Ja do łódki zrobiłem tak że w miarę płaski pojemnik (coś na kształt pudełka po butach) zalałem trochę betonem delikatnie ułożyłem kilka kamieni, kostki brukowej itp, najlepsze byłyby chyba kamienie granitowe bo są ciężkie, albo jakiś złom stalowy ja akurat nie miałem także użyłem innych. od góry śruba hakowa pełna zatopiona w betonie z nakrętkami i podkładkami metalowymi żeby się nie wyrwała. Inne opcje to zalać razem z linką kotwiczną albo poprostu obwiązać już gotową kotwicę. Potem można albo zostawić w formie albo ją rozwalić. Warto pomalować szkłem wodnym żeby beton nie chłonął wody. Mi tym sposobem z niezbyt dużego pudełka wyszła 30kg kotwica. Ostatecznie się utopiła ale to już inna historia i nie wina konstrukcja a zwykłej nieuwagi.
W starym garnku 1,5- 2 l (już nie pamiętam) zalałem betonem ( jak wyżej) z 10-tki pręta żebrowego zrobiłem V i przez dno garnka wystają po 4-5 cm wygięte na zewnątrz jako wąsy, nie wiem ile waży ale jest skuteczna, wiadomo przy dużym wietrze zawsze jest jakiś poślizg. To zależy jak duży ponton i jakie wysokie ma burty, wiadomo że należy dobrać ciężar kotwicy aby spełniała swoje zadanie.
Co mosz chopie za problem?! Poszukej na złomowisku jakiej ciężkiej tajli o łagodnych kształtach i mosz po sprawie. Przeca ci kolo za kunsek szyny nie policzy jak za złoto. Oszlifujesz kątówką coby nie dzirawiło pszycia, wywiercesz se dziura w szynie, założysz karabińczyk, może krętlik i bydziesz mioł kotwica jak cacy!
Przy średniej gęstości betonu, ta sama masa będzie trzy razy większa objętościowo.
Tiaaaaaaaaa. Tylko z jakiejś starszej. Może Wiatka? Bo w nowszych automatach te cegły są z betonu. A w Wiatkach były dość fajne kowadła! No i już miały otwory na linkę.
Najtańsza kotwica ok. 5 kg.: - kanisterek po płynie do spryskiwaczy napełniony piachem - linka z supermarketu Używam od lat - sprawdza się rewelacyjnie (2 sztuki mam na pontonie)
Jeśli chcesz cięższej, to jednak radzę kupić taką oblaną gumą (100-150 zł) w internecie
Kawałek szyny kolejowej z dziurką:-)Mało miejsca zajmuje, skupiona masa tylko z pozyskaniem może być trudniej... ale jak już się gdzieś wyszpera może być strzałem w dziesiątkę.
Najprostsza i moim zdaniem najtańsza to 5 l butelka wypełniona
żwirem.
Może i do małego pontonu by się mogła sprawdzić, nie wiem. Łódka 3.8m niewiele sobie robiła z ciągnięcia takiej butelki po dnie. Na ten rok sobie taką zrobię do spinningowania żeby ustawiała łódkę pod wiatr i spowalniała to fajnie będzie można obrzucać płynąc pomału z wiatrem, bez wiosłowania. Do zacumowania na pewno nie wystarczy :)
Dziękuję bardzo Koledzy . W pierwszej kolejności wybiorę się na złomowisko , jak tam nic nie znajdę to będę się bawił z doniczkami i betonem . Potrzebuję dwie kotwice po około 8-10 kg , w sklepie musiałbym zapłacić około 200 zł więc chyba warto trochę poszukać i pokombinować .
Koledzy po co szyna kolejowa? Lepsze są klocki hamulcowe od lokomotyw, mają już gotowy otwór. Kiedyś co druga łódka w mojej okolicy miała takie kotwice.
