Noi się stało temperatura na zew. 29 C. woda 23 na wypłyceniu, godzina 19:12 słyszę walenie tak jakby ktoś rzucał hmm patykami do wody, podchodzę a tam patrze 4 duże Karpie się wycierają a po drugiej płytkiej stronie jedna parka :) Widowisko Karpi było niesamowite zobaczymy co jutro
Jestem ciekaw bo dzis bedac nad woda widzialo sie co nieco i juz chyba cas na tarlo wiekszosci ryb spokojnemu zeru. Pozdrawiam .A swoja droga to wspaniale widowisko.
Do autora /tak pół żartem/ to były karpie czy walenie? Bo pisałeś, że słyszysz walenie. A potem coś o karpiach ...
karasie, przynajmniej u mnie na płytkich rozlewiskach już są po tarle, jakiś tydzień temu były w trakcie. Teraz ruszyła płotka. Leszcza nie widziałem, ale on chyba już wytarty ... ?
Ukleja dopiero do tarła przystąpi, bo wczoraj gdy byłem z kumplem na rybach to złowiłem za bok ukleje i miała przebity odbyt. Wyleciało sporo ikry jak na taką mała rybke. :D C&Rowcy to nie moja wina że złapała się za bok i proszę mi nie pisać że niszczę ikrę czy zabieram tarlaki do domu, bo mi akurat ryby nie smakują. :D
Witam u mnie w okolicy rzeki bóg na starorzeczach to sie woda gotuje leszcze i karpie odbywają tarło, tydzień temu płoć miała tarło. tak że na razie nie ma po co jeździć nic nie bierze, byłem przez 2 dni na rybach i jedynie kilka wzdręg. Rozmawiałem z wędkarzami i nie ma wyników.
"Walenie" w sensie że coś wali w wodę... lin też już u mnie przystępuje do tarła wczoraj widziałem jak 3 linki coś grzebały przy trzcinie i liliach :) a Karpie właśnie teraz inna parka podeszła pełnołuskich i odbywają gody :) u mnie jest 34C. na zew. a woda 26,4 XD :)... Druga sprawa dziś też płoć zaczyna się u mnie wycierać ... i jakie "Rakiety-Amury" stoją przy lustrze wody, ja pi******..... AAA właśnie jeżeli ktoś jest z Mazowieckiego i mieszka koło Warszawy to zapraszam na odłów szczupłego bo jest go za dużo, tak samo jak i Karasia Srebrzystego Pozdrawiam... C&R
Ja mam niestety zielsko :( na środku stawu i większość tych większych sztuk siedzi na dnie i w zielsku się też wyciera prócz Karpi które mi trawę wyrwały z brzegu ^^
Byłem dziś na jednym z łowisk w moje okolicy i wędkarz który łowił 5 metrów ode mnie złowił ponad 4 kilowego karpia. Po wypukłym brzuchu było widać że jest w trakcie tarła :)
Byłem dziś na jednym z łowisk w moje okolicy i wędkarz który łowił 5 metrów ode mnie złowił ponad 4 kilowego karpia. Po wypukłym brzuchu było widać że jest w trakcie tarła :)
W polsce nie we wszystkich wodach karpie przystępują do tarła. Czy to napewno była ikra? a nie jak to bywa - spasiony karpik?
Witajcie dzisiaj byłem na jez. Orle (woj. Pomrskie) Wzdręga - tarło Płoć - tarło Karp - lata (karpie około 2 kg. wyskakują z wody i robią kilka salt - takie coś obserwuję 2 - gi raz
Byłem dziś na jednym z łowisk w moje okolicy i wędkarz który łowił 5 metrów ode mnie złowił ponad 4 kilowego karpia. Po wypukłym brzuchu było widać że jest w trakcie tarła :)
W polsce nie we wszystkich wodach karpie przystępują do tarła. Czy to napewno była ikra? a nie jak to bywa - spasiony karpik? na rzeczycach karp trze się jak nienormalny zresztą każdego roku ale nie zawsze jest z tego narybek wiadomo za zimna woda i kaplica
Byłem dziś na jednym z łowisk w moje okolicy i wędkarz który łowił 5 metrów ode mnie złowił ponad 4 kilowego karpia. Po wypukłym brzuchu było widać że jest w trakcie tarła :)
W polsce nie we wszystkich wodach karpie przystępują do tarła. Czy to napewno była ikra? a nie jak to bywa - spasiony karpik? na rzeczycach karp trze się jak nienormalny zresztą każdego roku ale nie zawsze jest z tego narybek wiadomo za zimna woda i kaplica
kolego w naszych wodach karp nie odbywa tarła z powodów klimatycznych(temperatura wody), karpiem się zarybia jeziora:)
kolego BRZANA1971 nie podawaj ludziom blednych informacj, powiedz mi jak rozmnaza sie karpia na stawach hodowlanych w polsce? jak juz sie dowiesz to napisz.
karpiami sie jedynie dorybia aby zwiększyc ilość ryb a same to i tak dadzą sobie rade gdyby nie wędkarze dlatego pomagamy po to są nasze składki na dorybianie
Temperatury wysokie , woda się grzeje to i wszelaka ryba się po krzakach rupocze...:) Gdzieś ty widział tarło lina u zbiegu kwietnia i maja , człowieku ! Przykro mi to pisać ,ale naprawdę tym razem fantazja wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem. Słońce za mocno pali , i stąd te fantazmaty . Czy ty nie wiesz kiedy do tarła przystępuje ten jeden z największych piecuchów naszych wód ? Wtedy gdy większość drapieżników jest po tarle , to po pierwsze . Po drugie , gdy woda ma 18 -19 stopni Celsjusza ( połowa czerwca aż po lipiec , zaś na Mazurach zdarzały się przypadki tarła ostatnich zabłąkanych sztuk lina nawet w sierpniu !) A ty sobie zamarzyłeś ,że lin trze się 29 kwietnia i 1 maja ! Taki kram . To nie czas jeszcze na tarło lina . W wielu miejscach ledwie płoć zaczęła nieśmiałe ocieractwo , nie wcale tarło ( dopiero poszła na amory ) , a ty tutaj robisz sobie chyba powtórkę Prima Aprilis sprzed miesiąca . Tak , zgadza się : sprzed tego miesiąca , kiedy jeszcze śnieg padał i przymrozki były wcale tęgie . Czyżbyś miał az tak krótką pamięć , czy raczej tę niezręczną bzdurę , którą napisałeś - należy zrzucić na karb braku wiedzy niezbędnej każdemu wędkarzowi ? Gdzie lin teraz na tarło , pomyśl zanim coś napiszesz . Przy dobrym zgraniu czynników ( temperatura , aura , ilość roślin , dostępność pokarmu , względne bezpieczeństwo przed drapieżnikami , czystość wody czyli brak zanieczyszczeń chemicznych w wyniku których narybek potworkowacieje i obumiera itd itd ) , będziesz mógł oczekiwać tarła lina może pod koniec maja - w połowie czerwca a nawet w lipcu , ale nie teraz ! Fakt ,że temperatura wody w ostatnich dniach , skoczyła w górę , to nie znaczy ,że lin ci zaraz jak na rozkaz na tarło popędzi. Istnieje coś takiego jak zegar biologiczny , jego działanie nie jest warunkowane wyłącznie alteracją temperatury ! Gdzieś ty się chłopie wędkować uczył ? Chyba na Wedkuje.pl .Nie twierdzę ,że nie potrafisz łowić ryb , że nie wędkujesz ,ale z wiedzą na takie tematy jak ten to u ciebie naprawdę kiepsko , nietęgo.Za bardzo wierzysz w tubylcze , potoczne , typowo chłopskie klechdy na temat ryb a zbyt mało ufasz faktom biologicznym !
Karp nie odbywa tarła w polskich wodach - praktycznie nigdzie poza specjalnie przygotowanymi do tego stawami , imitującymi zalewowe tereny rzeczne ( wezbranie rzeki i rozlewiska o temperaturze wody 20 st C już na początku maja ! ) .Staw taki jest wyściełany trawą ( co imituje rozlewiska ). W naszych warunkach ta rzeczna ryba ( tak to nie pomyłka , nawet hodowlany karp nie zatracił cech ryby rzecznej ) , nie znajdzie takich warunków jak to wyżej opisano , bo po prostu w naszym kraju one nie istnieją , są niemożliwe do realizacji w naturze . Nie spotyka się ich w naturze , tak jak nie spotyka się w naturze karpia , który od początku swej polskiej historii aż do teraz - jest rybą sztucznie wsiedloną do wód przez człowieka Znowu te same wygłupy . Ludzie nigdy się nie nauczą - tylko patrzą w te swoje zabobonne , ciemne wierzenia. Jak wszystkie promieniopłetwe - tak i samice karpia produkują hormon owulacyjny , będący odpowiednikiem oksytocyny u ssaków , czyli tzw izotocynę . Hormon ten wraz z z wazotocyną ( pozyskaną z przysadki mózgowej karpia odwodnionej w acetonie ) znajduje zastosowanie do pobudzania ryb takich jak amur i karp do SZTUCZNEGO TARŁA , GDYŻ W INNY SPOSÓB (NIŻ SZTUCZNE TARŁO W SPECJALNYM STAWIE ) , RYBY TE NIE SĄ W STANIE ROZMNAŻAĆ SIĘ W POLSCE .
karpiami sie jedynie dorybia aby zwiększyc ilość ryb a same to i tak dadzą sobie rade gdyby nie wędkarze dlatego pomagamy po to są nasze składki na dorybianie WŁAŚNIE : NA "DORYBIANIE " - BO KARP SIĘ NIE ROZMNAŻA W POLSCE .I GDYBY NIE TE ZARYBIENIA TO NIE BYŁOBY AREAŁU KARPIA ( NIE MA TUTAJ MOWY O POPULACJI , KTÓREJ PODSTAWĄ JEST PRZECIEŻ ROZRÓD I PRZEKAZYWANIE GENÓW ) . ZARYBIAJĄCY KARPIEM DĄŻY DO PRZERZUCENIA MODELU STAWOWEGO NA JEZIORO ( ABY UZYSKAĆ PRZYROST ROCZNY RELATYWNIE CO DO AREAŁU NA KAŻDY HEKTAR STAWU , NA KTÓRYM SIĘ WZORUJE ). ZARYBIENIA TĄ RYBĄ SĄ NIKCZEMNE , RABUNKOWE , SZKODLIWE DLA POLSKICH WÓD . RYBA TA OPRÓCZ TEGO ,ŻE NIE ODBYWA ROZRODU , TO WYKAZUJĄC CECHY EKO -INŻYNIERYJNE ZMIENIA ZNACZĄCO , WARUNKI BIOLOGICZNE POLSKICH WÓD . CIĄGŁE ZARYBIANIE KARPIEM TO GOSPODARKA RABUNKOWA A NIE DZIAŁANIE PRO -WĘDKARSKIE LUB INNE .
RABUNKOWE , SZKODLIWE DLA POLSKICH WÓD . RYBA TA OPRÓCZ TEGO ,ŻE NIE ODBYWA ROZRODU , TO WYKAZUJĄC CECHY EKO -INŻYNIERYJNE ZMIENIA ZNACZĄCO , WARUNKI BIOLOGICZNE POLSKICH WÓD . CIĄGŁE ZARYBIANIE KARPIEM TO GOSPODARKA RABUNKOWA A NIE DZIAŁANIE PRO -WĘDKARSKIE LUB INNE .
Tak samo szkodliwa jest Twoja obecność na tym portalu....
RABUNKOWE , SZKODLIWE DLA POLSKICH WÓD . RYBA TA OPRÓCZ TEGO ,ŻE NIE ODBYWA ROZRODU , TO WYKAZUJĄC CECHY EKO -INŻYNIERYJNE ZMIENIA ZNACZĄCO , WARUNKI BIOLOGICZNE POLSKICH WÓD . CIĄGŁE ZARYBIANIE KARPIEM TO GOSPODARKA RABUNKOWA A NIE DZIAŁANIE PRO -WĘDKARSKIE LUB INNE .
Tak samo szkodliwa jest Twoja obecność na tym portalu.... Przynajmniej nie wprowadzam siebie i innych w błąd . Najpierw opowiadasz bujdy niezgodne z faktami i jeszcze śmiesz pisać ,że ktoś kto ci uzmysłowił jak jest w rzeczywistości , jest bardziej szkodliwy na tej stronie stricte wędkarskiej - od kogoś kto pisze nieprawdę.... Dlaczego jestem według ciebie szkodliwy ? Bo skorygowałem informacje ? Bo ci "gul skoczył " z tego powodu , że ktoś przedstawił odmienne zdanie od twojego , czyniąc to w dodatku całkiem słusznie ? Proszę nie odpowiadać , gdyż nie mam zamiaru toczyć tutaj tego typu polemiki.
RABUNKOWE , SZKODLIWE DLA POLSKICH WÓD . RYBA TA OPRÓCZ TEGO ,ŻE NIE ODBYWA ROZRODU , TO WYKAZUJĄC CECHY EKO -INŻYNIERYJNE ZMIENIA ZNACZĄCO , WARUNKI BIOLOGICZNE POLSKICH WÓD . CIĄGŁE ZARYBIANIE KARPIEM TO GOSPODARKA RABUNKOWA A NIE DZIAŁANIE PRO -WĘDKARSKIE LUB INNE .
Tak samo szkodliwa jest Twoja obecność na tym portalu.... "na tym portalu..." Używasz nazw , których znaczenia nie rozumiesz . Portal to brama , obramowanie . Na jakiej bramie jestem szkodliwy ? Chyba na bramie twoich, a właściwie - waszych głupot , które wypisujecie na temat tarła karpi i linach trących się na przełomie kwietnia i maja . Co ja takiego zrobiłem ? Może to grzech ,że poważyłem się obalić zwykły stek bzdur , podszyty chłopskimi domysłami ? Może zrobiłem coś złego ? Choć to bardzo nieskromne ,ale stwierdzę z niekłamaną szczerością , że wiem już teraz jak mogli czuć się ci wszyscy uczepieni swych pewników średniowieczni naukowcy paleni na stosie za prawdę . Przebywając wśród grupy czerpiącej wiedzę z zabobonów , względnie chłopskich , ciemnych bajek na temat ryb i wędkowania - narasta też poczucie bezzębnego lwa pośród gromady jaskiniowców u tych , którzy wiedzą jak wygląda prawda na zadany temat .Tej prawdy nie odbierzesz , komuś - pisząc ,"żem szkodliwy" . Najbardziej szkodliwi dla siebie i ryb , jesteście wy , ze swoim brakiem wiedzy i ogromnym , zatrważającym zaufaniem jakie żywicie względem wyświechtanych , niemających nic wspólnego z rzeczywistością podań , plotek , przejaskrawień na temat ryb i wędkarstwa ... To oburzające , gdy ktoś tak się wścieka , wyłącznie z powodu , koniecznego i usprawiedliwionego przecież sprostowania nieprawdy ,skwitowania nonsensu - treścią bardziej konstruktywną : bo czyż godzi się propagować rzeczy , które odrzuca nie tylko nauka ,ale i każdy szanujący się wędkarz ? Mój Boże , żal mi was , a jeszcze większa żałość kwili w duszy , gdy widzę tę waszą kulturę karpia jako ryby rodzimej (!) oraz tworzenie się nimbu tej ryby , na szczególną niekorzyść polskiego ekosystemu.
