sory za ktosia :) i również pozdrawiam, zrobiłem całą serie fotek, ta żaba przez godzine nie ruszyła sie z miejsca i połykała rybe.pierwszy raz coś takiego widziałem
Ten pan to daje się we znaki nad wodą. Tylko ledwo zaświta i do ciemnej nocy trzeszczy jakby go ktoś nakręcił:):):) Tegoż trzciniaka to słyszę jeszcze przez dwa dni po powrocie z wypraw.:):):)
Te ptaszki to dopiero mistrzowie naśladownictwa innych ptaków, zwierząt i odgłosów wszelakich jakie im tylko dojdą w uszyska:):):) Od autoalarmów do alarmów przemysłowych, kończąc na myszołowie w locie. Lubie te ptaszyska słuchać.:):):)
może nie na temat, ale w zeszłym roku zrobiłem zdjęcie innemu drapieżcy :) no i te 100kb troche ogranicza-ktoś już wspominał.
noooo...:))))) fotka super.
Pozdrawiam "Ktoś"
sory za ktosia :) i również pozdrawiam, zrobiłem całą serie fotek, ta żaba przez godzine nie ruszyła sie z miejsca i połykała rybe.pierwszy raz coś takiego widziałem
Nie ma za co przepraszać:) Fajnie, że jest ktoś, kto widzi „drugą stronę wędkowania”.
Pozdrawiam serdecznie!
Zarówno czapla jak i żaba dały mocno "popalić".
Dla widzów o mocnych nerwach
http://www.youtube.com/watch?v=9KEW5w-k9d8&feature=relatedTakie jest odwieczne prawo natury,czapla nie gardzi jedzonkiem,kaczuszka to wyborne żarło.
Taki mały wróbelek, pazury wyglądają grożnie i gdyby był bardziej zadziorny dziób, to kto wie!
Kiedyś też będę "wielki i grożny" - powiedziało pisklę rudzika!
Kiedyś też będę "wielki i grożny" - powiedziało pisklę rudzika!
Wygląda jak Don King.
Ten pan to daje się we znaki nad wodą. Tylko ledwo zaświta i do ciemnej nocy trzeszczy jakby go ktoś nakręcił:):):) Tegoż trzciniaka to słyszę jeszcze przez dwa dni po powrocie z wypraw.:):):)
Te ptaszki to dopiero mistrzowie naśladownictwa innych ptaków, zwierząt i odgłosów wszelakich jakie im tylko dojdą w uszyska:):):) Od autoalarmów do alarmów przemysłowych, kończąc na myszołowie w locie. Lubie te ptaszyska słuchać.:):):)