Witam. Wybieram się na długi weekend na trzydniową wycieczkę, podczas której będzie można wędkować. Doradźcie proszę jak zabezpieczyć robaki (białe i czerwone) na czas podróży ( 200 km) i pobytu tam. Nie mam niestety lodówki podróżnej i nie wiem, czy w miejscu zakwaterowania takowa będzie.
Przez trzy dni, nie powinny paść, na razie nie ma jeszcze upałów. Zamroź coś ( np ziemniaka przekrojonego na pół) i spakuj go razem z pudełkami z robakami, potem w samochodzie przykryj kocem. Pamiętaj aby ziemniak nie dotykał robali, bo zamarzną. Na miejscu znajdż chłodne miejsce i tyle. Jak by jednak były niemrawe, dosyp fusy z kawy, lub pół łyżeczki rozpuszczalnej. PS: przed wczoraj po 2 godzinach od wsypania rozpuszczalnej, pinka zpie...a mi jak mrówki, nie dało się jej chwycić ;) (nie wiem jaki wpływ ma kawa na brania ryb, bo brań na całym łowisku nie było)
Cześć Dobrze Jarek kombinujesz. Tylko, że lepsza jest butelka plastikowa z wodą ( zamrożona ). Kartonowe pudełko lub lodówka turystyczna ( szczególnie dobrze jest schłodzić lodówkę przed włożeniem robaków ). Robale dobrze owiń w zwykłe gazety ( dobry izolator ciepła ). Na miejscu poszukaj cienia i chłodu. Wbrew pozorom robaki dobrze się przechowują ale otwarte i w ciemnym chłodnym miejscu. Poproś przy zakupach o najświeższe robaki:-) ( ja jak ktoś zamówi robale na Mazury robię oddzielne zamówienie dla Klienta ). Janusz JKarp
no z tym ziemniakiem, to dla tego że mniej miejsca i na 4ro godzinną podróż z palcem w ... wystarczy, ale jeśli te robaczki mają na miejscu mieszkać w samochodzie to butelka starczy na dłużej. Możesz jeszcze zainwestować we wkład do lodówki turystycznej, długo trzyma temperaturę i jest "ergonomiczny" nie zabiera dużo miejsca, no i oczywiście wielokrotny w użyciu. Ja mam taką torebkę termiczną na 4ropak piwa, gdzie mieszczą się dwa wkłady i trzy pudełka z robakami i to wystarczy na 3 dni upałów oczywiście w cieniu. Niestety piwo musi się chłodzić w wodzie ;)
Witam.
Wybieram się na długi weekend na trzydniową wycieczkę, podczas której będzie można wędkować. Doradźcie proszę jak zabezpieczyć robaki (białe i czerwone) na czas podróży ( 200 km) i pobytu tam. Nie mam niestety lodówki podróżnej i nie wiem, czy w miejscu zakwaterowania takowa będzie.
Pozdrawiam
Przez trzy dni, nie powinny paść, na razie nie ma jeszcze upałów. Zamroź coś ( np ziemniaka przekrojonego na pół) i spakuj go razem z pudełkami z robakami, potem w samochodzie przykryj kocem. Pamiętaj aby ziemniak nie dotykał robali, bo zamarzną. Na miejscu znajdż chłodne miejsce i tyle. Jak by jednak były niemrawe, dosyp fusy z kawy, lub pół łyżeczki rozpuszczalnej.
PS: przed wczoraj po 2 godzinach od wsypania rozpuszczalnej, pinka zpie...a mi jak mrówki, nie dało się jej chwycić ;) (nie wiem jaki wpływ ma kawa na brania ryb, bo brań na całym łowisku nie było)
Cześć
Dobrze Jarek kombinujesz. Tylko, że lepsza jest butelka plastikowa z wodą ( zamrożona ). Kartonowe pudełko lub lodówka turystyczna ( szczególnie dobrze jest schłodzić lodówkę przed włożeniem robaków ). Robale dobrze owiń w zwykłe gazety ( dobry izolator ciepła ). Na miejscu poszukaj cienia i chłodu. Wbrew pozorom robaki dobrze się przechowują ale otwarte i w ciemnym chłodnym miejscu. Poproś przy zakupach o najświeższe robaki:-) ( ja jak ktoś zamówi robale na Mazury robię oddzielne zamówienie dla Klienta ).
Janusz JKarp
no z tym ziemniakiem, to dla tego że mniej miejsca i na 4ro godzinną podróż z palcem w ... wystarczy, ale jeśli te robaczki mają na miejscu mieszkać w samochodzie to butelka starczy na dłużej. Możesz jeszcze zainwestować we wkład do lodówki turystycznej, długo trzyma temperaturę i jest "ergonomiczny" nie zabiera dużo miejsca, no i oczywiście wielokrotny w użyciu. Ja mam taką torebkę termiczną na 4ropak piwa, gdzie mieszczą się dwa wkłady i trzy pudełka z robakami i to wystarczy na 3 dni upałów oczywiście w cieniu. Niestety piwo musi się chłodzić w wodzie ;)