Karp nie odbywa tarła w polskich wodach - praktycznie nigdzie poza specjalnie przygotowanymi do tego stawami , imitującymi zalewowe tereny rzeczne ( wezbranie rzeki i rozlewiska o temperaturze wody 20 st C już na początku maja ! ) .Staw taki jest wyściełany trawą ( co imituje rozlewiska ). W naszych warunkach ta rzeczna ryba ( tak to nie pomyłka , nawet hodowlany karp nie zatracił cech ryby rzecznej ) , nie znajdzie takich warunków jak to wyżej opisano , bo po prostu w naszym kraju one nie istnieją , są niemożliwe do realizacji w naturze . Nie spotyka się ich w naturze , tak jak nie spotyka się w naturze karpia , który od początku swej polskiej historii aż do teraz - jest rybą sztucznie wsiedloną do wód przez człowieka Znowu te same wygłupy . Ludzie nigdy się nie nauczą - tylko patrzą w te swoje zabobonne , ciemne wierzenia. Jak wszystkie promieniopłetwe - tak i samice karpia produkują hormon owulacyjny , będący odpowiednikiem oksytocyny u ssaków , czyli tzw izotocynę . Hormon ten wraz z z wazotocyną ( pozyskaną z przysadki mózgowej karpia odwodnionej w acetonie ) znajduje zastosowanie do pobudzania ryb takich jak amur i karp do SZTUCZNEGO TARŁA , GDYŻ W INNY SPOSÓB (NIŻ SZTUCZNE TARŁO W SPECJALNYM STAWIE ) , RYBY TE NIE SĄ W STANIE ROZMNAŻAĆ SIĘ W POLSCE .
Wyjdz juz z tej biblioteki bo sobie w koncu wode z mozgu zrobisz, zamiast cytowac fragmenty ksiazek wyjdz czasem nad wode i poobserwuj co sie tam dzieje, mozesz tez pojsc dalej i zrobic sobie kurs pletwonurka, dalo by ci to mozliwosc podgladania zycia ryb i zdobycia praktyki ktorej nie posiadasz bo poki co to tylko denerwujesz innych uzytkownikow tego forum, no i chyba jestes swiadomy tego ze nikt nie traktuje cie powaznie.
Witam, wszystkich bardzo serdecznie i z ubolewanie poraz n-ty stwierdzam, ze pozyskanie prawdziwych informacji na forum jest niemozliwe, kilka postow wyzej toczy sie dyskusja czy karp trze sie w polskich zbiornikach, i już w przymiotniku polski miesci sie blad (oczywsice w kontekscie tej rozmowy)! Ameryki nie odkryje jeśli powiem ze dla karpia nie istotny jest rodowód lecz warunki środowiskowe ( temperatura wody, ilośc związków biogennych, jak również topologia zbiornika itp.). W związku z tym każdy, wędkarz choć z kilkuletnim doświadczeniem powie, że teza czy dana ryba się trze czy też nie jest kłopotliwa do udowodnienia, mozemy tu pisać ze widzielismy, że ktoś nam mówil itd. Pewne jest jedno, te powyższe wywody a szczegolnie te ktorych autorzy twierdza ze karp sie nie trze sa zenujace, szczegolnie post uzytkownika wypisujacego nazwy hormonów i mądrującego sie na temat biologi karpia. Kopiuj wklej jest bardzo dobrą metodą ale tu tego nie chcemy. Nie uwierze nikomu kto powie ze karp sie nie trze badz ze sie trze, chyba ze zobacze naukowy autoryzowany artykuł. Myśle ze to najwiarygodniejsze źrodlo. Kończąc chce napisac ze jesli głownymi wyznacznikami odbycia sie tarla karpia w Polsce byłaby temp. wody i odpowiednia roślinnosć wodna to na pewno w Polsce są miejsce odpowiednie. Pytanie czy to wystarczy. Gdybym ja miał stwierdzic ze swoim skromnym doswiadczeniem wedkarskim czy karp przystepuje do tarła w naszych warunkach odpowiadam tak. pozdrawiam i czekam na wypowiedzi.
Karp nie odbywa tarła w polskich wodach - praktycznie nigdzie poza specjalnie przygotowanymi do tego stawami , imitującymi zalewowe tereny rzeczne ( wezbranie rzeki i rozlewiska o temperaturze wody 20 st C już na początku maja ! ) .Staw taki jest wyściełany trawą ( co imituje rozlewiska ). W naszych warunkach ta rzeczna ryba ( tak to nie pomyłka , nawet hodowlany karp nie zatracił cech ryby rzecznej ) , nie znajdzie takich warunków jak to wyżej opisano , bo po prostu w naszym kraju one nie istnieją , są niemożliwe do realizacji w naturze . Nie spotyka się ich w naturze , tak jak nie spotyka się w naturze karpia , który od początku swej polskiej historii aż do teraz - jest rybą sztucznie wsiedloną do wód przez człowieka Znowu te same wygłupy . Ludzie nigdy się nie nauczą - tylko patrzą w te swoje zabobonne , ciemne wierzenia. Jak wszystkie promieniopłetwe - tak i samice karpia produkują hormon owulacyjny , będący odpowiednikiem oksytocyny u ssaków , czyli tzw izotocynę . Hormon ten wraz z z wazotocyną ( pozyskaną z przysadki mózgowej karpia odwodnionej w acetonie ) znajduje zastosowanie do pobudzania ryb takich jak amur i karp do SZTUCZNEGO TARŁA , GDYŻ W INNY SPOSÓB (NIŻ SZTUCZNE TARŁO W SPECJALNYM STAWIE ) , RYBY TE NIE SĄ W STANIE ROZMNAŻAĆ SIĘ W POLSCE .
Wyjdz juz z tej biblioteki bo sobie w koncu wode z mozgu zrobisz, zamiast cytowac fragmenty ksiazek wyjdz czasem nad wode i poobserwuj co sie tam dzieje, mozesz tez pojsc dalej i zrobic sobie kurs pletwonurka, dalo by ci to mozliwosc podgladania zycia ryb i zdobycia praktyki ktorej nie posiadasz bo poki co to tylko denerwujesz innych uzytkownikow tego forum, no i chyba jestes swiadomy tego ze nikt nie traktuje cie powaznie. Nie pisz bzdur ,nie sprawiaj ,że sytuacja staje się jeszcze bardziej żenująca -to prośby adresowane do ciebie i tobie podobnych osób. Nawet gdybyś był nad albo pod wodą - to nie umiesz wyciągnąć z obserwacji żadnych wniosków prócz przekłamań i legend , zaszczepionych w ciebie dawno temu , przez "dziadzio -wujciów " i sąsiadów z bloku - dysponujących najwyraźniej taką samą wiedzą na temat ryb jak i ty. Czy posiadam praktykę lub też nie - to nie ty będziesz tutaj oceniał . Można oceniać czyjąś wiedzę , gdy pisze głupoty na temat ryb , rzeczy ciemne i z oczywistych względów odrzucane przez naukę ,ale nie będzie mi tutaj nikt wciskał ciemnoty, wytykając zarazem rzekomy brak praktyki . Jasnowidz się znalazł - co nie potrafi nawet zdania po polsku napisać (zrób "cytuj ", to sam się przekonasz ). "Woda z mózgu ". Czy teraz już widzicie ,jacy wy naprawdę , jesteście powierzchowni i stereotypowi ? Przecież mózg zawiera bardzo dużo wody ,że o płynie mózgowo -rdzeniowym nie wspomnę...
Witam, wszystkich bardzo serdecznie i z ubolewanie poraz n-ty stwierdzam, ze pozyskanie prawdziwych informacji na forum jest niemozliwe, kilka postow wyzej toczy sie dyskusja czy karp trze sie w polskich zbiornikach, i już w przymiotniku polski miesci sie blad (oczywsice w kontekscie tej rozmowy)! Ameryki nie odkryje jeśli powiem ze dla karpia nie istotny jest rodowód lecz warunki środowiskowe ( temperatura wody, ilośc związków biogennych, jak również topologia zbiornika itp.). W związku z tym każdy, wędkarz choć z kilkuletnim doświadczeniem powie, że teza czy dana ryba się trze czy też nie jest kłopotliwa do udowodnienia, mozemy tu pisać ze widzielismy, że ktoś nam mówil itd. Pewne jest jedno, te powyższe wywody a szczegolnie te ktorych autorzy twierdza ze karp sie nie trze sa zenujace, szczegolnie post uzytkownika wypisujacego nazwy hormonów i mądrującego sie na temat biologi karpia. Kopiuj wklej jest bardzo dobrą metodą ale tu tego nie chcemy. Nie uwierze nikomu kto powie ze karp sie nie trze badz ze sie trze, chyba ze zobacze naukowy autoryzowany artykuł. Myśle ze to najwiarygodniejsze źrodlo. Kończąc chce napisac ze jesli głownymi wyznacznikami odbycia sie tarla karpia w Polsce byłaby temp. wody i odpowiednia roślinnosć wodna to na pewno w Polsce są miejsce odpowiednie. Pytanie czy to wystarczy. Gdybym ja miał stwierdzic ze swoim skromnym doswiadczeniem wedkarskim czy karp przystepuje do tarła w naszych warunkach odpowiadam tak. pozdrawiam i czekam na wypowiedzi.
Żenująca to jest twoja pisownia , ocierająca się swoją formą o głęboki analfabetyzm (zrób cytuj a sam się przekonasz o słuszności mych cierpkich i przykrych ,ale jakże prawdziwych zarzutów ). Natomiast wywody na temat tarła karpia ,należy zbyć już tylko milczeniem albo takim oto gestem .... Widzisz to ? Właśnie sugeruję ci ,żebyś puknął się w łepetynkę i zaprzestał siania totalnych andronów , które tak wszyscy , tutaj macie w zwyczaju pielęgnować i traktować je jako wiedzę na temat ryb. Człowieku , ty nie masz pojęcia jak kompromitujące jest w tej chwili twoje ( i innych wtórujących tobie ) , wystąpienie na forum z takimi banałami . Gdyby głupota i jałowość tych wywodów miała siłę tornada - łby by wam pourywało już dawno. Ty żałosny prześmiewco , krytykujący "kopiuj -wklej " , popisujący się stereotypami pokroju przysłów takich jak "woda z mózgu " itp , wiedz ,że nawet to trzeba potrafić ! Nawet kopiować trzeba umieć ! Ty z kolei nie jesteś w stanie napisać ani wyrazu poprawnie a co dopiero , kopiować ze zrozumieniem cudze cytaty. Moje wypowiedzi to nie są żadne cytaty czy "kopiuj -wklej ". Po prostu nie dam sobie wciskać ciemnoty ,że karp odbywa tarło , jak również tego ,że lin trze się na przełomie kwietnia i maja !!! Słońce istotnie mocno dało się we znaki co poniektórym , co widać doskonale na przykładzie tej fali bełkotu zalewającej karty strony poświęconej (co warto przypomnieć ) wędkarzom i przezeń tworzonej ! Jeżeli jednak , internetową stronę wędkarską - mają tworzyć wędkarze o takim poziomie wiedzy , o takiej zerowej niemalże "wnikliwości " w świat przyrody , to ja bez cienia wątpliwości wybieram rozsądną alternatywę : czyli wędkowanie nad wodą i obserwację zmian zachodzących w przyrodzie . To czynię z lubością i zaangażowaniem , współczując jednocześnie tym , których uwiodły ciemne , zabobonne legendy , plotki , przekłamania , ogólnie rzecz biorąc rzeczy nie do przyjęcia zarówno przez środowiska naukowe jak i wędkarskie.
Karp nie odbywa tarła w polskich wodach - praktycznie nigdzie poza specjalnie przygotowanymi do tego stawami , imitującymi zalewowe tereny rzeczne ( wezbranie rzeki i rozlewiska o temperaturze wody 20 st C już na początku maja ! ) .Staw taki jest wyściełany trawą ( co imituje rozlewiska ). W naszych warunkach ta rzeczna ryba ( tak to nie pomyłka , nawet hodowlany karp nie zatracił cech ryby rzecznej ) , nie znajdzie takich warunków jak to wyżej opisano , bo po prostu w naszym kraju one nie istnieją , są niemożliwe do realizacji w naturze . Nie spotyka się ich w naturze , tak jak nie spotyka się w naturze karpia , który od początku swej polskiej historii aż do teraz - jest rybą sztucznie wsiedloną do wód przez człowieka Znowu te same wygłupy . Ludzie nigdy się nie nauczą - tylko patrzą w te swoje zabobonne , ciemne wierzenia. Jak wszystkie promieniopłetwe - tak i samice karpia produkują hormon owulacyjny , będący odpowiednikiem oksytocyny u ssaków , czyli tzw izotocynę . Hormon ten wraz z z wazotocyną ( pozyskaną z przysadki mózgowej karpia odwodnionej w acetonie ) znajduje zastosowanie do pobudzania ryb takich jak amur i karp do SZTUCZNEGO TARŁA , GDYŻ W INNY SPOSÓB (NIŻ SZTUCZNE TARŁO W SPECJALNYM STAWIE ) , RYBY TE NIE SĄ W STANIE ROZMNAŻAĆ SIĘ W POLSCE .
Wyjdz juz z tej biblioteki bo sobie w koncu wode z mozgu zrobisz, zamiast cytowac fragmenty ksiazek wyjdz czasem nad wode i poobserwuj co sie tam dzieje, mozesz tez pojsc dalej i zrobic sobie kurs pletwonurka, dalo by ci to mozliwosc podgladania zycia ryb i zdobycia praktyki ktorej nie posiadasz bo poki co to tylko denerwujesz innych uzytkownikow tego forum, no i chyba jestes swiadomy tego ze nikt nie traktuje cie powaznie. Nie pisz bzdur ,nie sprawiaj ,że sytuacja staje się jeszcze bardziej żenująca -to prośby adresowane do ciebie i tobie podobnych osób. Nawet gdybyś był nad albo pod wodą - to nie umiesz wyciągnąć z obserwacji żadnych wniosków prócz przekłamań i legend , zaszczepionych w ciebie dawno temu , przez "dziadzio -wujciów " i sąsiadów z bloku - dysponujących najwyraźniej taką samą wiedzą na temat ryb jak i ty. Czy posiadam praktykę lub też nie - to nie ty będziesz tutaj oceniał . Można oceniać czyjąś wiedzę , gdy pisze głupoty na temat ryb , rzeczy ciemne i z oczywistych względów odrzucane przez naukę ,ale nie będziesz mi tutaj nikt wciskał ciemnoty, wytykając zarazem rzekomy brak praktyki Jasnowidz się znalazł - co nie potrafi nawet zdania po polsku napisać (zrób "cytuj ", to sam się przekonasz ). "Woda z mózgu ". Czy teraz już widzicie ,jacy wy naprawdę , jesteście powierzchowni i stereotypowi ? Przecież mózg zawiera bardzo dużo wody ,że o płynie mózgowo -rdzeniowym nie wspomnę...
Gubisz sie chlopcze (kolor czerwony) widze ze zaspany jestes, pozno juz i jakies glupoty piszesz. Woda z mozgu- to takie przyslowie, wiem ze mozesz go nie rozumiec bo posiadasz umiejetnosc zapamietywania ale nie potrafisz juz rozumiec, jestes jak komputer, mozna napakowac cie informacjami ale zeby je wykorzystac trzeba kogos do obslugi. Ktos ci mowi ze WIDZIAL trace sie karpie a ty twierdzisz i wmawiasz mu ze one nie moga sie trzec, wszystkie karpie na polskim rynku pochodza z polskich hodowli i wycieraja sie w Polsce, wiec co z toba jest??? POMYSL w koncu i zastanow sie nad tym co piszesz, karpie mialy kilkaset lat na przystosowanie sie do naszych warunkow i zrobily to, nie twierdze ze tra sie gdzie popadnie ale sa miejsca gdzie warunki sa sprzyjajace i dochodzi do tarla a ty jak osiol upierasz sie przy swoich juz nieaktualnych informacjach. Aha nie mieszkam w bloku, nie mam dziadkow( oboje nie zyja) zaden wujek nie lowi ryb, nad woda spedzam sporo czasu jak i pod woda. A swoje frustracje wyladowywuj gdzie indziej.
