Witam i bardzo Proszę o pomoc w sposobie odświeżenią łódki. Otóż nabyłem lódke z laminatu ( tak przynajmniej właściciel ja określił ) i jeśt ona pomalowana chlorokauczukiem. Tutaj sprawa jeśl jasna skoro już tak jest to po prostu dla świeżości też tym zrobię. Martwi mnie dol tzn jeśl pokryty jakimś lepikiem. W kilku miejscach on odpadł i widzę drobne pajęczyny mikro pęknięć. Dodam że w komorach jest troszkę wody ale podobno jest tam od 2 lat i nic więcej nie doleciało będzie tego może w 5 litrów. To akurat się spuści. Ale myślę o tym że kiedy już ten lepik zdejme do zera to czym najlepiej zrobić ten spod ? W sklepie proponowali bitex tylko do nałożenia na dno i opaske z 10 cm dookoła czy znowu jakiś lepik. Chodzi o zabezpieczenie tych pajaczkow. Możecie coś doradzić ? Żelkot nie wchodzi w grę skoro całą łódź jest już w chkmrokauczuku w grę wchodzi temat dołu.
Zeskrob szpachelko ten lepik, a potem dokładnie wymyj benzyną ekstrakcyjną. Wtedy dopiero ocenisz stan łodzi. Jak są pajączynki, czyli uszkodzone dno, jego struktura. Warto położyć nową warstwę żywicy i maty, pomalować żelkotem lub pokotem. Zabezpieczyć farbą do jachtów "Antypoostem".
Właśnie już częściowo zjechałem do zera i takie pajaczki widziałem ale jako że na laminatach się nie znam nie wiem na ile mogą być niebezpieczne. Jeśli chodzi o żywiće już myślałem położyć całe don w niej Ale przeglądając ofertę sklepów nigdzie nie nammierzyłem mat szklanych takich chociaż 1 m2. Może tak byłoby najlepiej.
Żeby zrobić to dobrze, musisz łódkę rozpołowić a następnie wyczyści dno od środka (przeszlifować papierem ściernym 40 i wymyć acetonem) położyć 2 warstwy maty 300, skleić całość, z zewnątrz pomalować taką farba, jaką była malowana, oczywiście szpachlując większe ubytki i nie przejmować się pajączkami. To nie jest luksusowy jacht i nie musi wyglądać jak nowa.
Ok tylko nie wiem czy takim orłem techniki jestem . Ale rada super. A co gdyby żywiće położyć od zewnątrz na dno przeszlifowac i potem całość dol i boki pomalować chlorokauczukiem bo tym była malowana. Przejdzie takie coś ?
No właśnie odkryłem że popada o rozpołowieniu nie wchodzi w grę. Toteż dlatego że chyba topowy dwupłaszcz chyba nie jest, tak mi się wydaje. Kolega wyżej pokazał rozpołowiona łódź a u mnie widać łączenie komór wewnątrz łódki. Tzn siedząc w łodzi widać jak komory sa nakładane czy naklejane na podłogę ( to czarne w środku ). Czyli gdybym to rozpołowil to na moje jedną część to by był spod jako jeden płaszcz (podłoga i boki ) a drugi to horna część boków z komorami i dziura na dole w wielkości tego czarnego podłoża. Więc wychodziło by że podłoga ma jeda ścianę ale czy to możliwe ? W tym przygadku chyba konieczne jest robienie żywicą od zewnątrz co myślicie ?
Widzisz kolego są łódki podwójne i pojedyncze twoja wygląda na podwójną, ale jeśli kształt dna w łódce jest taki sam jak dno łódki to może być pojedyncze.
A jeśli jest pojedyncza i dno nie ugina się pod naporem wody(lub palcem) to nie musisz go wzmacniać, pomaluj ją i daj sobie spokój z pajączkami, one nie gryzą.
