Mam pytanko. Znalazłem takie urządzenie http://allegro.pl/cormoran-statyw-nawijarka-zylki-plecionka-85-50500-i5167647003.html czy ktoś mógłby mnie oświecić jak się tego używa zanim zainwestuję pieniążki w to "ustrojstwo"?
Mam pytanko. Znalazłem takie urządzenie http://allegro.pl/cormoran-statyw-nawijarka-zylki-plecionka-85-50500-i5167647003.html czy ktoś mógłby mnie oświecić jak się tego używa zanim zainwestuję pieniążki w to "ustrojstwo"?
Przewijarkę mocujesz do stołu,następnie luzujesz nakrętkę/ściągasz pierścień z trzpienia,następnie na trzpień/pręt nakładasz szpulkę na której fabrycznie jest żyłka (identycznie jakbyś nakładał szpulkę na ołówek) po czym nakładasz pierścień i dokręcasz śrubkę. Bernardzie rzecz nie jest taka głupia i bezużyteczna bo eliminuje udział osób trzecich przy nawijaniu żyłki ,poza tym dzięki temu urządzeniu szpulka z żyłką nie "lata" nam po całym pokoju.Mam podobne urządzonko tylko "za darmochę" wykonane i podarowane mi przez kolegę.
Mam pytanko. Znalazłem takie urządzenie http://allegro.pl/cormoran-statyw-nawijarka-zylki-plecionka-85-50500-i5167647003.html czy ktoś mógłby mnie oświecić jak się tego używa zanim zainwestuję pieniążki w to "ustrojstwo"?
Przewijarkę mocujesz do stołu,następnie luzujesz nakrętkę/ściągasz pierścień z trzpienia,następnie na trzpień/pręt nakładasz szpulkę na której fabrycznie jest żyłka (identycznie jakbyś nakładał szpulkę na ołówek) po czym nakładasz pierścień i dokręcasz śrubkę. Bernardzie rzecz nie jest taka głupia i bezużyteczna bo eliminuje udział osób trzecich przy nawijaniu żyłki ,poza tym dzięki temu urządzeniu szpulka z żyłką nie "lata" nam po całym pokoju.Mam podobne urządzonko tylko "za darmochę" wykonane i podarowane mi przez kolegę.
Nikt nie każe wam tego stosować .żeście się przyczepili ;) Bernardzie Napisałem "do stołu" czyli chyba wiadomo że w domu ,zresztą dopisałem "dzięki temu urządzeniu szpulka nie "lata" po całym pokoju" ps przez 20 lat wędkowania jeszcze mi sie nie zdarzyło urwać 120 metrów żyłki więc nigdy nie miałem potrzeby nawijać żyłki nad wodą ,zresztą nie wiem czy ktokolwiek wozi ze sobą zapasową żyłkę. Jak pisałem mam bo dostałem gdybym miał kupić nie wiem czy bym kupił . Pstrąg ja nie mam żony :))
Mam pytanko.
Znalazłem takie urządzenie http://allegro.pl/cormoran-statyw-nawijarka-zylki-plecionka-85-50500-i5167647003.html czy ktoś mógłby mnie oświecić jak się tego używa zanim zainwestuję pieniążki w to "ustrojstwo"?
Jak nie masz na co pieniędzy wydać , to kup.....
Mam pytanko.
Znalazłem takie urządzenie http://allegro.pl/cormoran-statyw-nawijarka-zylki-plecionka-85-50500-i5167647003.html czy ktoś mógłby mnie oświecić jak się tego używa zanim zainwestuję pieniążki w to "ustrojstwo"?
Przewijarkę mocujesz do stołu,następnie luzujesz nakrętkę/ściągasz pierścień z trzpienia,następnie na trzpień/pręt nakładasz szpulkę na której fabrycznie jest żyłka (identycznie jakbyś nakładał szpulkę na ołówek) po czym nakładasz pierścień i dokręcasz śrubkę.
Bernardzie rzecz nie jest taka głupia i bezużyteczna bo eliminuje udział osób trzecich przy nawijaniu żyłki ,poza tym dzięki temu urządzeniu szpulka z żyłką nie "lata" nam po całym pokoju.Mam podobne urządzonko tylko "za darmochę" wykonane i podarowane mi przez kolegę.
http://naforum.zapodaj.net/13be466bfe34.jpg.html
http://naforum.zapodaj.net/1d09015a676f.jpg.html
Jak nie masz na co pieniędzy wydać , to kup.....
Bernard, po wyjaśnieniu @Jarka i przemyśleniu, przyznaję Ci rację.
Dzięki obu kolegom.
Jarku Widzisz siebie nad wodą z tym ustrojstwem i nawijasz żyłkę nową bo przed chwilą urwałeś zestaw z 120m żyłki???
Mam pytanko.
Znalazłem takie urządzenie http://allegro.pl/cormoran-statyw-nawijarka-zylki-plecionka-85-50500-i5167647003.html czy ktoś mógłby mnie oświecić jak się tego używa zanim zainwestuję pieniążki w to "ustrojstwo"?
Przewijarkę mocujesz do stołu,następnie luzujesz nakrętkę/ściągasz pierścień z trzpienia,następnie na trzpień/pręt nakładasz szpulkę na której fabrycznie jest żyłka (identycznie jakbyś nakładał szpulkę na ołówek) po czym nakładasz pierścień i dokręcasz śrubkę.
Bernardzie rzecz nie jest taka głupia i bezużyteczna bo eliminuje udział osób trzecich przy nawijaniu żyłki ,poza tym dzięki temu urządzeniu szpulka z żyłką nie "lata" nam po całym pokoju.Mam podobne urządzonko tylko "za darmochę" wykonane i podarowane mi przez kolegę.
raczej drugiej osoby
Na łowisku zawiązujesz żyłke do szpuli kołowrotka zwój do wody i nawijasz...
A w domy wystarczy zawołac na chwile , żonę i po sprawie
Nikt nie każe wam tego stosować .żeście się przyczepili ;)
Bernardzie Napisałem "do stołu" czyli chyba wiadomo że w domu ,zresztą dopisałem "dzięki temu urządzeniu szpulka nie "lata" po całym pokoju" ps przez 20 lat wędkowania jeszcze mi sie nie zdarzyło urwać 120 metrów żyłki więc nigdy nie miałem potrzeby nawijać żyłki nad wodą ,zresztą nie wiem czy ktokolwiek wozi ze sobą zapasową żyłkę. Jak pisałem mam bo dostałem gdybym miał kupić nie wiem czy bym kupił . Pstrąg ja nie mam żony :))
Nie masz żony to sąsiadkę :) niech trzyma mocno za "ołówek"