Według moich obserwacji wynika (mój szwagier ma dwa stawy hodowlane) ,że karp w sprzyjających warunkach się wyciera,tj:na nagrzanych rozległych płyciznach z bujną podwodną roślinnością. Same udane tarło to raczej nie problem, przeżywalność narybku - często jest zmorą i po każdej zimie wykluty narybek pada.Z tego co wiem do hodowli kupuje tylko kroczka karpia,ponieważ mniejszy narybek jest bardzo wrażliwy na spadek temperatury i szybko pada. Polecam>>>----->http://www.pankarp.pl/dobrostan2007.pdf
Według moich obserwacji wynika (mój szwagier ma dwa stawy hodowlane) ,że karp w sprzyjających warunkach się wyciera,tj:na nagrzanych rozległych płyciznach z bujną podwodną roślinnością. Same udane tarło to raczej nie problem, przeżywalność narybku - często jest zmorą i po każdej zimie wykluty narybek pada.Z tego co wiem do hodowli kupuje tylko kroczka karpia,ponieważ mniejszy narybek jest bardzo wrażliwy na spadek temperatury i szybko pada. Polecam>>>----->http://www.pankarp.pl/dobrostan2007.pdf
Staw przygotowany do tego celu , staw hodowlany o warunkach pod rozród - to nie jest środowisko naturalne Polski , to nie jest biotop jezior i rzek krajowych , gdzie ani karp ani amur nie wycierają się . Proszę nie porównywać hodowli stawowej z rzekami , jeziorami itp . Ryba ta jest sztuczne wprowadzana do wód , zaś jej tarło , jak i cały proces życiowy w przypadku hodowli , jest od początku do końca pod przemożnym wpływem człowieka. Wielokrotnie w hodowli pobudza się dodatkowo samice karpia , do produkcji jajeczek ( np : hormonalnie ) , oprócz tego ,że ryby przystępują w warunkach absolutnie sztucznych czyli stworzonych przez człowieka. Nie ma czegoś takiego jak naturalne tarło karpia czy amura w Polsce i powie to każdy , kto wie coś na temat ryb . Fakt ,że w jakimś zbiorniku zaporowym ( konkretnie w Dzierżnie Wielkim ) , odkryto pojedyncze przypadki tarła i obecność kroczka , nie oznacza to wcale ,że karp się w Polsce wyciera. To ewenement i anomalia , tak jak dziwny i niestandardowy jest tern zbiornik , którego wody podgrzewane są wiosną ... utleniającym się pyłem węglowym zgromadzonym w dnie. Poza tym w zlewni Kłodnicy , istniały i istnieją liczne hodowle tej ryby , i kroczek mógł dostawać się do zbiornika okrężnymi drogami . Spróbuj znaleźć trące się karpie w jeziorze a jeszcze lepiej w rzece , gdzie w maju , rwąca wody przy wezbranych brzegach , raczej nie ma warunków odpowiadających warunkom tarła tej ryby . Karpiem dorybiają - niszcząc przy tym lokalne ekosystemy , gdyż brak zarybień skutkowałby brakiem , nieobecnością , nieistnieniem ryby , najbardziej ukochanej przez Polaków . Innymi słowy : myśląc o stadach karpi bytujących w wodach Polski , ma się do czynienia nie z populacją , której osią jest rozród i przekazywanie genów kolejnym generacjom ,ale o areale powstałym w efekcie dążenia człowieka do przerzucenia modelu stawowego na jeziora i inne naturalne zbiorniki.
Nie jestem znawca karpi, ale nie wiem gdzie wyczytales w wypowiedzi kol Arcymisiek powyzej, ze te stawy hodowlane sa pod rozrod ? Napisal tylko ze ma stawy hodowlane. A co do warunkow w naturze. Moge Ci pokazac co najmniej kilka dzikich zbiornikow, plytkich, mocno porosnietych roslinnoscia. A co ze zbiornikami zaporowymi. Np. Zalew Sulejowski w mojej okolicy. Sam obserwowalem tarlo karpi na tzw wyspach w Bronislawowie (Ci co lowili na ZS wiedza gdzie to). Woda plytka, mocno sie nagrzewa juz wiosna. Duzo zielska. Praktycznie niczym sie nie rozni od warunkow ktore Ty opisujesz jako "sztuczne". Przyroda potrafi zaskakiwac. I skoro karp zyje juz w naszych warunkach klimatycznych od wielu wiekow, to czemu nie mialy sie zaaklimatyzowac i w sprzyjajacych, naturalnych warunkach odbywac skutecznego tarla.
Nie jestem znawca karpi, ale nie wiem gdzie wyczytales w wypowiedzi kol Arcymisiek powyzej, ze te stawy hodowlane sa pod rozrod ? Napisal tylko ze ma stawy hodowlane. A co do warunkow w naturze. Moge Ci pokazac co najmniej kilka dzikich zbiornikow, plytkich, mocno porosnietych roslinnoscia. A co ze zbiornikami zaporowymi. Np. Zalew Sulejowski w mojej okolicy. Sam obserwowalem tarlo karpi na tzw wyspach w Bronislawowie (Ci co lowili na ZS wiedza gdzie to). Woda plytka, mocno sie nagrzewa juz wiosna. Duzo zielska. Praktycznie niczym sie nie rozni od warunkow ktore Ty opisujesz jako "sztuczne". Przyroda potrafi zaskakiwac. I skoro karp zyje juz w naszych warunkach klimatycznych od wielu wiekow, to czemu nie mialy sie zaaklimatyzowac i w sprzyjajacych, naturalnych warunkach odbywac skutecznego tarla.
Nie pisz bajek . Obchód 1 majowy okazał się w tym roku bardzo szkodliwy , bo niby jak inaczej można wytłumaczyć tę eskalację głupot , totalnych farmazonów krzewionych z żarliwością godną fanatycznego wyznawcy jakiejś, wręcz nie myśli lub idei ,ale nawet religii ? TAK , TO NIE POMYŁKA . Karp to bowiem , twoja i innych religia , wasz bożek ,w którego wierzycie i słowa złego nie dacie nań powiedzieć .Jest to niestety typowa , często spotykana w naszym kraju praktyka .Praktyka zaślepienia i mydlenia ludziom oczu. Taktyka kłamstwa i upowszechniania prostackich legend . Spójrz tylko na twą wypowiedź ( zrób: "cytuj ") i zastanów się jak bezsensowne jest twoje tłuczenie literek na klawiaturze , w czasie gdy prawda na ten temat jest zgoła inna . Zostało udowodnione ,że nie było go nigdy , w czasie gdy ustalała się ichtiofauna jezior bądź innych akwenów powstałych z cofania się lądolodu.Karp nie jest rodzimym gatunkiem dla polskich wód a na nasze tereny , dostał się z uwagi na pragmatyczne potrzeby człowieka : zaczęto go po prostu hodować dla jedzenia ! Karp się ponadto nie rozmnaża w polskich wodach , o ile nie ma ku temu stworzonych warunków a te z kolei , niemal zawsze preparuje człowiek. Biorąc pod uwagę fakt ,iż nawet karp hodowlany a więc uzyskany na drodze selekcji genów , nie zatracił fenotypowych cech ryby rzecznej , hodowca imituje zatem warunki wezbranej rzeki - rozlewisk rzecznych z nagrzaną wodą . Nie zostało nigdzie powiedziane ,że takie warunki nie mogą powstać samorzutnie ,ale z pewnością nie dochodzi do tego w naturalnych wodach Polski , a w stawach , być może też w innych miejscach , znajdujących się pod władaniem człowieka i przypominających swą formą , po pierwsze : rozlewiska rzeczne nagrzane już na początku maja i wcześniej ( w stanie prodromalnym tarła czyli w kwietniu ) , a po drugie zaś : stawy hodowlane przygotowane (jak łatwo się domyślić ) - do hodowli i sztucznego tarła . Ciągle dochodzi tutaj do powoływania się na wielo-wiekowość bytowania karpia w naszych wodach , jego długoletnią historię (uwaga ) hodowlaną i właśnie tym są wasze poglądy na temat tej ryby : zaślepieniem i niespójną , chłopską bajką przekazywaną z ojca na syna .Nie potraficie nawet rozgraniczyć biocenozy sztucznej , kultury stworzonej przez człowieka w pewnych celach od biologicznych uwarunkowań krajowych wód , gdzie warunki tam panujące stanowią jedną z pierwszych i podstawowych barier dl tej azjatyckiej , obcej , ciepłolubnej ryby rzecznej .
Nie jestem znawca karpi, ale nie wiem gdzie wyczytales w wypowiedzi kol Arcymisiek powyzej, ze te stawy hodowlane sa pod rozrod ? Napisal tylko ze ma stawy hodowlane. A co do warunkow w naturze. Moge Ci pokazac co najmniej kilka dzikich zbiornikow, plytkich, mocno porosnietych roslinnoscia. A co ze zbiornikami zaporowymi. Np. Zalew Sulejowski w mojej okolicy. Sam obserwowalem tarlo karpi na tzw wyspach w Bronislawowie (Ci co lowili na ZS wiedza gdzie to). Woda plytka, mocno sie nagrzewa juz wiosna. Duzo zielska. Praktycznie niczym sie nie rozni od warunkow ktore Ty opisujesz jako "sztuczne". Przyroda potrafi zaskakiwac. I skoro karp zyje juz w naszych warunkach klimatycznych od wielu wiekow, to czemu nie mialy sie zaaklimatyzowac i w sprzyjajacych, naturalnych warunkach odbywac skutecznego tarla. Ja też widziałem tarło karpi na starorzeczu Wisły,ale żadnego efektu z tego nie było.Nie wiem,może się nie znam,ale nigdy nie widziałem narybku karpia z dzikiej wody.Kroczki owszem,widziałem,które w znacznych ilościach "walone"są do naszych wód.A dlaczego tak się dzieje..?
Nie lowie ryb w sposob umozliwiajacy zlowienie karpia, wiec nie wiem jak skuteczne moze byc naturalne tarlo. Przypuszczam ze malo. Ale zawsze cos tam z tego ma szanse przezyc. Nie oszukujmy sie, nie jest to naturalne srodowisko dla tej ryby i tarlo tez z pewnoscia ma szczatkowe znaczenie dla jej populacji w naszych wodach. Ale oslabiaja mnie takie teoretyzowanie i upieranie sie kol. Szankier1. Pstrag teczowy tez sie podobnow w Polsce nie wyciera. Ale znam wypowiedzi dla mnie chyba jednego z najwiekszych autorytetow jesli chodzi o hodowle i rozrod teczaka (Pan J. Jelenski) ktory stwierdzil ze w zarzadzanej przez niego Rabie (pow zbiornika Dobczyce) teczak potrafil sie w szczatkowych ilosciach rozmnozyc.
Ja też widziałem tarło karpi na starorzeczu Wisły,ale żadnego efektu z
tego nie było.Nie wiem,może się nie znam,ale nigdy nie widziałem narybku
karpia z dzikiej wody.Kroczki owszem,widziałem,które w znacznych
ilościach "walone"są do naszych wód.A dlaczego tak się dzieje..?
Nie popieraj tezy Burego bo bardziej zaognisz ta tarlana dyskusje,Juz sie obudzil i pisze przeciez, to nie w jego stylu 23-pólnoc staje sie aktywny dopiero, czyzby przy luzku zostaly zapasy "rozmowne"?
Nie jestem znawca karpi, ale nie wiem gdzie wyczytales w wypowiedzi kol Arcymisiek powyzej, ze te stawy hodowlane sa pod rozrod ? Napisal tylko ze ma stawy hodowlane. A co do warunkow w naturze. Moge Ci pokazac co najmniej kilka dzikich zbiornikow, plytkich, mocno porosnietych roslinnoscia. A co ze zbiornikami zaporowymi. Np. Zalew Sulejowski w mojej okolicy. Sam obserwowalem tarlo karpi na tzw wyspach w Bronislawowie (Ci co lowili na ZS wiedza gdzie to). Woda plytka, mocno sie nagrzewa juz wiosna. Duzo zielska. Praktycznie niczym sie nie rozni od warunkow ktore Ty opisujesz jako "sztuczne". Przyroda potrafi zaskakiwac. I skoro karp zyje juz w naszych warunkach klimatycznych od wielu wiekow, to czemu nie mialy sie zaaklimatyzowac i w sprzyjajacych, naturalnych warunkach odbywac skutecznego tarla. Ja też widziałem tarło karpi na starorzeczu Wisły,ale żadnego efektu z tego nie było.Nie wiem,może się nie znam,ale nigdy nie widziałem narybku karpia z dzikiej wody.Kroczki owszem,widziałem,które w znacznych ilościach "walone"są do naszych wód.A dlaczego tak się dzieje..?
Oczywiście konwulsyjne odruchy tarłowe , zgodnie z zegarem biologicznym ryby na niewiele się zdadzą rybie , która w polskich wodach nie tworzy populacji a jest areałem . Nie rozmnaża się a jest hodowana i w dodatku próbuje się ten model hodowlany , przekładać na wody naturalne Polski : jeziora , rzeki , stawy ... Czy zgodzisz się kolego ze mną ? Bo ja zgodzę się z tobą ,że mogłeś widzieć odruchy tarłowe tej ryby. Wszystko to ryba czyni "na pusto ". A teraz konkluzja tych bezcelowych wywodów polskich na temat azjatyckiej ryby , która przybyła do Polski , niesiona na skrzydłach intencji , zjadania jej a nie adopcji jako "bezprizornej sieroty " bez własnego środowiska . Wytłumacz im kolego (jeżeli czujesz się na siłach ) , dlaczego to właśnie karp a konkretniej : jego tarło wzbudza tyle kontrowersji ? NIKOGO NIE DZIWI MNOGIE TARŁO PŁOTKI , LESZCZA , LINA , SZCZUPAKA , UKLEI , NAWET CIERNIKA ,ALE O TARŁO KARPIA , TOCZY SIĘ AWANTURY ! DLACZEGO ? BO SIĘ PO PROSTU NIE ROZMNAŻA W POLSKICH WODACH. JEGO ODRUCHY ,SĄ NICZYM PUSTE WYSTRZAŁY Z PISTOLETU , DOPÓKI CZŁOWIEK CZYLI ISTOTA KTÓRA DOKONAŁA UDOMOWIENIA - NIE ZAINSCENIZUJE WARUNKÓW PRYMITYWNIE NAŚLADUJĄCYCH TARLISKA TEJ RYBY )(A WŁAŚCIWIE JEJ PRZODKA CZYLI SAZANA ). JUŻ SAME KONTROWERSJE ZWIĄZANE Z TARŁEM KARPIA LUB JEGO BRAKIEM , DAJĄ DUŻO DO MYŚLENIA ,W czasie , gdy rozród rodzimych gatunków : szczupaka , suma , uklei, ciernika , różanki ,karasia pospolitego , klenia itp to coś normalnego i niepoddającego się wątpliwościom . A skąd tyle kontrowersji ? Stąd ,że tego tarła po prostu nie ma .
Ja też widziałem tarło karpi na starorzeczu Wisły,ale żadnego efektu z
tego nie było.Nie wiem,może się nie znam,ale nigdy nie widziałem narybku
karpia z dzikiej wody.Kroczki owszem,widziałem,które w znacznych
ilościach "walone"są do naszych wód.A dlaczego tak się dzieje..?
Nie popieraj tezy Burego bo bardziej zaognisz ta tarlana dyskusje,Juz sie obudzil i pisze przeciez, to nie w jego stylu 23-pólnoc staje sie aktywny dopiero, czyzby przy luzku zostaly zapasy "rozmowne"?
