników tak pobłażliwie a ich wyczyny uznaje się za "znikomą szkodliwość społeczną" skoro wartość ryb znacznie przewyższa kwotę 200zł.
To pytanie odbija się echem od dłuższego czasu. I co z tego..... .
Pozdrawiam.
Akty prawne w obecnej postaci wręcz namawiają do kłusownictwa. Zasądzane są grzywny w wysokości 200zł . Kłusownikowi uda się kilka razy - sprzeda to co ukradł więc te 200zł może sobie spokojnie "wliczyć w koszta".
kara za kłusownictwo w postaci dwustuzłotowego mandatu nie jest żadną karą i z pewnością taki stan rzeczy nie odstraszy złodzieja. Wystarczyłoby gdyby taki sąd przemnożył ilość kilogramów złowionych ryb przez cenę za kilogram danego gatunku. Niejednokrotnie w siatach są potężne pieniądze, dlaczego zatem traktuje się kłusowników tak pobłażliwie a ich wyczyny uznaje się za "znikomą szkodliwość społeczną" skoro wartość ryb znacznie przewyższa kwotę 200zł.
To pytanie odbija się echem od dłuższego czasu. I co z tego..... .
Pozdrawiam.
Nie słyszałem nigdy o wyroku sądowym dla kłusownika popełniającego przestępstwo z użyciem narzędzi kłusowniczych (rybackich), który byłby na kwotę 200 zł. Przeważnie sąd zasądza mu koszta sądowe, przepadek sprzętu, nawiązki i odszkodowania.
No i już taki kłusownik jest notowany , a następnym razem to już recydywa i może pójść odsiedzieć .
Dokładnie przez takich idiotów tych pięknych stworzeń coraz mniej!!
Tych idiotów powinni w tych siatkach którymi kłusowali zawiesić na drzewie i dać ich "pod opiekę" wędkarzy ;)
Gratulacje dla służb, które zatrzymały kłusola :) długo się nie nacieszył:)
Co za jołop :)Żeby każdy z nich był tak pusty jak ten :)
Na miejscu cieszył się i tańczył, bo na szybko przeliczył ile wina za to kupi.
Tępić takich jak insekty.