Znam jednego dziadka który potrafi w ciągu sezonu złapać tam do 60 linów. Zresztą jest tam przepiękny lin. Sam widziałem sztukę którą oceniłem z jednym facetem na grubo ponad 3 kg. Ale nie jeżdżę tam ze względu na zbyt dużą ilość spacerowiczów. Cenię ciszę i samotność. No i jest chimeryczne łowisko.
Witam słyszałem ze tam ładnie ryba żeruje czasami i ładne okazy tam sa. CZy ktoś poleca?
Znam jednego dziadka który potrafi w ciągu sezonu złapać tam do 60 linów. Zresztą jest tam przepiękny lin. Sam widziałem sztukę którą oceniłem z jednym facetem na grubo ponad 3 kg. Ale nie jeżdżę tam ze względu na zbyt dużą ilość spacerowiczów. Cenię ciszę i samotność. No i jest chimeryczne łowisko.