Łóżko - to dla ciebie (uwaga , dowcip ) : LUZKO !Zrób "cytuj " i spójrz co napisałeś. Jesteś już bardzo dorosłym człowiekiem - a sprawiasz wrażenie , raczkującego w nauce pisania. I tylko nie pisz ,że zbyt dawno chodziłeś do szkoły i stąd takie błędy . I tylko nie kajaj się , zrzucając winę za swoje agramatyzmy na permanentny pośpiech, bo z pewnością masz dzisiaj wolne i siedzisz z Palmtopem nad jeziorem , płacąc krocie za Internet w komórce . I tylko nie pisz .... bo nie potrafisz po prostu pisać .Wydukanie kilku kalekich zdań ,na klawiaturze - to nie to samo co choćby podstawowa znajomość języka polskiego... Kolega Jopek71 , jak coś napisze - to przynajmniej ma to sens oraz przysłowiowe "ręce i nogi" . Jego obserwacje przyrody , wskazują tylko na fakt , iż z pewnością potrafi on dojrzeć coś więcej w odmętach wody niż większość z was , poszukiwaczy możliwie jak największych obiektów do wyłowienia.
Nie jestem znawca karpi, ale nie wiem gdzie wyczytales w wypowiedzi kol Arcymisiek powyzej, ze te stawy hodowlane sa pod rozrod ? Napisal tylko ze ma stawy hodowlane. A co do warunkow w naturze. Moge Ci pokazac co najmniej kilka dzikich zbiornikow, plytkich, mocno porosnietych roslinnoscia. A co ze zbiornikami zaporowymi. Np. Zalew Sulejowski w mojej okolicy. Sam obserwowalem tarlo karpi na tzw wyspach w Bronislawowie (Ci co lowili na ZS wiedza gdzie to). Woda plytka, mocno sie nagrzewa juz wiosna. Duzo zielska. Praktycznie niczym sie nie rozni od warunkow ktore Ty opisujesz jako "sztuczne". Przyroda potrafi zaskakiwac. I skoro karp zyje juz w naszych warunkach klimatycznych od wielu wiekow, to czemu nie mialy sie zaaklimatyzowac i w sprzyjajacych, naturalnych warunkach odbywac skutecznego tarla.
Nie pisz bajek . Obchód 1 majowy okazał się w tym roku bardzo szkodliwy , bo niby jak inaczej można wytłumaczyć tę eskalację głupot , totalnych farmazonów krzewionych z żarliwością godną fanatycznego wyznawcy jakiejś, wręcz nie myśli lub idei ,ale nawet religii ? TAK , TO NIE POMYŁKA . Karp to bowiem , twoja i innych religia , wasz bożek ,w którego wierzycie i słowa złego nie dacie nań powiedzieć .Jest to niestety typowa , często spotykana w naszym kraju praktyka .Praktyka zaślepienia i mydlenia ludziom oczu. Taktyka kłamstwa i upowszechniania prostackich legend . Spójrz tylko na twą wypowiedź ( zrób: "cytuj ") i zastanów się jak bezsensowne jest twoje tłuczenie literek na klawiaturze , w czasie gdy prawda na ten temat jest zgoła inna . Zostało udowodnione ,że nie było go nigdy , w czasie gdy ustalała się ichtiofauna jezior bądź innych akwenów powstałych z cofania się lądolodu.Karp nie jest rodzimym gatunkiem dla polskich wód a na nasze tereny , dostał się z uwagi na pragmatyczne potrzeby człowieka : zaczęto go po prostu hodować dla jedzenia ! Karp się ponadto nie rozmnaża w polskich wodach , o ile nie ma ku temu stworzonych warunków a te z kolei , niemal zawsze preparuje człowiek. Biorąc pod uwagę fakt ,iż nawet karp hodowlany a więc uzyskany na drodze selekcji genów , nie zatracił fenotypowych cech ryby rzecznej , hodowca imituje zatem warunki wezbranej rzeki - rozlewisk rzecznych z nagrzaną wodą . Nie zostało nigdzie powiedziane ,że takie warunki nie mogą powstać samorzutnie ,ale z pewnością nie dochodzi do tego w naturalnych wodach Polski , a w stawach , być może też w innych miejscach , znajdujących się pod władaniem człowieka i przypominających swą formą , po pierwsze : rozlewiska rzeczne nagrzane już na początku maja i wcześniej ( w stanie prodromalnym tarła czyli w kwietniu ) , a po drugie zaś : stawy hodowlane przygotowane (jak łatwo się domyślić ) - do hodowli i sztucznego tarła . Ciągle dochodzi tutaj do powoływania się na wielo-wiekowość bytowania karpia w naszych wodach , jego długoletnią historię (uwaga ) hodowlaną i właśnie tym są wasze poglądy na temat tej ryby : zaślepieniem i niespójną , chłopską bajką przekazywaną z ojca na syna .Nie potraficie nawet rozgraniczyć biocenozy sztucznej , kultury stworzonej przez człowieka w pewnych celach od biologicznych uwarunkowań krajowych wód , gdzie warunki tam panujące stanowią jedną z pierwszych i podstawowych barier dl tej azjatyckiej , obcej , ciepłolubnej ryby rzecznej .
Powiedz mi kolego, skad znasz ta prawde ?. Tak szczerze. Z obserwacji, z doswiadczenia (jestes hodowca, ichtiologiem czy wykonujesz jakis pokrewny zawod dzieki ktoremu masz duzo do czynienia z rybami) czy moze to co piszesz to czysta teoria. A jakbys potrafil czytac ze zrozumieniem, to nie napisalem nigdzie, ze karp wystepowal "od zawsze" a tylko od wielu wiekow (o ile wiem to od okolo XIII wieku). To sporo czasu, na pewne przystosowanie sie do naszych warunkow.
Nie jestem znawca karpi, ale nie wiem gdzie wyczytales w wypowiedzi kol Arcymisiek powyzej, ze te stawy hodowlane sa pod rozrod ? Napisal tylko ze ma stawy hodowlane. A co do warunkow w naturze. Moge Ci pokazac co najmniej kilka dzikich zbiornikow, plytkich, mocno porosnietych roslinnoscia. A co ze zbiornikami zaporowymi. Np. Zalew Sulejowski w mojej okolicy. Sam obserwowalem tarlo karpi na tzw wyspach w Bronislawowie (Ci co lowili na ZS wiedza gdzie to). Woda plytka, mocno sie nagrzewa juz wiosna. Duzo zielska. Praktycznie niczym sie nie rozni od warunkow ktore Ty opisujesz jako "sztuczne". Przyroda potrafi zaskakiwac. I skoro karp zyje juz w naszych warunkach klimatycznych od wielu wiekow, to czemu nie mialy sie zaaklimatyzowac i w sprzyjajacych, naturalnych warunkach odbywac skutecznego tarla.
Nie pisz bajek . Obchód 1 majowy okazał się w tym roku bardzo szkodliwy , bo niby jak inaczej można wytłumaczyć tę eskalację głupot , totalnych farmazonów krzewionych z żarliwością godną fanatycznego wyznawcy jakiejś, wręcz nie myśli lub idei ,ale nawet religii ? TAK , TO NIE POMYŁKA . Karp to bowiem , twoja i innych religia , wasz bożek ,w którego wierzycie i słowa złego nie dacie nań powiedzieć .Jest to niestety typowa , często spotykana w naszym kraju praktyka .Praktyka zaślepienia i mydlenia ludziom oczu. Taktyka kłamstwa i upowszechniania prostackich legend . Spójrz tylko na twą wypowiedź ( zrób: "cytuj ") i zastanów się jak bezsensowne jest twoje tłuczenie literek na klawiaturze , w czasie gdy prawda na ten temat jest zgoła inna . Zostało udowodnione ,że nie było go nigdy , w czasie gdy ustalała się ichtiofauna jezior bądź innych akwenów powstałych z cofania się lądolodu.Karp nie jest rodzimym gatunkiem dla polskich wód a na nasze tereny , dostał się z uwagi na pragmatyczne potrzeby człowieka : zaczęto go po prostu hodować dla jedzenia ! Karp się ponadto nie rozmnaża w polskich wodach , o ile nie ma ku temu stworzonych warunków a te z kolei , niemal zawsze preparuje człowiek. Biorąc pod uwagę fakt ,iż nawet karp hodowlany a więc uzyskany na drodze selekcji genów , nie zatracił fenotypowych cech ryby rzecznej , hodowca imituje zatem warunki wezbranej rzeki - rozlewisk rzecznych z nagrzaną wodą . Nie zostało nigdzie powiedziane ,że takie warunki nie mogą powstać samorzutnie ,ale z pewnością nie dochodzi do tego w naturalnych wodach Polski , a w stawach , być może też w innych miejscach , znajdujących się pod władaniem człowieka i przypominających swą formą , po pierwsze : rozlewiska rzeczne nagrzane już na początku maja i wcześniej ( w stanie prodromalnym tarła czyli w kwietniu ) , a po drugie zaś : stawy hodowlane przygotowane (jak łatwo się domyślić ) - do hodowli i sztucznego tarła . Ciągle dochodzi tutaj do powoływania się na wielo-wiekowość bytowania karpia w naszych wodach , jego długoletnią historię (uwaga ) hodowlaną i właśnie tym są wasze poglądy na temat tej ryby : zaślepieniem i niespójną , chłopską bajką przekazywaną z ojca na syna .Nie potraficie nawet rozgraniczyć biocenozy sztucznej , kultury stworzonej przez człowieka w pewnych celach od biologicznych uwarunkowań krajowych wód , gdzie warunki tam panujące stanowią jedną z pierwszych i podstawowych barier dl tej azjatyckiej , obcej , ciepłolubnej ryby rzecznej .
Powiedz mi kolego, skad znasz ta prawde ?. Tak szczerze. Z obserwacji, z doswiadczenia (jestes hodowca, ichtiologiem czy wykonujesz jakis pokrewny zawod dzieki ktoremu masz duzo do czynienia z rybami) czy moze to co piszesz to czysta teoria. A jakbys potrafil czytac ze zrozumieniem, to nie napisalem nigdzie, ze karp wystepowal "od zawsze" a tylko od wielu wiekow (o ile wiem to od okolo XIII wieku). To sporo czasu, na pewne przystosowanie sie do naszych warunkow.
Wybacz , ale jestem wędkarzem nie od dziś i nie od wczoraj. Od dziecka interesuję się przyrodą , biologią , ekologią .... Bacznie obserwuję zmiany zachodzące w przyrodzie , która interesuje mnie jako ogół a nie tylko jako łowisko . Potrafię kojarzyć fakty i łączyć je w jedną całość . Jestem sceptyczny wobec zabobonów , co (nieskromnie mówiąc), paradoksalnie czyni mnie wędkarzem postępowym a nie reliktem grzęznącym w wyświechtanych i nieprawdziwych w dodatku opiniach. Czytuję różne publikacje ,czasopisma , książki - które też przyczyniają się do wyrobienia opinii w momencie gdy : człowiek potrafi sobie to wszystko wyobrazić a nie tylko przeczytać . Karp nie jest rybą ani rodzimą ani rozmnażającą się tutaj .Oczywiście wielu chciałoby aby było inaczej,ale biologia i przyroda są nieubłagane - nie układają się z ludźmi którzy prawie zawsze wykorzystują ją dla własnych , egoistycznych celów , dla własnych zachcianek ( i taką też jest hodowanie sobie nierodzimych gatunków ryb na krajowym "gruncie" ). W XVII wieku i później próbowano uzyskać formę "zimnolubną " karpia - czyli przygotować tę rybę na "rodzenie w bólu " poronionych płodów myślowych szalonych hodowców , "zjarowizować " tak jak jarowizuje się niektóre rośliny . Niestety wszystkie takie próby , jak dotąd spaliły na panewce.Fakt ,że jest karp u nas od XIII wieku , nie ma nic wspólnego z faktem , iż cokolwiek by się nie stało - karp zawsze pozostanie gatunkiem obcym , nierodzimym. Po prostu udowodniono ,że nie było karpia , kiedy ustalała się ichtiofauna Niżu Europejskiego . Karp przebywał w tym czasie w innej strefie prakontynentów , bo nie było wówczas przecież podziału na Europę , Azję , Afrykę , lecz były inne kontynenty . Przykład KARASIA SREBRZYSTEGO , który w Polsce wykazuje kompletnie spaczony mechanizm rozrodczy ( gynogynezę ) , choć to nie ta sama sytuacja co w przypadku karpia ,ale jednak mimo wszystko idealnie pokazuje jak błędne jest traktowanie karpia czy tym bardziej amura , jako rybę rodzimego pochodzenia ! Nie ma znaczenia bowiem , kiedy ryba dostała się do polskich wód - za pośrednictwem człowieka (albo nawet bezpośrednio ) . Ważne jest ,że nie istniała w momencie kształtowania się rybostanu tych terenów ! CZY ZA TYSIĄC LAT , KARAŚ SREBRZYSTY ZOSTAŁBY UZNANY PRZEZ CIEBIE /PRZEZ WAS ZA RYBĘ RODZIMĄ , TYLKO DLATEGO ,ŻE ŚWIĘTUJE MILLENIJNY JUBILEUSZ SWEGO WYSTĘPOWANIA U NAS ? Co za bzdura i to w dodatku grubymi nićmi szyta .
Prawda jest taka że karp w sprzyjających warunkach się wyciera i to jest fakt panowie, więc niesłuchajcie głupot tych którzy o wędkarstwie nie mają zielonego pojęcia.
lin66
Prawda jest taka że karp w
sprzyjających warunkach się wyciera i to jest fakt panowie, więc
niesłuchajcie głupot tych którzy o wędkarstwie nie mają zielonego
pojęcia.
Masz rację kolego , karp coraz częściej przystępuje do tarła i to z pozytywnym skutkiem .
Prawda jest taka że karp w sprzyjających warunkach się wyciera i to jest fakt panowie, więc niesłuchajcie głupot tych którzy o wędkarstwie nie mają zielonego pojęcia.
Sam jesteś chyba jak takie zielone pojęcie . O wędkarstwie to pojęcia chyba , ty nie masz . Palisz takie knoty czasami ,że zęby bolą .Dyletanctwo i propagacja ciemnej , chłopskiej gnomy , nierzadko aż bije po oczach w wielu twoich wpisach a do tego jeszcze masa błędów i agramatyzmów . Zakończyłem już aktywność w tym wątku . Szczerze mówiąc , nie interesuje mnie kto jaką opinię ma na temat karpia i jego nieistniejącego , nierealnego tarła w Polsce .Mam to gdzieś . Przykro tylko patrzeć na tę rozwijającą się w Polsce tendencję do braku wiedzy na temat wód i ryb , czy w szerszym ujęciu :przyrody.... Łowienie bez zrozumienia , brnięcie w bajki i niedorzeczne komunały , to wszystko co mam do powiedzenia na temat takiego wędkarstwa i takiego sposobu postrzegania świata wód i ryb.
Noi się stało temperatura na zew. 29 C. woda 23 na wypłyceniu, godzina 19:12 słyszę walenie tak jakby ktoś rzucał hmm patykami do wody, podchodzę a tam patrze 4 duże Karpie się wycierają a po drugiej płytkiej stronie jedna parka :)
Widowisko Karpi było niesamowite zobaczymy co jutro
Jestem ciekaw bo dzis bedac nad woda widzialo sie co nieco i juz chyba cas na tarlo wiekszosci ryb spokojnemu zeru. Pozdrawiam .A swoja droga to wspaniale widowisko.
Do autora /tak pół żartem/ to były karpie czy walenie? Bo pisałeś, że słyszysz walenie. A potem coś o karpiach ...
karasie, przynajmniej u mnie na płytkich rozlewiskach już są po tarle, jakiś tydzień temu były w trakcie. Teraz ruszyła płotka. Leszcza nie widziałem, ale on chyba już wytarty ... ?
