Ciężki feederek, jeden na leszcze i karpie, drugi na suma, węgorza lub sandacza. Świetliki, dzwoneczek, piwo, grill albo kiełbaska z ogniska. To dla mnie fajne wędkowanie
Ciężki feederek, jeden na leszcze i karpie, drugi na suma, węgorza lub sandacza. Świetliki, dzwoneczek, piwo, grill albo kiełbaska z ogniska. To dla mnie fajne wędkowanie Fajna ale takie łownie to tylko z kumplem
W nocy ciężkie feedery wśród szumu nurtu ,w delikatnym stonowanym blasku wody.Świetliki na szczytówkach odgłosy nocnych mieszkańców okolicy i ta cisza.Cisza w której nie trzeba nawet patrzeć na świetliki bo agresywne branie ryby będzie słychać gdy kij zadrży w podpórce.
To wszystko zalezy-gdzie sie lowi(rzeka, jezioro ,zbiornik zaporowy) i co sie chce zlapac i na co sie lowi wedlug mnie najwazniejsze sa te czynniki-kryteria polowów a czy skutecznych to zalezy od nas samych,Decyduje doswiadczenie ,znajomosc lowiska, pora roku ,pogoda ,cisnienie iiiii fart co nie kazdy posiada(szczescie )15-stu stoi a ja mam rybke??
Mam taki akwen że na rybki to tylko w nocy. Metoda feeder, ale sygnalizacja brań to już elektroniczny sygnalizator + swinger. Efekt jednej z ostatnich nocek to złamana podstawa swingera, wędka wyskoczyła z podpórek, łapałem ją w locie, zacięcie i niestety "pstryk" żyłka zaplątała się w podpórkę, ale adrenalina była !!! A że brania są tam zazwyczaj mocne i zdecydowane to i na brak adrenaliny nie można narzekać. Jak do tego dodać grila i kolegę który z podbierakiem dzielnie na straży stoi to już mamy pełnie szczęścia.
Widzę , że duża część , a w zasadzie większość preferuje metody gruntowe...
Szkoda , że jeszcze nocny spining jest tak mało popularny.
Nocny spinning wymaga cieplarnianych warunków. Chciałbym zobaczyć spinningistę który porusza się nocą brzegami rzeki na której łowię. W trawie po szyję,pomiędzy kilkumetrowymi krzakami wierzby,w minimalnym dostępie do wody z linii brzegowej,w wyrwach w ziemi i pomiędzy poprzewracanymi drzewami. Nawet ja choć znam tu każdy kamień jeszcze się na to nie zdecydowałem.:) Brodzenie nocą w wodzie o zmiennej głębokości od 0,5 m-3 m i szybkim nurcie do tego ruchomym dnie też nie jest zbyt zachęcające.:)
wędka wyskoczyła z podpórek, łapałem ją w locie, zacięcie i niestety
"pstryk" żyłka zaplątała się w podpórkę, ale adrenalina była !!!
Jak masz kreciol z wolna szpula to pewno zapomniales wlaczyc, jezeli nie to hamulec slabo poluzowales, bo takie przypadki nie powinny Ci sie przydazyc ? Jak to mówimy licho nie spi ,zawsze trzeba byc zabezpieczony na -niedzianki??
Widzę , że duża część , a w zasadzie większość preferuje metody gruntowe...
Szkoda , że jeszcze nocny spining jest tak mało popularny.
Nocny spinning wymaga cieplarnianych warunków. Chciałbym zobaczyć spinningistę który porusza się nocą brzegami rzeki na której łowię. W trawie po szyję,pomiędzy kilkumetrowymi krzakami wierzby,w minimalnym dostępie do wody z linii brzegowej,w wyrwach w ziemi i pomiędzy poprzewracanymi drzewami. Nawet ja choć znam tu każdy kamień jeszcze się na to nie zdecydowałem.:) Brodzenie nocą w wodzie o zmiennej głębokości od 0,5 m-3 m i szybkim nurcie do tego ruchomym dnie też nie jest zbyt zachęcające.:) Wcale nie wymaga cieplarnianych warunków,ale zgodzę się że ciepłe miesiące sprzyjają nocnemu spinningowaniu.Ja często przedzieram się na miejscówkę przez chabazie by miec kontakt z fajną rybką.Przedzieranie się przez krzaki to jeszcze nic,ja muszę jeszcze użyc pontonu by przepłynąc starorzecze;-)))jestem pewien że tam nikt po za mną i moimi kumplami nie wędkuje,bo czysto,cicho i jakoś więcej ryb.Listopad,grudzień.na łódce kiedy zacina śnieg z deszczem,a wiatr odwraca łódkę,też nie jest miłe,ale sandacza można trafic pięknego.
