Postanowiłem zrobić sobie uwalniacz do przynęt spinningowych. Zajęło mi to parę minut. Użyłem jako drutu szprychę od koła roweru; dociążyłem takimi ciężarkami ołowianymi (nie wędkarskie). NA koniec pomalowałem. Wiadomo; oryginał to nie jest ale powinien się sprawdzić :D Jak się podoba ?
I zasada działania i nawet kształt bardzo podobny do v-free. Więc jest to tylko kopia a nie własny pomysł. Ale grunt aby działał. A dzięki takiemu cudu można zaoszczędzić, oj dużooo. Coś wiem na ten temat bo mam wymienionego v-free.
Mam może i głupie ale nurtujące mnie pytanie. Czy taki odczepiasz przynęt będzie działał gdy łowię z brzegu i nagle złapie jakiś zaczep? Oczywiście jeśli będzie w zasięgu działania takiego wyczepiacza czy działa to cudo tylko gdy łowimy z łódki?
spiningujemy bardzo dużo, wiele już uwalniaczy sprawdziliśmy, ale to;
zbyt długi czas odczepiania, nie każdy się sprawdza, musi mieć naprawdę dość sporą wagę aby odbić zaczepioną przynetę, i trochę szczęścia
po tylu latach praktyki doszliśmy do wniosku aby wyczuć zaczepienie od brania i w większości przypadków gdy mamy nie naturalne zachowanie się przynęty nie ponosić sie emocjami, nie zacinac zbyt mocno, wówczas jest możliwość odstrzelenia zaczepu bez ryzyka utraty przynęty,
no nie powiem zdarza się zerwanie , ale to wliczamy w ryzyko
Dzial i z brzegu. Wieksze jest prawdopodobienstwo ze urwiesz przynete z brzegu niz z lodzi. Lodzia mozesz podplynac do samej przynety w ostatecznosci. Mozesz probowac poderwac do gory ,badz probowac wyciagnac w przeciwnym kierunku. A potem ,dopiero uwalniacz. Wydaje mi sie ,ze uwalniacz zostal przede wszystkim zadedykowany spiningujacym z brzegu. Spraw sobie taki , a nie pozalujesz.
faktycznie orginał to nie jest,ale 27 zł w kieszeni zostaje :),wiesz kupiłem ostatnio taki orginal jest okey. 1 Stycznia byłem na rzece Inie i miałem ok. 10 zaczepów i powiem Ci że nie straciłem przynęt, a jedynie jedną kotwiczkę (wobler puścił na kółku łącznikowym).no i tu zaczyna się problem z Twoim wyczepiaczem pewnie,bo mój przy wyczepianiu tego woblera wyprostował się,a oczko do mocowania linki ma niżej:)myślę że przy mocniejszym zaczepie ze względu na to że masz wyżej oczko do mocowania linki będziesz co chwilę go doginał ,ja bym to oczko zrobił niżej.Zgadzam się z kolegami że wyczepianie zaczepów zajmuje trochę czasu,i nie zawsze są dogodne warunki( prąd wody za szybki,albo za daleko ) ale 10 zaczepów X średnio 7 zł za przynętę = 70 - 27 to i tak 43 zł jestem do przodu.
I zasada działania i nawet kształt bardzo podobny do v-free. Więc jest to tylko kopia a nie własny pomysł. Ale grunt aby działał. A dzięki takiemu cudu można zaoszczędzić, oj dużooo. Coś wiem na ten temat bo mam wymienionego v-free.
Wcale nie mówiłem że własny pomysł :D tylko wykonanie własne :D
mam oryginalny v free za 15zł i jest bardzo skuteczny ponieważ chwyta za agrafkę a nie jak Grom za krętlik w przypadku uzywania przyponów metalowych do tego świetnie radzi sobie z malutkimi agrafkami.
