Witam smakoszy. Uwielbiam dania rybne wszelkiego rodzaju i chciałem się podzielić jednym z nich. Kotlety z uklejek. Być może się wydawać troszkę czasochłonne jeżeli chodzi o nałapanie i skrobanie ale warto spróbować. Skrobiemy z łusek,patroszymy i obcinamy łby. Po umyciu mielimy dodając szczyptę soli i pieprzu dla smaku. Można w zastępstwie dodać przyprawy do ryb. Można dodać drobnego siekanego szczypiorku lub koperku. Po zmieleniu składników kształtujemy kotlety obtaczamy w mące lub bułce tartej i smażymy na rozgrzanym oleju. Pychota.Życzę smacznego :)))
To z tego co wiem to szybciej pujdzie skrobanie uklei niż karasi. A jak z tym mieleniem zawsze obawiam się że ości zostaną a stawiam dopiero pierwsze kroki w gastronomi. slyszałem o tym że gotują niektórzy troche rybe i póżniej zdzieraja mięso z szkieletu dłównego ( kręgosłup) czy ukleje można mielić bez tych ceregieli?
Tak nie ma obawy mogę z czystym sumieniem powiedzieć że nie trzeba się z tym bawić gdyż po zmieleniu "ostki" z kręgosłupa są tak małe że po smażeniu nawet ich się nie poczuje.
Witam smakoszy.
Uwielbiam dania rybne wszelkiego rodzaju i chciałem się podzielić jednym z nich.
Kotlety z uklejek. Być może się wydawać troszkę czasochłonne jeżeli chodzi o nałapanie i skrobanie ale warto spróbować.
Skrobiemy z łusek,patroszymy i obcinamy łby. Po umyciu mielimy dodając szczyptę soli i pieprzu dla smaku. Można w zastępstwie dodać przyprawy do ryb.
Można dodać drobnego siekanego szczypiorku lub koperku.
Po zmieleniu składników kształtujemy kotlety obtaczamy w mące lub bułce tartej i smażymy na rozgrzanym oleju.
Pychota.Życzę smacznego :)))
Dziadek coś podobnego robił ale z karasi.
To z tego co wiem to szybciej pujdzie skrobanie uklei niż karasi. A jak z tym mieleniem zawsze obawiam się że ości zostaną a stawiam dopiero pierwsze kroki w gastronomi. slyszałem o tym że gotują niektórzy troche rybe i póżniej zdzieraja mięso z szkieletu dłównego ( kręgosłup) czy ukleje można mielić bez tych ceregieli?
Tak nie ma obawy mogę z czystym sumieniem powiedzieć że nie trzeba się z tym bawić gdyż po zmieleniu "ostki" z kręgosłupa są tak małe że po smażeniu nawet ich się nie poczuje.