Witam. Chciałbym się dowiedzieć. czy mogę nad wodą uśmiercić ryby, które zabiorę do domu? Np. jeżeli złowię karpia 6kg, to mogę tak zrobić, czy muszę wrzucić go do siatki??
Było już na ten temat dużo tutaj na forum moim zdaniem tak jeśli chcesz zabrać tego 6kg karpia to lepiej go uśmiercić niż ma "siedzieć w siatce" aż wyzionie ducha sam.
Ale jeśli poczytasz trochę więcej na temat karpi to jednak 1,5kg jest lepszy do konsumpcji niż ten większy. Czy odzyska wolność czy też może patelnia wybór zależy tylko od Ciebie.
Jak po zabiciu masz go gdzie trzymać (lodówka w aucie) to lepiej zabić. Jak masz trzymać dłużej w torbie .....to lepiej w siatce w wodzie bo w tej temp.otoczenia szybko będzie niezdatne do niczego.
Witam. Chciałbym się dowiedzieć. czy mogę nad wodą uśmiercić ryby, które zabiorę do domu? Np. jeżeli złowię karpia 6kg, to mogę tak zrobić, czy muszę wrzucić go do siatki??
Dziękuję i pozdrawiam.
Śmiało możesz go zatłuc. Tylko musisz trzymać blisko siebie aby ewentualny patrol go widział. Nie ma co męczyć ryb, pała i palulu, jeśli zamierzasz zabrać. A karpie śmiało możesz zabierać bo to szkodniki
Przyklaskuję przedmówcy z piekła rodem...wal chwasta w łeb i do zamrażary-jeden szkodnik mniej,powiem jeszcze tyle że gdyby to odemnie zależało to każdy jeden świniak zostałby z polskich wód wypleniony na amen...
To nie my tak uważamy...powtarzamy tylko to co powie każdy ichtiolog,powtarzamy i w dodatku rozumiemy dlaczego tak jest...Dlaczego u nas tak jest a w tej np Hollandi inaczej? to już temat na inną ,oddzielną dyskusję a każda bardziej zorientowana w temacie osoba napewno jej nie podejmie.Ktoś podniósł larum że Polska to chory kraj-fakt,bo tylko u nas wpuszcza się to bydlę gdzie popadnie,bez ładu i składu,na pałę,na dzika ,nie bacząc na ostrzegawcze opinie ekspertów w tej tematyce.Wali sie toto do wód,rozwalając lokalne ekosystemy w perzynę,dlaczego? bo Polska to chory kraj,tu nikt nie myśli o jutrze,tu liczy się tylko dziś.
Przyklaskuję przedmówcy z piekła rodem...wal chwasta w łeb i do zamrażary-jeden szkodnik mniej,powiem jeszcze tyle że gdyby to odemnie zależało to każdy jeden świniak zostałby z polskich wód wypleniony na amen...
Ja w tym sezonie kilka karpi zabrałem na patelnię i z tego tytułu kolega, hmm "były kolega" przestał zemną rozmawiać, ale mam to gdzieś. Jest regulamin, a poza tym wypuszczę to co ja chcę, a nie żeby ktoś mi coś nakazywał. Ta ryba rzeczywiście niszczy środowisko. Ja karpia wkładam do siatki.
Pies trącał takich kolegów co to walą focha z powodu własnej niewiedzy,dla zasady,bo to modne hołubić tej rybiej zakale nie bacząc na zdrowy rozsądek.Stricte Polskie zachowanie-wiem bo wiem...taka nasza polska mentalność,tu każdy jest budowlańcem,lekarzem i politykiem w jednym...
W cywilizowanych krajach takie ryby sie wypuszcza a np. w Holandi jest zakaz zabierania karpi i tam nikt nie uwaza ze to szkodnik
Kolego proponuje przeczytac tłumaczoną werje VISPAS a z niej sie dowiesz ze karp nie ma limitu ani wymiaru w NL a jedynie jakies towarzystwo karpiarzy Z A L E C A uwalnianie prosiaków.
Ciekawe , że regulamin zabrania wypuszczania ryb z jednego łowiska do innego ,a karpia się wypuszcza (chociaż do tej samej wody ) mimo , że to obcy gatunek
1. Będziesz szanował ryby jako stworzenia Boże i piękny lud wodny.
2. Będziesz ułatwiał im spokojny żywot, dbał o ich rozmnożenie,
bronił je przed wszelkiego rodzaju szkodnikami i krzywdą płynącą z
chciwości i głupoty ludzkiej.
3. Będziesz nie tylko wiernym wykonawcą praw przepisów ochronnych,
ale dobrowolnym strażnikiem i poplecznikiem, dbając, aby nikt ich nie
przestępował.
4. Będziesz łowił ryby w sposób możliwie najdelikatniejszy, nie
zadając im zbędnych cierpień, będziesz je łowił tylko dla sportu
, dla poznania ich życia i obyczajów, nie zaś dla napełnienia
torby.
5. Pamiętaj, nie to cię wyróżnia od innych wędkarzy, jakie ryby
łowisz, ale jak je łowisz, wiesz bowiem przecie, że można łowić łososia z
powodzeniem, ale brzydko, nader zaś pięknie nawet płotkę.
6. Nie będziesz dążył do tego, aby złowić jak najwięcej ryb, ale jak
największe okazy w każdym gatunku i to w warunkach wymagających od
ciebie wysokich zalet sportowych.
7. Pamiętaj, że wędkarstwo jest sztuką wymagającą umiejętności
czytania w wodzie i długoletniej wprawy, dlatego też bądź wolny od
jednostronności i zarozumialstwa sportowego, chętny do uczenia się od
innych, wytrwały w obserwacjach i doświadczeniach.
8. Ze złowioną rybą będziesz postępował rozumnie i po rycersku:
zwrócisz jej wolność, jeśli zdobyłeś ją łatwo, jeśli nie jest okazem
godnym zabrania jej do torby, a – broń Boże – nie zatrzymasz jej nigdy,
jeśli przypadkiem złowiłeś ją w czasie ochronnym lub jeśli nie ma
wymiarów przepisanych prawem lub regulaminem towarzystwa, do którego
należysz.
9. Pamiętaj, że nie sam lubisz i chcesz łowić ryby, ale że należysz
do wielkiej rodziny wędkarskiej; nie przeszkadzaj więc innym w łowieniu,
bądź chętny do usług i pomocy koleżeńskiej, dbały o dobro i rozwój
zarówno własnego towarzystwa, jak i wszystkich bratnich stowarzyszeń
wędkarskich.
10. Pamiętaj, że wędkarz powinien się cieszyć szacunkiem rybaków
zawodowych, uznaniem właścicieli i dzierżawców wodnych, być uważanym
przez wszystkich za bezinteresownego sportowca, miłośnika i opiekuna
przyrody wodnej.
A jeśli cierpimy na słabą pamięć to odsyłam do Twojego profilu. Pozdrawiam.
Widzę, że luxis lubi sobie pogadać i dobierać słowa aby jego wypowiedź brzmiała jakoś wzniośle, a tak na prawdę to jesteś wielkim hipokrytą kolego. W swoim profilu masz wypisane przykazania rybackie jak to już zauważył kolega powyżej, a wypowiadasz się w taki sposób że przeczysz im wszystkim. Poza tym, widzę że szczupaka i troć też uważasz za szkodniki, skoro masz zdjęcie 109 cm rozbójnika w łazience, podobnie z trocią. Bardzo ładnie pozujesz z uśmierconymi rybkami, tylko aż żal na to patrzeć, gdy takim okazom zostaje zabrana możliwość rozrodu i przekazania silnych genów, poza tym gdzie ten szacunek dla wodnego przeciwnika? Mam jednak nadzieję, że takich ludzi jak Ty i niektórzy użytkownicy powyżej, mający podobne do Ciebie zdanie jest coraz mniej i w końcu będzie u nas tak jak w Danii czy Holandii - "catch & release". Pozdrawiam Prawdziwych Szanujących się Wędkarzy.
Widzę, że luxis lubi sobie pogadać i dobierać słowa aby jego wypowiedź brzmiała jakoś wzniośle, a tak na prawdę to jesteś wielkim hipokrytą kolego. W swoim profilu masz wypisane przykazania rybackie jak to już zauważył kolega powyżej, a wypowiadasz się w taki sposób że przeczysz im wszystkim. Poza tym, widzę że szczupaka i troć też uważasz za szkodniki, skoro masz zdjęcie 109 cm rozbójnika w łazience, podobnie z trocią. Bardzo ładnie pozujesz z uśmierconymi rybkami, tylko aż żal na to patrzeć, gdy takim okazom zostaje zabrana możliwość rozrodu i przekazania silnych genów, poza tym gdzie ten szacunek dla wodnego przeciwnika? Mam jednak nadzieję, że takich ludzi jak Ty i niektórzy użytkownicy powyżej, mający podobne do Ciebie zdanie jest coraz mniej i w końcu będzie u nas tak jak w Danii czy Holandii - "catch & release". Pozdrawiam Prawdziwych Szanujących się Wędkarzy.
Nie wnikam co do zarzutów wobec kolegi @luxisa , nie moja sprawa ale według mnie są nietrafione i jak go znam to odparuje Ci Kolego @dudek-ed aż Ci w pięty wejdzie , sam bym to zrobił ale jak wcześniej wspomniałem to nie moja sprawa . Chciałbym odnieść się do tego Twojego ""catch & relese "" ale również tego nie zrobię bo po tych kilku zdaniach widzę , że masz za małą wiedzę w tej kwestii na rzeczową dyskusję i nic by to nie dało .
Nie wolno obcinać głów i ogonów przed zakończeniem wędkowania,ale zabić można.Tylko dla własnego dobra czy ryba nie zepsuje się do końca połowu? I trzeba być pewnym że zabierze się rybę do domu bo życia już jej nie zwrócisz a szkoda ją wyrzucić w krzaki.
