witam.mam pewien problem na moim łowisku a mianowicie nastawiam sie na lina a populacja karasia złocistego i kolucha jest tak ogromna że zarzucając zestaw co minuta ciągne karasia albo byczka:( napiszcie co mam zrobic aby wyeliminować przyłów. łowię na kukurydzę oraz czerwone robaki i ciągne ryby wielkości dłoni a nawet kiloramowa ryba bardzo mnie ucieszy :D z góry dzięki :D
Spróbuj przegruntować zestaw o jakieś 10-15 cm i zarzuć na skraju zanęcanego miejsca, Lin nie bardzo gustuje w biesiadach karasi więc trzyma się od nich z daleka, zarzucenie na skraju powinno spowodować wejście wąsacza na Twoją przynętę.
Witaj ja widziałem na filmie wędkarskim podobna sytuacja chcieli łowić liny a dobierała im się drobnica to użyli zanęty płociowej i rzucali w inne miejsce , wtedy ta drobnica odeszła , ale czy to sie sprawdza nie wiem pozdrawiam patryk12345
kolega patryk12345 podsunoł ci dobre wskazówki ja tez ogladałem ten film nawet go mam (feeder i odległosciówka) z tym ze ja to juz sprawdziłem i małe rybeczki poszły za drobna zaneta powodzenia
Najprostsza, aczkolwiek wymagająca wiele cierpliwości metoda polega na wyłowieniu populacji karasi i "byczków", a jak już się je wyłowi, to należy wziąć się za krowy, tfu! liny. A swoją drogą co się to porobiło! 12-letni wędkarz narzeka, że łowi wiele sztuk wielkości dłoni. Jak ja byłem w Twoim wieku to bym się cieszył z takiego połowu. Przeczytałem, że łowisz w Jeziorze Firlej w wodach którego ja też czasem moczę kij, czyżbyś tam łowił te karasie i byczki? Napisz w którym miejscu to Ci pomogę je wyłowić, aby nie sprawiały Ci tyle kłopotu. A tak poważnie, to możesz zastosować wszystkie rady podane przez kolegów razem. A więc sypnąć zanętę dla drobnicy kilka metrów od łowiska, przegruntować zestaw, zastosować większą przynętę i haczyk. Jeśli jednak te zabiegi nie dadzą rezultatu, to nie pozostaje Ci nic innego, tylko wzorem Niemców, którzy w czasie II Wojny Światowej umieszczali napisy "Nur fur Deutsche" na wędce powiesić napis "Nur fur Linen". Haha!
masz racje łowie na jeziorze firlej lecz nie o ten zbiornik mi teraz chodzi.(tak wogóle to w jeziorze firlejowskim są byczki i karasie?? bo jeszcze nigdy nie złapałem).tych ryb jest za dużo by je wyłowić ale próbuje je już dawno wyławiać(bardziej byczki bo karasie nie są aż tak uciążliwe).na początku cieszyłem sie z każdej płotki czy z małego karasia ale chciałbym poczuć na wędce coś większego. dzięki za odpowiedź zapewne spróbuje wszystkich poleconych metod.
Myślę że żadna rada w 100% nie będzie w stanie wyeliminować brać karasi. Spróbuj zwiększyć hak, przynętą taka jak rosówka powinna zmniejszyć brania karasia.
kolego u mnie na łowisku założenie rosówki powoduje wręcz odwrotne skutki zaraz mam karasie, na kukurydzę lub najlepiej dwie mam zawsze Lina, kukurydzę dzień wcześniej otwieram rozpuszczam dwie łyżeczki miodu w pół szklanki ciepłej wody ( nie gorącej podobno zabija aromat) wlewam tę wodę do puszki z kukurydzą i tak zostawiam do rana , następnie tę wodę z zalewą dodaję do zanęty linowej. Efekty 2,3 kg lin 22.08.2009 . w maju 2009 w stawie który opisałem na moim blogu pt. Piranie tu masz link:
witam.mam pewien problem na moim łowisku a mianowicie nastawiam sie na lina a populacja karasia złocistego i kolucha jest tak ogromna że zarzucając zestaw co minuta ciągne karasia albo byczka:( napiszcie co mam zrobic aby wyeliminować przyłów. łowię na kukurydzę oraz czerwone robaki i ciągne ryby wielkości dłoni a nawet kiloramowa ryba bardzo mnie ucieszy :D z góry dzięki :D
Spróbuj przegruntować zestaw o jakieś 10-15 cm i zarzuć na skraju zanęcanego miejsca, Lin nie bardzo gustuje w biesiadach karasi więc trzyma się od nich z daleka, zarzucenie na skraju powinno spowodować wejście wąsacza na Twoją przynętę.
