Reklama
  • Jakub Woś2015-11-07 00:06:35

    Przeglądając różne strony i fora internetowe trafiłem na taki sposób łowienia boleni:

    " Na szerszych ciekach dalej od brzegu w lecie wygrzewają się największe bolenie i klenie. Dostanie się do nich w pojedynkę jest bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. W tych przypadkach próbujemy we dwóch. Jeden idzie po jednej, drugi po drugiej stronie rzeki. Jeden przerzuca przez nia żyłkę, a drugi dowiązuje ją do swojej żyłki. W środku, w miejscu łączenia żyłek, przymocowuje się boczny przypon (długi co najmniej na 1m), na końcu którego zawieszona jest jakaś przynęta. Na uzgodniony znak jeden z wędkarzy nawija żyłkę, a drugi ją zwalnia, aż do momentu, gdy przynęta ustawi się nad łowioną rybą. Wędziska trzymają podniesione, aby napiętą żyłką nie płoszyć ryb. Muchą łowi tylko jeden z wędkarzy na uzgodniony sygnał. Opuszcza on wędzisko tak aby przynęta musnęła powierzchnię. Dalej postepuje sie juz jak na łowienie "na trzepaczkę w pojedynkę. Rybę holuje z reguły ten wędkarz, który ma korzystniejsze warunki do wyciągnięcia jej na brzeg. W ten sposób przeławia się znaczne odcinki wód. Połów w tandemie nie jest w CSRS ustawowo zabroniony, wskutek czego jest dość często stosowany. Jedyną okolicznością sporną może być podział trofeum."

    Co o tym sadzicie? Jak to sie ma Waszym zdaniem do RAPR?

  • zbynio 33 2015-11-07 09:58:05

    Sposób może i dobry pod warunkiem, że jest dwóch zgranych wędkarzy. U mnie nad zalewem by się sprawdził jak ktoś nie ma łodzi. Duży boleń z brzegu jest nie do sięgnięcia.... w przepisach nic chyba nie ma o takiej współpracy wędkarzy tylko może być problem z przegrodzeniem rzeki, czy innego zbiornika... Z podziałem ryby można ustalić tak, że raz jeden, a raz drugi holuje, albo ten kto akurat prowadzi przynętę...;)))

  • ogtw 2015-11-07 11:59:00

    Uregulowane brzegi, bez drzew i krzaków, to można. Samemu można podobnie z pomocą latawca, tak jak niektórzy łapią belony na morzu.

  • Jakub Woś 2015-11-08 16:56:00

    Sposób może i dobry pod warunkiem, że jest dwóch zgranych wędkarzy. U mnie nad zalewem by się sprawdził jak ktoś nie ma łodzi. Duży boleń z brzegu jest nie do sięgnięcia.... w przepisach nic chyba nie ma o takiej współpracy wędkarzy tylko może być problem z przegrodzeniem rzeki, czy innego zbiornika... Z podziałem ryby można ustalić tak, że raz jeden, a raz drugi holuje, albo ten kto akurat prowadzi przynętę...;)))



    Ciekawe czy drugi by odpuścił jakby rekord Polski na haku siedział :)

  • Reklama
  • Piotr 100574 2015-11-08 19:39:46

    ja pindole he he ,drona sobie kupcie

  • Artur z Ketrzyna 2015-11-08 21:51:07

    ja pindole he he ,drona sobie kupcie
    Po co, model sterowany od karpiarzy pożycie ;-)

    W RAPR, jest zapis o zakazie rozdawania ryb. No i spining na jedną wędkę.
    A tu ewidentnie łowią na 2 wędki i dzielą się rybką.
    W ustawie jest też o przegradzaniu całego ciągi rzeczki.

  • zbynio 33 2015-11-09 07:14:41

    ja pindole he he ,drona sobie kupcie
    Po co, model sterowany od karpiarzy pożycie ;-)

    W RAPR, jest zapis o zakazie rozdawania ryb. No i spining na jedną wędkę.
    A tu ewidentnie łowią na 2 wędki i dzielą się rybką.
    W ustawie jest też o przegradzaniu całego ciągi rzeczki.

    Rozdawania nie ma, bo kto prowadzi przynete ten holuje. A na ile wędek chciałbyś spiningować Artur? Pewnie, że na jedną wędkę.... Jeno przynęta wspólna :). Przegradzanie rzeki żyłką, to nie płot przecież, a zawsze można powiedzieć, że ten z przeciwka tak rzucał, że zaplątał... :)

  • Artur z Ketrzyna 2015-11-09 09:14:41



    Rozdawania nie ma, bo kto prowadzi przynete ten holuje. A na ile wędek chciałbyś spiningować Artur? Pewnie, że na jedną wędkę.... Jeno przynęta wspólna :). Przegradzanie rzeki żyłką, to nie płot przecież, a zawsze można powiedzieć, że ten z przeciwka tak rzucał, że zaplątał... :)
    uśmiałem się.

    nie ma tu mowy o tym że jeden holuje przynętę. Bo robią ro wspólnie.

    co do przegradzania, nie nawiązywałem do płotu, a do narzędzi służących do połowu ryb.
    Tu lekarstwem, są pływające jednostki :-)

    zawsze można powiedzieć, że ten z przeciwka tak rzucał, że zaplątał... :)

    Tylko splątane zestawy tak nie wyglądają, i mają wtedy 2 przynęty. A wędkarze ze splątanymi zestawami tak się nie zachowują.

  • Reklama
  • zbynio 33 2015-11-09 09:47:40

    Artur, żeby dać komuś rybę trzeba najpierw ją złowić. Równie dobrze możesz mnie zgłosić, bo Ci daje ryby wszystkie w okolicy Kętrzyna...;)))
    Jak mogą wspólnie holować? Raz jeden holuje, a raz drugi. W RAPR nie mowy, że nie mogę Ci np. pożyczyć woblera. Raz Ty pożyczasz, a raz ja ;))). Proste chyba co?. Co do przegradzania to zawsze można urwać, żeby nikomu nie przeszkadzać...
    Jak to udowodnisz, że zestawy nie były rzeczywiście splątane?:) Przecież po urwaniu tylko jednemu zostanie przynęta, a drugi mógł zostawić na zawadzie, albo ryba urwała....:)

  • JKarp 2015-11-09 10:03:08

    Narzędzia do połowu ryb ale rybaków - oni nie mogą przegradzać wody.
    To tylko taka mała uwaga.
    A poza tym jak bym miał czekać na swoją kolej holu a brania byłyby tylko u tego drugiego to mam w d... takie łowienie ;-)
    JK

  • zbynio 33 2015-11-09 14:13:04

    Ja tam też nie traktuje tego poważnie. Nie chciałoby mi się w ten sposób łowić, ale zawsze to jakaś metoda jest....:)

  • Artur z Ketrzyna 2015-11-09 22:28:30

    Ja tam też nie traktuje tego poważnie. Nie chciałoby mi się w ten sposób łowić, ale zawsze to jakaś metoda jest....:)
    I ja też, ale jak bym takich zobaczył, to bym browara postawił gościowi na łódce, a jak przywiózł mi tą przynętę to i drugiego by dostał.

  • Reklama


Reklama
Reklama