Dobrym, tanim i bardzo estetycznym rozwiązaniem jest kupno krążka do sztangi. Można dobrać sobie odpowiednią "gramaturę", a droższe krążki są ogumowane więc nie podrapią wnętrza łodzi. Dobrze przylegają do dna. Co więcej mają dziurę przez którą można przewiązać linkę. Krążek 5kg można kupić już za 17zł :)
Dobrym, tanim i bardzo estetycznym rozwiązaniem jest kupno krążka do sztangi. Można dobrać sobie odpowiednią "gramaturę", a droższe krążki są ogumowane więc nie podrapią wnętrza łodzi. Dobrze przylegają do dna. Co więcej mają dziurę przez którą można przewiązać linkę. Krążek 5kg można kupić już za 17zł :)
Też fajny pomysł , zwłaszcza , że ostatnio w Realu widziałem krążki 2kg za 4 zł . Jak to człowiek czasem potrzebuje bodźca do myślenia :)
Jeśli mogę się wtrącić to dodam kilka słów na temat krążków do sztangi. Swego czasu próbowałem stosować, ale nie sprawdziły się - nawet podczas średniego wiatru przesuwały się po dnie. :)
Ja stosuje kostkę brukową. 2 otwory przez które przeciągnąłem drut stalowy 5mm i zakręciłem z drugiej strony. Mam takie 2, z jednej i z 2 kostek. Łódź 4 m, i dopiero jak hula naprawdę spory wiatr trzeba założyć tą z 2 kostek. To była prowizorka kotwic na rufę, ale się sprawdza i nie zmieniam.
Mam też kotwice zakupioną na złomie z 3 prętów grubości 3-4 cm. Kosztowała mnie 10 zł.
Jondruś. Dyć chyba kapujesz, że wszystko, co ma obłe, regularne kształty, co jest płaskie, lekkie, to wszystko jest zaprzeczeniem kotwicy.
Liczy się masa i kształt. Weź se kąsek szyny, i kółko z żelaza o tej samej masie. Przeca wiadomo, co lepiej sie bedzie dna trzymało. A kostka brukowa... no może do kajaka na basenie kąpielowym by sie nadawała.
Kotwica do balonu będzie dobra jak będzie ważyła powyżej 8 kilogramów. Pomyśl - pojedziesz na Roszków i nieco powieje, a fala bedzie telepotać balonem.
To se i trelinkę możesz powiesić, a i tak będziesz zasuwał za wiatrem.
Moje kotwice robiłem sam. Pręt, blacha, kulki z łożyska. Każda ma po 4 kilo i trzymają mnie w miejscu nawet przy silnym wietrze. No ale to są kotwice "Danfortha".
A kostka brukowa... no może do kajaka na basenie kąpielowym by sie nadawała
Kedzio, jak bym nie używał, to bym nie pisał. Tak więc sprawdza się na
jeziorze o pow 65 ha i łódce 4 m długości. (specjalnie dla takich
niedowiarków jak ty zrobię fotę i wleję ją tu. Lecz nie jest to nić
pięknego, tylko tanie i sprawdzone)
Najpopularniejsze kotwice własnej roboty jakie widuję to zalane wiaderka 3-5l betonem z uszkiem z drutu.
Jeśli chodzi o ponton, to raczej stosuje się powlekane gumą bez ostrych rantów które mogą uszkodzić poszycie.
Jeśli
chodzi o kotwice z betonu, to można je jeszcze obrobić (przytrzeć) jak
beton stwardnieje, ale jeszcze nie wiąże na amen. (choć i wtedy da się
go jeszcze obrobić). Taką kotwicę możesz pokryć kilkoma warstwami
farby chlorokauczukowej, i nie powinna już kaleczyć pontonu. (Ja
proponował bym użyć jako formy doniczki plastikowej sześciokątnej, nie będzie tak podatna na toczenie się kwadraty i trójkąty bardziej się
sprawdzają ze względu na powierzchnię styku z podłożem i stabilność na nim)
Jeśli o mnie chodzi, to możesz nawet załatwić sobie starą gruszkę, co na budowę nie dojechała i beton w niej stwardniał. Ponoć beton i żelazo najlepiej trzyma.
Nie twierdzę, że nie! Nawet potwierdzam, że to prawda.
Można też zastosować stary wagon kolejowy zalany betonem.
Powodzenia życzę.
PS:
Od wagonu i od gruszki doradzam odkręcić koła, bo się może po twardym dnie toczyć.
