Panowie jak uważacie zakładać trzecie kółeczko do woblera? Chodzi mi oczywiście o to na przodzie woblera bo dwa są niezbędne do uzbrojenia w kotwiczki.Spotkałem się z takimi które mają trzecie ale i z takimi które go nie mają?Pozdrawiam.
Autorowi z pewnością chodzi o kółeczko między przyponem a stricte woblerem. Nie wiem od czego to zależy ale właśnie w jednych jest w innych nie ma. Ja osobiście usuwam jeśli takowe jest. A było przy każdym popperze jaki kupiłem. Ale nie potrafię znaleźć odpowiedzi na pytanie po co ono jest.
może jestem inny... ale ja tego pytanie nie rozumiem, chyba muszę sie z tym przespać. :P pozdrawiam
Nie wiem jak inaczej mogłem to opisać Bill zrozumiał dokładnie o co mi chodzi.I właśnie nie mam zielonego pojęcia po co jest to trzecie kółeczko.Pozdrawiam
Chodzi o kółeczko łącznikowe założone na oczko służące pierwotnie do łączenia z przyponem/agrafką itp?
Myślę że umożliwia ono założenie krętlika (rozwiązanie takie spotkałem chociażby w fabrycznych blachach wahadłowych typu Alga czy Gnom). Tym bardziej jestem tego pewien gdyż spotykałem osobę która w zestawach spinningowych nie używała agrawek, do przynęt miała mocowane po kolei: kółeczko łącznikowe, krętlik, przypon. Argument tego wędkarza: "Nigdy nie ufałem agrafkom".
agrafki robią teraz dobre!!!!!a co do krętlika to do woblerów specjalnie używam agrafek bez krętlika bo woblery wtedy lepiej pracują i mają mniejszą tendencje do robienia "koziołków" a co do oczka to jeżeli jest oryginalnie zamontowane na woblerze to zostawiam je ale nie montuje na wobkach gdzie ich nie ma.
Ale gdy ktoś sporadycznie na początku łowienia bierze leciwą już nieco wędkę spinningową (tak na oko 15 lat) z jeszcze starszym kołowrotkiem tylko po to żeby przejść 100 metrów wzdłuż rzeki i porzucać Algą "dla zasady" i bez zmiany przynęty a potem do końca wyprawy łowi z gruntu to właściwie po co mu się przekonywać do agrawek. Wiem bo byłem z tym wędkarzem swego czasu na kilku zasiadkach ;)
Kółko łącznikowe jest tak wykonane, że gdyby do niego wiązać żyłkę, mogłaby ona ulec przetarciu. Chyba, że autor chciał woblera dozbroić w jeszcze jedną kotwicę z przody ?
Autorowi z pewnością chodzi o kółeczko między przyponem a stricte woblerem. Nie wiem od czego to zależy ale właśnie w jednych jest w innych nie ma. Ja osobiście usuwam jeśli takowe jest. A było przy każdym popperze jaki kupiłem. Ale nie potrafię znaleźć odpowiedzi na pytanie po co ono jest.
A czym się różni stricte wobler od woblera (bez dodatku stricte)?
Autorowi z pewnością chodzi o kółeczko między przyponem a stricte woblerem. Nie wiem od czego to zależy ale właśnie w jednych jest w innych nie ma. Ja osobiście usuwam jeśli takowe jest. A było przy każdym popperze jaki kupiłem. Ale nie potrafię znaleźć odpowiedzi na pytanie po co ono jest.
A czym się różni stricte wobler od woblera (bez dodatku stricte)?
Nazwa brzmi tak mądrze i daje innym do myślenia.:)
Kółeczko łącznikowe daje to iż wobler który słabo pracuje, odskakuje na bok, jest NIE DO USTAWIENIA otrzymuje ww. kółeczko i zaczyna pracować. Ale są to ostateczne sposoby.
Mnie osobiście irytuje takie kółeczko, bo ciężko jest w szybki sposób zmienić przynęte.
Można by się zastanawiać nad woblerami Rapala (one mają takie kółka) czy po ściągnięciu ich wobler będzie inaczej pracował? jeśli tak, to producent wychodzi z założenia produkcji masowej i nie ma czasu na idealne ustawienie woblera więc dodaje mu kółko.
Autorowi z pewnością chodzi o kółeczko między przyponem a stricte woblerem. Nie wiem od czego to zależy ale właśnie w jednych jest w innych nie ma. Ja osobiście usuwam jeśli takowe jest. A było przy każdym popperze jaki kupiłem. Ale nie potrafię znaleźć odpowiedzi na pytanie po co ono jest.
A czym się różni stricte wobler od woblera (bez dodatku stricte)?
Koledzy po co tyle ironii? ;p Ale już spieszę z odpowiedzią. Pisząc "stricte" woblerem chodziło mi o to, że pomijamy owe kółko łącznikowe, o którym kolega pisał w pierwszym poście. Bo gdyby się tak zastanowić to stricte wobler jest bez kółeczka o którym mowa, tutaj chyba wszyscy się zgodzimy.