Czasami jak przynęta się owinie albo wejdzie między kamienie to uwalnaicz nie pomoże ale taka juz metoda ze wiąze się ze sporymi stratami .
I zasada działania i nawet kształt bardzo podobny do v-free. Więc jest to tylko kopia a nie własny pomysł. Ale grunt aby działał. A dzięki takiemu cudu można zaoszczędzić, oj dużooo. Coś wiem na ten temat bo mam wymienionego v-free.
Wcale nie mówiłem że własny pomysł :D tylko wykonanie własne :D Tak jest. Najważniejsze są chęci a potem w "praniu" zadowolenie ze swojego wyrobu.Myślę jednak, że niepomalowana szprycha lepiej sunęła by po żyłce.
I zasada działania i nawet kształt bardzo podobny do v-free. Więc jest to tylko kopia a nie własny pomysł. Ale grunt aby działał. A dzięki takiemu cudu można zaoszczędzić, oj dużooo. Coś wiem na ten temat bo mam wymienionego v-free.
Wcale nie mówiłem że własny pomysł :D tylko wykonanie własne :D Tak jest. Najważniejsze są chęci a potem w "praniu" zadowolenie ze swojego wyrobu.Myślę jednak, że niepomalowana szprycha lepiej sunęła by po żyłce.
Ja też już wcześniej zrobiłem sobie taki wychaczacz i już pomógł mi parę razy przed straceniem przynęty.Naprawdę polecam sprawić sobie takie cacko 15zł na allegro i zaoszczędzicie duże sumy;)
Ja też już wcześniej zrobiłem sobie taki wychaczacz i już pomógł mi parę razy przed straceniem przynęty.Naprawdę polecam sprawić sobie takie cacko 15zł na allegro i zaoszczędzicie duże sumy;)
Postanowiłem zrobić sobie uwalniacz do przynęt spinningowych. Zajęło mi to parę minut. Użyłem jako drutu szprychę od koła roweru; dociążyłem takimi ciężarkami ołowianymi (nie wędkarskie). NA koniec pomalowałem. Wiadomo; oryginał to nie jest ale powinien się sprawdzić :D
Jak się podoba ?
a sprawdza się?? :D
I zasada działania i nawet kształt bardzo podobny do v-free. Więc jest to tylko kopia a nie własny pomysł. Ale grunt aby działał. A dzięki takiemu cudu można zaoszczędzić, oj dużooo. Coś wiem na ten temat bo mam wymienionego v-free.
Mam może i głupie ale nurtujące mnie pytanie.
Czy taki odczepiasz przynęt będzie działał gdy łowię z brzegu i nagle złapie jakiś zaczep?
Oczywiście jeśli będzie w zasięgu działania takiego wyczepiacza czy działa to cudo tylko gdy łowimy z łódki?
spiningujemy bardzo dużo, wiele już uwalniaczy sprawdziliśmy, ale to;
zbyt długi czas odczepiania, nie każdy się sprawdza, musi mieć naprawdę dość sporą wagę aby odbić zaczepioną przynetę, i trochę szczęścia
po tylu latach praktyki doszliśmy do wniosku aby wyczuć zaczepienie od brania i w większości przypadków gdy mamy nie naturalne zachowanie się przynęty nie ponosić sie emocjami, nie zacinac zbyt mocno, wówczas jest możliwość odstrzelenia zaczepu bez ryzyka utraty przynęty,
no nie powiem zdarza się zerwanie , ale to wliczamy w ryzyko
Dzial i z brzegu. Wieksze jest prawdopodobienstwo ze urwiesz przynete z brzegu niz z lodzi. Lodzia mozesz podplynac do samej przynety w ostatecznosci. Mozesz probowac poderwac do gory ,badz probowac wyciagnac w przeciwnym kierunku. A potem ,dopiero uwalniacz. Wydaje mi sie ,ze uwalniacz zostal przede wszystkim zadedykowany spiningujacym z brzegu. Spraw sobie taki , a nie pozalujesz.