A kostka brukowa... no może do kajaka na basenie kąpielowym by sie nadawała. To chyba twoje słowa, i kpina? Widzisz, jednak sprawdza się przy łódce i na jeziorze. ;-)
Spoko. Chyba wiesz co mówisz. Mnie to się sprawdza jedynie do kajaka na basenie w bezwietrzny dzień. Ale nie mówię, że kłamiesz. Już pisałem, że nawet trelinka może się sprawdzić. Albo stara betoniarka z pełnym bębnem.
Kedzio w którym to już temacie wylewasz swoje żale? Krytykujesz wszystko jak leci.......gorszy miesiąc, wypłata się nie zgadza, żona nie dała, czy o co do cholery chodzi? Człowieku, jeśli wszystko na tym forum ci nie pasuje to po prostu odejdź i nie męcz innych swoja obecnością.
Dziękuję bardzo Koledzy . W pierwszej kolejności wybiorę się na złomowisko , jak tam nic nie znajdę to będę się bawił z doniczkami i betonem . Potrzebuję dwie kotwice po około 8-10 kg , w sklepie musiałbym zapłacić około 200 zł więc chyba warto trochę poszukać i pokombinować .
Witam , Jedrula tu się trochę dziwię , wyśmiewasz drugiego że łowi na chłam bazarowy a sam kombinujesz z obciążeniem ze złomowiska czy doniczkami , ponton to nie łódka i można by powiedzieć że jest delikatniejszy , tak jak Sebastian napisał , potrzebujesz krążka od ciężarów , nie uszkodzi pontonu i jak sam zauważyłeś koszty nie są aż takie wielkie
Jeśli mogę się wtrącić to dodam kilka słów na temat krążków do sztangi. Swego czasu próbowałem stosować, ale nie sprawdziły się - nawet podczas średniego wiatru przesuwały się po dnie. :)
I tu jest jeszcze pytanie gdzie będziesz łowił , ja osobiście miałem na Wisłę granice 8 kg i czasami było mało , w tym roku mam dwie kostki metalowe , jedna waży około 11, 5 kg , dobrym pomysłem który podsunął mi kolega jest przymocowanie do drugiego końca linki plastikowej butelki , nigdy nie wiadomo co weźmie , obciążenie odwiązujesz i płyniesz za rybą , po wszystkim napływasz z powrotem i wszystko masz na miejscu , powodzenia
Dziękuję bardzo Koledzy . W pierwszej kolejności wybiorę się na złomowisko , jak tam nic nie znajdę to będę się bawił z doniczkami i betonem . Potrzebuję dwie kotwice po około 8-10 kg , w sklepie musiałbym zapłacić około 200 zł więc chyba warto trochę poszukać i pokombinować .
Witam , Jedrula tu się trochę dziwię , wyśmiewasz drugiego że łowi na chłam bazarowy a sam kombinujesz z obciążeniem ze złomowiska czy doniczkami , ponton to nie łódka i można by powiedzieć że jest delikatniejszy , tak jak Sebastian napisał , potrzebujesz krążka od ciężarów ,
nie uszkodzi pontonu i jak sam zauważyłeś koszty nie są aż takie wielkie
Pokaż mi gdzie wyśmiałem kogoś , iż łowi na sprzęt bazarowy i powiedz mi jeszcze co to ma wspólnego z kotwicą ze złomu albo odlana z betonu ? Jak zwykle Kolego poprawiasz mi humor .
Pokaż mi gdzie wyśmiałem kogoś , iż łowi na sprzęt bazarowy i powiedz mi jeszcze co to ma wspólnego z kotwicą ze złomu albo odlana z betonu ? Jak zwykle Kolego poprawiasz mi humor .
nie sprzęt a chłam bazarowy jaka to nazwałeś , wyczułem wtedy że inwestujesz w sprzęt z górnej pułki a tu szukasz jak najtańszych sposobów , dla mnie to trochę dziwne , powodzenia w wyborze obciążenia , a teraz panie Jędrula czas pakować kije i ruszyć na wodę , połamania
Dziwne , że szukam tańszej kotwicy bo inwestuję w drogi sprzęt ? Myślałem , że to oczywista oczywistość :) Zbieram na zestaw spiningowy Daiwy za 548 zł a mam ograniczony budżet , dlatego szukam taniego rozwiązania problemu kotwicy .
