Mam taki kołowrotek jak wyżej.Używałem go sporadycznie do odległościówki ale przyszło mi na myśl aby wykorzystać go do średnio ciężkigo spinningu na wiśle.Planuję go podpiąć do 3m diaflexa o cw.10-50g.Kołowrotek waży 360 g,przełożenie 5.2 : 1 ,wchodzi 220m linki 0.28.
Nigdzie nie mogę znaleźć opinii o tym kołowrotku.Mnie on ujmuje płynną i aksamitną pracą.Ma dobry hamulec i draga.
Czy ten kołowrotek sprawdzi mi się w wiślanej orce?Czy ktoś go używał?Jeśli tak to jakie macie opinie o nim?
Witaj barrakuda81.Nie jest to żaden egzotyk.Co prawda kołowrotki Tica nie są bardzo popularne,ja mam 2 modele:Tica Libra GB 3000 i Tica GC 3559.Są to młynki 4-ro łożyskowe.Mniejszy,z przednim,niesamowicie precyzyjnym hamulcem przednim,mieści 150 m żyłki 0,25 (muszę nawijać sporo podkładu,bo używam do niego żyłki 0,16 max, lub plećki 0,10) i używam praktycznie do okoniowania na główki i do bt.Większy,z hamulcem walki służy mi do ciężkiej orki sandaczowej przy użyciu kogutów i główek,nierzadko o ciężarze 30g.Oba mają przełożenie ok.5:1.Posiadam je od około 10-ciu lat i są bardzo intensywnie eksploatowane,ale i też corocznie,w zimie,czyszczone i konserwowane (przez kolegę-fachowca). I teraz najlepsze-do tej chwili pracują tak,jakby dopiero zostały zdjęte z półki sklepowej;cicho,płynnie,bezawaryjnie przez tyle lat.Jedynie ich wygląd zewnętrzny świadczy o wieku-rysy,otarcia,zadrapania,wypłowiały lakier,no i jedynie sprężyny zamykające kabłąki uległy osłabieniu,ale to najmniejszy problem.Gdybym mieszkał bliżej to podjechał bym do Ciebie.poszlibyśmy razem na ryby i przetestowałbyś "staruszków" w swoim łowisku.Moim zdaniem (ale zaznaczam,że jest to tylko moje zdanie) są to kręcioły nie do zajechania.Są chyba lepsze,a może b.wytrzymałe,od tej klasy młynków co Shimano Stradic czy Twin Power.Podobno po długim czasie firma Tica wypuszcza nowe modele,ale rzekomo to już nie jest TO. Pozdrawiam
To co napisałeś potwierdza moje obserwacje.Już wspominałem że jak dla mnie to praca tego kołowrotka jest b.płynna i nie mam do niego absolutnie żadnych zastrzeżeń.Jedyna jego cecha którą ktoś mógłby uznać za wadę jest jego spora masa(jak na kręcioł nie metalowy).Mnie osobiście to nie zraża.Tica chyba nie prowadzi dystrybucji na Polskę bo u nas rzadko coś się pojawia z oferty tej firmy.Gdzieś kiedyś wyszperałem na jakiejś niemieckiej stronie kołowrotki tica ale nie wiadomo czy są tej jakości co starsze modele.Miałem tego swojego sprzedać bo był prawie przeze mnie nie używany-prawie o nim zapomniałem ale jak tylko niedawno wyciągnąłem go z szafki i pokręciłem korbką to po chwili stwierdziłem że nie ma takiej opcji:)Napewno zostaje.Za młynek o takiej kulturze pracy musiałbym wyłożyć na allegro całkiem niemało...Pozdrawiam.
Witaj!Wczoraj napisałem kilka zdań,które gdzieś się zapodziały w cyberprzestrzeni,więc dzisiaj jeszcze raz.Duża masa (waga) kołowrotka dla mnie jest zaletą bo bardzo ułatwia prawidłowe wyważenie zestawu spinningowego.I tak moja mniejsza Tica (300 g) wyważa okoniową wklejkę 270 cm,która waży 160 g. a większa (370 g.) pasuje do kija sandaczowego o dł. 205 cm. służącego do ciężkiego "opadowywania". A o tym, jak niezbędne dla zdrowia i bezurazowości naszych nadgarstków, łokci i barków jest wyważenie,nie trzeba nikogo przekonywać.Lepiej spinningować zestawem ciężkim, lecz dobrze zmontowanym,niż super lekkim,w którym wędka leci na "pysk" lub na dolnik (rzadziej). Ale to dywagacje nie na tym forum.Pozdrawiam.
Witam.
