Do 90 zł? są takie w ogóle? potrzebujesz czegoś lekkiego,med fast a w tej kasie ciężko...ewentualnie używka-x-fine dragon millenium 2-12,konger troker....choć też wychodzą za ramki kasy.
Niekoniecznie używany jeżeli zaakceptujesz mniej znaną czy polecaną markę ... np. mikado lub jaxon, których to zwolennicy na tym forum są.
Sam ostatnio z myślą o lekkim spinie (i ograniczonym budżecie) zakupiłem jaxona ferox
i już jest po pierwszych testach czyli połowiłem nim troszkę, okonki i okonie szarpie :-)
Jak ma być mega budżetowo to chyba warto wydać niewielką kasę na coś takiego: http://allegro.pl/cormoran-i-cor-four-spin-225-12g-wobler-gratis-i5041156933.html
Nie wiem czy porównanie szkła czyli cormoran do węgla czyli jaxon ferox ma jakikolwiek sens ... chyba, że budżetowy. To na pewno dwa zupełnie różne wędziska. I żeby nie było, że jakiegoś tam producenta preferuję to nadmienić chciałbym, że np. żyłki jaxona są DD.
http://www.copino.pl/pl/p/WEDKA-MITCHELL-FLUID-SPINNING-2.70-m-5-15g/82165 dobra katapulta na smużaki sam takim kijaszkiem uczyłem się łowić klenie a cena śmieszna 115 zł dodam pełna wędka nie wklejka
Zgadzam się z Grzesiem (@kaban). Mała rzeka nie znaczy, że tylko małe ryby. Nie zaniżaj zbytnio ciężaru wędki. Wybierz coś w okolicy 5-15 gram. Nie wiem, czy można kupić coś poczciwego za niecałe 100 zł. Może postaraj się o drugą stówkę i wtedy kup coś przyzwoitego.
Nie wiem czy porównanie szkła czyli cormoran do węgla czyli jaxon ferox ma jakikolwiek sens ... chyba, że budżetowy. To na pewno dwa zupełnie różne wędziska. I żeby nie było, że jakiegoś tam producenta preferuję to nadmienić chciałbym, że np. żyłki jaxona są DD.
Nie wiem czemu mój wpis wziąłeś tak osobiście, bo wcale nie zamierzałem (i tego nie zrobiłem) porównywać tego szklaka do Jaxona Feroxa konkretnie, a jedynie przedstawiłem tanią alternatywę, do wszystkich poprzednich propozycji. Miało być tanio :) Dobry szklak nie jest zły;) A w zakładanym budżecie pewnie bardziej urazoodporny i równie dobrze spełniający swoje zadanie jak carbon. Powiedzmy sobie szczerze: jeśli kij w sklepie kosztuje 100 zł, (w hurcie pewnie połowę z tego) to ile kosztują jego "części składowe"? Czy można mieć wielkie wymagania odnośnie jakości w tym segmencie cenowym? Równie dobrze można połowić 30-40% tańszym szklakiem. Waga podobna, komponenty pewnie te same, a jeszcze na kilka przynęt zostaje ;)
p.s. zaczynając wędkować we wczesnych latach 80-tych, pod koniec tychże "dorobiłem" się leciutkiego teleskopowego szklaka produkcji czeskiej dł. 280 cm i cw do 15 g. Z powodu ubogiej oferty sklepowej i zasobności portfela, kij ten z powodzeniem służył w spinningowych połowach okoni, szczupaków i boleni. I choć okazów nie połowiłem (brakowało doświadczenia, umiejętności, dobrych wabików i częstej bytności nad wodą) to ani 60 cm szczupak, ani 50 cm boleń nie zrobiły na nim wielkiego wrażenia.
Witam
Polecam koledze wędkę konger tiger cross max do 18 gram.
Wprawdzie jest to wklejanka, ale łowię nią na Odrze najczęściej na obrotówki oraz małe woblery klenie na przelewach i dobrze sobie radzi.
Wędka występuje w długościach 2.7 m i 2.4 m. Cena kilka złotych przekracza budżet. Ale na serwisach aukcyjnych można trafić długość 2.4 m poniżej 100 zł.
Ze zdjęć i opisu wygląda, że to nie jest wklejka i polecany m.in. na klenie (jak pewnie i 150 innych modeli różnych marek). Za takie pieniądze chyba warto samemu sprawdzić... Wiadomo, że każdemu podejdzie inny kij...
Stinger Perch Spin 2,4metra i ciężar wyrzutowy 3-15 gram. Cena śmieszna bo właśnie około 90zł
Problem w tym, że 240cm na klenie trochę przykrótka, moim zdaniem 270cm to absolutne minimum, a optymalnie 300cm.