Jak widzisz trafiłeś w samo sedno ale nadal nie rozumiem Twojego zdziwienia . Rozumiem , że masz jakieś kompleksy a propos chłamu bazarowego , rozumiem też , że łowisz na tego typu sprzęt ale to Twój problem . Jeżeli chciałeś mnie sprowokować to Ci się nie udało , jak zwykle zresztą .
Som łowie na bazar szit. Nie zawsze, ale bywo. Jakoś mi to specjalnie nie ujmuje. :)
Ale oczywiście , że nie ujmuje . Nigdy nie klasyfikuje ludzi pod katem ile mają , na co łowią i jak ,tylko na mądrych i głupich . Jest jeszcze trzecia kategoria , niestety musiałbym zacytować dosłownie ale to wbrew regulaminowi .
Jeżeli ktoś ma jakiś pomysł na tanią i ciężką kotwicę to bardzo proszę o pomoc .
Ja do łódki zrobiłem tak że w miarę płaski pojemnik (coś na kształt pudełka po butach) zalałem trochę betonem delikatnie ułożyłem kilka kamieni, kostki brukowej itp, najlepsze byłyby chyba kamienie granitowe bo są ciężkie, albo jakiś złom stalowy ja akurat nie miałem także użyłem innych. od góry śruba hakowa pełna zatopiona w betonie z nakrętkami i podkładkami metalowymi żeby się nie wyrwała. Inne opcje to zalać razem z linką kotwiczną albo poprostu obwiązać już gotową kotwicę. Potem można albo zostawić w formie albo ją rozwalić. Warto pomalować szkłem wodnym żeby beton nie chłonął wody. Mi tym sposobem z niezbyt dużego pudełka wyszła 30kg kotwica. Ostatecznie się utopiła ale to już inna historia i nie wina konstrukcja a zwykłej nieuwagi.
Swego czasu,jeszcze w PRLu,odlewałem betonową w doniczce.Drobny piasek i sporo śrub metalowych.Oczko z grubego drutu.Do dziś przetrwała choć mam inne.
aha. oczywiście ten mój projekt to beton standardowo rozrobiony z piaskiem.
W starym garnku 1,5- 2 l (już nie pamiętam) zalałem betonem ( jak wyżej) z 10-tki pręta żebrowego zrobiłem V i przez dno garnka wystają po 4-5 cm wygięte na zewnątrz jako wąsy,
nie wiem ile waży ale jest skuteczna, wiadomo przy dużym wietrze zawsze jest jakiś poślizg.
To zależy jak duży ponton i jakie wysokie ma burty, wiadomo że należy dobrać ciężar kotwicy aby spełniała swoje zadanie.
Dzięki Panowie za cenne rady . Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś pomysły to bardzo proszę pisać .
Cześć :) Przeciwwaga z pralki automatycznej ....?
Jundruś! Kochany!
Co mosz chopie za problem?! Poszukej na złomowisku jakiej ciężkiej tajli o łagodnych kształtach i mosz po sprawie. Przeca ci kolo za kunsek szyny nie policzy jak za złoto. Oszlifujesz kątówką coby nie dzirawiło pszycia, wywiercesz se dziura w szynie, założysz karabińczyk, może krętlik i bydziesz mioł kotwica jak cacy!
Przy średniej gęstości betonu, ta sama masa będzie trzy razy większa objętościowo.
Tiaaaaaaaaa. Tylko z jakiejś starszej. Może Wiatka? Bo w nowszych automatach te cegły są z betonu. A w Wiatkach były dość fajne kowadła! No i już miały otwory na linkę.
Najprostsza i moim zdaniem najtańsza to 5 l butelka wypełniona żwirem.
Najtańsza kotwica ok. 5 kg.:
- kanisterek po płynie do spryskiwaczy napełniony piachem
- linka z supermarketu
Używam od lat - sprawdza się rewelacyjnie (2 sztuki mam na pontonie)
Jeśli chcesz cięższej, to jednak radzę kupić taką oblaną gumą (100-150 zł) w internecie
Kawałek szyny kolejowej z dziurką:-)Mało miejsca zajmuje, skupiona masa tylko z pozyskaniem może być trudniej... ale jak już się gdzieś wyszpera może być strzałem w dziesiątkę.
Najprostsza i moim zdaniem najtańsza to 5 l butelka wypełniona żwirem.