Mam taki kołowrotek jak wyżej.Używałem go sporadycznie do odległościówki ale przyszło mi na myśl aby wykorzystać go do średnio ciężkigo spinningu na wiśle.Planuję go podpiąć do 3m diaflexa o cw.10-50g.Kołowrotek waży 360 g,przełożenie 5.2 : 1 ,wchodzi 220m linki 0.28.
Nigdzie nie mogę znaleźć opinii o tym kołowrotku.Mnie on ujmuje płynną i aksamitną pracą.Ma dobry hamulec i draga.
Czy ten kołowrotek sprawdzi mi się w wiślanej orce?Czy ktoś go używał?Jeśli tak to jakie macie opinie o nim?
To chyba rzeczywiście jakiś egzotyczny model bo nikt nic o nim nie wie...
Witaj barrakuda81.Nie jest to żaden egzotyk.Co prawda kołowrotki Tica nie są bardzo popularne,ja mam 2 modele:Tica Libra GB 3000 i Tica GC 3559.Są to młynki 4-ro łożyskowe.Mniejszy,z przednim,niesamowicie precyzyjnym hamulcem przednim,mieści 150 m żyłki 0,25 (muszę nawijać sporo podkładu,bo używam do niego żyłki 0,16 max, lub plećki 0,10) i używam praktycznie do okoniowania na główki i do bt.Większy,z hamulcem walki służy mi do ciężkiej orki sandaczowej przy użyciu kogutów i główek,nierzadko o ciężarze 30g.Oba mają przełożenie ok.5:1.Posiadam je od około 10-ciu lat i są bardzo intensywnie eksploatowane,ale i też corocznie,w zimie,czyszczone i konserwowane (przez kolegę-fachowca). I teraz najlepsze-do tej chwili pracują tak,jakby dopiero zostały zdjęte z półki sklepowej;cicho,płynnie,bezawaryjnie przez tyle lat.Jedynie ich wygląd zewnętrzny świadczy o wieku-rysy,otarcia,zadrapania,wypłowiały lakier,no i jedynie sprężyny zamykające kabłąki uległy osłabieniu,ale to najmniejszy problem.Gdybym mieszkał bliżej to podjechał bym do Ciebie.poszlibyśmy razem na ryby i przetestowałbyś "staruszków" w swoim łowisku.Moim zdaniem (ale zaznaczam,że jest to tylko moje zdanie) są to kręcioły nie do zajechania.Są chyba lepsze,a może b.wytrzymałe,od tej klasy młynków co Shimano Stradic czy Twin Power.Podobno po długim czasie firma Tica wypuszcza nowe modele,ale rzekomo to już nie jest TO. Pozdrawiam
To co napisałeś potwierdza moje obserwacje.Już wspominałem że jak dla mnie to praca tego kołowrotka jest b.płynna i nie mam do niego absolutnie żadnych zastrzeżeń.Jedyna jego cecha którą ktoś mógłby uznać za wadę jest jego spora masa(jak na kręcioł nie metalowy).Mnie osobiście to nie zraża.Tica chyba nie prowadzi dystrybucji na Polskę bo u nas rzadko coś się pojawia z oferty tej firmy.Gdzieś kiedyś wyszperałem na jakiejś niemieckiej stronie kołowrotki tica ale nie wiadomo czy są tej jakości co starsze modele.Miałem tego swojego sprzedać bo był prawie przeze mnie nie używany-prawie o nim zapomniałem ale jak tylko niedawno wyciągnąłem go z szafki i pokręciłem korbką to po chwili stwierdziłem że nie ma takiej opcji:)Napewno zostaje.Za młynek o takiej kulturze pracy musiałbym wyłożyć na allegro całkiem niemało...Pozdrawiam.
Witaj!Wczoraj napisałem kilka zdań,które gdzieś się zapodziały w cyberprzestrzeni,więc dzisiaj jeszcze raz.Duża masa (waga) kołowrotka dla mnie jest zaletą bo bardzo ułatwia prawidłowe wyważenie zestawu spinningowego.I tak moja mniejsza Tica (300 g) wyważa okoniową wklejkę 270 cm,która waży 160 g. a większa (370 g.) pasuje do kija sandaczowego o dł. 205 cm. służącego do ciężkiego "opadowywania". A o tym, jak niezbędne dla zdrowia i bezurazowości naszych nadgarstków, łokci i barków jest wyważenie,nie trzeba nikogo przekonywać.Lepiej spinningować zestawem ciężkim, lecz dobrze zmontowanym,niż super lekkim,w którym wędka leci na "pysk" lub na dolnik (rzadziej). Ale to dywagacje nie na tym forum.Pozdrawiam.