Dudek i Kris-urzekła mnie wasza historia...:)Próbujecie coś napisać mądrego nie rozumiejąc nawet czytanego tekstu,przekazu podanego na talerzu...Wypowiadając się negatywnie na temat tej hodowlanej świni,zasranego pasożyta naszych polskich wód,mam ku temu powód-jego obecność wybitnie szkodzi każdemu lokalnemu ekosystemowi,degraduje wodę drastycznie pogarszając warunki bytowe innych rodzimych gatunków...(prościej się nie da)Powołujecie się na dekalog zawarty w moim profilu-ekstra...przestrzegam go zawsze i wszędzie,nawet teraz ,ostrzegając przed karpiem -szkodnikiem który nie kontrolowany sprawi że szczupaka ,płoć,okonia będziemy oglądać tylko w googlach...Dodatkowo będąc tanim substytutem ryby zarybienia nim idą w tonach,a sandacza?lipienia?szczupaka?-sami sobie odpowiedzcie mądrale...Okręgi walą go na pałę do wód aby na szybkiego ,na wariata,wędkarze mieli co połowić,zapominając chyba o tym że 1000 szt wpuszczonych=tysiąc wyłowionych bo gnój się nie rozmnaża w polskich wodach,widzicie tu choćby skrawek ekonomi i logiki? bo ja nie... Eliminując wieprza z wód i zarybień może być tylko lepiej...W sprawie zaś górnolotności moich słów odpowiem tylko tyle że w moich stronach nazywa się to-EDUKACJĄ,jak u was to nie wiem...:) Na zakończenie dorzucę jeszcze jeden niemiły aspekcik tej gównianej karpiowej sprawy-podejście do wędkarstwa jakie wprowadza karpiowe lobby-utuczmy sobie rekord,zróbmy sobie rekord,kupmy sobie rekord...Wyganowski i Choynowski w grobach się przewracają...Podobnymi zasadami rządzą się burdele,tu też za kasę włazisz na księżniczki...
Dudek i Kris-urzekła mnie wasza historia...:)Próbujecie coś napisać mądrego nie rozumiejąc nawet czytanego tekstu,przekazu podanego na talerzu...Wypowiadając się negatywnie na temat tej hodowlanej świni,zasranego pasożyta naszych polskich wód,mam ku temu powód-jego obecność wybitnie szkodzi każdemu lokalnemu ekosystemowi,degraduje wodę drastycznie pogarszając warunki bytowe innych rodzimych gatunków...(prościej się nie da)Powołujecie się na dekalog zawarty w moim profilu-ekstra...przestrzegam go zawsze i wszędzie,nawet teraz ,ostrzegając przed karpiem -szkodnikiem który nie kontrolowany sprawi że szczupaka ,płoć,okonia będziemy oglądać tylko w googlach...Dodatkowo będąc tanim substytutem ryby zarybienia nim idą w tonach,a sandacza?lipienia?szczupaka?-sami sobie odpowiedzcie mądrale...Okręgi walą go na pałę do wód aby na szybkiego ,na wariata,wędkarze mieli co połowić,zapominając chyba o tym że 1000 szt wpuszczonych=tysiąc wyłowionych bo gnój się nie rozmnaża w polskich wodach,widzicie tu choćby skrawek ekonomi i logiki? bo ja nie... Eliminując wieprza z wód i zarybień może być tylko lepiej...W sprawie zaś górnolotności moich słów odpowiem tylko tyle że w moich stronach nazywa się to-EDUKACJĄ,jak u was to nie wiem...:) Na zakończenie dorzucę jeszcze jeden niemiły aspekcik tej gównianej karpiowej sprawy-podejście do wędkarstwa jakie wprowadza karpiowe lobby-utuczmy sobie rekord,zróbmy sobie rekord,kupmy sobie rekord...Wyganowski i Choynowski w grobach się przewracają...Podobnymi zasadami rządzą się burdele,tu też za kasę włazisz na księżniczki...
Dudek a kto ci powiedział że ryba im wieksza tym lepsze geny przekazuje?...dobre.... Wczytując się zaś bardziej w mój profil powinieneś wiedzieć dlaczego szczupły jest is death i że nie jestem fanatycznym NKillowcem,że zabijam gdy muszę...znowu lecisz po łebkach nie doczytując i nie rozumiejąc tekstu...W ten wekend znów będę musiał porzucić NK gdzieś nad brzegami ukochanej Wierzycy i wysłać ze dwa piękne kropki do krainy wiecznych łowów:) ,goście żony czekają już rok na pstrąga w winie...To straszne nieprawdaż?.....
Dudek a kto ci powiedział że ryba im wieksza tym lepsze geny przekazuje?...dobre....
Wczytując się zaś bardziej w mój profil powinieneś wiedzieć dlaczego
szczupły jest is death i że nie jestem fanatycznym NKillowcem,że zabijam
gdy muszę...znowu lecisz po łebkach nie doczytując i nie rozumiejąc
tekstu...W ten wekend znów będę musiał porzucić NK gdzieś nad brzegami
ukochanej Wierzycy i wysłać ze dwa piękne kropki do krainy wiecznych
łowów:) ,goście żony czekają już rok na pstrąga w winie...To straszne
nieprawdaż?.
Dudek a kto ci powiedział że ryba im wieksza tym lepsze geny przekazuje?...dobre.... Wczytując się zaś bardziej w mój profil powinieneś wiedzieć dlaczego szczupły jest is death i że nie jestem fanatycznym NKillowcem,że zabijam gdy muszę...znowu lecisz po łebkach nie doczytując i nie rozumiejąc tekstu...W ten wekend znów będę musiał porzucić NK gdzieś nad brzegami ukochanej Wierzycy i wysłać ze dwa piękne kropki do krainy wiecznych łowów:) ,goście żony czekają już rok na pstrąga w winie...To straszne nieprawdaż?.
Oj tam oj tam..... Widocznie pstrągi może lubią wino. Konie piwo, psy gorzałę walą, a pstrągi wino. Nie obwiniaj się tak już. A jak to jest z golonką albo żeberkami w kapuście?
Dudek a kto ci powiedział że ryba im wieksza tym lepsze geny przekazuje?...dobre.... Wczytując się zaś bardziej w mój profil powinieneś wiedzieć dlaczego szczupły jest is death i że nie jestem fanatycznym NKillowcem,że zabijam gdy muszę...znowu lecisz po łebkach nie doczytując i nie rozumiejąc tekstu...W ten wekend znów będę musiał porzucić NK gdzieś nad brzegami ukochanej Wierzycy i wysłać ze dwa piękne kropki do krainy wiecznych łowów:) ,goście żony czekają już rok na pstrąga w winie...To straszne nieprawdaż?.....
Taaak im starsza ryba tym lepsze geny... jak u naszych dziadków:) (buhaje że głowa mała)
luxis napisał""szkodnikiem który nie kontrolowany sprawi że szczupaka ,płoć,okonia będziemy oglądać tylko w googlach"" Swięta racja , karp przez to że zjada szczupaki i okonie powoduje że nie ma u nas ryb w polsce :( luxis przenieś się do tego tematu http://forum.wedkuje.pl/post/zakaz-dla-zarybien-karpiem/318466/0 A ten już zostaw
luxis napisał""szkodnikiem który nie kontrolowany sprawi że szczupaka ,płoć,okonia będziemy oglądać tylko w googlach"" Swięta racja , karp przez to że zjada szczupaki i okonie powoduje że nie ma u nas ryb w polsce :( luxis przenieś się do tego tematu http://forum.wedkuje.pl/post/zakaz-dla-zarybien-karpiem/318466/0 A ten już zostaw
Kolejny oświecony kolega:) A pokaż ty mnie paluszkiem gdzie to ja niby napisałem że rzeczony cokolwiek zjada? Ludzie proszę was-czytajcie wpisy i dopiero potem się do nich ustosunkujcie....
luxis napisał""szkodnikiem który nie kontrolowany sprawi że szczupaka ,płoć,okonia będziemy oglądać tylko w googlach"" Swięta racja , karp przez to że zjada szczupaki i okonie powoduje że nie ma u nas ryb w polsce :( luxis przenieś się do tego tematu http://forum.wedkuje.pl/post/zakaz-dla-zarybien-karpiem/318466/0 A ten już zostaw
Tak masz rację. Karpie zjadają ogromne ilości szczupaków i okoni ... w postaci ikry.
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
ja też tak bez skrupułów morduje ,u mnie z tego co wiem wszyscy w rodzinie od pokoleń mordowali ryby ,to ja też z patologicznej rodzinki pewnie jestem:)))))))))))))))))LUXIS może ty jaki mój kuzyn jesteś:))))))))))))))))))))
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
ja też tak bez skrupułów morduje ,u mnie z tego co wiem wszyscy w rodzinie od pokoleń mordowali ryby ,to ja też z patologicznej rodzinki pewnie jestem:)))))))))))))))))LUXIS może ty jaki mój kuzyn jesteś:))))))))))))))))))))
Napewno Pitrze..:) Mogliśmy jednak bryknąć wtedy na te twoje Seeforele w Monachium,cóż to by było za mordowanko.....a na koniec byśmy spalili jakąś dziewicę na stosie popijając świeżą krwią z zarżniętego wcześniej czarnego koguta...Rodzina Adamsów by normalnie wymiękła:) Kolego Woa-...czytałem ten zalinkowany wątek i nijak nie rozumiem twego oburzonka-tamten temat tylko potwierdza i uzupełnia ten obecny.Obydwa traktują o tym że karp jest BE i kasa jaką kosztował to wyrzucone w błoto złotóweczki a na domiar złego dzieje się to kosztem innych pożyteczniejszych rybek...Czy nie o tym tu trąbię?