Panowie jak uważacie zakładać trzecie kółeczko do woblera? Chodzi mi oczywiście o to na przodzie woblera bo dwa są niezbędne do uzbrojenia w kotwiczki.Spotkałem się z takimi które mają trzecie ale i z takimi które go nie mają?Pozdrawiam.
może jestem inny... ale ja tego pytanie nie rozumiem, chyba muszę sie z tym przespać. :P
pozdrawiam
Autorowi z pewnością chodzi o kółeczko między przyponem a stricte woblerem. Nie wiem od czego to zależy ale właśnie w jednych jest w innych nie ma. Ja osobiście usuwam jeśli takowe jest. A było przy każdym popperze jaki kupiłem. Ale nie potrafię znaleźć odpowiedzi na pytanie po co ono jest.
może jestem inny... ale ja tego pytanie nie rozumiem, chyba muszę sie z tym przespać. :P
pozdrawiam
Nie wiem jak inaczej mogłem to opisać Bill zrozumiał dokładnie o co mi chodzi.I właśnie nie mam zielonego pojęcia po co jest to trzecie kółeczko.Pozdrawiam
Chodzi o kółeczko łącznikowe założone na oczko służące pierwotnie do łączenia z przyponem/agrafką itp?
Myślę że umożliwia ono założenie krętlika (rozwiązanie takie spotkałem chociażby w fabrycznych blachach wahadłowych typu Alga czy Gnom). Tym bardziej jestem tego pewien gdyż spotykałem osobę która w zestawach spinningowych nie używała agrawek, do przynęt miała mocowane po kolei: kółeczko łącznikowe, krętlik, przypon. Argument tego wędkarza: "Nigdy nie ufałem agrafkom".
agrafki robią teraz dobre!!!!!a co do krętlika to do woblerów specjalnie używam agrafek bez krętlika bo woblery wtedy lepiej pracują i mają mniejszą tendencje do robienia "koziołków"
a co do oczka to jeżeli jest oryginalnie zamontowane na woblerze to zostawiam je ale nie montuje na wobkach gdzie ich nie ma.
Że robią dobre nie przeczę, sam stosuję ;)
Ale gdy ktoś sporadycznie na początku łowienia bierze leciwą już nieco wędkę spinningową (tak na oko 15 lat) z jeszcze starszym kołowrotkiem tylko po to żeby przejść 100 metrów wzdłuż rzeki i porzucać Algą "dla zasady" i bez zmiany przynęty a potem do końca wyprawy łowi z gruntu to właściwie po co mu się przekonywać do agrawek. Wiem bo byłem z tym wędkarzem swego czasu na kilku zasiadkach ;)
Wogule niezkładać i dobrze.
Kółko łącznikowe jest tak wykonane, że gdyby do niego wiązać żyłkę, mogłaby ona ulec przetarciu. Chyba, że autor chciał woblera dozbroić w jeszcze jedną kotwicę z przody ?
Autorowi z pewnością chodzi o kółeczko między przyponem a stricte woblerem. Nie wiem od czego to zależy ale właśnie w jednych jest w innych nie ma. Ja osobiście usuwam jeśli takowe jest. A było przy każdym popperze jaki kupiłem. Ale nie potrafię znaleźć odpowiedzi na pytanie po co ono jest.
A czym się różni stricte wobler od woblera (bez dodatku stricte)?
Autorowi z pewnością chodzi o kółeczko między przyponem a stricte woblerem. Nie wiem od czego to zależy ale właśnie w jednych jest w innych nie ma. Ja osobiście usuwam jeśli takowe jest. A było przy każdym popperze jaki kupiłem. Ale nie potrafię znaleźć odpowiedzi na pytanie po co ono jest.
A czym się różni stricte wobler od woblera (bez dodatku stricte)?
Nazwa brzmi tak mądrze i daje innym do myślenia.:)
Kółeczko łącznikowe daje to iż wobler który słabo pracuje, odskakuje na bok, jest NIE DO USTAWIENIA otrzymuje ww. kółeczko i zaczyna pracować. Ale są to ostateczne sposoby.
Mnie osobiście irytuje takie kółeczko, bo ciężko jest w szybki sposób zmienić przynęte.
Można by się zastanawiać nad woblerami Rapala (one mają takie kółka) czy po ściągnięciu ich wobler będzie inaczej pracował? jeśli tak, to producent wychodzi z założenia produkcji masowej i nie ma czasu na idealne ustawienie woblera więc dodaje mu kółko.
To może być odpowiedz.Czyli Rapala podstępnie zakłada kółeczka ;)
No może :) w sumie na to wygląda.
Autorowi z pewnością chodzi o kółeczko między przyponem a stricte woblerem. Nie wiem od czego to zależy ale właśnie w jednych jest w innych nie ma. Ja osobiście usuwam jeśli takowe jest. A było przy każdym popperze jaki kupiłem. Ale nie potrafię znaleźć odpowiedzi na pytanie po co ono jest.
A czym się różni stricte wobler od woblera (bez dodatku stricte)?
Bill ekspercie , dasz odpowiedź?
Koledzy po co tyle ironii? ;p Ale już spieszę z odpowiedzią. Pisząc "stricte" woblerem chodziło mi o to, że pomijamy owe kółko łącznikowe, o którym kolega pisał w pierwszym poście. Bo gdyby się tak zastanowić to stricte wobler jest bez kółeczka o którym mowa, tutaj chyba wszyscy się zgodzimy.