W nocy ciężkie feedery wśród szumu nurtu ,w delikatnym stonowanym blasku wody.Świetliki na szczytówkach odgłosy nocnych mieszkańców okolicy i ta cisza.Cisza w której nie trzeba nawet patrzeć na świetliki bo agresywne branie ryby będzie słychać gdy kij zadrży w podpórce.
o tak kolego masz racje ! ognisko, piwko, może dwa i wędeczki :) Chyba w weekend czeka mnie druga nocka w tym sezonie
wędka wyskoczyła z podpórek, łapałem ją w locie, zacięcie i niestety
"pstryk" żyłka zaplątała się w podpórkę, ale adrenalina była !!!
Jak masz kreciol z wolna szpula to pewno zapomniales wlaczyc, jezeli nie to hamulec slabo poluzowales, bo takie przypadki nie powinny Ci sie przydazyc ? Jak to mówimy licho nie spi ,zawsze trzeba byc zabezpieczony na -niedzianki?? Kołowrotek był z wolnym biegiem ale jego włączam jak odchodzę od wędki a w tym przypadku siedziałem obok delikatnie kimając, ustawienie hamulca raczej spaprałem i dlatego tak się skończyło jak się skończyło. Zresztą jak z dżemiki wyrywa człowieka pisk sygnalizatora i łomot spadającej wędki z podpórek to nie wiadomo co najpierw robić zapalać latarkę czy na czuja łapać wędkę. :)
ja drgajaca szczytowka, fajne widowisko jak szczytowka z przymocowanym swietlikiem sie zegnie do 90 stopni lub zaczyna szalec na spinning nigdy nie probowalem, lowicie cos w nocy na spinning ??? do tych co wyzej pisali ze lowia na spinning :)
Ogólnie mało spininguje ale nocą to już całkiem odpada.Tradycją u mnie jest łowienie z gruntu czasami spławik na świetlik,zazwyczaj jedna wędka jest przygotowana na grubszą zdobycz (sum,węgorz,sandacz)a druga na koszyczek.Tak jest na stojącej wodzie i na wiśle.
zdecydowanie grunt. jednak mam takie lowisko ze i mozna sobie porzucac na spina kiedy sie robi zesko :) noc ma w sobie urok i tu nie ma co gadac ta wielka tajemnica. ciemno..... nie wiesz co wzielo gdzie jest czy nie wejdzie w droga wedke czy nie poplacze.... a potem myslisz... a uj niech placze abym wyjal z wody.....
Jaka jest wasza ulubiona metoda w czasie nocnych łowów ?
Zacznę od siebie- spining i grunt
grunt...i wpatrywanie się w świetliki przy wędce, bezcenne doświadczenie:)
ciekaw jestem jak to jest spiningować nocą, nigdy tego nie robiłem...
Spławik ze świetlikiem z gruntu jak leszcz wykłada to coś pięknego no i nie tylko leszcz.
grunt...i wpatrywanie się w świetliki przy wędce, bezcenne doświadczenie:)
ciekaw jestem jak to jest spiningować nocą, nigdy tego nie robiłem...
Dużo ciekawiej niż w dzień:)
Splawik i grunt, wpatrywanie sie w swietlik i czekanie, az sygnalizator sie odezwie to jest wlasnie to co lubie:)
Dawniej spławik a teraz gruntówka wiedzie prym.
