glinę i ziemię można stosować cały rok. Wiadomo gdy jest woda jeszcze zimna i ryba słabo żeruje i mniej pokarmu pobiera wtedy więcej gliny, mniej zanęnty. Czyli głównie w okresie wczesnowiosennym i jesienno-zimowym.Ten temat można bardziej obszernie opisać ;p
Wiem, ze dziś się czepiam , ale dodawanie ziemi/gliny/żwiru do zanęty podawanej w koszyczku , czy spręzynie raczej mija się z celem. To domena wędkarstwa spławikowego, a w przypadku "gruntu" ma sens tylko wtedy , gdy łowimy bardzo blisko i donęcamy kulami, bądz postawiliśmy marker i wywozimy zanętę w kulach wokół niego.
Dokładnie tak notaki problem w tym, ze zakładający wątek nie napisał jaka metodą łowi...zwykle tak zadane pytania, bez minimalnego wkładu ze strony zakładającego temat - ignoruję.
czy zanęte z gliną można wkładać do koszyczka zanętowego?
Można i czasem bywa to skuteczne, jednak staram się raczej skupiac na mieszance bez glin i ziem. Inaczej to wygląda w metodzie spławikowej. Zresztą nic lepszego Ci nie doradzę jak indywidualne testy:) Osobiście jutro się przekonam czy moja zanęta ( oparta na 2 firmowych mieszankach plus dodatki zanętowe i robactwo) sprawdzą się na wczesno marcowych podchodach z drgającą szczytówką... Dodam tylko, że na wspomnianą zanętę sukcesywnie poławiałem rybiszony w okresie jesiennym od pazdziernika aż do listopada.
Jeden z kolegów powyżej słusznie zauważył ze raczej do koszyka powinna lądować sama zanęta, nie ma ona zalegać w koszyczku sklejona na kamien ale pracować, wabiąc ryby, każdy "wypełniacz" typu glina wiążąca/rozpraszająca/ziemia argile etc. opóźnia wymywanie zanęty i nie pozwala sie rybom za szybko najeść tak aby jak najdłużej przebywały w polu nęcenia, i stosujemy je w kazdej porze roku, z tym ze rozrabiamy ja w roznym stosunku np. 4:1 w zimie, 2:1 w lecie , dobierając mieszankę do intensywności zerowania ryb, w zimie słabiej chimerycznie wiec mniej zanęty więcej wypełniacza, w lecie agresywnie, więcej zanęty mniej wypełniacza itd itd. Natomiast jeśli chodzi o koszyk, to ilość zanęty znajdującej się w koszyku odpowiada mniej więcej malej wielkości orzecha kuli zanętowej , tak wiec śmiało można stosować sama zanętę do koszyka, gdyż ma to bardziej zadanie wabiące niż sycące.
Polecam ci rozrabianie mieszanki zanęty z glina na zanęcanie wstępne i donecanie , a odddzielnie samej zanety do nabijania koszyka. Jest to bardzo skuteczna metoda, zawłaszcza na leszcza i średniego karpia.
czy zamiast tej gliny i ziemi można użyć kleju do zanęty?
Ziemia ( glina ) i klej zasadniczo spełniają odrebne funkcje. ziemia i glina mają przede wszystkim funkcję rozpraszającą (i obciązającą ) , mowiąc najprosciej powodują że w danym okresie czasu do wody przedostaje się mniej drobinek zanety, co powoduje, ze ryba utrzymuje się w łowisku, nie jest jednak przekarmiana . Funkcja sklejania jest niejako wtórna ( skądinąd wieke składników zanety ma wlasności silnie klejące ( np zmielone płatki owsiane, lub chocby zwykły budyń. Zawsze mam w torbie budyń waniliwowy i jesli zanęta nie klei się wystarczy dodanie ok. paczki na kilogram zanęty.
Klej po prostu wiąże zanętę powodując wprawdzie wolniejsze przedostawanie się jej drobinek do wody, jednak nie ogranicza ilości skłądnikówaktywnych w danej objętosci zanęty.
dodam jeszce, ze ilość zanety podawana przy normalnym łowieniu w spręzynie czy koszyczku jest tak niewielka i rozłozona w czasie że przekarmienie ryb jest mało prawdopodobne ( poza wiosną !!! ) , wiec stosowanie środkow rozpraszających nie jest konieczne. Chyba, ze chcemy szybko przyciemnić zanetę, wtedy mozna dodac niewielką ilość ziemi ( najlepiej z kretowiska )
Witam. Moje pytanie brzmi tak jak w tytule: w jakim okresie stosować glinę i ziemię do zanęty?
W każdym
glinę i ziemię można stosować cały rok. Wiadomo gdy jest woda jeszcze zimna i ryba słabo żeruje i mniej pokarmu pobiera wtedy więcej gliny, mniej zanęnty. Czyli głównie w okresie wczesnowiosennym i jesienno-zimowym.Ten temat można bardziej obszernie opisać ;p
Stosować trzeba zawsze, a to jaką i w jakich ilościach zależy od charakterystyki łowiska, pory roku, gatunku poławianej ryby.