Ukleja dopiero do tarła przystąpi, bo wczoraj gdy byłem z kumplem na rybach to złowiłem za bok ukleje i miała przebity odbyt. Wyleciało sporo ikry jak na taką mała rybke. :D
C&Rowcy to nie moja wina że złapała się za bok i proszę mi nie pisać że niszczę ikrę czy zabieram tarlaki do domu, bo mi akurat ryby nie smakują. :D
Witam u mnie w okolicy rzeki bóg na starorzeczach to sie woda gotuje leszcze i karpie odbywają tarło, tydzień temu płoć miała tarło. tak że na razie nie ma po co jeździć nic nie bierze, byłem przez 2 dni na rybach i jedynie kilka wzdręg. Rozmawiałem z wędkarzami i nie ma wyników.
u nas jeszcze za zimna woda rzeka Warta na tarło
ciekawe czy na liny przyszedłby już czas
"Walenie" w sensie że coś wali w wodę... lin też już u mnie przystępuje do tarła wczoraj widziałem jak 3 linki coś grzebały przy trzcinie i liliach :) a Karpie właśnie teraz inna parka podeszła pełnołuskich i odbywają gody :) u mnie jest 34C. na zew. a woda 26,4 XD :)... Druga sprawa dziś też płoć zaczyna się u mnie wycierać ... i jakie "Rakiety-Amury" stoją przy lustrze wody, ja pi******..... AAA właśnie jeżeli ktoś jest z Mazowieckiego i mieszka koło Warszawy to zapraszam na odłów szczupłego bo jest go za dużo, tak samo jak i Karasia Srebrzystego
Pozdrawiam... C&R
Na Warcie płoć przy brzegach szaleje :) tzn wyciera się :)
Leszcza nie widziałem.
ciekawe czy na liny przyszedłby już czas
Lin powinien być teraz na tarle.
Temperatury wysokie , woda się grzeje to i wszelaka ryba się po krzakach rupocze...:)
Ja mam niestety zielsko :( na środku stawu i większość tych większych sztuk siedzi na dnie i w zielsku się też wyciera prócz Karpi które mi trawę wyrwały z brzegu ^^
A ja mam takie oto pytanko, kiedy skończy się tarło? I będzie można wyruszyć nałowy każdej ryby.
Pozdro.
Tarło ma różne oblicza,nie wszystkie są piękne.Dzięki człowiekowi.
Japonce czy nasze rodzime, moze wy rozpznacie, tarlo,filmik z kwietnia 2010http://www.youtube.com/watch?v=lGSwJw65Lfo&feature=related
A ja mam takie oto pytanko, kiedy skończy się tarło? I będzie można wyruszyć nałowy każdej ryby.
Pozdro.
"nałowy" ruszać możesz kiedy chcesz. każdej ryby. ale nie każdą rybę możesz zabrac.
Byłem dziś na jednym z łowisk w moje okolicy i wędkarz który łowił 5 metrów ode mnie złowił ponad 4 kilowego karpia. Po wypukłym brzuchu było widać że jest w trakcie tarła :)
Byłem dziś na jednym z łowisk w moje okolicy i wędkarz który łowił 5 metrów ode mnie złowił ponad 4 kilowego karpia. Po wypukłym brzuchu było widać że jest w trakcie tarła :)
W polsce nie we wszystkich wodach karpie przystępują do tarła.
Czy to napewno była ikra? a nie jak to bywa - spasiony karpik?
Witajcie
dzisiaj byłem na jez. Orle (woj. Pomrskie)
Wzdręga - tarło
Płoć - tarło
Karp - lata (karpie około 2 kg. wyskakują z wody i robią kilka salt - takie coś obserwuję 2 - gi raz
Karaś srebrzysty się już trze na Mysłakowie
Byłem dziś na jednym z łowisk w moje okolicy i wędkarz który łowił 5 metrów ode mnie złowił ponad 4 kilowego karpia. Po wypukłym brzuchu było widać że jest w trakcie tarła :)
W polsce nie we wszystkich wodach karpie przystępują do tarła.
Czy to napewno była ikra? a nie jak to bywa - spasiony karpik?
na rzeczycach karp trze się jak nienormalny zresztą każdego roku ale nie zawsze jest z tego narybek wiadomo za zimna woda i kaplica
Byłem dziś na jednym z łowisk w moje okolicy i wędkarz który łowił 5 metrów ode mnie złowił ponad 4 kilowego karpia. Po wypukłym brzuchu było widać że jest w trakcie tarła :)
W polsce nie we wszystkich wodach karpie przystępują do tarła.
Czy to napewno była ikra? a nie jak to bywa - spasiony karpik?
na rzeczycach karp trze się jak nienormalny zresztą każdego roku ale nie zawsze jest z tego narybek wiadomo za zimna woda i kaplica
kolego w naszych wodach karp nie odbywa tarła z powodów klimatycznych(temperatura wody), karpiem się zarybia jeziora:)
http://www.wedkarybka.neostrada.pl/karp.htm
tu jest prawie wszystko:)
kolego Brzana
i tu jestes w bledzie znajomy ma staw i karpie tra sie az miło
na wedke juz nie raz łapałem tam karpiki po 10 -15 cm a i mniejsze sie trafiły a nikt nie zarybia
jak i na Rzeczycach widzialem tarło i miałem okazje złapac 5cm karpika
kanal Gliwicki to samo
Pławniowice to samo
pozdrawiam
kolego BRZANA1971 nie podawaj ludziom blednych informacj, powiedz mi jak rozmnaza sie karpia na stawach hodowlanych w polsce? jak juz sie dowiesz to napisz.
karpiami sie jedynie dorybia aby zwiększyc ilość ryb a same to i tak dadzą sobie rade gdyby nie wędkarze dlatego pomagamy po to są nasze składki na dorybianie
ciekawe czy na liny przyszedłby już czas
Lin powinien być teraz na tarle.
Temperatury wysokie , woda się grzeje to i wszelaka ryba się po krzakach rupocze...:)
Gdzieś ty widział tarło lina u zbiegu kwietnia i maja , człowieku ! Przykro mi to pisać ,ale naprawdę tym razem fantazja wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem. Słońce za mocno pali , i stąd te fantazmaty . Czy ty nie wiesz kiedy do tarła przystępuje ten jeden z największych piecuchów naszych wód ? Wtedy gdy większość drapieżników jest po tarle , to po pierwsze . Po drugie , gdy woda ma 18 -19 stopni Celsjusza ( połowa czerwca aż po lipiec , zaś na Mazurach zdarzały się przypadki tarła ostatnich zabłąkanych sztuk lina nawet w sierpniu !) A ty sobie zamarzyłeś ,że lin trze się 29 kwietnia i 1 maja ! Taki kram . To nie czas jeszcze na tarło lina . W wielu miejscach ledwie płoć zaczęła nieśmiałe ocieractwo , nie wcale tarło ( dopiero poszła na amory ) , a ty tutaj robisz sobie chyba powtórkę Prima Aprilis sprzed miesiąca . Tak , zgadza się : sprzed tego miesiąca , kiedy jeszcze śnieg padał i przymrozki były wcale tęgie . Czyżbyś miał az tak krótką pamięć , czy raczej tę niezręczną bzdurę , którą napisałeś - należy zrzucić na karb braku wiedzy niezbędnej każdemu wędkarzowi ? Gdzie lin teraz na tarło , pomyśl zanim coś napiszesz . Przy dobrym zgraniu czynników ( temperatura , aura , ilość roślin , dostępność pokarmu , względne bezpieczeństwo przed drapieżnikami , czystość wody czyli brak zanieczyszczeń chemicznych w wyniku których narybek potworkowacieje i obumiera itd itd ) , będziesz mógł oczekiwać tarła lina może pod koniec maja - w połowie czerwca a nawet w lipcu , ale nie teraz ! Fakt ,że temperatura wody w ostatnich dniach , skoczyła w górę , to nie znaczy ,że lin ci zaraz jak na rozkaz na tarło popędzi. Istnieje coś takiego jak zegar biologiczny , jego działanie nie jest warunkowane wyłącznie alteracją temperatury ! Gdzieś ty się chłopie wędkować uczył ? Chyba na Wedkuje.pl .Nie twierdzę ,że nie potrafisz łowić ryb , że nie wędkujesz ,ale z wiedzą na takie tematy jak ten to u ciebie naprawdę kiepsko , nietęgo.Za bardzo wierzysz w tubylcze , potoczne , typowo chłopskie klechdy na temat ryb a zbyt mało ufasz faktom biologicznym !
Karp nie odbywa tarła w polskich wodach - praktycznie nigdzie poza specjalnie przygotowanymi do tego stawami , imitującymi zalewowe tereny rzeczne ( wezbranie rzeki i rozlewiska o temperaturze wody 20 st C już na początku maja ! ) .Staw taki jest wyściełany trawą ( co imituje rozlewiska ). W naszych warunkach ta rzeczna ryba ( tak to nie pomyłka , nawet hodowlany karp nie zatracił cech ryby rzecznej ) , nie znajdzie takich warunków jak to wyżej opisano , bo po prostu w naszym kraju one nie istnieją , są niemożliwe do realizacji w naturze . Nie spotyka się ich w naturze , tak jak nie spotyka się w naturze karpia , który od początku swej polskiej historii aż do teraz - jest rybą sztucznie wsiedloną do wód przez człowieka Znowu te same wygłupy . Ludzie nigdy się nie nauczą - tylko patrzą w te swoje zabobonne , ciemne wierzenia. Jak wszystkie promieniopłetwe - tak i samice karpia produkują hormon owulacyjny , będący odpowiednikiem oksytocyny u ssaków , czyli tzw izotocynę . Hormon ten wraz z z wazotocyną ( pozyskaną z przysadki mózgowej karpia odwodnionej w acetonie ) znajduje zastosowanie do pobudzania ryb takich jak amur i karp do SZTUCZNEGO TARŁA , GDYŻ W INNY SPOSÓB (NIŻ SZTUCZNE TARŁO W SPECJALNYM STAWIE ) , RYBY TE NIE SĄ W STANIE ROZMNAŻAĆ SIĘ W POLSCE .
karpiami sie jedynie dorybia aby zwiększyc ilość ryb a same to i tak dadzą sobie rade gdyby nie wędkarze dlatego pomagamy po to są nasze składki na dorybianie
WŁAŚNIE : NA "DORYBIANIE " - BO KARP SIĘ NIE ROZMNAŻA W POLSCE .I GDYBY NIE TE ZARYBIENIA TO NIE BYŁOBY AREAŁU KARPIA ( NIE MA TUTAJ MOWY O POPULACJI , KTÓREJ PODSTAWĄ JEST PRZECIEŻ ROZRÓD I PRZEKAZYWANIE GENÓW ) . ZARYBIAJĄCY KARPIEM DĄŻY DO PRZERZUCENIA MODELU STAWOWEGO NA JEZIORO ( ABY UZYSKAĆ PRZYROST ROCZNY RELATYWNIE CO DO AREAŁU NA KAŻDY HEKTAR STAWU , NA KTÓRYM SIĘ WZORUJE ). ZARYBIENIA TĄ RYBĄ SĄ NIKCZEMNE , RABUNKOWE , SZKODLIWE DLA POLSKICH WÓD . RYBA TA OPRÓCZ TEGO ,ŻE NIE ODBYWA ROZRODU , TO WYKAZUJĄC CECHY EKO -INŻYNIERYJNE ZMIENIA ZNACZĄCO , WARUNKI BIOLOGICZNE POLSKICH WÓD . CIĄGŁE ZARYBIANIE KARPIEM TO GOSPODARKA RABUNKOWA A NIE DZIAŁANIE PRO -WĘDKARSKIE LUB INNE .
RABUNKOWE , SZKODLIWE DLA POLSKICH WÓD . RYBA TA OPRÓCZ TEGO ,ŻE NIE ODBYWA ROZRODU , TO WYKAZUJĄC CECHY EKO -INŻYNIERYJNE ZMIENIA ZNACZĄCO , WARUNKI BIOLOGICZNE POLSKICH WÓD . CIĄGŁE ZARYBIANIE KARPIEM TO GOSPODARKA RABUNKOWA A NIE DZIAŁANIE PRO -WĘDKARSKIE LUB INNE .
Tak samo szkodliwa jest Twoja obecność na tym portalu....
RABUNKOWE , SZKODLIWE DLA POLSKICH WÓD . RYBA TA OPRÓCZ TEGO ,ŻE NIE ODBYWA ROZRODU , TO WYKAZUJĄC CECHY EKO -INŻYNIERYJNE ZMIENIA ZNACZĄCO , WARUNKI BIOLOGICZNE POLSKICH WÓD . CIĄGŁE ZARYBIANIE KARPIEM TO GOSPODARKA RABUNKOWA A NIE DZIAŁANIE PRO -WĘDKARSKIE LUB INNE .
Tak samo szkodliwa jest Twoja obecność na tym portalu....
Przynajmniej nie wprowadzam siebie i innych w błąd . Najpierw opowiadasz bujdy niezgodne z faktami i jeszcze śmiesz pisać ,że ktoś kto ci uzmysłowił jak jest w rzeczywistości , jest bardziej szkodliwy na tej stronie stricte wędkarskiej - od kogoś kto pisze nieprawdę.... Dlaczego jestem według ciebie szkodliwy ? Bo skorygowałem informacje ? Bo ci "gul skoczył " z tego powodu , że ktoś przedstawił odmienne zdanie od twojego , czyniąc to w dodatku całkiem słusznie ? Proszę nie odpowiadać , gdyż nie mam zamiaru toczyć tutaj tego typu polemiki.
RABUNKOWE , SZKODLIWE DLA POLSKICH WÓD . RYBA TA OPRÓCZ TEGO ,ŻE NIE ODBYWA ROZRODU , TO WYKAZUJĄC CECHY EKO -INŻYNIERYJNE ZMIENIA ZNACZĄCO , WARUNKI BIOLOGICZNE POLSKICH WÓD . CIĄGŁE ZARYBIANIE KARPIEM TO GOSPODARKA RABUNKOWA A NIE DZIAŁANIE PRO -WĘDKARSKIE LUB INNE .
Tak samo szkodliwa jest Twoja obecność na tym portalu....
"na tym portalu..." Używasz nazw , których znaczenia nie rozumiesz . Portal to brama , obramowanie . Na jakiej bramie jestem szkodliwy ? Chyba na bramie twoich, a właściwie - waszych głupot , które wypisujecie na temat tarła karpi i linach trących się na przełomie kwietnia i maja . Co ja takiego zrobiłem ? Może to grzech ,że poważyłem się obalić zwykły stek bzdur , podszyty chłopskimi domysłami ? Może zrobiłem coś złego ? Choć to bardzo nieskromne ,ale stwierdzę z niekłamaną szczerością , że wiem już teraz jak mogli czuć się ci wszyscy uczepieni swych pewników średniowieczni naukowcy paleni na stosie za prawdę . Przebywając wśród grupy czerpiącej wiedzę z zabobonów , względnie chłopskich , ciemnych bajek na temat ryb i wędkowania - narasta też poczucie bezzębnego lwa pośród gromady jaskiniowców u tych , którzy wiedzą jak wygląda prawda na zadany temat .Tej prawdy nie odbierzesz , komuś - pisząc ,"żem szkodliwy" . Najbardziej szkodliwi dla siebie i ryb , jesteście wy , ze swoim brakiem wiedzy i ogromnym , zatrważającym zaufaniem jakie żywicie względem wyświechtanych , niemających nic wspólnego z rzeczywistością podań , plotek , przejaskrawień na temat ryb i wędkarstwa ... To oburzające , gdy ktoś tak się wścieka , wyłącznie z powodu , koniecznego i usprawiedliwionego przecież sprostowania nieprawdy ,skwitowania nonsensu - treścią bardziej konstruktywną : bo czyż godzi się propagować rzeczy , które odrzuca nie tylko nauka ,ale i każdy szanujący się wędkarz ? Mój Boże , żal mi was , a jeszcze większa żałość kwili w duszy , gdy widzę tę waszą kulturę karpia jako ryby rodzimej (!) oraz tworzenie się nimbu tej ryby , na szczególną niekorzyść polskiego ekosystemu.
