Reklama
  • maras742012-04-19 19:39:15

    Witam,Miałem taki przypadek: Łowiłem na Wiśle w Płocku pod mostem kolejowym(stary most). Metoda połowu zestaw skrócony. W czasie, kiedy miałem cofnięta tyczkę na rolce do tyłu rowerzysta (nie wiem czy celowo czy naprawdę nie widział) prawie przejechał mi po wędce na szczęście wydarłem się "STÓJ" ale jakby się nie zatrzymał i zgniótł mi 8 element??? Co wtedy, jak reagować, jakie mam możliwości prawne dna odzyskanie kasy za zniszczone mienie???

  • Forum wedkuje.pl 2012-04-19 20:09:33

    a ty zablokowałeś ścieżkę czy ona lubi jeździć po krzakach ale myślę że powinieneś dostać jakieś odszkodowanie 

  • maras74 2012-04-19 20:18:50

    To było w Płocku pod starym mostem kolejowym łowiłem na tym wybetonowanym spadku tam nie ma chodnika drogi ani ścieżki rowerowej. Ale jakie odszkodowanie?? Od kogo?? Jak to załatwiać??

  • Roxola 2012-04-19 23:26:33

    Jakie odszkodowanie?

    Ponieważ rowerzysta mógł się tamtędy poruszać, to właśnie Ty powinieneś zabezpieczyć
    stanowisko tak, aby rowerzysta, czy przechodzień nie przewrócił się na Twojej tyczce.
    Pamiętaj, to Ty naraziłeś rowerzystę na upadek!

    Podpowiem Ci sposób jaki ja stosuję;
    Robię coś w formie ogrodzenia wbijając cztery podpórki i rozciągając od jednej do drugiej
    biało czerwoną taśmę, jaką zwykle używa się  np. na budowie.
    Przechodzień lub rowerzysta musi zobaczyć z daleka, że to miejsce powinien ominąć.

  • Reklama
  • maras74 2012-04-20 09:43:29

    No tak, pewnie masz rację znowu dojdzie parę rzeczy do zabrania, niby nie dużo  ale zbierze się z tego już spora kupka. TYLKO PO CO LUDZIE JEŻDŻĄ NA ROWERACH POMIĘDZY WĘDKARZAMI???

  • Maniutek1996 2012-04-20 12:27:42

    Dlaczego wędkarze łowią pomiędzy rowerowymi szlakami (nie umownie, ale np. może ten ktoś tam jeździ zawsze). Rowerzyści będą bronić rowerów, a wędkarze Ciebie, ja jednak jestem wędkarzem, rowerzystą i sądzę, że rowerzysta powinien uważać, a wędkarz jakość zapobiec (choćby tym rozciągnięciem wstążki), ale co by było gdyby każdy zrobił sobie taki barak nad jeziorem? Pamiętajmy, że okolice jeziora nie są tylko dla wędkarzy i  o tym, że nie każda dróżka leśna(parkowa, czy ta przy rzece) jest dla rowerów.

  • maras74 2012-04-20 12:36:42

    ja nie mam nic do rowerzystów sam mam rower i na nim jeżdżę ale nie po trawniku, no trochę rozsądku-tam nie ma ścieżki tylko trawnik-a jak każdy wędkarz odgrodzi taśmą swoje stanowisko???

  • Roxola 2012-04-20 12:50:59

    Podstawowa zasada, jeżeli wędkarz zahaczy hakiem przechodzącą osobę, to czyja to jest wina?
    Oczywiście, że wędkarza, bo to ON ma zachować bezpieczeństwo przy zarzucaniu.

    Nie wiem jak Ty wyjeżdżasz na rolki tyczką @maras74, ja robię to bardzo szybko, jeżeli w tym momencie
    podejdzie małe dziecko to jestem w stanie zrobić mu bardzo dużą krzywdę.
    I to jest w moim interesie aby do czegoś takiego nie doszło, więc wolę te cztery podpórki wrzucić
    do pokrowca i kawałek taśmy, niż mieć później dużo bardziej nieprzyjemną sytuację niż noszenie.
    O kosztach jakie będzie trzeba ponosić w przypadku złamania tyczki nie ma sensu się rozpisywać.
    Dlatego lepiej zapobiegać, niż później szukać pomysłu jak dostać odszkodowanie.
    Winę najpierw w takich sytuacjach szukaj u siebie zanim będziesz miał pretensje o to,
    że ktoś przejeżdża i czy musi właśnie tamtędy jeździć.

  • Reklama
  • endzi63 2012-04-20 13:07:46

    nic ująć nic dodać, tyczka to specyficzny sposób wędkowania, i aby uniknąć takich problemów jak piszesz, popieram Olę  trzeba stanowisko w sposób odpowiednio zabezpieczyć.

  • Randal 2012-04-20 14:03:25


    Łowiący tyczką musi mieć oczy, jak kierowca, dookoła głowy. Nie powinieneś winić tylko rowerzysty ale i siebie. A teraz to Ty musisz pomyśleć jak naprawić uszkodzony kij.

  • maras74 2012-04-20 15:03:07

    skorzystam z rady z tą taśmą - wydaje się rozsądna "zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć"dzięki i pozdrawiam



Reklama
Reklama