Może i do małego pontonu by się mogła sprawdzić, nie wiem. Łódka 3.8m niewiele sobie robiła z ciągnięcia takiej butelki po dnie. Na ten rok sobie taką zrobię do spinningowania żeby ustawiała łódkę pod wiatr i spowalniała to fajnie będzie można obrzucać płynąc pomału z wiatrem, bez wiosłowania. Do zacumowania na pewno nie wystarczy :)
Dziękuję bardzo Koledzy . W pierwszej kolejności wybiorę się na złomowisko , jak tam nic nie znajdę to będę się bawił z doniczkami i betonem . Potrzebuję dwie kotwice po około 8-10 kg , w sklepie musiałbym zapłacić około 200 zł więc chyba warto trochę poszukać i pokombinować .
Koledzy po co szyna kolejowa? Lepsze są klocki hamulcowe od lokomotyw, mają już gotowy otwór. Kiedyś co druga łódka w mojej okolicy miała takie kotwice.
Dobrym, tanim i bardzo estetycznym rozwiązaniem jest kupno krążka do sztangi. Można dobrać sobie odpowiednią "gramaturę", a droższe krążki są ogumowane więc nie podrapią wnętrza łodzi. Dobrze przylegają do dna. Co więcej mają dziurę przez którą można przewiązać linkę. Krążek 5kg można kupić już za 17zł :)
Dobrym, tanim i bardzo estetycznym rozwiązaniem jest kupno krążka do sztangi. Można dobrać sobie odpowiednią "gramaturę", a droższe krążki są ogumowane więc nie podrapią wnętrza łodzi. Dobrze przylegają do dna. Co więcej mają dziurę przez którą można przewiązać linkę. Krążek 5kg można kupić już za 17zł :)
Też fajny pomysł , zwłaszcza , że ostatnio w Realu widziałem krążki 2kg za 4 zł . Jak to człowiek czasem potrzebuje bodźca do myślenia :)
Jeśli mogę się wtrącić to dodam kilka słów na temat krążków do sztangi. Swego czasu próbowałem stosować, ale nie sprawdziły się - nawet podczas średniego wiatru przesuwały się po dnie. :)
Ja stosuje kostkę brukową.
2 otwory przez które przeciągnąłem drut stalowy 5mm i zakręciłem z drugiej strony. Mam takie 2, z jednej i z 2 kostek. Łódź 4 m, i dopiero jak hula naprawdę spory wiatr trzeba założyć tą z 2 kostek.
To była prowizorka kotwic na rufę, ale się sprawdza i nie zmieniam.
Mam też kotwice zakupioną na złomie z 3 prętów grubości 3-4 cm. Kosztowała mnie 10 zł.
Jondruś. Dyć chyba kapujesz, że wszystko, co ma obłe, regularne kształty, co jest płaskie, lekkie, to wszystko jest zaprzeczeniem kotwicy.
Liczy się masa i kształt. Weź se kąsek szyny, i kółko z żelaza o tej samej masie. Przeca wiadomo, co lepiej sie bedzie dna trzymało. A kostka brukowa... no może do kajaka na basenie kąpielowym by sie nadawała.
Kotwica do balonu będzie dobra jak będzie ważyła powyżej 8 kilogramów. Pomyśl - pojedziesz na Roszków i nieco powieje, a fala bedzie telepotać balonem.
To se i trelinkę możesz powiesić, a i tak będziesz zasuwał za wiatrem.
Moje kotwice robiłem sam. Pręt, blacha, kulki z łożyska. Każda ma po 4 kilo i trzymają mnie w miejscu nawet przy silnym wietrze. No ale to są kotwice "Danfortha".
Już taka 2 kilowa utrzyma ci pływadło w miejscu:
http://maister.pl/?product=kotwica-danfortha-2-kg-skladana
No i nie koszci za dużo.
Dziękuję za rady . Tak jak pisałem wcześniej , zanim za coś się wezmę to w pierwszej kolejności ogarnę pobliskie złomowiska .