Karp nie odbywa tarła w polskich wodach - praktycznie nigdzie poza specjalnie przygotowanymi do tego stawami , imitującymi zalewowe tereny rzeczne ( wezbranie rzeki i rozlewiska o temperaturze wody 20 st C już na początku maja ! ) .Staw taki jest wyściełany trawą ( co imituje rozlewiska ). W naszych warunkach ta rzeczna ryba ( tak to nie pomyłka , nawet hodowlany karp nie zatracił cech ryby rzecznej ) , nie znajdzie takich warunków jak to wyżej opisano , bo po prostu w naszym kraju one nie istnieją , są niemożliwe do realizacji w naturze . Nie spotyka się ich w naturze , tak jak nie spotyka się w naturze karpia , który od początku swej polskiej historii aż do teraz - jest rybą sztucznie wsiedloną do wód przez człowieka Znowu te same wygłupy . Ludzie nigdy się nie nauczą - tylko patrzą w te swoje zabobonne , ciemne wierzenia. Jak wszystkie promieniopłetwe - tak i samice karpia produkują hormon owulacyjny , będący odpowiednikiem oksytocyny u ssaków , czyli tzw izotocynę . Hormon ten wraz z z wazotocyną ( pozyskaną z przysadki mózgowej karpia odwodnionej w acetonie ) znajduje zastosowanie do pobudzania ryb takich jak amur i karp do SZTUCZNEGO TARŁA , GDYŻ W INNY SPOSÓB (NIŻ SZTUCZNE TARŁO W SPECJALNYM STAWIE ) , RYBY TE NIE SĄ W STANIE ROZMNAŻAĆ SIĘ W POLSCE .
Wyjdz juz z tej biblioteki bo sobie w koncu wode z mozgu zrobisz, zamiast cytowac fragmenty ksiazek wyjdz czasem nad wode i poobserwuj co sie tam dzieje, mozesz tez pojsc dalej i zrobic sobie kurs pletwonurka, dalo by ci to mozliwosc podgladania zycia ryb i zdobycia praktyki ktorej nie posiadasz bo poki co to tylko denerwujesz innych uzytkownikow tego forum, no i chyba jestes swiadomy tego ze nikt nie traktuje cie powaznie.
Witam, wszystkich bardzo serdecznie i z ubolewanie poraz n-ty stwierdzam, ze pozyskanie prawdziwych informacji na forum jest niemozliwe, kilka postow wyzej toczy sie dyskusja czy karp trze sie w polskich zbiornikach, i już w przymiotniku polski miesci sie blad (oczywsice w kontekscie tej rozmowy)! Ameryki nie odkryje jeśli powiem ze dla karpia nie istotny jest rodowód lecz warunki środowiskowe ( temperatura wody, ilośc związków biogennych, jak również topologia zbiornika itp.). W związku z tym każdy, wędkarz choć z kilkuletnim doświadczeniem powie, że teza czy dana ryba się trze czy też nie jest kłopotliwa do udowodnienia, mozemy tu pisać ze widzielismy, że ktoś nam mówil itd. Pewne jest jedno, te powyższe wywody a szczegolnie te ktorych autorzy twierdza ze karp sie nie trze sa zenujace, szczegolnie post uzytkownika wypisujacego nazwy hormonów i mądrującego sie na temat biologi karpia. Kopiuj wklej jest bardzo dobrą metodą ale tu tego nie chcemy. Nie uwierze nikomu kto powie ze karp sie nie trze badz ze sie trze, chyba ze zobacze naukowy autoryzowany artykuł. Myśle ze to najwiarygodniejsze źrodlo. Kończąc chce napisac ze jesli głownymi wyznacznikami odbycia sie tarla karpia w Polsce byłaby temp. wody i odpowiednia roślinnosć wodna to na pewno w Polsce są miejsce odpowiednie. Pytanie czy to wystarczy. Gdybym ja miał stwierdzic ze swoim skromnym doswiadczeniem wedkarskim czy karp przystepuje do tarła w naszych warunkach odpowiadam tak. pozdrawiam i czekam na wypowiedzi.
"poraz" - po raz ;]
Karp nie odbywa tarła w polskich wodach - praktycznie nigdzie poza specjalnie przygotowanymi do tego stawami , imitującymi zalewowe tereny rzeczne ( wezbranie rzeki i rozlewiska o temperaturze wody 20 st C już na początku maja ! ) .Staw taki jest wyściełany trawą ( co imituje rozlewiska ). W naszych warunkach ta rzeczna ryba ( tak to nie pomyłka , nawet hodowlany karp nie zatracił cech ryby rzecznej ) , nie znajdzie takich warunków jak to wyżej opisano , bo po prostu w naszym kraju one nie istnieją , są niemożliwe do realizacji w naturze . Nie spotyka się ich w naturze , tak jak nie spotyka się w naturze karpia , który od początku swej polskiej historii aż do teraz - jest rybą sztucznie wsiedloną do wód przez człowieka Znowu te same wygłupy . Ludzie nigdy się nie nauczą - tylko patrzą w te swoje zabobonne , ciemne wierzenia. Jak wszystkie promieniopłetwe - tak i samice karpia produkują hormon owulacyjny , będący odpowiednikiem oksytocyny u ssaków , czyli tzw izotocynę . Hormon ten wraz z z wazotocyną ( pozyskaną z przysadki mózgowej karpia odwodnionej w acetonie ) znajduje zastosowanie do pobudzania ryb takich jak amur i karp do SZTUCZNEGO TARŁA , GDYŻ W INNY SPOSÓB (NIŻ SZTUCZNE TARŁO W SPECJALNYM STAWIE ) , RYBY TE NIE SĄ W STANIE ROZMNAŻAĆ SIĘ W POLSCE .
Wyjdz juz z tej biblioteki bo sobie w koncu wode z mozgu zrobisz, zamiast cytowac fragmenty ksiazek wyjdz czasem nad wode i poobserwuj co sie tam dzieje, mozesz tez pojsc dalej i zrobic sobie kurs pletwonurka, dalo by ci to mozliwosc podgladania zycia ryb i zdobycia praktyki ktorej nie posiadasz bo poki co to tylko denerwujesz innych uzytkownikow tego forum, no i chyba jestes swiadomy tego ze nikt nie traktuje cie powaznie.
Nie pisz bzdur ,nie sprawiaj ,że sytuacja staje się jeszcze bardziej żenująca -to prośby adresowane do ciebie i tobie podobnych osób. Nawet gdybyś był nad albo pod wodą - to nie umiesz wyciągnąć z obserwacji żadnych wniosków prócz przekłamań i legend , zaszczepionych w ciebie dawno temu , przez "dziadzio -wujciów " i sąsiadów z bloku - dysponujących najwyraźniej taką samą wiedzą na temat ryb jak i ty. Czy posiadam praktykę lub też nie - to nie ty będziesz tutaj oceniał . Można oceniać czyjąś wiedzę , gdy pisze głupoty na temat ryb , rzeczy ciemne i z oczywistych względów odrzucane przez naukę ,ale nie będzie mi tutaj nikt wciskał ciemnoty, wytykając zarazem rzekomy brak praktyki . Jasnowidz się znalazł - co nie potrafi nawet zdania po polsku napisać (zrób "cytuj ", to sam się przekonasz ). "Woda z mózgu ". Czy teraz już widzicie ,jacy wy naprawdę , jesteście powierzchowni i stereotypowi ? Przecież mózg zawiera bardzo dużo wody ,że o płynie mózgowo -rdzeniowym nie wspomnę...
Witam, wszystkich bardzo serdecznie i z ubolewanie poraz n-ty stwierdzam, ze pozyskanie prawdziwych informacji na forum jest niemozliwe, kilka postow wyzej toczy sie dyskusja czy karp trze sie w polskich zbiornikach, i już w przymiotniku polski miesci sie blad (oczywsice w kontekscie tej rozmowy)! Ameryki nie odkryje jeśli powiem ze dla karpia nie istotny jest rodowód lecz warunki środowiskowe ( temperatura wody, ilośc związków biogennych, jak również topologia zbiornika itp.). W związku z tym każdy, wędkarz choć z kilkuletnim doświadczeniem powie, że teza czy dana ryba się trze czy też nie jest kłopotliwa do udowodnienia, mozemy tu pisać ze widzielismy, że ktoś nam mówil itd. Pewne jest jedno, te powyższe wywody a szczegolnie te ktorych autorzy twierdza ze karp sie nie trze sa zenujace, szczegolnie post uzytkownika wypisujacego nazwy hormonów i mądrującego sie na temat biologi karpia. Kopiuj wklej jest bardzo dobrą metodą ale tu tego nie chcemy. Nie uwierze nikomu kto powie ze karp sie nie trze badz ze sie trze, chyba ze zobacze naukowy autoryzowany artykuł. Myśle ze to najwiarygodniejsze źrodlo. Kończąc chce napisac ze jesli głownymi wyznacznikami odbycia sie tarla karpia w Polsce byłaby temp. wody i odpowiednia roślinnosć wodna to na pewno w Polsce są miejsce odpowiednie. Pytanie czy to wystarczy. Gdybym ja miał stwierdzic ze swoim skromnym doswiadczeniem wedkarskim czy karp przystepuje do tarła w naszych warunkach odpowiadam tak. pozdrawiam i czekam na wypowiedzi.
Żenująca to jest twoja pisownia , ocierająca się swoją formą o głęboki analfabetyzm (zrób cytuj a sam się przekonasz o słuszności mych cierpkich i przykrych ,ale jakże prawdziwych zarzutów ). Natomiast wywody na temat tarła karpia ,należy zbyć już tylko milczeniem albo takim oto gestem .... Widzisz to ? Właśnie sugeruję ci ,żebyś puknął się w łepetynkę i zaprzestał siania totalnych andronów , które tak wszyscy , tutaj macie w zwyczaju pielęgnować i traktować je jako wiedzę na temat ryb. Człowieku , ty nie masz pojęcia jak kompromitujące jest w tej chwili twoje ( i innych wtórujących tobie ) , wystąpienie na forum z takimi banałami . Gdyby głupota i jałowość tych wywodów miała siłę tornada - łby by wam pourywało już dawno. Ty żałosny prześmiewco , krytykujący "kopiuj -wklej " , popisujący się stereotypami pokroju przysłów takich jak "woda z mózgu " itp , wiedz ,że nawet to trzeba potrafić ! Nawet kopiować trzeba umieć ! Ty z kolei nie jesteś w stanie napisać ani wyrazu poprawnie a co dopiero , kopiować ze zrozumieniem cudze cytaty. Moje wypowiedzi to nie są żadne cytaty czy "kopiuj -wklej ". Po prostu nie dam sobie wciskać ciemnoty ,że karp odbywa tarło , jak również tego ,że lin trze się na przełomie kwietnia i maja !!! Słońce istotnie mocno dało się we znaki co poniektórym , co widać doskonale na przykładzie tej fali bełkotu zalewającej karty strony poświęconej (co warto przypomnieć ) wędkarzom i przezeń tworzonej ! Jeżeli jednak , internetową stronę wędkarską - mają tworzyć wędkarze o takim poziomie wiedzy , o takiej zerowej niemalże "wnikliwości " w świat przyrody , to ja bez cienia wątpliwości wybieram rozsądną alternatywę : czyli wędkowanie nad wodą i obserwację zmian zachodzących w przyrodzie . To czynię z lubością i zaangażowaniem , współczując jednocześnie tym , których uwiodły ciemne , zabobonne legendy , plotki , przekłamania , ogólnie rzecz biorąc rzeczy nie do przyjęcia zarówno przez środowiska naukowe jak i wędkarskie.
Karp nie odbywa tarła w polskich wodach - praktycznie nigdzie poza specjalnie przygotowanymi do tego stawami , imitującymi zalewowe tereny rzeczne ( wezbranie rzeki i rozlewiska o temperaturze wody 20 st C już na początku maja ! ) .Staw taki jest wyściełany trawą ( co imituje rozlewiska ). W naszych warunkach ta rzeczna ryba ( tak to nie pomyłka , nawet hodowlany karp nie zatracił cech ryby rzecznej ) , nie znajdzie takich warunków jak to wyżej opisano , bo po prostu w naszym kraju one nie istnieją , są niemożliwe do realizacji w naturze . Nie spotyka się ich w naturze , tak jak nie spotyka się w naturze karpia , który od początku swej polskiej historii aż do teraz - jest rybą sztucznie wsiedloną do wód przez człowieka Znowu te same wygłupy . Ludzie nigdy się nie nauczą - tylko patrzą w te swoje zabobonne , ciemne wierzenia. Jak wszystkie promieniopłetwe - tak i samice karpia produkują hormon owulacyjny , będący odpowiednikiem oksytocyny u ssaków , czyli tzw izotocynę . Hormon ten wraz z z wazotocyną ( pozyskaną z przysadki mózgowej karpia odwodnionej w acetonie ) znajduje zastosowanie do pobudzania ryb takich jak amur i karp do SZTUCZNEGO TARŁA , GDYŻ W INNY SPOSÓB (NIŻ SZTUCZNE TARŁO W SPECJALNYM STAWIE ) , RYBY TE NIE SĄ W STANIE ROZMNAŻAĆ SIĘ W POLSCE .
Wyjdz juz z tej biblioteki bo sobie w koncu wode z mozgu zrobisz, zamiast cytowac fragmenty ksiazek wyjdz czasem nad wode i poobserwuj co sie tam dzieje, mozesz tez pojsc dalej i zrobic sobie kurs pletwonurka, dalo by ci to mozliwosc podgladania zycia ryb i zdobycia praktyki ktorej nie posiadasz bo poki co to tylko denerwujesz innych uzytkownikow tego forum, no i chyba jestes swiadomy tego ze nikt nie traktuje cie powaznie.
Nie pisz bzdur ,nie sprawiaj ,że sytuacja staje się jeszcze bardziej żenująca -to prośby adresowane do ciebie i tobie podobnych osób. Nawet gdybyś był nad albo pod wodą - to nie umiesz wyciągnąć z obserwacji żadnych wniosków prócz przekłamań i legend , zaszczepionych w ciebie dawno temu , przez "dziadzio -wujciów " i sąsiadów z bloku - dysponujących najwyraźniej taką samą wiedzą na temat ryb jak i ty. Czy posiadam praktykę lub też nie - to nie ty będziesz tutaj oceniał . Można oceniać czyjąś wiedzę , gdy pisze głupoty na temat ryb , rzeczy ciemne i z oczywistych względów odrzucane przez naukę ,ale nie będziesz mi tutaj nikt wciskał ciemnoty, wytykając zarazem rzekomy brak praktyki Jasnowidz się znalazł - co nie potrafi nawet zdania po polsku napisać (zrób "cytuj ", to sam się przekonasz ). "Woda z mózgu ". Czy teraz już widzicie ,jacy wy naprawdę , jesteście powierzchowni i stereotypowi ? Przecież mózg zawiera bardzo dużo wody ,że o płynie mózgowo -rdzeniowym nie wspomnę...