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
Ja sobie niedawno spinningowałem z łodzi z kolegą, dryfujemy sobie zatoczką pewnego pięknego małego jeziorka, a tu nagle z brzegu, jakieś 100 m od nas jak się nie wydarł jakiś karpiarz: "Niech Was Jasna Cholera! Spinningiści zasr*ani! Przez Was ryb nie ma w jeziorze! Nawet moje karpie wyłowili! Kiedyś łowiłem po 10, a teraz 1 od święta się uwiesi" ... LOL
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
Ja sobie niedawno spinningowałem z łodzi z kolegą, dryfujemy sobie zatoczką pewnego pięknego małego jeziorka, a tu nagle z brzegu, jakieś 100 m od nas jak się nie wydarł jakiś karpiarz: "Niech Was Jasna Cholera! Spinningiści zasr*ani! Przez Was ryb nie ma w jeziorze! Nawet moje karpie wyłowili! Kiedyś łowiłem po 10, a teraz 1 od święta się uwiesi" ... LOL
... Bez komentarza ...
Ale spokojnie koledzy z tymi opiniami o karpiarzach . To też ludzie i wędkarze tacy sami jak my , to , że któryś tam krzyknie na kogoś czy ma inne zdanie nie znaczy wcale , że jest gorszy czy inny . Znam wielu łowców karpi i wielu potwierdza moje zdanie , że karp delikatnie mówiąc nie powinien pływać we wszystkich naszych wodach . Trzeba się szanować Panowie pomimo odmiennych zdań . Mój bliski ziom też karpiuje , ma wręcz odwrotne zdanie o karpiach mało , obsesyjnie w nie wierzy jak ks. Natanek w "" swój "" kościół to jednak nie znaczy , że mam go na siłę nawracać na moja wiarę , już kiedyś byli tacy z krzyżami na piersiach i co z tego wyszło ?
Na zakończenie powiem , że racja jest po stronie uczonych , naukowców którzy twierdzą spójnie , że karpiska nie powinny pływać we wszystkich wodach Polski . Szkoda , że nasze koła sypią karpia a inne ryby znikają , bardzo to przykre ale jakże prawdziwe .
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
ja też tak bez skrupułów morduje ,u mnie z tego co wiem wszyscy w rodzinie od pokoleń mordowali ryby ,to ja też z patologicznej rodzinki pewnie jestem:)))))))))))))))))LUXIS może ty jaki mój kuzyn jesteś:))))))))))))))))))))
Napewno Pitrze..:) Mogliśmy jednak bryknąć wtedy na te twoje Seeforele w Monachium,cóż to by było za mordowanko.....a na koniec byśmy spalili jakąś dziewicę na stosie popijając świeżą krwią z zarżniętego wcześniej czarnego koguta...Rodzina Adamsów by normalnie wymiękła:) Kolego Woa-...czytałem ten zalinkowany wątek i nijak nie rozumiem twego oburzonka-tamten temat tylko potwierdza i uzupełnia ten obecny.Obydwa traktują o tym że karp jest BE i kasa jaką kosztował to wyrzucone w błoto złotóweczki a na domiar złego dzieje się to kosztem innych pożyteczniejszych rybek...Czy nie o tym tu trąbię?
Nie jestem oburzony i nie będe powtarzał tego co tam napisałem , o kasie wyrzucone w bloto przez zarybianie karpiami tez nie bedę się rozpisywał , bo czy szczupak czy karp i tak wszystko z wody zostanie wyłowione więc jeden h** :) Jak dla mnie to mogą działacze przyjechać nad wodę i rozdawać rolady na niedziele ... Diablo , więc o to chodzi :) więc ja jutro lecę z agregatem na pobliskie stawy bo wszystkie ryby jedzą narybki innych ryb a więc wszystkie do szkodniki :d
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
ja też tak bez skrupułów morduje ,u mnie z tego co wiem wszyscy w rodzinie od pokoleń mordowali ryby ,to ja też z patologicznej rodzinki pewnie jestem:)))))))))))))))))LUXIS może ty jaki mój kuzyn jesteś:))))))))))))))))))))
Napewno Pitrze..:) Mogliśmy jednak bryknąć wtedy na te twoje Seeforele w Monachium,cóż to by było za mordowanko.....a na koniec byśmy spalili jakąś dziewicę na stosie popijając świeżą krwią z zarżniętego wcześniej czarnego koguta...Rodzina Adamsów by normalnie wymiękła:) Kolego Woa-...czytałem ten zalinkowany wątek i nijak nie rozumiem twego oburzonka-tamten temat tylko potwierdza i uzupełnia ten obecny.Obydwa traktują o tym że karp jest BE i kasa jaką kosztował to wyrzucone w błoto złotóweczki a na domiar złego dzieje się to kosztem innych pożyteczniejszych rybek...Czy nie o tym tu trąbię?
Nie jestem oburzony i nie będe powtarzał tego co tam napisałem , o kasie wyrzucone w bloto przez zarybianie karpiami tez nie bedę się rozpisywał , bo czy szczupak czy karp i tak wszystko z wody zostanie wyłowione więc jeden h** :) Jak dla mnie to mogą działacze przyjechać nad wodę i rozdawać rolady na niedziele ... Diablo , więc o to chodzi :) więc ja jutro lecę z agregatem na pobliskie stawy bo wszystkie ryby jedzą narybki innych ryb a więc wszystkie do szkodniki :d A to leć! Część naszych rodzimych gatunków jak okoń czy jazgarz również zjada ikrę. Ale to są nasze rodzime gatunki i potrzebne one są dla zachowania równowagi systemu. Tak było od początku. Karp jako gatunek obcy swoim zachowaniem niszczy równowagę która była od tysięcy lat. Jeśli tego nie pojmujesz i nadal masz sypać głupkowatymi żartami to ja kończę dyskusję. Przepaść intelektualna nie pozwala mi na dalsze polemiki.
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
ja też tak bez skrupułów morduje ,u mnie z tego co wiem wszyscy w rodzinie od pokoleń mordowali ryby ,to ja też z patologicznej rodzinki pewnie jestem:)))))))))))))))))LUXIS może ty jaki mój kuzyn jesteś:))))))))))))))))))))
Napewno Pitrze..:) Mogliśmy jednak bryknąć wtedy na te twoje Seeforele w Monachium,cóż to by było za mordowanko.....a na koniec byśmy spalili jakąś dziewicę na stosie popijając świeżą krwią z zarżniętego wcześniej czarnego koguta...Rodzina Adamsów by normalnie wymiękła:) Kolego Woa-...czytałem ten zalinkowany wątek i nijak nie rozumiem twego oburzonka-tamten temat tylko potwierdza i uzupełnia ten obecny.Obydwa traktują o tym że karp jest BE i kasa jaką kosztował to wyrzucone w błoto złotóweczki a na domiar złego dzieje się to kosztem innych pożyteczniejszych rybek...Czy nie o tym tu trąbię?
Nie jestem oburzony i nie będe powtarzał tego co tam napisałem , o kasie wyrzucone w bloto przez zarybianie karpiami tez nie bedę się rozpisywał , bo czy szczupak czy karp i tak wszystko z wody zostanie wyłowione więc jeden h** :) Jak dla mnie to mogą działacze przyjechać nad wodę i rozdawać rolady na niedziele ... Diablo , więc o to chodzi :) więc ja jutro lecę z agregatem na pobliskie stawy bo wszystkie ryby jedzą narybki innych ryb a więc wszystkie do szkodniki :d A to leć! Część naszych rodzimych gatunków jak okoń czy jazgarz również zjada ikrę. Ale to są nasze rodzime gatunki i potrzebne one są dla zachowania równowagi systemu. Tak było od początku. Karp jako gatunek obcy swoim zachowaniem niszczy równowagę która była od tysięcy lat. Jeśli tego nie pojmujesz i nadal masz sypać głupkowatymi żartami to ja kończę dyskusję. Przepaść intelektualna nie pozwala mi na dalsze polemiki.
Zostawcie karpia bo nie będzie już co łowić):):) Jest taka presja na krpia że wszystko ujużma w nazwie Carp. Kupiłem kołowrotek w nazwie carp, wędka napis tele karp, żyłka carp, na podbieraku napis karp, otwieram zamrażalnik i co też karp:):)::)
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
ja też tak bez skrupułów morduje ,u mnie z tego co wiem wszyscy w rodzinie od pokoleń mordowali ryby ,to ja też z patologicznej rodzinki pewnie jestem:)))))))))))))))))LUXIS może ty jaki mój kuzyn jesteś:))))))))))))))))))))
Napewno Pitrze..:) Mogliśmy jednak bryknąć wtedy na te twoje Seeforele w Monachium,cóż to by było za mordowanko.....a na koniec byśmy spalili jakąś dziewicę na stosie popijając świeżą krwią z zarżniętego wcześniej czarnego koguta...Rodzina Adamsów by normalnie wymiękła:) Kolego Woa-...czytałem ten zalinkowany wątek i nijak nie rozumiem twego oburzonka-tamten temat tylko potwierdza i uzupełnia ten obecny.Obydwa traktują o tym że karp jest BE i kasa jaką kosztował to wyrzucone w błoto złotóweczki a na domiar złego dzieje się to kosztem innych pożyteczniejszych rybek...Czy nie o tym tu trąbię?
Nie jestem oburzony i nie będe powtarzał tego co tam napisałem , o kasie wyrzucone w bloto przez zarybianie karpiami tez nie bedę się rozpisywał , bo czy szczupak czy karp i tak wszystko z wody zostanie wyłowione więc jeden h** :) Jak dla mnie to mogą działacze przyjechać nad wodę i rozdawać rolady na niedziele ... Diablo , więc o to chodzi :) więc ja jutro lecę z agregatem na pobliskie stawy bo wszystkie ryby jedzą narybki innych ryb a więc wszystkie do szkodniki :d A to leć! Część naszych rodzimych gatunków jak okoń czy jazgarz również zjada ikrę. Ale to są nasze rodzime gatunki i potrzebne one są dla zachowania równowagi systemu. Tak było od początku. Karp jako gatunek obcy swoim zachowaniem niszczy równowagę która była od tysięcy lat. Jeśli tego nie pojmujesz i nadal masz sypać głupkowatymi żartami to ja kończę dyskusję. Przepaść intelektualna nie pozwala mi na dalsze polemiki.
