Marcin Sz . a ską Ty to masz ? znalazłem trochę tych wynalazków na krzakach i zawsze wydaje dzieciakom bo ta przynęta wygląda niezbyt fajnie :) i ta kotwica często z cyny .
Również mam taką przynętę i jak na razie "jestem na 0". Jakub ma rację, że czasem przychodzi taki dzień, że nawet na najdziwniejszą przynętę może wziąć ryba a nawet być "przynętą dnia". Dlatego właśnie dźwigamy ze sobą cały majdan, który na co dzień nie jest nam potrzebny, ale łudzić się można - nikomu nie zabronimy ;)
witaj, miłem coś podobnego w imitacji szczupaka, kiedyś dwa szczupaki sie skusiły na tą przynętę i do dzisiaj mam w pudełku ale nie łowię na nią. pozdrawiam.
Kiedyś strugałem sporo woblerów i czasami trafił się taki " nie chodzący " jakbym chciał ale jak pisze @Basia Kier są dni że jakaś zapomniana przyneta otwiera wodę. Mam kilka takich przynęt które noszę ze sobą zawsze bo nie wiadomo co się wydaży.
Polecam zdemontowac kotwicę. Zakłuca pracę gumki i często się czepia o dno. Radzę wierzyć w tę przynętę i łowić !!
Â
Z tym "zakłócaniem" bez przesady, przynęta pracuje ogonkiem, więc kotwica nie ma żadnego wpływu, że czepia się - podobnie jak woblery, więc też problem wyolbrzymiony.
Wiara czyni cuda... ;))
Witam
używał ktoś tego typu przynęt?
Ja kiedys miałem coś takiego. Z rok nie miałem na to brania aż przyszedł dzień, że szczupaki brały tylko na to. A później znów bez brań aż urwałem.
Mam takie malowane na okonia zero bran :(
Zobacze może się uda
@Jakub Woś: czyli "Każda potwora znajdzie swojego amatora" :) Ryby miewają najdziwniejsze upodobania. Czasem taki dziwoląg "robi dzień".
Marcin Sz . a ską Ty to masz ? znalazłem trochę tych wynalazków na krzakach i zawsze wydaje dzieciakom bo ta przynęta wygląda niezbyt fajnie :) i ta kotwica często z cyny .
ze Sklepu.Słabo na zdjęciu wyszło.
Podobne są w dystrybucji STORM-a i JXON-a. Jak dotąd potwierdzam "0" skuteczności i wyjątkowo słabe haki grzbietowe.
Również mam taką przynętę i jak na razie "jestem na 0". Jakub ma rację, że czasem przychodzi taki dzień, że nawet na najdziwniejszą przynętę może wziąć ryba a nawet być "przynętą dnia". Dlatego właśnie dźwigamy ze sobą cały majdan, który na co dzień nie jest nam potrzebny, ale łudzić się można - nikomu nie zabronimy ;)
Zobacze narazie wszystko spoko
witaj, miłem coś podobnego w imitacji szczupaka, kiedyś dwa szczupaki sie skusiły na tą przynętę i do dzisiaj mam w pudełku ale nie łowię na nią. pozdrawiam.
Kiedyś strugałem sporo woblerów i czasami trafił się taki " nie chodzący " jakbym chciał ale jak pisze @Basia Kier są dni że jakaś zapomniana przyneta otwiera wodę. Mam kilka takich przynęt które noszę ze sobą zawsze bo nie wiadomo co się wydaży.
Polecam zdemontowac kotwicę. Zakłuca pracę gumki i często się czepia o dno. Radzę wierzyć w tę przynętę i łowić !!
Polecam zdemontowac kotwicę. Zakłuca pracę gumki i często się czepia o dno. Radzę wierzyć w tę przynętę i łowić !!
 Z tym "zakłócaniem" bez przesady, przynęta pracuje ogonkiem, więc kotwica nie ma żadnego wpływu, że czepia się - podobnie jak woblery, więc też problem wyolbrzymiony.
Wiara czyni cuda... ;))
krÄci ogonem bez problemĂłw
kreci bez problemow
Na zawodach na tego typu przynętę uderzył mi szczupak w trzecim chyba rzucie i po chwili urwał mi plecionkę 0,10. Dodam ,że łowiłem metodą kastingową.