Witam Piszę ponieważ mam pewien problem mieszkam dość blisko kanału lubię wędkować sprzęt jedeny problem jest taki że na kanale do 3 metrów od brzegu rośnie Trzcina wodna Wysoka na 2 metry ponad wał więc nie mam jak łowić I tak w mojej głowie narodziło się pytanie : Czy mogę tą trzcine jakoś wyciąć czy coś w tym stylu bez kosy albo jakiegoś sierpa ?
Najpierw dowiedz się czy w ogóle możesz tam niszczyć roślinność. Jak rozumiem kanał nie jest Twoją własnością. Jak dostaniesz pozwolenie to wyrywaj z korzeniem.
Thunder... nie idź tą drogą. Jeszcze nie słyszałem, zeby ktoś dostał wyrok dożywocia za "zergonomozowanie" miejsca połowu. U manie jest tak, że jeśli wędkarze zaprzestaną wycinania trzciny na miejscówkach i wyciągania moczarki z wody, to za dwa lata możemy odwiesić kije na kołek w garażu. Ale pewnie... tak jak mówisz, gośc może sie zwrócić do Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody z podaniem o pozwolenie na wycięcie, wyrwanie kilku metrów trzciny na żabioku lub na kanale ściekowym. Może za rok pozwolą mu krzaczek usunąć.
U mnie jedzie sie nad wodę i targa z dna moczarę na hektary, trzcinę się usuwa, ale nikt się nie przypiernicza, bo te gatunki w krótkim czasie się regenerują - ba! nawet degradują zbiorniki. Chyba, że to jakiś park narodowy czy rezerwat! Ale komu ja to tłumaczę?!
Witam
Piszę ponieważ mam pewien problem mieszkam dość blisko kanału lubię wędkować sprzęt jedeny problem jest taki że na kanale do 3 metrów od brzegu rośnie Trzcina wodna Wysoka na 2 metry ponad wał więc nie mam jak łowić
I tak w mojej głowie narodziło się pytanie :
Czy mogę tą trzcine jakoś wyciąć czy coś w tym stylu bez kosy albo jakiegoś sierpa ?
Poproś ją, to może sobie pójdzie. A tak na poważnie... trzeba wyciąć, a najlepiej wyrwać razem z korzeniami, bo szybko odrośnie.
Czy mogę tą trzcine jakoś wyciąć czy coś w tym stylu bez kosy albo jakiegoś sierpa ?
Jak już sam Kedzio wskazał. Najlepiej ją usunąć z korzeniami, by nie odrastała.
Ja do tego używałem motyki do kartofli tzw. truj-zęba.
Najpierw dowiedz się czy w ogóle możesz tam niszczyć roślinność. Jak rozumiem kanał nie jest Twoją własnością. Jak dostaniesz pozwolenie to wyrywaj z korzeniem.
Thunder... nie idź tą drogą. Jeszcze nie słyszałem, zeby ktoś dostał wyrok dożywocia za "zergonomozowanie" miejsca połowu. U manie jest tak, że jeśli wędkarze zaprzestaną wycinania trzciny na miejscówkach i wyciągania moczarki z wody, to za dwa lata możemy odwiesić kije na kołek w garażu. Ale pewnie... tak jak mówisz, gośc może sie zwrócić do Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody z podaniem o pozwolenie na wycięcie, wyrwanie kilku metrów trzciny na żabioku lub na kanale ściekowym. Może za rok pozwolą mu krzaczek usunąć.
U mnie jedzie sie nad wodę i targa z dna moczarę na hektary, trzcinę się usuwa, ale nikt się nie przypiernicza, bo te gatunki w krótkim czasie się regenerują - ba! nawet degradują zbiorniki. Chyba, że to jakiś park narodowy czy rezerwat! Ale komu ja to tłumaczę?!
Przygotuj sobie kilka takich miejsc, bo jak będzie gotowe, to ktoś ci może zająć. Ja już to przerabiałem kilka razy.