Zostawcie karpia bo nie będzie już co łowić):):) Jest taka presja na
krpia, że wszystko już ma w nazwie Carp. Kupiłem kołowrotek w nazwie
carp, wędka napis tele karp, żyłka carp, na podbieraku napis karp,
otwieram zamrażalnik i co i też karp:):)::)
Cześć No cóż jak już wszyscy wiedzą, że karp to taki szkodnik a tu proszę: http://www.iop.krakow.pl/gatunkiobce/default.asp?nazwa=opis&id=95&je=pl I żeby było ciekawiej cytat z opracowania: "Szkodliwość, profilaktyka i zwalczanie
Brak
wyraźnej szkodliwości, stanowi natomiast podstawowy i - przez
kilkusetletnie przystosowania - doskonale utrwalony gatunek ryby
hodowlanej w kraju. W skali rocznej produkuje się w Polsce ok. 30 tys.
ton karpia, co stanowi 80% wszystkich ryb śródlądowych (Wojda 2004,
Lirski 2007)."
Cześć No cóż jak już wszyscy wiedzą, że karp to taki szkodnik a tu proszę: http://www.iop.krakow.pl/gatunkiobce/default.asp?nazwa=opis&id=95&je=pl I żeby było ciekawiej cytat z opracowania: "Szkodliwość, profilaktyka i zwalczanie
Brak
wyraźnej szkodliwości, stanowi natomiast podstawowy i - przez
kilkusetletnie przystosowania - doskonale utrwalony gatunek ryby
hodowlanej w kraju. W skali rocznej produkuje się w Polsce ok. 30 tys.
ton karpia, co stanowi 80% wszystkich ryb śródlądowych (Wojda 2004,
Lirski 2007)."
Pozostawiam bez komentarza. Janusz JKarp
No własnie słowo HODOWLANEJ chyba mówi samo za siebie.
Równiez podam ciekawy cytat:
W wodach otwartych konkuruje o pokarm z gatunkami odżywiającymi się bentosem. Z racji tego, że penetruje partie denne (do głębokości nawet 13 cm) uwalnia z osadów znaczne ilości biogenów i wprowadza je do toni wodnej w postaci zawiesiny (Pliszka 1964). Przy dużych zagęszczeniach może zmieniać w istotny sposób warunki środowiskowe (m.in. zakwity glonów), przyspieszając tempo eutrofizacji naturalnych akwenów (Wolny 1962, Witkowski 2003), a przez to negatywnie oddziaływać na rodzime gatunki ryb. Ze względu na to, że w wodach otwartych rozmnaża się tylko sporadycznie, nie stanowi większego zagrożenia dla rodzimej ichtiofauny.
Cześć Kolego zacytuj całe zdanie: "Brak
wyraźnej szkodliwości, stanowi natomiast podstawowy i - przez
kilkusetletnie przystosowania - doskonale utrwalony gatunek ryby
hodowlanej w kraju. " Wynika z niego, że nie szkodzi a jest podstawowym ( czyli stanowi ) gatunkiem hodowlanym. Poza tym temat był o uśmiercaniu ryb nad wodą w świetle przepisów i tego należałoby się trzymać. Jak już wielokrotnie pisałem jak ktoś ma chęć i smaka na rybkę to może ją zabić nie obcinając jednak łba i płetwy ogonowej. Można tak zrobić z każdą rybką z wyjątkiem chronionych, niewymiarowych i objętych okresem ochronnym. Działa to tylko w jedną stronę - pamiętajmy o tym żeby po śmietnikach nie walały się małe karasie, leszczyki czy płoteczki. Janusz JKarp
Cześć No cóż jak już wszyscy wiedzą, że karp to taki szkodnik a tu proszę: http://www.iop.krakow.pl/gatunkiobce/default.asp?nazwa=opis&id=95&je=pl I żeby było ciekawiej cytat z opracowania: "Szkodliwość, profilaktyka i zwalczanie
Brak
wyraźnej szkodliwości, stanowi natomiast podstawowy i - przez
kilkusetletnie przystosowania - doskonale utrwalony gatunek ryby
hodowlanej w kraju. W skali rocznej produkuje się w Polsce ok. 30 tys.
ton karpia, co stanowi 80% wszystkich ryb śródlądowych (Wojda 2004,
Lirski 2007)."
Pozostawiam bez komentarza. Janusz JKarp
No własnie słowo HODOWLANEJ chyba mówi samo za siebie.
Równiez podam ciekawy cytat:
W wodach otwartych konkuruje o pokarm z gatunkami odżywiającymi się bentosem. Z racji tego, że penetruje partie denne (do głębokości nawet 13 cm) uwalnia z osadów znaczne ilości biogenów i wprowadza je do toni wodnej w postaci zawiesiny (Pliszka 1964). Przy dużych zagęszczeniach może zmieniać w istotny sposób warunki środowiskowe (m.in. zakwity glonów), przyspieszając tempo eutrofizacji naturalnych akwenów (Wolny 1962, Witkowski 2003), a przez to negatywnie oddziaływać na rodzime gatunki ryb. Ze względu na to, że w wodach otwartych rozmnaża się tylko sporadycznie, nie stanowi większego zagrożenia dla rodzimej ichtiofauny.
Cześć Bo leszcz to nie ryje dna ;-) Ja myślę, że głównym powodem zakwitów wody to są jednak nawozy spływające po deszczach do jezior. No i w cytacie jest błąd ;-) chyba miało być do 13m . Janusz JKarp
Cześć No cóż jak już wszyscy wiedzą, że karp to taki szkodnik a tu proszę: http://www.iop.krakow.pl/gatunkiobce/default.asp?nazwa=opis&id=95&je=pl I żeby było ciekawiej cytat z opracowania: "Szkodliwość, profilaktyka i zwalczanie
Brak
wyraźnej szkodliwości, stanowi natomiast podstawowy i - przez
kilkusetletnie przystosowania - doskonale utrwalony gatunek ryby
hodowlanej w kraju. W skali rocznej produkuje się w Polsce ok. 30 tys.
ton karpia, co stanowi 80% wszystkich ryb śródlądowych (Wojda 2004,
Lirski 2007)."
Pozostawiam bez komentarza. Janusz JKarp
No własnie słowo HODOWLANEJ chyba mówi samo za siebie.
Równiez podam ciekawy cytat:
W wodach otwartych konkuruje o pokarm z gatunkami odżywiającymi się bentosem. Z racji tego, że penetruje partie denne (do głębokości nawet 13 cm) uwalnia z osadów znaczne ilości biogenów i wprowadza je do toni wodnej w postaci zawiesiny (Pliszka 1964). Przy dużych zagęszczeniach może zmieniać w istotny sposób warunki środowiskowe (m.in. zakwity glonów), przyspieszając tempo eutrofizacji naturalnych akwenów (Wolny 1962, Witkowski 2003), a przez to negatywnie oddziaływać na rodzime gatunki ryb. Ze względu na to, że w wodach otwartych rozmnaża się tylko sporadycznie, nie stanowi większego zagrożenia dla rodzimej ichtiofauny.
Cześć Bo leszcz to nie ryje dna ;-) Ja myślę, że głównym powodem zakwitów wody to są jednak nawozy spływające po deszczach do jezior. No i w cytacie jest błąd ;-) chyba miało być do 13m . Janusz JKarp
No tak jeszcze w mule karpi brakuje:) Ciprinus mulus ?
No właśnie, tak karpiarze bronią swoje ryby- niewiedzą jak one wpływają na ekosystem. Poza tym chcę również zwrócić uwagę na brak czytania ze zrozumieniem i błędne porównanie leszcza-naszego rodzimego gatunku do świńskiego przybysza. Przecież to jak porównanie wody i ognia, gatunek naturalnie występujący i regulujący procesy w środowisku z przybyszem który je tylko niszczy. Bzdurne porównanie. Co do głównego tematu to ryby można zabijać nad wodą i nikt nie ma prawa się do tego przyczepić. Choć jutro prawdopodobnie dostanę odpowiedź komendanta PSR w Toruniu dot. tej sprawy bo już z nim rozmawiałem ale chciał to jeszcze dokładnie przedyskutować z kolegami. Pytanie nasuwać się jednak: Czy aby na pewno zna do końca RAPR skoro na nie potrafił mi odpowiedzieć "od ręki"? Jutro więcej napiszę.
Witam. Chciałbym się dowiedzieć. czy mogę nad wodą uśmiercić ryby, które zabiorę do domu? Np. jeżeli złowię karpia 6kg, to mogę tak zrobić, czy muszę wrzucić go do siatki??
Dziękuję i pozdrawiam.
Było już na ten temat dużo tutaj na forum moim zdaniem tak jeśli chcesz zabrać tego 6kg karpia to lepiej go uśmiercić niż ma "siedzieć w siatce" aż wyzionie ducha sam.
Ale jeśli poczytasz trochę więcej na temat karpi to jednak 1,5kg jest lepszy do konsumpcji niż ten większy. Czy odzyska wolność czy też może patelnia wybór zależy tylko od Ciebie.
Ja osobiście bym go wypuścił.
Jak po zabiciu masz go gdzie trzymać (lodówka w aucie) to lepiej zabić. Jak masz trzymać dłużej w torbie .....to lepiej w siatce w wodzie bo w tej temp.otoczenia szybko będzie niezdatne do niczego.
Czyli "arekde" dalej łowisz bo jeszcze za mało karpia limit dobowy nie został wyczerpany?