Pozdrawiam
Możesz zwiększyć przynęte np.2 ziarna kukurydzy,kukurydza i czerwony robak.
próbowałem :(
Witaj ja widziałem na filmie wędkarskim podobna sytuacja chcieli łowić liny a dobierała im się drobnica to użyli zanęty płociowej i rzucali w inne miejsce , wtedy ta drobnica odeszła , ale czy to sie sprawdza nie wiem pozdrawiam patryk12345
dzieki ze o tym napisałeś napewno wypróbuje kazda metode byle złapac cos pożadnego bo juz znudzily mi sie ryby wielkości dłoni
a da coś wogóle nęcenie czymć wiekszym??jak tak to czym można??
kolega patryk12345 podsunoł ci dobre wskazówki ja tez ogladałem ten film nawet go mam (feeder i odległosciówka) z tym ze ja to juz sprawdziłem i małe rybeczki poszły za drobna zaneta powodzenia
Najprostsza, aczkolwiek wymagająca wiele cierpliwości metoda polega na wyłowieniu populacji karasi i "byczków", a jak już się je wyłowi, to należy wziąć się za krowy, tfu! liny. A swoją drogą co się to porobiło! 12-letni wędkarz narzeka, że łowi wiele sztuk wielkości dłoni. Jak ja byłem w Twoim wieku to bym się cieszył z takiego połowu. Przeczytałem, że łowisz w Jeziorze Firlej w wodach którego ja też czasem moczę kij, czyżbyś tam łowił te karasie i byczki? Napisz w którym miejscu to Ci pomogę je wyłowić, aby nie sprawiały Ci tyle kłopotu.
A tak poważnie, to możesz zastosować wszystkie rady podane przez kolegów razem. A więc sypnąć zanętę dla drobnicy kilka metrów od łowiska, przegruntować zestaw, zastosować większą przynętę i haczyk. Jeśli jednak te zabiegi nie dadzą rezultatu, to nie pozostaje Ci nic innego, tylko wzorem Niemców, którzy w czasie II Wojny Światowej umieszczali napisy "Nur fur Deutsche" na wędce powiesić napis "Nur fur Linen". Haha!
masz racje łowie na jeziorze firlej lecz nie o ten zbiornik mi teraz chodzi.(tak wogóle to w jeziorze firlejowskim są byczki i karasie?? bo jeszcze nigdy nie złapałem).tych ryb jest za dużo by je wyłowić ale próbuje je już dawno wyławiać(bardziej byczki bo karasie nie są aż tak uciążliwe).na początku cieszyłem sie z każdej płotki czy z małego karasia ale chciałbym poczuć na wędce coś większego. dzięki za odpowiedź zapewne spróbuje wszystkich poleconych metod.
Myślę że żadna rada w 100% nie będzie w stanie wyeliminować
brać karasi. Spróbuj zwiększyć hak, przynętą taka jak rosówka
powinna zmniejszyć brania karasia.
pozdro
kolego u mnie na łowisku założenie rosówki powoduje wręcz odwrotne skutki zaraz mam karasie, na kukurydzę lub najlepiej dwie mam zawsze Lina, kukurydzę dzień wcześniej otwieram rozpuszczam dwie łyżeczki miodu w pół szklanki ciepłej wody ( nie gorącej podobno zabija aromat) wlewam tę wodę do puszki z kukurydzą i tak zostawiam do rana , następnie tę wodę z zalewą dodaję do zanęty linowej. Efekty 2,3 kg lin 22.08.2009 . w maju 2009 w stawie który opisałem na moim blogu pt. Piranie tu masz link:
Piranie!
wówczas używałem tylko zwykłej kukurydzy prosto z puszki.
pozdrawiam