Gubisz sie chlopcze (kolor czerwony) widze ze zaspany jestes, pozno juz i jakies glupoty piszesz. Woda z mozgu- to takie przyslowie, wiem ze mozesz go nie rozumiec bo posiadasz umiejetnosc zapamietywania ale nie potrafisz juz rozumiec, jestes jak komputer, mozna napakowac cie informacjami ale zeby je wykorzystac trzeba kogos do obslugi. Ktos ci mowi ze WIDZIAL trace sie karpie a ty twierdzisz i wmawiasz mu ze one nie moga sie trzec, wszystkie karpie na polskim rynku pochodza z polskich hodowli i wycieraja sie w Polsce, wiec co z toba jest??? POMYSL w koncu i zastanow sie nad tym co piszesz, karpie mialy kilkaset lat na przystosowanie sie do naszych warunkow i zrobily to, nie twierdze ze tra sie gdzie popadnie ale sa miejsca gdzie warunki sa sprzyjajace i dochodzi do tarla a ty jak osiol upierasz sie przy swoich juz nieaktualnych informacjach. Aha nie mieszkam w bloku, nie mam dziadkow( oboje nie zyja) zaden wujek nie lowi ryb, nad woda spedzam sporo czasu jak i pod woda. A swoje frustracje wyladowywuj gdzie indziej.
Według moich obserwacji wynika (mój szwagier ma dwa stawy hodowlane) ,że karp w sprzyjających warunkach się wyciera,tj:na nagrzanych rozległych płyciznach z bujną podwodną roślinnością. Same udane tarło to raczej nie problem, przeżywalność narybku - często jest zmorą i po każdej zimie wykluty narybek pada.Z tego co wiem do hodowli kupuje tylko kroczka karpia,ponieważ mniejszy narybek jest bardzo wrażliwy na spadek temperatury i szybko pada.
Polecam>>>----->http://www.pankarp.pl/dobrostan2007.pdf
Według moich obserwacji wynika (mój szwagier ma dwa stawy hodowlane) ,że karp w sprzyjających warunkach się wyciera,tj:na nagrzanych rozległych płyciznach z bujną podwodną roślinnością. Same udane tarło to raczej nie problem, przeżywalność narybku - często jest zmorą i po każdej zimie wykluty narybek pada.Z tego co wiem do hodowli kupuje tylko kroczka karpia,ponieważ mniejszy narybek jest bardzo wrażliwy na spadek temperatury i szybko pada.
Polecam>>>----->http://www.pankarp.pl/dobrostan2007.pdf
Staw przygotowany do tego celu , staw hodowlany o warunkach pod rozród - to nie jest środowisko naturalne Polski , to nie jest biotop jezior i rzek krajowych , gdzie ani karp ani amur nie wycierają się . Proszę nie porównywać hodowli stawowej z rzekami , jeziorami itp . Ryba ta jest sztuczne wprowadzana do wód , zaś jej tarło , jak i cały proces życiowy w przypadku hodowli , jest od początku do końca pod przemożnym wpływem człowieka. Wielokrotnie w hodowli pobudza się dodatkowo samice karpia , do produkcji jajeczek ( np : hormonalnie ) , oprócz tego ,że ryby przystępują w warunkach absolutnie sztucznych czyli stworzonych przez człowieka. Nie ma czegoś takiego jak naturalne tarło karpia czy amura w Polsce i powie to każdy , kto wie coś na temat ryb . Fakt ,że w jakimś zbiorniku zaporowym ( konkretnie w Dzierżnie Wielkim ) , odkryto pojedyncze przypadki tarła i obecność kroczka , nie oznacza to wcale ,że karp się w Polsce wyciera. To ewenement i anomalia , tak jak dziwny i niestandardowy jest tern zbiornik , którego wody podgrzewane są wiosną ... utleniającym się pyłem węglowym zgromadzonym w dnie. Poza tym w zlewni Kłodnicy , istniały i istnieją liczne hodowle tej ryby , i kroczek mógł dostawać się do zbiornika okrężnymi drogami . Spróbuj znaleźć trące się karpie w jeziorze a jeszcze lepiej w rzece , gdzie w maju , rwąca wody przy wezbranych brzegach , raczej nie ma warunków odpowiadających warunkom tarła tej ryby . Karpiem dorybiają - niszcząc przy tym lokalne ekosystemy , gdyż brak zarybień skutkowałby brakiem , nieobecnością , nieistnieniem ryby , najbardziej ukochanej przez Polaków . Innymi słowy : myśląc o stadach karpi bytujących w wodach Polski , ma się do czynienia nie z populacją , której osią jest rozród i przekazywanie genów kolejnym generacjom ,ale o areale powstałym w efekcie dążenia człowieka do przerzucenia modelu stawowego na jeziora i inne naturalne zbiorniki.
Nie jestem znawca karpi, ale nie wiem gdzie wyczytales w wypowiedzi kol Arcymisiek powyzej, ze te stawy hodowlane sa pod rozrod ? Napisal tylko ze ma stawy hodowlane.
A co do warunkow w naturze. Moge Ci pokazac co najmniej kilka dzikich zbiornikow, plytkich, mocno porosnietych roslinnoscia. A co ze zbiornikami zaporowymi. Np. Zalew Sulejowski w mojej okolicy. Sam obserwowalem tarlo karpi na tzw wyspach w Bronislawowie (Ci co lowili na ZS wiedza gdzie to). Woda plytka, mocno sie nagrzewa juz wiosna. Duzo zielska. Praktycznie niczym sie nie rozni od warunkow ktore Ty opisujesz jako "sztuczne".
Przyroda potrafi zaskakiwac. I skoro karp zyje juz w naszych warunkach klimatycznych od wielu wiekow, to czemu nie mialy sie zaaklimatyzowac i w sprzyjajacych, naturalnych warunkach odbywac skutecznego tarla.
Nie jestem znawca karpi, ale nie wiem gdzie wyczytales w wypowiedzi kol Arcymisiek powyzej, ze te stawy hodowlane sa pod rozrod ? Napisal tylko ze ma stawy hodowlane.
A co do warunkow w naturze. Moge Ci pokazac co najmniej kilka dzikich zbiornikow, plytkich, mocno porosnietych roslinnoscia. A co ze zbiornikami zaporowymi. Np. Zalew Sulejowski w mojej okolicy. Sam obserwowalem tarlo karpi na tzw wyspach w Bronislawowie (Ci co lowili na ZS wiedza gdzie to). Woda plytka, mocno sie nagrzewa juz wiosna. Duzo zielska. Praktycznie niczym sie nie rozni od warunkow ktore Ty opisujesz jako "sztuczne".
Przyroda potrafi zaskakiwac. I skoro karp zyje juz w naszych warunkach klimatycznych od wielu wiekow, to czemu nie mialy sie zaaklimatyzowac i w sprzyjajacych, naturalnych warunkach odbywac skutecznego tarla.
Nie pisz bajek . Obchód 1 majowy okazał się w tym roku bardzo szkodliwy , bo niby jak inaczej można wytłumaczyć tę eskalację głupot , totalnych farmazonów krzewionych z żarliwością godną fanatycznego wyznawcy jakiejś, wręcz nie myśli lub idei ,ale nawet religii ? TAK , TO NIE POMYŁKA . Karp to bowiem , twoja i innych religia , wasz bożek ,w którego wierzycie i słowa złego nie dacie nań powiedzieć .Jest to niestety typowa , często spotykana w naszym kraju praktyka .Praktyka zaślepienia i mydlenia ludziom oczu. Taktyka kłamstwa i upowszechniania prostackich legend . Spójrz tylko na twą wypowiedź ( zrób: "cytuj ") i zastanów się jak bezsensowne jest twoje tłuczenie literek na klawiaturze , w czasie gdy prawda na ten temat jest zgoła inna .
Zostało udowodnione ,że nie było go nigdy , w czasie gdy ustalała się ichtiofauna jezior bądź innych akwenów powstałych z cofania się lądolodu.Karp nie jest rodzimym gatunkiem dla polskich wód a na nasze tereny , dostał się z uwagi na pragmatyczne potrzeby człowieka : zaczęto go po prostu hodować dla jedzenia ! Karp się ponadto nie rozmnaża w polskich wodach , o ile nie ma ku temu stworzonych warunków a te z kolei , niemal zawsze preparuje człowiek. Biorąc pod uwagę fakt ,iż nawet karp hodowlany a więc uzyskany na drodze selekcji genów , nie zatracił fenotypowych cech ryby rzecznej , hodowca imituje zatem warunki wezbranej rzeki - rozlewisk rzecznych z nagrzaną wodą . Nie zostało nigdzie powiedziane ,że takie warunki nie mogą powstać samorzutnie ,ale z pewnością nie dochodzi do tego w naturalnych wodach Polski , a w stawach , być może też w innych miejscach , znajdujących się pod władaniem człowieka i przypominających swą formą , po pierwsze : rozlewiska rzeczne nagrzane już na początku maja i wcześniej ( w stanie prodromalnym tarła czyli w kwietniu ) , a po drugie zaś : stawy hodowlane przygotowane (jak łatwo się domyślić ) - do hodowli i sztucznego tarła . Ciągle dochodzi tutaj do powoływania się na wielo-wiekowość bytowania karpia w naszych wodach , jego długoletnią historię (uwaga ) hodowlaną i właśnie tym są wasze poglądy na temat tej ryby : zaślepieniem i niespójną , chłopską bajką przekazywaną z ojca na syna .Nie potraficie nawet rozgraniczyć biocenozy sztucznej , kultury stworzonej przez człowieka w pewnych celach od biologicznych uwarunkowań krajowych wód , gdzie warunki tam panujące stanowią jedną z pierwszych i podstawowych barier dl tej azjatyckiej , obcej , ciepłolubnej ryby rzecznej .
Nie jestem znawca karpi, ale nie wiem gdzie wyczytales w wypowiedzi kol Arcymisiek powyzej, ze te stawy hodowlane sa pod rozrod ? Napisal tylko ze ma stawy hodowlane.
A co do warunkow w naturze. Moge Ci pokazac co najmniej kilka dzikich zbiornikow, plytkich, mocno porosnietych roslinnoscia. A co ze zbiornikami zaporowymi. Np. Zalew Sulejowski w mojej okolicy. Sam obserwowalem tarlo karpi na tzw wyspach w Bronislawowie (Ci co lowili na ZS wiedza gdzie to). Woda plytka, mocno sie nagrzewa juz wiosna. Duzo zielska. Praktycznie niczym sie nie rozni od warunkow ktore Ty opisujesz jako "sztuczne".
Przyroda potrafi zaskakiwac. I skoro karp zyje juz w naszych warunkach klimatycznych od wielu wiekow, to czemu nie mialy sie zaaklimatyzowac i w sprzyjajacych, naturalnych warunkach odbywac skutecznego tarla.
Ja też widziałem tarło karpi na starorzeczu Wisły,ale żadnego efektu z tego nie było.Nie wiem,może się nie znam,ale nigdy nie widziałem narybku karpia z dzikiej wody.Kroczki owszem,widziałem,które w znacznych ilościach "walone"są do naszych wód.A dlaczego tak się dzieje..?
Nie lowie ryb w sposob umozliwiajacy zlowienie karpia, wiec nie wiem jak skuteczne moze byc naturalne tarlo. Przypuszczam ze malo. Ale zawsze cos tam z tego ma szanse przezyc.
Nie oszukujmy sie, nie jest to naturalne srodowisko dla tej ryby i tarlo tez z pewnoscia ma szczatkowe znaczenie dla jej populacji w naszych wodach.
Ale oslabiaja mnie takie teoretyzowanie i upieranie sie kol. Szankier1.
Pstrag teczowy tez sie podobnow w Polsce nie wyciera. Ale znam wypowiedzi dla mnie chyba jednego z najwiekszych autorytetow jesli chodzi o hodowle i rozrod teczaka (Pan J. Jelenski) ktory stwierdzil ze w zarzadzanej przez niego Rabie (pow zbiornika Dobczyce) teczak potrafil sie w szczatkowych ilosciach rozmnozyc.
Ja też widziałem tarło karpi na starorzeczu Wisły,ale żadnego efektu z tego nie było.Nie wiem,może się nie znam,ale nigdy nie widziałem narybku karpia z dzikiej wody.Kroczki owszem,widziałem,które w znacznych ilościach "walone"są do naszych wód.A dlaczego tak się dzieje..?
Nie popieraj tezy Burego bo bardziej zaognisz ta tarlana dyskusje,Juz sie obudzil i pisze przeciez, to nie w jego stylu 23-pólnoc staje sie aktywny dopiero, czyzby przy luzku zostaly zapasy "rozmowne"?
Nie jestem znawca karpi, ale nie wiem gdzie wyczytales w wypowiedzi kol Arcymisiek powyzej, ze te stawy hodowlane sa pod rozrod ? Napisal tylko ze ma stawy hodowlane.
A co do warunkow w naturze. Moge Ci pokazac co najmniej kilka dzikich zbiornikow, plytkich, mocno porosnietych roslinnoscia. A co ze zbiornikami zaporowymi. Np. Zalew Sulejowski w mojej okolicy. Sam obserwowalem tarlo karpi na tzw wyspach w Bronislawowie (Ci co lowili na ZS wiedza gdzie to). Woda plytka, mocno sie nagrzewa juz wiosna. Duzo zielska. Praktycznie niczym sie nie rozni od warunkow ktore Ty opisujesz jako "sztuczne".
Przyroda potrafi zaskakiwac. I skoro karp zyje juz w naszych warunkach klimatycznych od wielu wiekow, to czemu nie mialy sie zaaklimatyzowac i w sprzyjajacych, naturalnych warunkach odbywac skutecznego tarla.
Ja też widziałem tarło karpi na starorzeczu Wisły,ale żadnego efektu z tego nie było.Nie wiem,może się nie znam,ale nigdy nie widziałem narybku karpia z dzikiej wody.Kroczki owszem,widziałem,które w znacznych ilościach "walone"są do naszych wód.A dlaczego tak się dzieje..?
Oczywiście konwulsyjne odruchy tarłowe , zgodnie z zegarem biologicznym ryby na niewiele się zdadzą rybie , która w polskich wodach nie tworzy populacji a jest areałem . Nie rozmnaża się a jest hodowana i w dodatku próbuje się ten model hodowlany , przekładać na wody naturalne Polski : jeziora , rzeki , stawy ... Czy zgodzisz się kolego ze mną ? Bo ja zgodzę się z tobą ,że mogłeś widzieć odruchy tarłowe tej ryby. Wszystko to ryba czyni "na pusto ". A teraz konkluzja tych bezcelowych wywodów polskich na temat azjatyckiej ryby , która przybyła do Polski , niesiona na skrzydłach intencji , zjadania jej a nie adopcji jako "bezprizornej sieroty " bez własnego środowiska . Wytłumacz im kolego (jeżeli czujesz się na siłach ) , dlaczego to właśnie karp a konkretniej : jego tarło wzbudza tyle kontrowersji ? NIKOGO NIE DZIWI MNOGIE TARŁO PŁOTKI , LESZCZA , LINA , SZCZUPAKA , UKLEI , NAWET CIERNIKA ,ALE O TARŁO KARPIA , TOCZY SIĘ AWANTURY ! DLACZEGO ? BO SIĘ PO PROSTU NIE ROZMNAŻA W POLSKICH WODACH. JEGO ODRUCHY ,SĄ NICZYM PUSTE WYSTRZAŁY Z PISTOLETU , DOPÓKI CZŁOWIEK CZYLI ISTOTA KTÓRA DOKONAŁA UDOMOWIENIA - NIE ZAINSCENIZUJE WARUNKÓW PRYMITYWNIE NAŚLADUJĄCYCH TARLISKA TEJ RYBY )(A WŁAŚCIWIE JEJ PRZODKA CZYLI SAZANA ). JUŻ SAME KONTROWERSJE ZWIĄZANE Z TARŁEM KARPIA LUB JEGO BRAKIEM , DAJĄ DUŻO DO MYŚLENIA ,W czasie , gdy rozród rodzimych gatunków : szczupaka , suma , uklei, ciernika , różanki ,karasia pospolitego , klenia itp to coś normalnego i niepoddającego się wątpliwościom . A skąd tyle kontrowersji ? Stąd ,że tego tarła po prostu nie ma .