Przepraszam ale nie mam więcej pytań.
Witam. Chciałbym się dowiedzieć. czy mogę nad wodą uśmiercić ryby, które zabiorę do domu? Np. jeżeli złowię karpia 6kg, to mogę tak zrobić, czy muszę wrzucić go do siatki??
Dziękuję i pozdrawiam.
Śmiało możesz go zatłuc. Tylko musisz trzymać blisko siebie aby ewentualny patrol go widział. Nie ma co męczyć ryb, pała i palulu, jeśli zamierzasz zabrać. A karpie śmiało możesz zabierać bo to szkodniki
Przyklaskuję przedmówcy z piekła rodem...wal chwasta w łeb i do zamrażary-jeden szkodnik mniej,powiem jeszcze tyle że gdyby to odemnie zależało to każdy jeden świniak zostałby z polskich wód wypleniony na amen...
Dlaczego uważacie że karp to szkodnik?
W cywilizowanych krajach takie ryby sie wypuszcza a np. w Holandi jest zakaz zabierania karpi i tam nikt nie uwaza ze to szkodnik
Bo Polska to chory do bolu kraj :/
Dlaczego uważacie że karp to szkodnik?
To nie my tak uważamy...powtarzamy tylko to co powie każdy ichtiolog,powtarzamy i w dodatku rozumiemy dlaczego tak jest...Dlaczego u nas tak jest a w tej np Hollandi inaczej? to już temat na inną ,oddzielną dyskusję a każda bardziej zorientowana w temacie osoba napewno jej nie podejmie.Ktoś podniósł larum że Polska to chory kraj-fakt,bo tylko u nas wpuszcza się to bydlę gdzie popadnie,bez ładu i składu,na pałę,na dzika ,nie bacząc na ostrzegawcze opinie ekspertów w tej tematyce.Wali sie toto do wód,rozwalając lokalne ekosystemy w perzynę,dlaczego? bo Polska to chory kraj,tu nikt nie myśli o jutrze,tu liczy się tylko dziś.
Przyklaskuję przedmówcy z piekła rodem...wal chwasta w łeb i do zamrażary-jeden szkodnik mniej,powiem jeszcze tyle że gdyby to odemnie zależało to każdy jeden świniak zostałby z polskich wód wypleniony na amen...
Ja w tym sezonie kilka karpi zabrałem na patelnię i z tego tytułu kolega, hmm "były kolega" przestał zemną rozmawiać, ale mam to gdzieś. Jest regulamin, a poza tym wypuszczę to co ja chcę, a nie żeby ktoś mi coś nakazywał. Ta ryba rzeczywiście niszczy środowisko. Ja karpia wkładam do siatki.
Pies trącał takich kolegów co to walą focha z powodu własnej niewiedzy,dla zasady,bo to modne hołubić tej rybiej zakale nie bacząc na zdrowy rozsądek.Stricte Polskie zachowanie-wiem bo wiem...taka nasza polska mentalność,tu każdy jest budowlańcem,lekarzem i politykiem w jednym...
W cywilizowanych krajach takie ryby sie wypuszcza a np. w Holandi jest zakaz zabierania karpi i tam nikt nie uwaza ze to szkodnik
Kolego proponuje przeczytac tłumaczoną werje VISPAS a z niej sie dowiesz ze karp nie ma limitu ani wymiaru w NL a jedynie jakies towarzystwo karpiarzy Z A L E C A uwalnianie prosiaków.
Ciekawe , że regulamin zabrania wypuszczania ryb z jednego łowiska do innego ,a karpia się wypuszcza (chociaż do tej samej wody ) mimo , że to obcy gatunek
W cywilizowanych krajach takie ryby sie wypuszcza a np. w Holandi jest zakaz zabierania karpi i tam nikt nie uwaza ze to szkodnik
A to dobre.
W cywilizowanych krajach takich jak, a np. Szwecja jest zakaz WYPUSZCZANIA karpi z powrotem do wody pod karą mandatu.
Kolego luxis.Myślę,że powinieneś znać te słowa.
1. Będziesz szanował ryby jako stworzenia Boże i piękny lud wodny. 2. Będziesz ułatwiał im spokojny żywot, dbał o ich rozmnożenie, bronił je przed wszelkiego rodzaju szkodnikami i krzywdą płynącą z chciwości i głupoty ludzkiej. 3. Będziesz nie tylko wiernym wykonawcą praw przepisów ochronnych, ale dobrowolnym strażnikiem i poplecznikiem, dbając, aby nikt ich nie przestępował. 4. Będziesz łowił ryby w sposób możliwie najdelikatniejszy, nie zadając im zbędnych cierpień, będziesz je łowił tylko dla sportu , dla poznania ich życia i obyczajów, nie zaś dla napełnienia torby. 5. Pamiętaj, nie to cię wyróżnia od innych wędkarzy, jakie ryby łowisz, ale jak je łowisz, wiesz bowiem przecie, że można łowić łososia z powodzeniem, ale brzydko, nader zaś pięknie nawet płotkę. 6. Nie będziesz dążył do tego, aby złowić jak najwięcej ryb, ale jak największe okazy w każdym gatunku i to w warunkach wymagających od ciebie wysokich zalet sportowych. 7. Pamiętaj, że wędkarstwo jest sztuką wymagającą umiejętności czytania w wodzie i długoletniej wprawy, dlatego też bądź wolny od jednostronności i zarozumialstwa sportowego, chętny do uczenia się od innych, wytrwały w obserwacjach i doświadczeniach. 8. Ze złowioną rybą będziesz postępował rozumnie i po rycersku: zwrócisz jej wolność, jeśli zdobyłeś ją łatwo, jeśli nie jest okazem godnym zabrania jej do torby, a – broń Boże – nie zatrzymasz jej nigdy, jeśli przypadkiem złowiłeś ją w czasie ochronnym lub jeśli nie ma wymiarów przepisanych prawem lub regulaminem towarzystwa, do którego należysz. 9. Pamiętaj, że nie sam lubisz i chcesz łowić ryby, ale że należysz do wielkiej rodziny wędkarskiej; nie przeszkadzaj więc innym w łowieniu, bądź chętny do usług i pomocy koleżeńskiej, dbały o dobro i rozwój zarówno własnego towarzystwa, jak i wszystkich bratnich stowarzyszeń wędkarskich. 10. Pamiętaj, że wędkarz powinien się cieszyć szacunkiem rybaków zawodowych, uznaniem właścicieli i dzierżawców wodnych, być uważanym przez wszystkich za bezinteresownego sportowca, miłośnika i opiekuna przyrody wodnej.
A jeśli cierpimy na słabą pamięć to odsyłam do Twojego profilu.
Pozdrawiam.
Widzę, że luxis lubi sobie pogadać i dobierać słowa aby jego wypowiedź brzmiała jakoś wzniośle, a tak na prawdę to jesteś wielkim hipokrytą kolego. W swoim profilu masz wypisane przykazania rybackie jak to już zauważył kolega powyżej, a wypowiadasz się w taki sposób że przeczysz im wszystkim. Poza tym, widzę że szczupaka i troć też uważasz za szkodniki, skoro masz zdjęcie 109 cm rozbójnika w łazience, podobnie z trocią. Bardzo ładnie pozujesz z uśmierconymi rybkami, tylko aż żal na to patrzeć, gdy takim okazom zostaje zabrana możliwość rozrodu i przekazania silnych genów, poza tym gdzie ten szacunek dla wodnego przeciwnika? Mam jednak nadzieję, że takich ludzi jak Ty i niektórzy użytkownicy powyżej, mający podobne do Ciebie zdanie jest coraz mniej i w końcu będzie u nas tak jak w Danii czy Holandii - "catch & release". Pozdrawiam Prawdziwych Szanujących się Wędkarzy.
Widzę, że luxis lubi sobie pogadać i dobierać słowa aby jego wypowiedź brzmiała jakoś wzniośle, a tak na prawdę to jesteś wielkim hipokrytą kolego. W swoim profilu masz wypisane przykazania rybackie jak to już zauważył kolega powyżej, a wypowiadasz się w taki sposób że przeczysz im wszystkim. Poza tym, widzę że szczupaka i troć też uważasz za szkodniki, skoro masz zdjęcie 109 cm rozbójnika w łazience, podobnie z trocią. Bardzo ładnie pozujesz z uśmierconymi rybkami, tylko aż żal na to patrzeć, gdy takim okazom zostaje zabrana możliwość rozrodu i przekazania silnych genów, poza tym gdzie ten szacunek dla wodnego przeciwnika? Mam jednak nadzieję, że takich ludzi jak Ty i niektórzy użytkownicy powyżej, mający podobne do Ciebie zdanie jest coraz mniej i w końcu będzie u nas tak jak w Danii czy Holandii - "catch & release". Pozdrawiam Prawdziwych Szanujących się Wędkarzy.
Nie wnikam co do zarzutów wobec kolegi @luxisa , nie moja sprawa ale według mnie są nietrafione i jak go znam to odparuje Ci Kolego @dudek-ed aż Ci w pięty wejdzie , sam bym to zrobił ale jak wcześniej wspomniałem to nie moja sprawa . Chciałbym odnieść się do tego Twojego ""catch & relese "" ale również tego nie zrobię bo po tych kilku zdaniach widzę , że masz za małą wiedzę w tej kwestii na rzeczową dyskusję i nic by to nie dało .
Pozdrawiam i życzę wielkich karpi .
Do autora wątku .... , jeżeli dalej chcesz wędkować , to musisz umieścić rybę w siatce miękkiej i dopiero po skończonym łowieniu możesz uśmiercić ryby
Do autora wątku .... , jeżeli dalej chcesz wędkować , to musisz umieścić rybę w siatce miękkiej i dopiero po skończonym łowieniu możesz uśmiercić ryby
nonsens
Nie wolno obcinać głów i ogonów przed zakończeniem wędkowania,ale zabić można.Tylko dla własnego dobra czy ryba nie zepsuje się do końca połowu? I trzeba być pewnym że zabierze się rybę do domu bo życia już jej nie zwrócisz a szkoda ją wyrzucić w krzaki.