Zgadzam się w całej rozciagłości sprawy. Tez lowie na niedużych i średnich rzekach spinningi do 2,7 m a 2,75 to absolutny max, nawet przez myśl mi nie przechodzi by m potrzebował dłuższego wędziska.
Zgadzam się, na małą rzeczkę, a o wędzisko na taką pytał Andrzej, wystarczy 270-tka, zagalopowałem się trochę z tą 300-tką, ale to z myślą o podaniu przynęty z większej odległości pod nawis gałęzi lub nabrzeżnych krzaków.
Zaczynałem onegdaj od krótkich spinningów 1,65-1,95 (mam je dotychczas jako zabytki), później diametralnie zmieniłem upodobania na długie wędziska 3,0-3,6, ale ostatnio schodzę właśnie do 2,70. Po doświadczeniach uznałem tę długość dla siebie za optymalną. Z 300-tek pozostawiłem w swoim arsenale tylko dwie, biegunowo różne - paprochówkę 300/1-10 i trociówkę 300/10-40. Dwie pośrednie zeszły na 270/3-14 i 270/5-25.
Człowiek uczy się całe życie ;-)
Tak jak piszesz Aleksandrze człowiek uczy sie całe życie. Pisząc że uzywam krótszych wedzis nie wykluczam tym całkowicie użycia dłuższego kija. Wiele tu zależy od warunków łowiska jak i upodobań własnych oraz techniki jaką wybierze dany wędkarz. Najwazniejsze nie zamykać się całkiem na początku a decyzje podjąć na podstawie doświadczeń praktycznych.
Czy mógłby ktoś polecić wędkę do 90zł pod małe klenie, na małą rzeczkę? Przynęty to małe woblery, smużaki i obrotówki 0 i 1.
Do 90 zł? są takie w ogóle? potrzebujesz czegoś lekkiego,med fast a w tej kasie ciężko...ewentualnie używka-x-fine dragon millenium 2-12,konger troker....choć też wychodzą za ramki kasy.
Niekoniecznie używany jeżeli zaakceptujesz mniej znaną czy polecaną markę ... np. mikado lub jaxon, których to zwolennicy na tym forum są.
Sam ostatnio z myślą o lekkim spinie (i ograniczonym budżecie) zakupiłem jaxona ferox
i już jest po pierwszych testach czyli połowiłem nim troszkę, okonki i okonie szarpie :-)
Chodzi mi o coś na co w miarę fajnie połowię klenie, nie wielkie ale zawsze coś. Mam wędkę która niestety nie obsłuży smużaków.
Ja tylko dodam,że mała rzeczka to nie znaczy małe klenie bo zdarzyło mi się złowić klenia 46cm z siurka o szerokości niespełna dwu metrów.
Wędka jeżeli ma być nowa to j.w.
Jak ma być mega budżetowo to chyba warto wydać niewielką kasę na coś takiego: http://allegro.pl/cormoran-i-cor-four-spin-225-12g-wobler-gratis-i5041156933.html
Nie wiem czy porównanie szkła czyli cormoran do węgla czyli jaxon ferox ma jakikolwiek sens ... chyba, że budżetowy. To na pewno dwa zupełnie różne wędziska. I żeby nie było, że jakiegoś tam producenta preferuję to nadmienić chciałbym, że np. żyłki jaxona są DD.
http://www.copino.pl/pl/p/WEDKA-MITCHELL-FLUID-SPINNING-2.70-m-5-15g/82165 dobra katapulta na smużaki sam takim kijaszkiem uczyłem się łowić klenie a cena śmieszna 115 zł dodam pełna wędka nie wklejka
Zgadzam się z Grzesiem (@kaban). Mała rzeka nie znaczy, że tylko małe ryby. Nie zaniżaj zbytnio ciężaru wędki. Wybierz coś w okolicy 5-15 gram. Nie wiem, czy można kupić coś poczciwego za niecałe 100 zł. Może postaraj się o drugą stówkę i wtedy kup coś przyzwoitego.
Bardzo ciekawa propozycja Marcina (@chudynb2). Niewiele dołożysz, a wędzisko powinno sprostać Twoim potrzebom.