cześć:)
faktycznie orginał to nie jest,ale 27 zł w kieszeni zostaje :),wiesz kupiłem ostatnio taki orginal jest okey. 1 Stycznia byłem na rzece Inie i miałem ok. 10 zaczepów i powiem Ci że nie straciłem przynęt, a jedynie jedną kotwiczkę (wobler puścił na kółku łącznikowym).no i tu zaczyna się problem z Twoim wyczepiaczem pewnie,bo mój przy wyczepianiu tego woblera wyprostował się,a oczko do mocowania linki ma niżej:)myślę że przy mocniejszym zaczepie ze względu na to że masz wyżej oczko do mocowania linki będziesz co chwilę go doginał ,ja bym to oczko zrobił niżej.Zgadzam się z kolegami że wyczepianie zaczepów zajmuje trochę czasu,i nie zawsze są dogodne warunki( prąd wody za szybki,albo za daleko ) ale 10 zaczepów X średnio 7 zł za przynętę = 70 - 27 to i tak 43 zł jestem do przodu.
pozdrawiam cześć:)
I zasada działania i nawet kształt bardzo podobny do v-free. Więc jest to tylko kopia a nie własny pomysł. Ale grunt aby działał. A dzięki takiemu cudu można zaoszczędzić, oj dużooo. Coś wiem na ten temat bo mam wymienionego v-free.
Wcale nie mówiłem że własny pomysł :D tylko wykonanie własne :D
mam oryginalny v free za 15zł i jest bardzo skuteczny ponieważ chwyta za agrafkę a nie jak Grom za krętlik w przypadku uzywania przyponów metalowych do tego świetnie radzi sobie z malutkimi agrafkami.
Czasami jak przynęta się owinie albo wejdzie między kamienie to uwalnaicz nie pomoże ale taka juz metoda ze wiąze się ze sporymi stratami .
I zasada działania i nawet kształt bardzo podobny do v-free. Więc jest to tylko kopia a nie własny pomysł. Ale grunt aby działał. A dzięki takiemu cudu można zaoszczędzić, oj dużooo. Coś wiem na ten temat bo mam wymienionego v-free.
Wcale nie mówiłem że własny pomysł :D tylko wykonanie własne :D
Tak jest. Najważniejsze są chęci a potem w "praniu" zadowolenie ze swojego wyrobu.Myślę jednak, że niepomalowana szprycha lepiej sunęła by po żyłce.
Zasada działania wypychacza jest tak prosta że zrobienie go nie powinno stanowić problemu dla nikogo kto widział i używał choć jednego.:)
I zasada działania i nawet kształt bardzo podobny do v-free. Więc jest to tylko kopia a nie własny pomysł. Ale grunt aby działał. A dzięki takiemu cudu można zaoszczędzić, oj dużooo. Coś wiem na ten temat bo mam wymienionego v-free.
Wcale nie mówiłem że własny pomysł :D tylko wykonanie własne :D
Tak jest. Najważniejsze są chęci a potem w "praniu" zadowolenie ze swojego wyrobu.Myślę jednak, że niepomalowana szprycha lepiej sunęła by po żyłce.
Pomyślałem o tym ale po fakcie niestety :)
Ja też już wcześniej zrobiłem sobie taki wychaczacz i już pomógł mi parę razy przed straceniem przynęty.Naprawdę polecam sprawić sobie takie cacko 15zł na allegro i zaoszczędzicie duże sumy;)
Ja też już wcześniej zrobiłem sobie taki wychaczacz i już pomógł mi parę razy przed straceniem przynęty.Naprawdę polecam sprawić sobie takie cacko 15zł na allegro i zaoszczędzicie duże sumy;)
Ja mam do sprzedania uwalniacza przynęt http://tablica.pl/oferta/uwalniacz-odczepiacz-przynet-spiningowych-CID767-ID4NJgl.html