Dudek i Kris-urzekła mnie wasza historia...:)Próbujecie coś napisać mądrego nie rozumiejąc nawet czytanego tekstu,przekazu podanego na talerzu...Wypowiadając się negatywnie na temat tej hodowlanej świni,zasranego pasożyta naszych polskich wód,mam ku temu powód-jego obecność wybitnie szkodzi każdemu lokalnemu ekosystemowi,degraduje wodę drastycznie pogarszając warunki bytowe innych rodzimych gatunków...(prościej się nie da)Powołujecie się na dekalog zawarty w moim profilu-ekstra...przestrzegam go zawsze i wszędzie,nawet teraz ,ostrzegając przed karpiem -szkodnikiem który nie kontrolowany sprawi że szczupaka ,płoć,okonia będziemy oglądać tylko w googlach...Dodatkowo będąc tanim substytutem ryby zarybienia nim idą w tonach,a sandacza?lipienia?szczupaka?-sami sobie odpowiedzcie mądrale...Okręgi walą go na pałę do wód aby na szybkiego ,na wariata,wędkarze mieli co połowić,zapominając chyba o tym że 1000 szt wpuszczonych=tysiąc wyłowionych bo gnój się nie rozmnaża w polskich wodach,widzicie tu choćby skrawek ekonomi i logiki? bo ja nie...
Eliminując wieprza z wód i zarybień może być tylko lepiej...W sprawie zaś górnolotności moich słów odpowiem tylko tyle że w moich stronach nazywa się to-EDUKACJĄ,jak u was to nie wiem...:) Na zakończenie dorzucę jeszcze jeden niemiły aspekcik tej gównianej karpiowej sprawy-podejście do wędkarstwa jakie wprowadza karpiowe lobby-utuczmy sobie rekord,zróbmy sobie rekord,kupmy sobie rekord...Wyganowski i Choynowski w grobach się przewracają...Podobnymi zasadami rządzą się burdele,tu też za kasę włazisz na księżniczki...
Dudek i Kris-urzekła mnie wasza historia...:)Próbujecie coś napisać mądrego nie rozumiejąc nawet czytanego tekstu,przekazu podanego na talerzu...Wypowiadając się negatywnie na temat tej hodowlanej świni,zasranego pasożyta naszych polskich wód,mam ku temu powód-jego obecność wybitnie szkodzi każdemu lokalnemu ekosystemowi,degraduje wodę drastycznie pogarszając warunki bytowe innych rodzimych gatunków...(prościej się nie da)Powołujecie się na dekalog zawarty w moim profilu-ekstra...przestrzegam go zawsze i wszędzie,nawet teraz ,ostrzegając przed karpiem -szkodnikiem który nie kontrolowany sprawi że szczupaka ,płoć,okonia będziemy oglądać tylko w googlach...Dodatkowo będąc tanim substytutem ryby zarybienia nim idą w tonach,a sandacza?lipienia?szczupaka?-sami sobie odpowiedzcie mądrale...Okręgi walą go na pałę do wód aby na szybkiego ,na wariata,wędkarze mieli co połowić,zapominając chyba o tym że 1000 szt wpuszczonych=tysiąc wyłowionych bo gnój się nie rozmnaża w polskich wodach,widzicie tu choćby skrawek ekonomi i logiki? bo ja nie...
Eliminując wieprza z wód i zarybień może być tylko lepiej...W sprawie zaś górnolotności moich słów odpowiem tylko tyle że w moich stronach nazywa się to-EDUKACJĄ,jak u was to nie wiem...:) Na zakończenie dorzucę jeszcze jeden niemiły aspekcik tej gównianej karpiowej sprawy-podejście do wędkarstwa jakie wprowadza karpiowe lobby-utuczmy sobie rekord,zróbmy sobie rekord,kupmy sobie rekord...Wyganowski i Choynowski w grobach się przewracają...Podobnymi zasadami rządzą się burdele,tu też za kasę włazisz na księżniczki...
popieram kolegę. pozdrawiam
Dudek a kto ci powiedział że ryba im wieksza tym lepsze geny przekazuje?...dobre....
Wczytując się zaś bardziej w mój profil powinieneś wiedzieć dlaczego szczupły jest is death i że nie jestem fanatycznym NKillowcem,że zabijam gdy muszę...znowu lecisz po łebkach nie doczytując i nie rozumiejąc tekstu...W ten wekend znów będę musiał porzucić NK gdzieś nad brzegami ukochanej Wierzycy i wysłać ze dwa piękne kropki do krainy wiecznych łowów:) ,goście żony czekają już rok na pstrąga w winie...To straszne nieprawdaż?.....
Dudek a kto ci powiedział że ryba im wieksza tym lepsze geny przekazuje?...dobre....
Wczytując się zaś bardziej w mój profil powinieneś wiedzieć dlaczego szczupły jest is death i że nie jestem fanatycznym NKillowcem,że zabijam gdy muszę...znowu lecisz po łebkach nie doczytując i nie rozumiejąc tekstu...W ten wekend znów będę musiał porzucić NK gdzieś nad brzegami ukochanej Wierzycy i wysłać ze dwa piękne kropki do krainy wiecznych łowów:) ,goście żony czekają już rok na pstrąga w winie...To straszne nieprawdaż?.
Dudek a kto ci powiedział że ryba im wieksza tym lepsze geny przekazuje?...dobre....
Wczytując się zaś bardziej w mój profil powinieneś wiedzieć dlaczego szczupły jest is death i że nie jestem fanatycznym NKillowcem,że zabijam gdy muszę...znowu lecisz po łebkach nie doczytując i nie rozumiejąc tekstu...W ten wekend znów będę musiał porzucić NK gdzieś nad brzegami ukochanej Wierzycy i wysłać ze dwa piękne kropki do krainy wiecznych łowów:) ,goście żony czekają już rok na pstrąga w winie...To straszne nieprawdaż?.
Oj tak , straszne , brrrrrrr !
Pstrąg w winie? Przecież się otruje!
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
Pstrąg w winie? Przecież się otruje!
Bydlak,morderca i w dodatku namawia do spożywania alkoholu dzikie zwierzęta...to już chyba też zoofilem zostanę? a co mi tam....:)
Oj tam oj tam..... Widocznie pstrągi może lubią wino. Konie piwo, psy gorzałę walą, a pstrągi wino. Nie obwiniaj się tak już. A jak to jest z golonką albo żeberkami w kapuście?
Dudek a kto ci powiedział że ryba im wieksza tym lepsze geny przekazuje?...dobre....
Wczytując się zaś bardziej w mój profil powinieneś wiedzieć dlaczego szczupły jest is death i że nie jestem fanatycznym NKillowcem,że zabijam gdy muszę...znowu lecisz po łebkach nie doczytując i nie rozumiejąc tekstu...W ten wekend znów będę musiał porzucić NK gdzieś nad brzegami ukochanej Wierzycy i wysłać ze dwa piękne kropki do krainy wiecznych łowów:) ,goście żony czekają już rok na pstrąga w winie...To straszne nieprawdaż?.....
Taaak im starsza ryba tym lepsze geny... jak u naszych dziadków:) (buhaje że głowa mała)
luxis napisał""szkodnikiem który nie kontrolowany sprawi że szczupaka ,płoć,okonia będziemy oglądać tylko w googlach""
Swięta racja , karp przez to że zjada szczupaki i okonie powoduje że nie ma u nas ryb w polsce :(
luxis przenieś się do tego tematu http://forum.wedkuje.pl/post/zakaz-dla-zarybien-karpiem/318466/0
A ten już zostaw
luxis napisał""szkodnikiem który nie kontrolowany sprawi że szczupaka ,płoć,okonia będziemy oglądać tylko w googlach""
Swięta racja , karp przez to że zjada szczupaki i okonie powoduje że nie ma u nas ryb w polsce :(
luxis przenieś się do tego tematu http://forum.wedkuje.pl/post/zakaz-dla-zarybien-karpiem/318466/0
A ten już zostaw
Kolejny oświecony kolega:) A pokaż ty mnie paluszkiem gdzie to ja niby napisałem że rzeczony cokolwiek zjada? Ludzie proszę was-czytajcie wpisy i dopiero potem się do nich ustosunkujcie....
luxis napisał""szkodnikiem który nie kontrolowany sprawi że szczupaka ,płoć,okonia będziemy oglądać tylko w googlach""
Swięta racja , karp przez to że zjada szczupaki i okonie powoduje że nie ma u nas ryb w polsce :(
luxis przenieś się do tego tematu http://forum.wedkuje.pl/post/zakaz-dla-zarybien-karpiem/318466/0
A ten już zostaw
Tak masz rację. Karpie zjadają ogromne ilości szczupaków i okoni ... w postaci ikry.
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
ja też tak bez skrupułów morduje ,u mnie z tego co wiem wszyscy w rodzinie od pokoleń mordowali ryby ,to ja też z patologicznej rodzinki pewnie jestem:)))))))))))))))))LUXIS może ty jaki mój kuzyn jesteś:))))))))))))))))))))
Tak masz rację. Karpie zjadają ogromne ilości szczupaków i okoni ... w postaci ikry.
