Przeglądając poprawki do Ustawy o Rybactwie Śródlądowym nie zauważyłem nic na temat Społecznej Straży Rybackiej.Widocznie nic w tym temacie nie zmieniło się.Nasze ograniczone uprawnienia pozostają bez zmian.Projekt Obywatelski w którym była mowa o rozszerzeniu naszych możliwości w działaniu został widocznie pominięty. Prawdę mówiąc niektóre propozycje w tym projekcie były lekko przesadzone ale z całości można było wybrać te najbardziej rozsądne i nie wymagające nakładów finansowych.SSR. to organizacja która ma największą styczność z wędkarzami "na co dzień" nie ujmując PSR.Ograniczone uprawnienia niejednokrotnie uniemożliwiają nam działanie. Nie zawsze PSR.lub Policja zjawią się na zawołanie.Oni tez maja nawał obowiązków i zanim przyjadą to jest już "pozamiatane".Trudno, będziemy mimo wszystko działać. Może coś przeoczyłem i piszę bzdury. Może przesadzam. Jeżeli tak to przepraszam za zawracanie głowy.Serdecznie Pozdrawiam.
CześćChciałbym korzystając z okazji, że wątek nie jest zamknięty powiedzieć ( bez wywoływania wojenki ) tak:Z jednej strony czytam Twoje wpisy, Adlera i innych Strażników SSR i widzę i wiem, że odwalacie kawał solidnej roboty dla nas i naszych wód ( czy ja wiem czy naszych skoro PZW nie ma w swoich zamiarach stworzenia Straży ). Z drugiej strony jak pomyślę, że tacy " strażnicy ", których ostatnio miałem wątpliwą przyjemność spotkać nad wodą mieliby dostać jakieś dodatkowe uprawnienia to włos się jeży na głowie.JK
Nie wiem czy jest potrzeba rozszerzania kompetencji SSR.My działamy głównie prewencyjnie.Sama częsta obecność Strażników nad wodą hamuje zapędy do łamania prawa.W końcu działamy na niewielkim obszarze.Praktycznie na wodach swojego Koła.W warunkach ekstremalnych mamy do pomocy głównie Policję i często Straż Miejską.Szybkość działania zależy od dobrej współpracy Komendantów tych służb i Powiatowego Komendanta SSR.PSR ma duży teren działania i trudno by było by byli na każde wezwanie w krótkim czasie.Czasem trzeba by było paru godzin by mogli przyjechać z jednego krańca terenu działania na drugi.PZW nie ma podstaw prawnych by utwożyć Straż.Ale na wniosek PZW starostwa powołują SSR i myślę ze na terenie każdego powiatu SSR istnieje.Czy działa i jak to już inna sprawa.
Przeglądając poprawki do Ustawy o Rybactwie Śródlądowym nie zauważyłem nic na temat Społecznej Straży Rybackiej.Widocznie nic w tym temacie nie zmieniło się.Nasze ograniczone uprawnienia pozostają bez zmian.Projekt Obywatelski w którym była mowa o rozszerzeniu naszych możliwości w działaniu został widocznie pominięty. Prawdę mówiąc niektóre propozycje w tym projekcie były lekko przesadzone ale z całości można było wybrać te najbardziej rozsądne i nie wymagające nakładów finansowych.SSR. to organizacja która ma największą styczność z wędkarzami "na co dzień" nie ujmując PSR.Ograniczone uprawnienia niejednokrotnie uniemożliwiają nam działanie. Nie zawsze PSR.lub Policja zjawią się na zawołanie.Oni tez maja nawał obowiązków i zanim przyjadą to jest już "pozamiatane".Trudno, będziemy mimo wszystko działać. Może coś przeoczyłem i piszę bzdury. Może przesadzam. Jeżeli tak to przepraszam za zawracanie głowy.Serdecznie Pozdrawiam.
CześćChciałbym korzystając z okazji, że wątek nie jest zamknięty powiedzieć ( bez wywoływania wojenki ) tak:Z jednej strony czytam Twoje wpisy, Adlera i innych Strażników SSR i widzę i wiem, że odwalacie kawał solidnej roboty dla nas i naszych wód ( czy ja wiem czy naszych skoro PZW nie ma w swoich zamiarach stworzenia Straży ). Z drugiej strony jak pomyślę, że tacy " strażnicy ", których ostatnio miałem wątpliwą przyjemność spotkać nad wodą mieliby dostać jakieś dodatkowe uprawnienia to włos się jeży na głowie.JK
Nie wiem czy jest potrzeba rozszerzania kompetencji SSR.My działamy głównie prewencyjnie.Sama częsta obecność Strażników nad wodą hamuje zapędy do łamania prawa.W końcu działamy na niewielkim obszarze.Praktycznie na wodach swojego Koła.W warunkach ekstremalnych mamy do pomocy głównie Policję i często Straż Miejską.Szybkość działania zależy od dobrej współpracy Komendantów tych służb i Powiatowego Komendanta SSR.PSR ma duży teren działania i trudno by było by byli na każde wezwanie w krótkim czasie.Czasem trzeba by było paru godzin by mogli przyjechać z jednego krańca terenu działania na drugi.PZW nie ma podstaw prawnych by utwożyć Straż.Ale na wniosek PZW starostwa powołują SSR i myślę ze na terenie każdego powiatu SSR istnieje.Czy działa i jak to już inna sprawa.