Ja też widziałem tarło karpi na starorzeczu Wisły,ale żadnego efektu z tego nie było.Nie wiem,może się nie znam,ale nigdy nie widziałem narybku karpia z dzikiej wody.Kroczki owszem,widziałem,które w znacznych ilościach "walone"są do naszych wód.A dlaczego tak się dzieje..?
Nie popieraj tezy Burego bo bardziej zaognisz ta tarlana dyskusje,Juz sie obudzil i pisze przeciez, to nie w jego stylu 23-pólnoc staje sie aktywny dopiero, czyzby przy luzku zostaly zapasy "rozmowne"?
Łóżko - to dla ciebie (uwaga , dowcip ) : LUZKO !Zrób "cytuj " i spójrz co napisałeś. Jesteś już bardzo dorosłym człowiekiem - a sprawiasz wrażenie , raczkującego w nauce pisania. I tylko nie pisz ,że zbyt dawno chodziłeś do szkoły i stąd takie błędy . I tylko nie kajaj się , zrzucając winę za swoje agramatyzmy na permanentny pośpiech, bo z pewnością masz dzisiaj wolne i siedzisz z Palmtopem nad jeziorem , płacąc krocie za Internet w komórce . I tylko nie pisz .... bo nie potrafisz po prostu pisać .Wydukanie kilku kalekich zdań ,na klawiaturze - to nie to samo co choćby podstawowa znajomość języka polskiego... Kolega Jopek71 , jak coś napisze - to przynajmniej ma to sens oraz przysłowiowe "ręce i nogi" . Jego obserwacje przyrody , wskazują tylko na fakt , iż z pewnością potrafi on dojrzeć coś więcej w odmętach wody niż większość z was , poszukiwaczy możliwie jak największych obiektów do wyłowienia.
Nie jestem znawca karpi, ale nie wiem gdzie wyczytales w wypowiedzi kol Arcymisiek powyzej, ze te stawy hodowlane sa pod rozrod ? Napisal tylko ze ma stawy hodowlane.
A co do warunkow w naturze. Moge Ci pokazac co najmniej kilka dzikich zbiornikow, plytkich, mocno porosnietych roslinnoscia. A co ze zbiornikami zaporowymi. Np. Zalew Sulejowski w mojej okolicy. Sam obserwowalem tarlo karpi na tzw wyspach w Bronislawowie (Ci co lowili na ZS wiedza gdzie to). Woda plytka, mocno sie nagrzewa juz wiosna. Duzo zielska. Praktycznie niczym sie nie rozni od warunkow ktore Ty opisujesz jako "sztuczne".
Przyroda potrafi zaskakiwac. I skoro karp zyje juz w naszych warunkach klimatycznych od wielu wiekow, to czemu nie mialy sie zaaklimatyzowac i w sprzyjajacych, naturalnych warunkach odbywac skutecznego tarla.
Nie pisz bajek . Obchód 1 majowy okazał się w tym roku bardzo szkodliwy , bo niby jak inaczej można wytłumaczyć tę eskalację głupot , totalnych farmazonów krzewionych z żarliwością godną fanatycznego wyznawcy jakiejś, wręcz nie myśli lub idei ,ale nawet religii ? TAK , TO NIE POMYŁKA . Karp to bowiem , twoja i innych religia , wasz bożek ,w którego wierzycie i słowa złego nie dacie nań powiedzieć .Jest to niestety typowa , często spotykana w naszym kraju praktyka .Praktyka zaślepienia i mydlenia ludziom oczu. Taktyka kłamstwa i upowszechniania prostackich legend . Spójrz tylko na twą wypowiedź ( zrób: "cytuj ") i zastanów się jak bezsensowne jest twoje tłuczenie literek na klawiaturze , w czasie gdy prawda na ten temat jest zgoła inna .
Zostało udowodnione ,że nie było go nigdy , w czasie gdy ustalała się ichtiofauna jezior bądź innych akwenów powstałych z cofania się lądolodu.Karp nie jest rodzimym gatunkiem dla polskich wód a na nasze tereny , dostał się z uwagi na pragmatyczne potrzeby człowieka : zaczęto go po prostu hodować dla jedzenia ! Karp się ponadto nie rozmnaża w polskich wodach , o ile nie ma ku temu stworzonych warunków a te z kolei , niemal zawsze preparuje człowiek. Biorąc pod uwagę fakt ,iż nawet karp hodowlany a więc uzyskany na drodze selekcji genów , nie zatracił fenotypowych cech ryby rzecznej , hodowca imituje zatem warunki wezbranej rzeki - rozlewisk rzecznych z nagrzaną wodą . Nie zostało nigdzie powiedziane ,że takie warunki nie mogą powstać samorzutnie ,ale z pewnością nie dochodzi do tego w naturalnych wodach Polski , a w stawach , być może też w innych miejscach , znajdujących się pod władaniem człowieka i przypominających swą formą , po pierwsze : rozlewiska rzeczne nagrzane już na początku maja i wcześniej ( w stanie prodromalnym tarła czyli w kwietniu ) , a po drugie zaś : stawy hodowlane przygotowane (jak łatwo się domyślić ) - do hodowli i sztucznego tarła . Ciągle dochodzi tutaj do powoływania się na wielo-wiekowość bytowania karpia w naszych wodach , jego długoletnią historię (uwaga ) hodowlaną i właśnie tym są wasze poglądy na temat tej ryby : zaślepieniem i niespójną , chłopską bajką przekazywaną z ojca na syna .Nie potraficie nawet rozgraniczyć biocenozy sztucznej , kultury stworzonej przez człowieka w pewnych celach od biologicznych uwarunkowań krajowych wód , gdzie warunki tam panujące stanowią jedną z pierwszych i podstawowych barier dl tej azjatyckiej , obcej , ciepłolubnej ryby rzecznej .
Powiedz mi kolego, skad znasz ta prawde ?. Tak szczerze. Z obserwacji, z doswiadczenia (jestes hodowca, ichtiologiem czy wykonujesz jakis pokrewny zawod dzieki ktoremu masz duzo do czynienia z rybami) czy moze to co piszesz to czysta teoria.
A jakbys potrafil czytac ze zrozumieniem, to nie napisalem nigdzie, ze karp wystepowal "od zawsze" a tylko od wielu wiekow (o ile wiem to od okolo XIII wieku). To sporo czasu, na pewne przystosowanie sie do naszych warunkow.
Nie jestem znawca karpi, ale nie wiem gdzie wyczytales w wypowiedzi kol Arcymisiek powyzej, ze te stawy hodowlane sa pod rozrod ? Napisal tylko ze ma stawy hodowlane.
A co do warunkow w naturze. Moge Ci pokazac co najmniej kilka dzikich zbiornikow, plytkich, mocno porosnietych roslinnoscia. A co ze zbiornikami zaporowymi. Np. Zalew Sulejowski w mojej okolicy. Sam obserwowalem tarlo karpi na tzw wyspach w Bronislawowie (Ci co lowili na ZS wiedza gdzie to). Woda plytka, mocno sie nagrzewa juz wiosna. Duzo zielska. Praktycznie niczym sie nie rozni od warunkow ktore Ty opisujesz jako "sztuczne".
Przyroda potrafi zaskakiwac. I skoro karp zyje juz w naszych warunkach klimatycznych od wielu wiekow, to czemu nie mialy sie zaaklimatyzowac i w sprzyjajacych, naturalnych warunkach odbywac skutecznego tarla.
Nie pisz bajek . Obchód 1 majowy okazał się w tym roku bardzo szkodliwy , bo niby jak inaczej można wytłumaczyć tę eskalację głupot , totalnych farmazonów krzewionych z żarliwością godną fanatycznego wyznawcy jakiejś, wręcz nie myśli lub idei ,ale nawet religii ? TAK , TO NIE POMYŁKA . Karp to bowiem , twoja i innych religia , wasz bożek ,w którego wierzycie i słowa złego nie dacie nań powiedzieć .Jest to niestety typowa , często spotykana w naszym kraju praktyka .Praktyka zaślepienia i mydlenia ludziom oczu. Taktyka kłamstwa i upowszechniania prostackich legend . Spójrz tylko na twą wypowiedź ( zrób: "cytuj ") i zastanów się jak bezsensowne jest twoje tłuczenie literek na klawiaturze , w czasie gdy prawda na ten temat jest zgoła inna .
Zostało udowodnione ,że nie było go nigdy , w czasie gdy ustalała się ichtiofauna jezior bądź innych akwenów powstałych z cofania się lądolodu.Karp nie jest rodzimym gatunkiem dla polskich wód a na nasze tereny , dostał się z uwagi na pragmatyczne potrzeby człowieka : zaczęto go po prostu hodować dla jedzenia ! Karp się ponadto nie rozmnaża w polskich wodach , o ile nie ma ku temu stworzonych warunków a te z kolei , niemal zawsze preparuje człowiek. Biorąc pod uwagę fakt ,iż nawet karp hodowlany a więc uzyskany na drodze selekcji genów , nie zatracił fenotypowych cech ryby rzecznej , hodowca imituje zatem warunki wezbranej rzeki - rozlewisk rzecznych z nagrzaną wodą . Nie zostało nigdzie powiedziane ,że takie warunki nie mogą powstać samorzutnie ,ale z pewnością nie dochodzi do tego w naturalnych wodach Polski , a w stawach , być może też w innych miejscach , znajdujących się pod władaniem człowieka i przypominających swą formą , po pierwsze : rozlewiska rzeczne nagrzane już na początku maja i wcześniej ( w stanie prodromalnym tarła czyli w kwietniu ) , a po drugie zaś : stawy hodowlane przygotowane (jak łatwo się domyślić ) - do hodowli i sztucznego tarła . Ciągle dochodzi tutaj do powoływania się na wielo-wiekowość bytowania karpia w naszych wodach , jego długoletnią historię (uwaga ) hodowlaną i właśnie tym są wasze poglądy na temat tej ryby : zaślepieniem i niespójną , chłopską bajką przekazywaną z ojca na syna .Nie potraficie nawet rozgraniczyć biocenozy sztucznej , kultury stworzonej przez człowieka w pewnych celach od biologicznych uwarunkowań krajowych wód , gdzie warunki tam panujące stanowią jedną z pierwszych i podstawowych barier dl tej azjatyckiej , obcej , ciepłolubnej ryby rzecznej .
Powiedz mi kolego, skad znasz ta prawde ?. Tak szczerze. Z obserwacji, z doswiadczenia (jestes hodowca, ichtiologiem czy wykonujesz jakis pokrewny zawod dzieki ktoremu masz duzo do czynienia z rybami) czy moze to co piszesz to czysta teoria.
A jakbys potrafil czytac ze zrozumieniem, to nie napisalem nigdzie, ze karp wystepowal "od zawsze" a tylko od wielu wiekow (o ile wiem to od okolo XIII wieku). To sporo czasu, na pewne przystosowanie sie do naszych warunkow.
Wybacz , ale jestem wędkarzem nie od dziś i nie od wczoraj. Od dziecka interesuję się przyrodą , biologią , ekologią .... Bacznie obserwuję zmiany zachodzące w przyrodzie , która interesuje mnie jako ogół a nie tylko jako łowisko . Potrafię kojarzyć fakty i łączyć je w jedną całość . Jestem sceptyczny wobec zabobonów , co (nieskromnie mówiąc), paradoksalnie czyni mnie wędkarzem postępowym a nie reliktem grzęznącym w wyświechtanych i nieprawdziwych w dodatku opiniach. Czytuję różne publikacje ,czasopisma , książki - które też przyczyniają się do wyrobienia opinii w momencie gdy : człowiek potrafi sobie to wszystko wyobrazić a nie tylko przeczytać . Karp nie jest rybą ani rodzimą ani rozmnażającą się tutaj .Oczywiście wielu chciałoby aby było inaczej,ale biologia i przyroda są nieubłagane - nie układają się z ludźmi którzy prawie zawsze wykorzystują ją dla własnych , egoistycznych celów , dla własnych zachcianek ( i taką też jest hodowanie sobie nierodzimych gatunków ryb na krajowym "gruncie" ). W XVII wieku i później próbowano uzyskać formę "zimnolubną " karpia - czyli przygotować tę rybę na "rodzenie w bólu " poronionych płodów myślowych szalonych hodowców , "zjarowizować " tak jak jarowizuje się niektóre rośliny . Niestety wszystkie takie próby , jak dotąd spaliły na panewce.Fakt ,że jest karp u nas od XIII wieku , nie ma nic wspólnego z faktem , iż cokolwiek by się nie stało - karp zawsze pozostanie gatunkiem obcym , nierodzimym. Po prostu udowodniono ,że nie było karpia , kiedy ustalała się ichtiofauna Niżu Europejskiego . Karp przebywał w tym czasie w innej strefie prakontynentów , bo nie było wówczas przecież podziału na Europę , Azję , Afrykę , lecz były inne kontynenty . Przykład KARASIA SREBRZYSTEGO , który w Polsce wykazuje kompletnie spaczony mechanizm rozrodczy ( gynogynezę ) , choć to nie ta sama sytuacja co w przypadku karpia ,ale jednak mimo wszystko idealnie pokazuje jak błędne jest traktowanie karpia czy tym bardziej amura , jako rybę rodzimego pochodzenia ! Nie ma znaczenia bowiem , kiedy ryba dostała się do polskich wód - za pośrednictwem człowieka (albo nawet bezpośrednio ) . Ważne jest ,że nie istniała w momencie kształtowania się rybostanu tych terenów ! CZY ZA TYSIĄC LAT , KARAŚ SREBRZYSTY ZOSTAŁBY UZNANY PRZEZ CIEBIE /PRZEZ WAS ZA RYBĘ RODZIMĄ , TYLKO DLATEGO ,ŻE ŚWIĘTUJE MILLENIJNY JUBILEUSZ SWEGO WYSTĘPOWANIA U NAS ? Co za bzdura i to w dodatku grubymi nićmi szyta .
Prawda jest taka że karp w sprzyjających warunkach się wyciera i to jest fakt panowie, więc niesłuchajcie głupot tych którzy o wędkarstwie nie mają zielonego pojęcia.
lin66 Prawda jest taka że karp w sprzyjających warunkach się wyciera i to jest fakt panowie, więc niesłuchajcie głupot tych którzy o wędkarstwie nie mają zielonego pojęcia.
Masz rację kolego , karp coraz częściej przystępuje do tarła i to z pozytywnym skutkiem .
Prawda jest taka że karp w sprzyjających warunkach się wyciera i to jest fakt panowie, więc niesłuchajcie głupot tych którzy o wędkarstwie nie mają zielonego pojęcia.
Sam jesteś chyba jak takie zielone pojęcie . O wędkarstwie to pojęcia chyba , ty nie masz . Palisz takie knoty czasami ,że zęby bolą .Dyletanctwo i propagacja ciemnej , chłopskiej gnomy , nierzadko aż bije po oczach w wielu twoich wpisach a do tego jeszcze masa błędów i agramatyzmów . Zakończyłem już aktywność w tym wątku . Szczerze mówiąc , nie interesuje mnie kto jaką opinię ma na temat karpia i jego nieistniejącego , nierealnego tarła w Polsce .Mam to gdzieś . Przykro tylko patrzeć na tę rozwijającą się w Polsce tendencję do braku wiedzy na temat wód i ryb , czy w szerszym ujęciu :przyrody.... Łowienie bez zrozumienia , brnięcie w bajki i niedorzeczne komunały , to wszystko co mam do powiedzenia na temat takiego wędkarstwa i takiego sposobu postrzegania świata wód i ryb.