Witam...mam staw 25/35m i glebokosci...wlasnie i w tym jest problem!Strasznie przez ostatnie lata spadla mi woda w stawie.Głebokosc wynosi od 70cm. do 1.30m czyli brakuje jeszcze raz tyle... i teraz pytanie!:czy ma ktos jakis pomysl na uzupelnienie tej wody chocby o pol metra????posiadam 40metrow od stawu studnie ale woda jest dopiero ok 4 metry w dół... lub napuscic kranowy??...macie jakies pomysly?prosze o pomoc...pzdrawiam!
Kranówa bracie to cię cenowo zabije. Jeśli to jest twój teren i twoja studnia, to tylko pompa i wio. Nie wiem jak jesteś zaawansowany technicznie, bo ja bym postawił kawał wiatraka który by mi za darmochę pompował darmową wodę.
Ale nie napisałeś jaki ten staw jest. Jaki jest teren, jakie podłoże, czy na płaskim terenie czy na wzniesieniu.
Przyczyn ubytków wody może być wiele. Czy długo już funkcjonuje ten stawik? A może wykopany jest niedawno? Jest tam mnich, czy tylko dół w ziemi zasilany wodą podskórną czy deszczówką... dużo niewiadomych.
staw juz jest od dawna...zamulony na dnie polozony w polu na rownej dosyc ziemi...zasilany deszczowa i woda podziemna...kkiedys byla melioracja ale juz jest zlikwidowana.
No to już wiemy więcej. Tylko jedno przychodzi mi do głowy. Najprawdopodobniej niski poziom wody spowodowany jest faktem, że niewiele deszczu spadło od dość dawna, a co za tym idzie woda nie spływa z pól. W twoim stawie pozom wody regulują wody spływające ze znacznego jak mniemam terenu. Skoro mało jest wody deszczowej to i poziom w stawie jest niski.
Tak jak mówiłem, kranówa cię zabije finansowo. Najmądrzej byłoby pompować wodę ze studni, a w takim wypadku masz dwa wyjścia. Albo pompa silnikowa , albo wiatrak. Chyba, że masz możliwość przekopania kanału do jakiegoś cieku, ale w tym wypadku trzeba by się zorientować czy wolno ci kopać taki kanał. Np. w gminie się dowiesz.
...albo czekaj aż spadnie odpowiednio dużo deszczu... :)
Witam...mam staw 25/35m i glebokosci...wlasnie i w tym jest problem!Strasznie przez ostatnie lata spadla mi woda w stawie.Głebokosc wynosi od 70cm. do 1.30m czyli brakuje jeszcze raz tyle... i teraz pytanie!:czy ma ktos jakis pomysl na uzupelnienie tej wody chocby o pol metra????posiadam 40metrow od stawu studnie ale woda jest dopiero ok 4 metry w dół... lub napuscic kranowy??...macie jakies pomysly?prosze o pomoc...pzdrawiam!
Kranówa bracie to cię cenowo zabije. Jeśli to jest twój teren i twoja studnia, to tylko pompa i wio. Nie wiem jak jesteś zaawansowany technicznie, bo ja bym postawił kawał wiatraka który by mi za darmochę pompował darmową wodę.
Ale nie napisałeś jaki ten staw jest. Jaki jest teren, jakie podłoże, czy na płaskim terenie czy na wzniesieniu.
Przyczyn ubytków wody może być wiele. Czy długo już funkcjonuje ten stawik? A może wykopany jest niedawno? Jest tam mnich, czy tylko dół w ziemi zasilany wodą podskórną czy deszczówką... dużo niewiadomych.
Trzeba wiedzieć więcej by coś doradzić.
staw juz jest od dawna...zamulony na dnie polozony w polu na rownej dosyc ziemi...zasilany deszczowa i woda podziemna...kkiedys byla melioracja ale juz jest zlikwidowana.
No to już wiemy więcej. Tylko jedno przychodzi mi do głowy. Najprawdopodobniej niski poziom wody spowodowany jest faktem, że niewiele deszczu spadło od dość dawna, a co za tym idzie woda nie spływa z pól. W twoim stawie pozom wody regulują wody spływające ze znacznego jak mniemam terenu. Skoro mało jest wody deszczowej to i poziom w stawie jest niski.
Tak jak mówiłem, kranówa cię zabije finansowo. Najmądrzej byłoby pompować wodę ze studni, a w takim wypadku masz dwa wyjścia. Albo pompa silnikowa , albo wiatrak. Chyba, że masz możliwość przekopania kanału do jakiegoś cieku, ale w tym wypadku trzeba by się zorientować czy wolno ci kopać taki kanał. Np. w gminie się dowiesz.
...albo czekaj aż spadnie odpowiednio dużo deszczu... :)
dzieki ci bardzo za pomoc:)
tylko mam nadzije ze jak wpompuje wode do stawu nie wchlonie mi w ziemie:)