na kilku wyprawach próbowałem ale wyniki był marne - ale się nie poddałem - jest o tym dużo artykułów w czasopismach wędkarskich - pomagają - kolejne wyprawy dowiodły że warto i razem z bocznym trokiem są to dla mnie najłowniejsze metody - najważniejsze jest to że zawsze trzeba mieć napiętą żyłkę żeby przynęta unosiła się nad dnem i do tego dochodzi wysokość wiązania haczyka - im dalej rzucamy tym wyżej wiążemy - powodzenia
http://www.naspinning.pl/archives/1152 link powyżej to filmiki o metodzie Drop Shot Chyba metoda bardzo "młoda" w Polsce. W niewielu sklepach wędkarskich jest dostępny osprzęt (spec haczyki, gumki). Nawet w jednym sklepie sprzedawca zapytał mnie - co to za metoda?
Ja próbowałem ale bez większych efektów (jeden okoń), była to na rzece i raczej chwila zapoznania się z tą metodą a głównie z zachowaniem się przynęty w wodzie przy pozostawieniu jej w nurcie. Jedyne co stwierdziłem to zdecydowanie użycie ciężarka przelotowego z zabezpieczeniem tak aby była możliwość regulacji podania przynęty na różnych głębokościach.
Sposób na drapierznika.
Wiem próbowałem.O wiele mniej zaczepów.To taki "boczny trok,bez troka".Pięknie pracuje gumka.Polecam:)))
"Drop shot w kazdych warunkach"Sven Halletz(Wędkarstwo moje hobby nr.1(39)/2009str.15)oraz"Szczegóły na wyjątkowo ostrożne ryby"str.25.Dobre rady,Polecam:)))
Z tego co widze. Alek! ludzie nie znają tej metody nikt nie ma nic do powiedzenia na temat DROP SHOT ,a warto spróbować
Spróbuję i podziele się spostrzeżeniami.
na kilku wyprawach próbowałem ale wyniki był marne - ale się nie poddałem - jest o tym dużo artykułów w czasopismach wędkarskich - pomagają - kolejne wyprawy dowiodły że warto i razem z bocznym trokiem są to dla mnie najłowniejsze metody - najważniejsze jest to że zawsze trzeba mieć napiętą żyłkę żeby przynęta unosiła się nad dnem i do tego dochodzi wysokość wiązania haczyka - im dalej rzucamy tym wyżej wiążemy - powodzenia
http://www.naspinning.pl/archives/1152
link powyżej to filmiki o metodzie Drop Shot
Chyba metoda bardzo "młoda" w Polsce. W niewielu sklepach wędkarskich jest dostępny osprzęt (spec haczyki, gumki). Nawet w jednym sklepie sprzedawca zapytał mnie - co to za metoda?
Ja próbowałem ale bez większych efektów (jeden okoń), była to na rzece i raczej chwila zapoznania się z tą metodą a głównie z zachowaniem się przynęty w wodzie przy pozostawieniu jej w nurcie. Jedyne co stwierdziłem to zdecydowanie użycie ciężarka przelotowego z zabezpieczeniem tak aby była możliwość regulacji podania przynęty na różnych głębokościach.