witam.czy ktoś używał orzecha tygrysiego firmy traper?mam słoiczek plastikowy tej przynęty kupiony ze sklepu,tylko nie wiem jak go zastosować.strasznie śmierdzi octem,czytałem że tak musi być,gdzie indziej pisze że trzeba go podgotować,aż wyłoni się mleczko...wszędzie co innego pisze.skoro jest w pojemniku to wydaje mi się że powinien być gotowy do użycia,ale ten zapach octu aż mnie odrzuca.jesli ktoś sie z takim czymś spotkał niech doradzi jak z nimi postąpić.z góry dzięki za jakiekolwiek odp,pozdrawiam.
CześćDeja vu ;-)))Octem to śmierdzieć nie powinien. Źle poprowadzono fermentowanie orzechów. Proces nie został przerwany we właściwym czasie i zrobiło się to co czasem robi się ze swojskim winem - utleni się i po ptokach.Jednym słowem do wywalenia.JK
witam.czy ktoś używał orzecha tygrysiego firmy traper?mam słoiczek plastikowy tej przynęty kupiony ze sklepu,tylko nie wiem jak go zastosować.strasznie śmierdzi octem,czytałem że tak musi być,gdzie indziej pisze że trzeba go podgotować,aż wyłoni się mleczko...wszędzie co innego pisze.skoro jest w pojemniku to wydaje mi się że powinien być gotowy do użycia,ale ten zapach octu aż mnie odrzuca.jesli ktoś sie z takim czymś spotkał niech doradzi jak z nimi postąpić.z góry dzięki za jakiekolwiek odp,pozdrawiam.
CześćDeja vu ;-)))Octem to śmierdzieć nie powinien. Źle poprowadzono fermentowanie orzechów. Proces nie został przerwany we właściwym czasie i zrobiło się to co czasem robi się ze swojskim winem - utleni się i po ptokach.Jednym słowem do wywalenia.JK
dzięki,zaraz to wywale bo nic z tym nie zrobię.
jak orzech to tylko z dynamite baits.