Nocny spinning też fajny jest.:)
Spinning.Sezonowo grunt(miętus,węgorz)
Ciężki feederek, jeden na leszcze i karpie, drugi na suma, węgorza lub sandacza. Świetliki, dzwoneczek, piwo, grill albo kiełbaska z ogniska. To dla mnie fajne wędkowanie
Ciężki feederek, jeden na leszcze i karpie, drugi na suma, węgorza lub sandacza. Świetliki, dzwoneczek, piwo, grill albo kiełbaska z ogniska. To dla mnie fajne wędkowanie
Fajna ale takie łownie to tylko z kumplem
Feeder z świetlikiem np. leszcze,płotki i większość ryb spokojnego żeru.I może w tym sezonie spinning spróbuje na nockę.
W nocy, ciemnej nocy grunt i dzwoneczki. Siedze przy ogienku, słucham ptasząt i wyczekuje tego dźwięku ktory postawi mnie na nogi.
W nocy ciężkie feedery wśród szumu nurtu ,w delikatnym stonowanym blasku wody.Świetliki na szczytówkach odgłosy nocnych mieszkańców okolicy i ta cisza.Cisza w której nie trzeba nawet patrzeć na świetliki bo agresywne branie ryby będzie słychać gdy kij zadrży w podpórce.
To wszystko zalezy-gdzie sie lowi(rzeka, jezioro ,zbiornik zaporowy) i co sie chce zlapac i na co sie lowi wedlug mnie najwazniejsze sa te czynniki-kryteria polowów a czy skutecznych to zalezy od nas samych,Decyduje doswiadczenie ,znajomosc lowiska, pora roku ,pogoda ,cisnienie iiiii fart co nie kazdy posiada(szczescie )15-stu stoi a ja mam rybke??
Mam taki akwen że na rybki to tylko w nocy. Metoda feeder, ale sygnalizacja brań to już elektroniczny sygnalizator + swinger. Efekt jednej z ostatnich nocek to złamana podstawa swingera, wędka wyskoczyła z podpórek, łapałem ją w locie, zacięcie i niestety "pstryk" żyłka zaplątała się w podpórkę, ale adrenalina była !!! A że brania są tam zazwyczaj mocne i zdecydowane to i na brak adrenaliny nie można narzekać. Jak do tego dodać grila i kolegę który z podbierakiem dzielnie na straży stoi to już mamy pełnie szczęścia.
Widzę , że duża część , a w zasadzie większość preferuje metody gruntowe...
Szkoda , że jeszcze nocny spining jest tak mało popularny.
Widzę , że duża część , a w zasadzie większość preferuje metody gruntowe...
Szkoda , że jeszcze nocny spining jest tak mało popularny.
Nocny spinning wymaga cieplarnianych warunków.
Chciałbym zobaczyć spinningistę który porusza się nocą brzegami rzeki na której łowię.
W trawie po szyję,pomiędzy kilkumetrowymi krzakami wierzby,w minimalnym dostępie do wody z linii brzegowej,w wyrwach w ziemi i pomiędzy poprzewracanymi drzewami.
Nawet ja choć znam tu każdy kamień jeszcze się na to nie zdecydowałem.:)
Brodzenie nocą w wodzie o zmiennej głębokości od 0,5 m-3 m i szybkim nurcie do tego ruchomym dnie też nie jest zbyt zachęcające.:)
wędka wyskoczyła z podpórek, łapałem ją w locie, zacięcie i niestety "pstryk" żyłka zaplątała się w podpórkę, ale adrenalina była !!!
Jak masz kreciol z wolna szpula to pewno zapomniales wlaczyc, jezeli nie to hamulec slabo poluzowales, bo takie przypadki nie powinny Ci sie przydazyc ?
Jak to mówimy licho nie spi ,zawsze trzeba byc zabezpieczony na -niedzianki??
Widzę , że duża część , a w zasadzie większość preferuje metody gruntowe...
Szkoda , że jeszcze nocny spining jest tak mało popularny.
Nocny spinning wymaga cieplarnianych warunków.
Chciałbym zobaczyć spinningistę który porusza się nocą brzegami rzeki na której łowię.
W trawie po szyję,pomiędzy kilkumetrowymi krzakami wierzby,w minimalnym dostępie do wody z linii brzegowej,w wyrwach w ziemi i pomiędzy poprzewracanymi drzewami.