Nie wiem czy porównanie szkła czyli cormoran do węgla czyli jaxon ferox ma jakikolwiek sens ... chyba, że budżetowy. To na pewno dwa zupełnie różne wędziska. I żeby nie było, że jakiegoś tam producenta preferuję to nadmienić chciałbym, że np. żyłki jaxona są DD. Nie wiem czemu mój wpis wziąłeś tak osobiście, bo wcale nie zamierzałem (i tego nie zrobiłem) porównywać tego szklaka do Jaxona Feroxa konkretnie, a jedynie przedstawiłem tanią alternatywę, do wszystkich poprzednich propozycji. Miało być tanio :) Dobry szklak nie jest zły;) A w zakładanym budżecie pewnie bardziej urazoodporny i równie dobrze spełniający swoje zadanie jak carbon. Powiedzmy sobie szczerze: jeśli kij w sklepie kosztuje 100 zł, (w hurcie pewnie połowę z tego) to ile kosztują jego "części składowe"? Czy można mieć wielkie wymagania odnośnie jakości w tym segmencie cenowym? Równie dobrze można połowić 30-40% tańszym szklakiem. Waga podobna, komponenty pewnie te same, a jeszcze na kilka przynęt zostaje ;)
p.s. zaczynając wędkować we wczesnych latach 80-tych, pod koniec tychże "dorobiłem" się leciutkiego teleskopowego szklaka produkcji czeskiej dł. 280 cm i cw do 15 g. Z powodu ubogiej oferty sklepowej i zasobności portfela, kij ten z powodzeniem służył w spinningowych połowach okoni, szczupaków i boleni. I choć okazów nie połowiłem (brakowało doświadczenia, umiejętności, dobrych wabików i częstej bytności nad wodą) to ani 60 cm szczupak, ani 50 cm boleń nie zrobiły na nim wielkiego wrażenia.
Witam
Polecam koledze wędkę konger tiger cross max do 18 gram.
Wprawdzie jest to wklejanka, ale łowię nią na Odrze najczęściej na obrotówki oraz małe woblery klenie na przelewach i dobrze sobie radzi.
Wędka występuje w długościach 2.7 m i 2.4 m. Cena kilka złotych przekracza budżet. Ale na serwisach aukcyjnych można trafić długość 2.4 m poniżej 100 zł.
A czy wędka CORMORAN I-COR FOUR SPIN 225/12g to wklejka? Czy sprawdzi się podczs łowienia na smużaki?
Ze zdjęć i opisu wygląda, że to nie jest wklejka i polecany m.in. na klenie (jak pewnie i 150 innych modeli różnych marek). Za takie pieniądze chyba warto samemu sprawdzić... Wiadomo, że każdemu podejdzie inny kij...
Dziękuję za odpowiedz.
Stinger Perch Spin 2,4metra i ciężar wyrzutowy 3-15 gram. Cena śmieszna bo właśnie około 90zł
Używka Konger Iri Lucky - ja nie znam nic bardziej sensownego w cenie około 100zł.
Stinger Perch Spin 2,4metra i ciężar wyrzutowy 3-15 gram. Cena śmieszna bo właśnie około 90zł Problem w tym, że 240cm na klenie trochę przykrótka, moim zdaniem 270cm to absolutne minimum, a optymalnie 300cm.
Ja łowię na niedużych rzekach i właśnie kijami 2,4 i 2,7 a trójka jest tu zbędna.
Zgadzam się w całej rozciagłości sprawy. Tez lowie na niedużych i średnich rzekach spinningi do 2,7 m a 2,75 to absolutny max, nawet przez myśl mi nie przechodzi by m potrzebował dłuższego wędziska.
Zgadzam się, na małą rzeczkę, a o wędzisko na taką pytał Andrzej, wystarczy 270-tka, zagalopowałem się trochę z tą 300-tką, ale to z myślą o podaniu przynęty z większej odległości pod nawis gałęzi lub nabrzeżnych krzaków.
Zaczynałem onegdaj od krótkich spinningów 1,65-1,95 (mam je dotychczas jako zabytki), później diametralnie zmieniłem upodobania na długie wędziska 3,0-3,6, ale ostatnio schodzę właśnie do 2,70. Po doświadczeniach uznałem tę długość dla siebie za optymalną. Z 300-tek pozostawiłem w swoim arsenale tylko dwie, biegunowo różne - paprochówkę 300/1-10 i trociówkę 300/10-40. Dwie pośrednie zeszły na 270/3-14 i 270/5-25.
Człowiek uczy się całe życie ;-)
Tak jak piszesz Aleksandrze człowiek uczy sie całe życie. Pisząc że uzywam krótszych wedzis nie wykluczam tym całkowicie użycia dłuższego kija. Wiele tu zależy od warunków łowiska jak i upodobań własnych oraz techniki jaką wybierze dany wędkarz. Najwazniejsze nie zamykać się całkiem na początku a decyzje podjąć na podstawie doświadczeń praktycznych.