Witam i bardzo Proszę o pomoc w sposobie odświeżenią łódki. Otóż nabyłem lódke z laminatu ( tak przynajmniej właściciel ja określił ) i jeśt ona pomalowana chlorokauczukiem. Tutaj sprawa jeśl jasna skoro już tak jest to po prostu dla świeżości też tym zrobię. Martwi mnie dol tzn jeśl pokryty jakimś lepikiem. W kilku miejscach on odpadł i widzę drobne pajęczyny mikro pęknięć. Dodam że w komorach jest troszkę wody ale podobno jest tam od 2 lat i nic więcej nie doleciało będzie tego może w 5 litrów. To akurat się spuści. Ale myślę o tym że kiedy już ten lepik zdejme do zera to czym najlepiej zrobić ten spod ? W sklepie proponowali bitex tylko do nałożenia na dno i opaske z 10 cm dookoła czy znowu jakiś lepik. Chodzi o zabezpieczenie tych pajaczkow. Możecie coś doradzić ? Żelkot nie wchodzi w grę skoro całą łódź jest już w chkmrokauczuku w grę wchodzi temat dołu.
Zeskrob szpachelko ten lepik, a potem dokładnie wymyj benzyną ekstrakcyjną.
Wtedy dopiero ocenisz stan łodzi. Jak są pajączynki, czyli uszkodzone dno, jego struktura. Warto położyć nową warstwę żywicy i maty, pomalować żelkotem lub pokotem. Zabezpieczyć farbą do jachtów "Antypoostem".
Właśnie już częściowo zjechałem do zera i takie pajaczki widziałem ale jako że na laminatach się nie znam nie wiem na ile mogą być niebezpieczne. Jeśli chodzi o żywiće już myślałem położyć całe don w niej Ale przeglądając ofertę sklepów nigdzie nie nammierzyłem mat szklanych takich chociaż 1 m2. Może tak byłoby najlepiej.
Ok mate znalazłem. A może ktoś z doświadczenia wie ile trzeba by żywicy na powierzchnię ? Łódź na 2.6 długości i 1.3 szerokosci w najszerszym miejscu.
Żeby zrobić to dobrze, musisz łódkę rozpołowić a następnie wyczyści dno od środka (przeszlifować papierem ściernym 40 i wymyć acetonem) położyć 2 warstwy maty 300, skleić całość, z zewnątrz pomalować taką farba, jaką była malowana, oczywiście szpachlując większe ubytki i nie przejmować się pajączkami. To nie jest luksusowy jacht i nie musi wyglądać jak nowa.
Ok mate znalazłem. A może ktoś z doświadczenia wie ile trzeba by żywicy na powierzchnię ? Łódź na 2.6 długości i 1.3 szerokosci w najszerszym miejscu.
Na 1 kg maty około 2 kg żywicy.
Ok tylko nie wiem czy takim orłem techniki jestem . Ale rada super. A co gdyby żywiće położyć od zewnątrz na dno przeszlifowac i potem całość dol i boki pomalować chlorokauczukiem bo tym była malowana. Przejdzie takie coś ?
No właśnie odkryłem że popada o rozpołowieniu nie wchodzi w grę. Toteż dlatego że chyba topowy dwupłaszcz chyba nie jest, tak mi się wydaje. Kolega wyżej pokazał rozpołowiona łódź a u mnie widać łączenie komór wewnątrz łódki. Tzn siedząc w łodzi widać jak komory sa nakładane czy naklejane na podłogę ( to czarne w środku ). Czyli gdybym to rozpołowil to na moje jedną część to by był spod jako jeden płaszcz (podłoga i boki ) a drugi to horna część boków z komorami i dziura na dole w wielkości tego czarnego podłoża. Więc wychodziło by że podłoga ma jeda ścianę ale czy to możliwe ? W tym przygadku chyba konieczne jest robienie żywicą od zewnątrz co myślicie ?
Czy ktoś podpowie czy moje działanie jest słuszne ? a bardziej myśli.
Widzisz kolego są łódki podwójne i pojedyncze twoja wygląda na podwójną, ale jeśli kształt dna w łódce jest taki sam jak dno łódki to może być pojedyncze.
A jeśli jest pojedyncza i dno nie ugina się pod naporem wody(lub palcem) to nie musisz go wzmacniać, pomaluj ją i daj sobie spokój z pajączkami, one nie gryzą.