A kostka brukowa... no może do kajaka na basenie kąpielowym by sie nadawała
Kedzio, jak bym nie używał, to bym nie pisał. Tak więc sprawdza się na jeziorze o pow 65 ha i łódce 4 m długości. (specjalnie dla takich niedowiarków jak ty zrobię fotę i wleję ją tu. Lecz nie jest to nić pięknego, tylko tanie i sprawdzone)
Najpopularniejsze kotwice własnej roboty jakie widuję to zalane wiaderka 3-5l betonem z uszkiem z drutu.
Jeśli chodzi o ponton, to raczej stosuje się powlekane gumą bez ostrych rantów które mogą uszkodzić poszycie.
Jeśli chodzi o kotwice z betonu, to można je jeszcze obrobić (przytrzeć) jak beton stwardnieje, ale jeszcze nie wiąże na amen. (choć i wtedy da się go jeszcze obrobić).
Taką kotwicę możesz pokryć kilkoma warstwami farby chlorokauczukowej, i nie powinna już kaleczyć pontonu. (Ja proponował bym użyć jako formy doniczki plastikowej sześciokątnej, nie będzie tak podatna na toczenie się kwadraty i trójkąty bardziej się sprawdzają ze względu na powierzchnię styku z podłożem i stabilność na nim)
Cześć :) Przeciwwaga z pralki automatycznej ....?
Dokładnie Beton z metalem najlepiej trzyma na dnie .sam stosuje :)
Pisałem o butelkach z piaskiem, ale mogą też być z betonem, lub każdy inny pojemnik wypełniony piaskiem, betonem, lub czymś tam jeszcze.
Stosowałem tą metodę też w piłkach, skórzanych, gumowych itp., spłaszczając im duł.
Widzę że na tanią kotwice jest wiele patatów.
No i to jest pewnie skuteczniejsze od kawałka szyny na trapezowym zawiesiu. Hmmmmmmmm.
No miejsca zajmuje ze 4 razy więcej, ale spooooooooko.
Jak obiecałem, kedzio specjalnie dla takich niedowiarków jak ty. I miejsca nie zawiera wiele...
A to ta na bardziej wietrzne dni. Kurcze jeszcze miałem zrobić tej ze skupu złomu...
Następnym razem może wkleję...
Ale ja ci wierzę!
Wierzę, że stosujesz takie cudeńka.
Nigdy nie twierdziłem, że kłamiesz!
:)
Jeśli o mnie chodzi, to możesz nawet załatwić sobie starą gruszkę, co na budowę nie dojechała i beton w niej stwardniał. Ponoć beton i żelazo najlepiej trzyma.
Nie twierdzę, że nie! Nawet potwierdzam, że to prawda.
Można też zastosować stary wagon kolejowy zalany betonem.
Powodzenia życzę.
PS:
Od wagonu i od gruszki doradzam odkręcić koła, bo się może po twardym dnie toczyć.
A benzyna ekstrakcyjna jest tłusta......... HEHE.
Ale ja ci wierzę!
Wierzę, że stosujesz takie cudeńka.
Nigdy nie twierdziłem, że kłamiesz!
:)
A kostka brukowa... no może do kajaka na basenie kąpielowym by sie nadawała.
To chyba twoje słowa, i kpina?
Widzisz, jednak sprawdza się przy łódce i na jeziorze. ;-)
Spoko. Chyba wiesz co mówisz. Mnie to się sprawdza jedynie do kajaka na basenie w bezwietrzny dzień. Ale nie mówię, że kłamiesz. Już pisałem, że nawet trelinka może się sprawdzić. Albo stara betoniarka z pełnym bębnem.
Ja jednak wolę coś mniejszego, cięższego.
Spoko Arturo.
Polecam sworznie z koparki poręczne i ciężkie , tylko trzeba dospawać ucho do linki.
Kedzio w którym to już temacie wylewasz swoje żale? Krytykujesz wszystko jak leci.......gorszy miesiąc, wypłata się nie zgadza, żona nie dała, czy o co do cholery chodzi? Człowieku, jeśli wszystko na tym forum ci nie pasuje to po prostu odejdź i nie męcz innych swoja obecnością.
Dziękuję bardzo Koledzy . W pierwszej kolejności wybiorę się na złomowisko , jak tam nic nie znajdę to będę się bawił z doniczkami i betonem . Potrzebuję dwie kotwice po około 8-10 kg , w sklepie musiałbym zapłacić około 200 zł więc chyba warto trochę poszukać i pokombinować .
