Witam, jak te wahadlowki dzialaja jeszcz? :) Bo ja na te blaszke lapie sukcesywnie, nie wiem jak u Was. Ostatnio zakupilem, nowa tamta wczesniejsza ugryzl juz zab czasu, ale zaciekawil mnie na opakowniu opis "Przynety na ktore lowili nasi ojcowie." Az tak stare i wyszy z mody? ;) Pozdrawiam
Zapewniam Cię że mimo upływu czasu i zmiany materiału z którego są wykonywane nadal działają. Działają i Alga 2 i Alga 3 w kolorze srebrnym i złotym i ich odpowiedniki innych firm np "Wirek". Ważne by nie prowadzić ich zbyt szybko. Prowadź je wolno tak, żeby mocno trzepały szczytówką. A jak jest płytko w łowisku to unieś szczytówkę do góry.
Oczywiście teraz moda na gumy i woblery bezsterowe ale nie rezygnuj z tych wahadłówek. Nawet na belonę się sprawdzają. Pozdrawiam.
Zgadzam się z przedmówcą! Nie rezygnujmy z wahadłówek, one mogą nas zaskoczyć! Teraz prym wiodą wszelkiej maści jigi i woblery, ale stara dobra wahadłówka może okazać się potężną bronią! Mimo, że posiadam dość pokaźną kolekcję wszelkiej maści gumek (różne typy, rozmiary, kolory) i kilka woblerów to bardzo często mieszam wodę Algą czy Atomem i mam efekty! A tak szczerze powiedziawszy to na blaszki wyjąłem więcej ryb niż na gumy!
Alga 2, superowa i rewelacujna, ja posiadam bogatą gamę przynet sztucznych, ale Algę stawiam na pierwszym miejscu, na nią wyjąłem najwięcej szczupaków, między innymi tego co mam na zdjęciu na moim profilu, złowiony w czerwcu tego roku, za Algą gonią okonie, sandacze, gdy załorzę Algę zerówkę to i nawet klenie łowię...
Ale takie przynęty mają jedną wadę, są mało selektywne. Na 15cm kopyto nie rzuci się szczupaczek 20-30cm, a na takie wahadło i owszem - wiem z doświadczenia :)
Szczupaczek 20-30 cm rzuci się na 15 cm kopytko tylko zazwyczaj nie zapnie się jeśli nie jest dozbrojone. Na Algę zapnie się bo kotwica jest z tyłu. Na tą samą Algę zapnie się też 20 cm okoń ale przy zacięciu często pęka mu warga, gdyż wędkarz spodziewając się szczupaka tnie dość mocno. Na duże woblery potrafią powiesić się szczupaczki 5 cm dłuższe od woblera - nie ma idealnej selektywnej przynęty. Wszystko więc w naszych rękach, uzbrojonych w rozwieracz plus szczypce i w głowie, w której nie zaświta pomysł zabrania krótkiego zębacza. Pozdrawiam.
Właśnie o tym mówie, ja osobiście nie dozbrajam kopyt, jakoś nie jestem przekonany. Kopyto dozbrojone jest mało selektywne, a mi jest po prostu szkoda takiego małego berbecia, lepiej żeby odgryzł ogonek od kopytka niż żeby go męczyć.
Bo trzeba przyznać, że te przynęty do najnowszych nie należą i faktycznie nasi ojcowie na nie łowili. Hasło bardzo chwytające, sugeruje nam, że jest to przynęta wypróbowana i niezawodna od pokoleń ^^
Witam,
jak te wahadlowki dzialaja jeszcz? :)
Bo ja na te blaszke lapie sukcesywnie, nie wiem jak u Was.
Ostatnio zakupilem, nowa tamta wczesniejsza ugryzl juz zab czasu,
ale zaciekawil mnie na opakowniu opis "Przynety na ktore lowili nasi ojcowie."
Az tak stare i wyszy z mody? ;)
Pozdrawiam
Zapewniam Cię że mimo upływu czasu i zmiany materiału z którego są wykonywane nadal działają. Działają i Alga 2 i Alga 3 w kolorze srebrnym i złotym i ich odpowiedniki innych firm np "Wirek". Ważne by nie prowadzić ich zbyt szybko. Prowadź je wolno tak, żeby mocno trzepały szczytówką. A jak jest płytko w łowisku to unieś szczytówkę do góry.
Oczywiście teraz moda na gumy i woblery bezsterowe ale nie rezygnuj z tych wahadłówek. Nawet na belonę się sprawdzają. Pozdrawiam.
Zgadzam się z przedmówcą! Nie rezygnujmy z wahadłówek, one mogą nas zaskoczyć! Teraz prym wiodą wszelkiej maści jigi i woblery, ale stara dobra wahadłówka może okazać się potężną bronią! Mimo, że posiadam dość pokaźną kolekcję wszelkiej maści gumek (różne typy, rozmiary, kolory) i kilka woblerów to bardzo często mieszam wodę Algą czy Atomem i mam efekty!
A tak szczerze powiedziawszy to na blaszki wyjąłem więcej ryb niż na gumy!
Alga 2, superowa i rewelacujna, ja posiadam bogatą gamę przynet sztucznych, ale Algę stawiam na pierwszym miejscu, na nią wyjąłem najwięcej szczupaków, między innymi tego co mam na zdjęciu na moim profilu, złowiony w czerwcu tego roku, za Algą gonią okonie, sandacze, gdy załorzę Algę zerówkę to i nawet klenie łowię...
Ale takie przynęty mają jedną wadę, są mało selektywne. Na 15cm kopyto nie rzuci się szczupaczek 20-30cm, a na takie wahadło i owszem - wiem z doświadczenia :)
Szczupaczek 20-30 cm rzuci się na 15 cm kopytko tylko zazwyczaj nie zapnie się jeśli nie jest dozbrojone. Na Algę zapnie się bo kotwica jest z tyłu. Na tą samą Algę zapnie się też 20 cm okoń ale przy zacięciu często pęka mu warga, gdyż wędkarz spodziewając się szczupaka tnie dość mocno. Na duże woblery potrafią powiesić się szczupaczki 5 cm dłuższe od woblera - nie ma idealnej selektywnej przynęty. Wszystko więc w naszych rękach, uzbrojonych w rozwieracz plus szczypce i w głowie, w której nie zaświta pomysł zabrania krótkiego zębacza. Pozdrawiam.
Właśnie o tym mówie, ja osobiście nie dozbrajam kopyt, jakoś nie jestem przekonany. Kopyto dozbrojone jest mało selektywne, a mi jest po prostu szkoda takiego małego berbecia, lepiej żeby odgryzł ogonek od kopytka niż żeby go męczyć.
Taaa, ale "Przynety na, ktore lowili nasi ojcowie", troche dziwnie zareklamowali ;)
Bo trzeba przyznać, że te przynęty do najnowszych nie należą i faktycznie nasi ojcowie na nie łowili. Hasło bardzo chwytające, sugeruje nam, że jest to przynęta wypróbowana i niezawodna od pokoleń ^^