Wiem, ze dziś się czepiam , ale dodawanie ziemi/gliny/żwiru do zanęty podawanej w koszyczku , czy spręzynie raczej mija się z celem.
To domena wędkarstwa spławikowego, a w przypadku "gruntu" ma sens tylko wtedy , gdy łowimy bardzo blisko i donęcamy kulami, bądz postawiliśmy marker i wywozimy zanętę w kulach wokół niego.
Dokładnie tak notaki problem w tym, ze zakładający wątek nie napisał jaka metodą łowi...zwykle tak zadane pytania, bez minimalnego wkładu ze strony zakładającego temat - ignoruję.
przecież po prawo pisze, że feeder.
czy zanęte z gliną można wkładać do koszyczka zanętowego?
no tak
czy zanęte z gliną można wkładać do koszyczka zanętowego?
Można i czasem bywa to skuteczne, jednak staram się raczej skupiac na mieszance bez glin i ziem. Inaczej to wygląda w metodzie spławikowej. Zresztą nic lepszego Ci nie doradzę jak indywidualne testy:) Osobiście jutro się przekonam czy moja zanęta ( oparta na 2 firmowych mieszankach plus dodatki zanętowe i robactwo) sprawdzą się na wczesno marcowych podchodach z drgającą szczytówką... Dodam tylko, że na wspomnianą zanętę sukcesywnie poławiałem rybiszony w okresie jesiennym od pazdziernika aż do listopada.
Jeden z kolegów powyżej słusznie zauważył ze raczej do koszyka powinna lądować sama zanęta, nie ma ona zalegać w koszyczku sklejona na kamien ale pracować, wabiąc ryby, każdy "wypełniacz" typu glina wiążąca/rozpraszająca/ziemia argile etc. opóźnia wymywanie zanęty i nie pozwala sie rybom za szybko najeść tak aby jak najdłużej przebywały w polu nęcenia, i stosujemy je w kazdej porze roku, z tym ze rozrabiamy ja w roznym stosunku np. 4:1 w zimie, 2:1 w lecie , dobierając mieszankę do intensywności zerowania ryb, w zimie słabiej chimerycznie wiec mniej zanęty więcej wypełniacza, w lecie agresywnie, więcej zanęty mniej wypełniacza itd itd. Natomiast jeśli chodzi o koszyk, to ilość zanęty znajdującej się w koszyku odpowiada mniej więcej malej wielkości orzecha kuli zanętowej , tak wiec śmiało można stosować sama zanętę do koszyka, gdyż ma to bardziej zadanie wabiące niż sycące.
Polecam ci rozrabianie mieszanki zanęty z glina na zanęcanie wstępne i donecanie , a odddzielnie samej zanety do nabijania koszyka. Jest to bardzo skuteczna metoda, zawłaszcza na leszcza i średniego karpia.
Pozdrawiam .
czy zamiast tej gliny i ziemi można użyć kleju do zanęty?
czy zamiast tej gliny i ziemi można użyć kleju do zanęty?
Wbij Jajko zależnie od ilości zanęty. Dobrze skleja. Pozdrawiam ;)
czy zamiast tej gliny i ziemi można użyć kleju do zanęty?
Ziemia ( glina ) i klej zasadniczo spełniają odrebne funkcje.
ziemia i glina mają przede wszystkim funkcję rozpraszającą (i obciązającą ) , mowiąc najprosciej powodują że w danym okresie czasu do wody przedostaje się mniej drobinek zanety, co powoduje, ze ryba utrzymuje się w łowisku, nie jest jednak przekarmiana . Funkcja sklejania jest niejako wtórna ( skądinąd wieke składników zanety ma wlasności silnie klejące ( np zmielone płatki owsiane, lub chocby zwykły budyń. Zawsze mam w torbie budyń waniliwowy i jesli zanęta nie klei się wystarczy dodanie ok. paczki na kilogram zanęty.
Klej po prostu wiąże zanętę powodując wprawdzie wolniejsze przedostawanie się jej drobinek do wody, jednak nie ogranicza ilości skłądnikówaktywnych w danej objętosci zanęty.
dodam jeszce, ze ilość zanety podawana przy normalnym łowieniu w spręzynie czy koszyczku jest tak niewielka i rozłozona w czasie że przekarmienie ryb jest mało prawdopodobne ( poza wiosną !!! ) , wiec stosowanie środkow rozpraszających nie jest konieczne.
Chyba, ze chcemy szybko przyciemnić zanetę, wtedy mozna dodac niewielką ilość ziemi ( najlepiej z kretowiska )
a wie ktoś ile teraz kosztuje karta wedkarska?
a wie ktoś ile teraz kosztuje karta wedkarska?
230 zł PLN ze wszystkimi opłatami - woj. Warmińsko Mazurskie Elbląg
W innych regionach nie wiem.
okreg Nowy Sacz.
283 zł plus 100 zł za spinning na wodach gorskich po 31.08 plus 50 zł za wedkowanie z łodzi