Nawet ja choć znam tu każdy kamień jeszcze się na to nie zdecydowałem.:)
Brodzenie nocą w wodzie o zmiennej głębokości od 0,5 m-3 m i szybkim nurcie do tego ruchomym dnie też nie jest zbyt zachęcające.:)
Wcale nie wymaga cieplarnianych warunków,ale zgodzę się że ciepłe miesiące sprzyjają nocnemu spinningowaniu.Ja często przedzieram się na miejscówkę przez chabazie by miec kontakt z fajną rybką.Przedzieranie się przez krzaki to jeszcze nic,ja muszę jeszcze użyc pontonu by przepłynąc starorzecze;-)))jestem pewien że tam nikt po za mną i moimi kumplami nie wędkuje,bo czysto,cicho i jakoś więcej ryb.Listopad,grudzień.na łódce kiedy zacina śnieg z deszczem,a wiatr odwraca łódkę,też nie jest miłe,ale sandacza można trafic pięknego.
Nocą najlepszy jest żywiec + kiełbaska. Ryby się nie liczą za bardzo :>
W nocy ciężkie feedery wśród szumu nurtu ,w delikatnym stonowanym blasku wody.Świetliki na szczytówkach odgłosy nocnych mieszkańców okolicy i ta cisza.Cisza w której nie trzeba nawet patrzeć na świetliki bo agresywne branie ryby będzie słychać gdy kij zadrży w podpórce.
o tak kolego masz racje ! ognisko, piwko, może dwa i wędeczki :) Chyba w weekend czeka mnie druga nocka w tym sezonie
wędka wyskoczyła z podpórek, łapałem ją w locie, zacięcie i niestety "pstryk" żyłka zaplątała się w podpórkę, ale adrenalina była !!!
Jak masz kreciol z wolna szpula to pewno zapomniales wlaczyc, jezeli nie to hamulec slabo poluzowales, bo takie przypadki nie powinny Ci sie przydazyc ?
Jak to mówimy licho nie spi ,zawsze trzeba byc zabezpieczony na -niedzianki??
Kołowrotek był z wolnym biegiem ale jego włączam jak odchodzę od wędki a w tym przypadku siedziałem obok delikatnie kimając, ustawienie hamulca raczej spaprałem i dlatego tak się skończyło jak się skończyło. Zresztą jak z dżemiki wyrywa człowieka pisk sygnalizatora i łomot spadającej wędki z podpórek to nie wiadomo co najpierw robić zapalać latarkę czy na czuja łapać wędkę. :)
Na chwilę obecną, metodą nr 1, podczas nocnego wędkowania, jest dla mnie stacjonarne łowienie metodą feederową...:)
Jak kolega :)
ja drgajaca szczytowka, fajne widowisko jak szczytowka z przymocowanym swietlikiem sie zegnie do 90 stopni lub zaczyna szalec
na spinning nigdy nie probowalem, lowicie cos w nocy na spinning ??? do tych co wyzej pisali ze lowia na spinning :)
Osobiście, wiele razy nie łowiłem metodą spinningową w nocy, ale udało mi się kilka listopadowych sandaczy wyjąć po ciemku...:)
Ogólnie mało spininguje ale nocą to już całkiem odpada.Tradycją u mnie jest łowienie z gruntu czasami spławik na świetlik,zazwyczaj jedna wędka jest przygotowana na grubszą zdobycz (sum,węgorz,sandacz)a druga na koszyczek.Tak jest na stojącej wodzie i na wiśle.
Ja nocą jeszcze nie spiningowałem a co do ulubionej metody to gruntowa feederek lub bombeczka.
zdecydowanie grunt. jednak mam takie lowisko ze i mozna sobie porzucac na spina kiedy sie robi zesko :) noc ma w sobie urok i tu nie ma co gadac ta wielka tajemnica. ciemno..... nie wiesz co wzielo gdzie jest czy nie wejdzie w droga wedke czy nie poplacze.... a potem myslisz... a uj niech placze abym wyjal z wody.....
polamania koledzy..... aby nie o kolano ;)
Używał może ktoś z was te sygnałki na nockach jesli tak to jak się sprawują (mowa tu o Wiśle)