Dobre, trafiony zatopiony, he he
pozdrawiam
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
ja też tak bez skrupułów morduje ,u mnie z tego co wiem wszyscy w rodzinie od pokoleń mordowali ryby ,to ja też z patologicznej rodzinki pewnie jestem:)))))))))))))))))LUXIS może ty jaki mój kuzyn jesteś:))))))))))))))))))))
Napewno Pitrze..:) Mogliśmy jednak bryknąć wtedy na te twoje Seeforele w Monachium,cóż to by było za mordowanko.....a na koniec byśmy spalili jakąś dziewicę na stosie popijając świeżą krwią z zarżniętego wcześniej czarnego koguta...Rodzina Adamsów by normalnie wymiękła:)
Kolego Woa-...czytałem ten zalinkowany wątek i nijak nie rozumiem twego oburzonka-tamten temat tylko potwierdza i uzupełnia ten obecny.Obydwa traktują o tym że karp jest BE i kasa jaką kosztował to wyrzucone w błoto złotóweczki a na domiar złego dzieje się to kosztem innych pożyteczniejszych rybek...Czy nie o tym tu trąbię?
Luxis karp nie jest be tylko be be:)))))))))))))))))pozdrawiam
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
Ja sobie niedawno spinningowałem z łodzi z kolegą, dryfujemy sobie zatoczką pewnego pięknego małego jeziorka, a tu nagle z brzegu, jakieś 100 m od nas jak się nie wydarł jakiś karpiarz: "Niech Was Jasna Cholera! Spinningiści zasr*ani! Przez Was ryb nie ma w jeziorze! Nawet moje karpie wyłowili! Kiedyś łowiłem po 10, a teraz 1 od święta się uwiesi" ... LOL
... Bez komentarza ...
Noooo...:)
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
Ja sobie niedawno spinningowałem z łodzi z kolegą, dryfujemy sobie zatoczką pewnego pięknego małego jeziorka, a tu nagle z brzegu, jakieś 100 m od nas jak się nie wydarł jakiś karpiarz: "Niech Was Jasna Cholera! Spinningiści zasr*ani! Przez Was ryb nie ma w jeziorze! Nawet moje karpie wyłowili! Kiedyś łowiłem po 10, a teraz 1 od święta się uwiesi" ... LOL
... Bez komentarza ...
Ale spokojnie koledzy z tymi opiniami o karpiarzach . To też ludzie i wędkarze tacy sami jak my , to , że któryś tam krzyknie na kogoś czy ma inne zdanie nie znaczy wcale , że jest gorszy czy inny . Znam wielu łowców karpi i wielu potwierdza moje zdanie , że karp delikatnie mówiąc nie powinien pływać we wszystkich naszych wodach . Trzeba się szanować Panowie pomimo odmiennych zdań . Mój bliski ziom też karpiuje , ma wręcz odwrotne zdanie o karpiach mało , obsesyjnie w nie wierzy jak ks. Natanek w "" swój "" kościół to jednak nie znaczy , że mam go na siłę nawracać na moja wiarę , już kiedyś byli tacy z krzyżami na piersiach i co z tego wyszło ?
Na zakończenie powiem , że racja jest po stronie uczonych , naukowców którzy twierdzą spójnie , że karpiska nie powinny pływać we wszystkich wodach Polski . Szkoda , że nasze koła sypią karpia a inne ryby znikają , bardzo to przykre ale jakże prawdziwe .
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
ja też tak bez skrupułów morduje ,u mnie z tego co wiem wszyscy w rodzinie od pokoleń mordowali ryby ,to ja też z patologicznej rodzinki pewnie jestem:)))))))))))))))))LUXIS może ty jaki mój kuzyn jesteś:))))))))))))))))))))
Napewno Pitrze..:) Mogliśmy jednak bryknąć wtedy na te twoje Seeforele w Monachium,cóż to by było za mordowanko.....a na koniec byśmy spalili jakąś dziewicę na stosie popijając świeżą krwią z zarżniętego wcześniej czarnego koguta...Rodzina Adamsów by normalnie wymiękła:)
Kolego Woa-...czytałem ten zalinkowany wątek i nijak nie rozumiem twego oburzonka-tamten temat tylko potwierdza i uzupełnia ten obecny.Obydwa traktują o tym że karp jest BE i kasa jaką kosztował to wyrzucone w błoto złotóweczki a na domiar złego dzieje się to kosztem innych pożyteczniejszych rybek...Czy nie o tym tu trąbię?
Nie jestem oburzony i nie będe powtarzał tego co tam napisałem , o kasie wyrzucone w bloto przez zarybianie karpiami tez nie bedę się rozpisywał , bo czy szczupak czy karp i tak wszystko z wody zostanie wyłowione więc jeden h** :) Jak dla mnie to mogą działacze przyjechać nad wodę i rozdawać rolady na niedziele ...
Diablo , więc o to chodzi :) więc ja jutro lecę z agregatem na pobliskie stawy bo wszystkie ryby jedzą narybki innych ryb a więc wszystkie do szkodniki :d
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
ja też tak bez skrupułów morduje ,u mnie z tego co wiem wszyscy w rodzinie od pokoleń mordowali ryby ,to ja też z patologicznej rodzinki pewnie jestem:)))))))))))))))))LUXIS może ty jaki mój kuzyn jesteś:))))))))))))))))))))
Napewno Pitrze..:) Mogliśmy jednak bryknąć wtedy na te twoje Seeforele w Monachium,cóż to by było za mordowanko.....a na koniec byśmy spalili jakąś dziewicę na stosie popijając świeżą krwią z zarżniętego wcześniej czarnego koguta...Rodzina Adamsów by normalnie wymiękła:)
Kolego Woa-...czytałem ten zalinkowany wątek i nijak nie rozumiem twego oburzonka-tamten temat tylko potwierdza i uzupełnia ten obecny.Obydwa traktują o tym że karp jest BE i kasa jaką kosztował to wyrzucone w błoto złotóweczki a na domiar złego dzieje się to kosztem innych pożyteczniejszych rybek...Czy nie o tym tu trąbię?
Nie jestem oburzony i nie będe powtarzał tego co tam napisałem , o kasie wyrzucone w bloto przez zarybianie karpiami tez nie bedę się rozpisywał , bo czy szczupak czy karp i tak wszystko z wody zostanie wyłowione więc jeden h** :) Jak dla mnie to mogą działacze przyjechać nad wodę i rozdawać rolady na niedziele ...
Diablo , więc o to chodzi :) więc ja jutro lecę z agregatem na pobliskie stawy bo wszystkie ryby jedzą narybki innych ryb a więc wszystkie do szkodniki :d
A to leć! Część naszych rodzimych gatunków jak okoń czy jazgarz również zjada ikrę. Ale to są nasze rodzime gatunki i potrzebne one są dla zachowania równowagi systemu. Tak było od początku. Karp jako gatunek obcy swoim zachowaniem niszczy równowagę która była od tysięcy lat. Jeśli tego nie pojmujesz i nadal masz sypać głupkowatymi żartami to ja kończę dyskusję. Przepaść intelektualna nie pozwala mi na dalsze polemiki.
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
ja też tak bez skrupułów morduje ,u mnie z tego co wiem wszyscy w rodzinie od pokoleń mordowali ryby ,to ja też z patologicznej rodzinki pewnie jestem:)))))))))))))))))LUXIS może ty jaki mój kuzyn jesteś:))))))))))))))))))))
Napewno Pitrze..:) Mogliśmy jednak bryknąć wtedy na te twoje Seeforele w Monachium,cóż to by było za mordowanko.....a na koniec byśmy spalili jakąś dziewicę na stosie popijając świeżą krwią z zarżniętego wcześniej czarnego koguta...Rodzina Adamsów by normalnie wymiękła:)
Kolego Woa-...czytałem ten zalinkowany wątek i nijak nie rozumiem twego oburzonka-tamten temat tylko potwierdza i uzupełnia ten obecny.Obydwa traktują o tym że karp jest BE i kasa jaką kosztował to wyrzucone w błoto złotóweczki a na domiar złego dzieje się to kosztem innych pożyteczniejszych rybek...Czy nie o tym tu trąbię?
Nie jestem oburzony i nie będe powtarzał tego co tam napisałem , o kasie wyrzucone w bloto przez zarybianie karpiami tez nie bedę się rozpisywał , bo czy szczupak czy karp i tak wszystko z wody zostanie wyłowione więc jeden h** :) Jak dla mnie to mogą działacze przyjechać nad wodę i rozdawać rolady na niedziele ...
Diablo , więc o to chodzi :) więc ja jutro lecę z agregatem na pobliskie stawy bo wszystkie ryby jedzą narybki innych ryb a więc wszystkie do szkodniki :d
A to leć! Część naszych rodzimych gatunków jak okoń czy jazgarz również zjada ikrę. Ale to są nasze rodzime gatunki i potrzebne one są dla zachowania równowagi systemu. Tak było od początku. Karp jako gatunek obcy swoim zachowaniem niszczy równowagę która była od tysięcy lat. Jeśli tego nie pojmujesz i nadal masz sypać głupkowatymi żartami to ja kończę dyskusję. Przepaść intelektualna nie pozwala mi na dalsze polemiki.
Zostawcie karpia bo nie będzie już co łowić):):) Jest taka presja na krpia że wszystko ujużma w nazwie Carp. Kupiłem kołowrotek w nazwie carp, wędka napis tele karp, żyłka carp, na podbieraku napis karp, otwieram zamrażalnik i co też karp:):)::)
Już taki bydlak i morderca ze mnie,nic na to nie poradzę,patologia jak nic...:)
ja też tak bez skrupułów morduje ,u mnie z tego co wiem wszyscy w rodzinie od pokoleń mordowali ryby ,to ja też z patologicznej rodzinki pewnie jestem:)))))))))))))))))LUXIS może ty jaki mój kuzyn jesteś:))))))))))))))))))))
Napewno Pitrze..:) Mogliśmy jednak bryknąć wtedy na te twoje Seeforele w Monachium,cóż to by było za mordowanko.....a na koniec byśmy spalili jakąś dziewicę na stosie popijając świeżą krwią z zarżniętego wcześniej czarnego koguta...Rodzina Adamsów by normalnie wymiękła:)
Kolego Woa-...czytałem ten zalinkowany wątek i nijak nie rozumiem twego oburzonka-tamten temat tylko potwierdza i uzupełnia ten obecny.Obydwa traktują o tym że karp jest BE i kasa jaką kosztował to wyrzucone w błoto złotóweczki a na domiar złego dzieje się to kosztem innych pożyteczniejszych rybek...Czy nie o tym tu trąbię?
