Byłem dzisiaj w Nadolu na wpływie rzeki Waglanki do zbiornika Miedzna Mur.Zrobiłem sobie spacerek z wędaczką od mostu w dół aż do samego zalewu,woda bardzo płyciutka,jeszcze troszkę lodu przy brzegach,w korycie widac dno,wiec nie ma po co jechać,może za dwa trzy tygodnie,posypywałem troszeczkę zanętki z pinką i na haczyk pineczka,ale bez brania.
Byłem dzisiaj w Nadolu na wpływie rzeki Waglanki do zbiornika Miedzna Mur.Zrobiłem sobie spacerek z wędaczką od mostu w dół aż do samego zalewu,woda bardzo płyciutka,jeszcze troszkę lodu przy brzegach,w korycie widac dno,wiec nie ma po co jechać,może za dwa trzy tygodnie,posypywałem troszeczkę zanętki z pinką i na haczyk pineczka,ale bez brania.
Ale spacerek był...nie mam pojęcia gdzie to Nadole ale pewnie było całkiem sympatycznie.
Proponuje jechać na siedlów,biorą leszcze i to nie małe.
kolego w którym miejscu na Siedlowie łapiesz te leszcze bo też tam często zaglądam?