Witam , Jedrula tu się trochę dziwię , wyśmiewasz drugiego że łowi na chłam bazarowy a sam kombinujesz z obciążeniem ze złomowiska czy doniczkami , ponton to nie łódka i można by powiedzieć że jest delikatniejszy , tak jak Sebastian napisał , potrzebujesz krążka od ciężarów , nie uszkodzi pontonu i jak sam zauważyłeś koszty nie są aż takie wielkie
Jeśli mogę się wtrącić to dodam kilka słów na temat krążków do sztangi. Swego czasu próbowałem stosować, ale nie sprawdziły się - nawet podczas średniego wiatru przesuwały się po dnie. :)
I tu jest jeszcze pytanie gdzie będziesz łowił , ja osobiście miałem na Wisłę granice 8 kg i czasami było mało , w tym roku mam dwie kostki metalowe , jedna waży około 11, 5 kg , dobrym pomysłem który podsunął mi kolega jest przymocowanie do drugiego końca linki plastikowej butelki , nigdy nie wiadomo co weźmie , obciążenie odwiązujesz i płyniesz za rybą , po wszystkim napływasz z powrotem i wszystko masz na miejscu , powodzenia
Dziękuję bardzo Koledzy . W pierwszej kolejności wybiorę się na złomowisko , jak tam nic nie znajdę to będę się bawił z doniczkami i betonem . Potrzebuję dwie kotwice po około 8-10 kg , w sklepie musiałbym zapłacić około 200 zł więc chyba warto trochę poszukać i pokombinować .
Witam , Jedrula tu się trochę dziwię , wyśmiewasz drugiego że łowi na chłam bazarowy a sam kombinujesz z obciążeniem ze złomowiska czy doniczkami , ponton to nie łódka i można by powiedzieć że jest delikatniejszy , tak jak Sebastian napisał , potrzebujesz krążka od ciężarów ,
nie uszkodzi pontonu i jak sam zauważyłeś koszty nie są aż takie wielkiePokaż mi gdzie wyśmiałem kogoś , iż łowi na sprzęt bazarowy i powiedz mi jeszcze co to ma wspólnego z kotwicą ze złomu albo odlana z betonu ? Jak zwykle Kolego poprawiasz mi humor .
Pokaż mi gdzie wyśmiałem kogoś , iż łowi na sprzęt bazarowy i powiedz mi jeszcze co to ma wspólnego z kotwicą ze złomu albo odlana z betonu ? Jak zwykle Kolego poprawiasz mi humor .
nie sprzęt a chłam bazarowy jaka to nazwałeś , wyczułem wtedy że inwestujesz w sprzęt z górnej pułki a tu szukasz jak najtańszych sposobów , dla mnie to trochę dziwne , powodzenia w wyborze obciążenia , a teraz panie Jędrula czas pakować kije i ruszyć na wodę , połamania
Dziwne , że szukam tańszej kotwicy bo inwestuję w drogi sprzęt ? Myślałem , że to oczywista oczywistość :) Zbieram na zestaw spiningowy Daiwy za 548 zł a mam ograniczony budżet , dlatego szukam taniego rozwiązania problemu kotwicy .
Jak widzisz trafiłeś w samo sedno ale nadal nie rozumiem Twojego zdziwienia . Rozumiem , że masz jakieś kompleksy a propos chłamu bazarowego , rozumiem też , że łowisz na tego typu sprzęt ale to Twój problem . Jeżeli chciałeś mnie sprowokować to Ci się nie udało , jak zwykle zresztą .
E: Ps. Sam sobie jedź na ryby !
JONDRUŚ CHOLERO!
Som łowie na bazar szit. Nie zawsze, ale bywo. Jakoś mi to specjalnie nie ujmuje. :)
JONDRUŚ CHOLERO!
Som łowie na bazar szit. Nie zawsze, ale bywo. Jakoś mi to specjalnie nie ujmuje. :)
Ale oczywiście , że nie ujmuje . Nigdy nie klasyfikuje ludzi pod katem ile mają , na co łowią i jak ,tylko na mądrych i głupich . Jest jeszcze trzecia kategoria , niestety musiałbym zacytować dosłownie ale to wbrew regulaminowi .