Nie jestem oburzony i nie będe powtarzał tego co tam napisałem , o kasie wyrzucone w bloto przez zarybianie karpiami tez nie bedę się rozpisywał , bo czy szczupak czy karp i tak wszystko z wody zostanie wyłowione więc jeden h** :) Jak dla mnie to mogą działacze przyjechać nad wodę i rozdawać rolady na niedziele ...
Diablo , więc o to chodzi :) więc ja jutro lecę z agregatem na pobliskie stawy bo wszystkie ryby jedzą narybki innych ryb a więc wszystkie do szkodniki :d
A to leć! Część naszych rodzimych gatunków jak okoń czy jazgarz również zjada ikrę. Ale to są nasze rodzime gatunki i potrzebne one są dla zachowania równowagi systemu. Tak było od początku. Karp jako gatunek obcy swoim zachowaniem niszczy równowagę która była od tysięcy lat. Jeśli tego nie pojmujesz i nadal masz sypać głupkowatymi żartami to ja kończę dyskusję. Przepaść intelektualna nie pozwala mi na dalsze polemiki.
Zostawcie karpia bo nie będzie już co łowić):):) Jest taka presja na krpia, że wszystko już ma w nazwie Carp. Kupiłem kołowrotek w nazwie carp, wędka napis tele karp, żyłka carp, na podbieraku napis karp, otwieram zamrażalnik i co i też karp:):)::)
Cześć
No cóż jak już wszyscy wiedzą, że karp to taki szkodnik a tu proszę:
http://www.iop.krakow.pl/gatunkiobce/default.asp?nazwa=opis&id=95&je=pl
I żeby było ciekawiej cytat z opracowania:
"Szkodliwość, profilaktyka i zwalczanie
Brak wyraźnej szkodliwości, stanowi natomiast podstawowy i - przez kilkusetletnie przystosowania - doskonale utrwalony gatunek ryby hodowlanej w kraju. W skali rocznej produkuje się w Polsce ok. 30 tys. ton karpia, co stanowi 80% wszystkich ryb śródlądowych (Wojda 2004, Lirski 2007)."
Pozostawiam bez komentarza. Janusz JKarp
Cześć
No cóż jak już wszyscy wiedzą, że karp to taki szkodnik a tu proszę:
http://www.iop.krakow.pl/gatunkiobce/default.asp?nazwa=opis&id=95&je=pl
I żeby było ciekawiej cytat z opracowania:
"Szkodliwość, profilaktyka i zwalczanie
Brak wyraźnej szkodliwości, stanowi natomiast podstawowy i - przez kilkusetletnie przystosowania - doskonale utrwalony gatunek ryby hodowlanej w kraju. W skali rocznej produkuje się w Polsce ok. 30 tys. ton karpia, co stanowi 80% wszystkich ryb śródlądowych (Wojda 2004, Lirski 2007)."
Pozostawiam bez komentarza. Janusz JKarp
No własnie słowo HODOWLANEJ chyba mówi samo za siebie.
Równiez podam ciekawy cytat:
W wodach otwartych konkuruje o pokarm z gatunkami odżywiającymi się bentosem. Z racji tego, że penetruje partie denne (do głębokości nawet 13 cm) uwalnia z osadów znaczne ilości biogenów i wprowadza je do toni wodnej w postaci zawiesiny (Pliszka 1964). Przy dużych zagęszczeniach może zmieniać w istotny sposób warunki środowiskowe (m.in. zakwity glonów), przyspieszając tempo eutrofizacji naturalnych akwenów (Wolny 1962, Witkowski 2003), a przez to negatywnie oddziaływać na rodzime gatunki ryb. Ze względu na to, że w wodach otwartych rozmnaża się tylko sporadycznie, nie stanowi większego zagrożenia dla rodzimej ichtiofauny.
Cześć
Kolego zacytuj całe zdanie:
"Brak wyraźnej szkodliwości, stanowi natomiast podstawowy i - przez kilkusetletnie przystosowania - doskonale utrwalony gatunek ryby hodowlanej w kraju. "
Wynika z niego, że nie szkodzi a jest podstawowym ( czyli stanowi ) gatunkiem hodowlanym.
Poza tym temat był o uśmiercaniu ryb nad wodą w świetle przepisów i tego należałoby się trzymać.
Jak już wielokrotnie pisałem jak ktoś ma chęć i smaka na rybkę to może ją zabić nie obcinając jednak łba i płetwy ogonowej. Można tak zrobić z każdą rybką z wyjątkiem chronionych, niewymiarowych i objętych okresem ochronnym.
Działa to tylko w jedną stronę - pamiętajmy o tym żeby po śmietnikach nie walały się małe karasie, leszczyki czy płoteczki.
Janusz JKarp
Cześć
No cóż jak już wszyscy wiedzą, że karp to taki szkodnik a tu proszę:
http://www.iop.krakow.pl/gatunkiobce/default.asp?nazwa=opis&id=95&je=pl
I żeby było ciekawiej cytat z opracowania:
"Szkodliwość, profilaktyka i zwalczanie
Brak wyraźnej szkodliwości, stanowi natomiast podstawowy i - przez kilkusetletnie przystosowania - doskonale utrwalony gatunek ryby hodowlanej w kraju. W skali rocznej produkuje się w Polsce ok. 30 tys. ton karpia, co stanowi 80% wszystkich ryb śródlądowych (Wojda 2004, Lirski 2007)."
Pozostawiam bez komentarza. Janusz JKarp
No własnie słowo HODOWLANEJ chyba mówi samo za siebie.
Równiez podam ciekawy cytat:
W wodach otwartych konkuruje o pokarm z gatunkami odżywiającymi się bentosem. Z racji tego, że penetruje partie denne (do głębokości nawet 13 cm) uwalnia z osadów znaczne ilości biogenów i wprowadza je do toni wodnej w postaci zawiesiny (Pliszka 1964). Przy dużych zagęszczeniach może zmieniać w istotny sposób warunki środowiskowe (m.in. zakwity glonów), przyspieszając tempo eutrofizacji naturalnych akwenów (Wolny 1962, Witkowski 2003), a przez to negatywnie oddziaływać na rodzime gatunki ryb. Ze względu na to, że w wodach otwartych rozmnaża się tylko sporadycznie, nie stanowi większego zagrożenia dla rodzimej ichtiofauny.
Cześć
Bo leszcz to nie ryje dna ;-)
Ja myślę, że głównym powodem zakwitów wody to są jednak nawozy spływające po deszczach do jezior.
No i w cytacie jest błąd ;-) chyba miało być do 13m .
Janusz JKarp
Cześć
No cóż jak już wszyscy wiedzą, że karp to taki szkodnik a tu proszę:
http://www.iop.krakow.pl/gatunkiobce/default.asp?nazwa=opis&id=95&je=pl
I żeby było ciekawiej cytat z opracowania:
"Szkodliwość, profilaktyka i zwalczanie
Brak wyraźnej szkodliwości, stanowi natomiast podstawowy i - przez kilkusetletnie przystosowania - doskonale utrwalony gatunek ryby hodowlanej w kraju. W skali rocznej produkuje się w Polsce ok. 30 tys. ton karpia, co stanowi 80% wszystkich ryb śródlądowych (Wojda 2004, Lirski 2007)."
Pozostawiam bez komentarza. Janusz JKarp
No własnie słowo HODOWLANEJ chyba mówi samo za siebie.
Równiez podam ciekawy cytat:
W wodach otwartych konkuruje o pokarm z gatunkami odżywiającymi się bentosem. Z racji tego, że penetruje partie denne (do głębokości nawet 13 cm) uwalnia z osadów znaczne ilości biogenów i wprowadza je do toni wodnej w postaci zawiesiny (Pliszka 1964). Przy dużych zagęszczeniach może zmieniać w istotny sposób warunki środowiskowe (m.in. zakwity glonów), przyspieszając tempo eutrofizacji naturalnych akwenów (Wolny 1962, Witkowski 2003), a przez to negatywnie oddziaływać na rodzime gatunki ryb. Ze względu na to, że w wodach otwartych rozmnaża się tylko sporadycznie, nie stanowi większego zagrożenia dla rodzimej ichtiofauny.
Cześć
Bo leszcz to nie ryje dna ;-)
Ja myślę, że głównym powodem zakwitów wody to są jednak nawozy spływające po deszczach do jezior.
No i w cytacie jest błąd ;-) chyba miało być do 13m .
Janusz JKarp
No tak jeszcze w mule karpi brakuje:) Ciprinus mulus ?
Januszu mówiliśmy o karpiu a nie o leszczu:)
Ale i tak proponuje powrót do głownego tematu.
No właśnie, tak karpiarze bronią swoje ryby- niewiedzą jak one wpływają na ekosystem. Poza tym chcę również zwrócić uwagę na brak czytania ze zrozumieniem i błędne porównanie leszcza-naszego rodzimego gatunku do świńskiego przybysza. Przecież to jak porównanie wody i ognia, gatunek naturalnie występujący i regulujący procesy w środowisku z przybyszem który je tylko niszczy. Bzdurne porównanie.
Co do głównego tematu to ryby można zabijać nad wodą i nikt nie ma prawa się do tego przyczepić. Choć jutro prawdopodobnie dostanę odpowiedź komendanta PSR w Toruniu dot. tej sprawy bo już z nim rozmawiałem ale chciał to jeszcze dokładnie przedyskutować z kolegami. Pytanie nasuwać się jednak: Czy aby na pewno zna do końca RAPR skoro na nie potrafił mi odpowiedzieć "od ręki"? Jutro więcej napiszę.