No proszę właściciele pensjonatów i gospodarstw agroturystycznych dopatrzyli się w wędkarstwie biznesu. Szkoda że tak późno ale lepiej później niż wcale. :)
Czytałem ten artykuł, i oglądałem wywiad z Prezesem ZG PZW. Tak są dwa różne poglądy Naszego prezesa na temat rybaków. Ja jestem za tym by jednak ZO Olsztyn, wygrał z ZG i przeją wszystkie wody które są w jego obwodzie, i wyplenił rybaków którzy nie mają umiaru...
Pensjony to zauważyły, no i dobrze. Ja od jakiś kilku lat chce sie wybrać na mazury na wczasy i te widomości o bezrybnych jeziorach, skutecznie mnie zniechęcają.
Vipy organizujące sobie imprezy wędkarskie, również zrezygnowali z Mazur i przeżucili sie na jeziora w Wielkopolsce. Już dobre kilka lat temu, zaczęto mówić o bezrybnych wodach mazurskich.
Pensjony to zauważyły, no i dobrze. Ja od jakiś kilku lat chce sie wybrać na mazury na wczasy i te widomości o bezrybnych jeziorach, skutecznie mnie zniechęcają.
Vipy organizujące sobie imprezy wędkarskie, również zrezygnowali z Mazur i przeżucili sie na jeziora w Wielkopolsce. Już dobre kilka lat temu, zaczęto mówić o bezrybnych wodach mazurskich.
nie jest tak źle jak kolega pisze. po prostu u nas jest jezioro obok jeziora i nie na wszystkich jest ryba. są jeziora, na których rybacy stawiają sieci 24 na dobę, są również łowiska bardzo rybne i nie ma nigdzie indziej w Polsce tak wspaniałych dzikich jezior i przyrody jak na mazurach.
Pensjony to zauważyły, no i dobrze. Ja od jakiś kilku lat chce sie wybrać na mazury na wczasy i te widomości o bezrybnych jeziorach, skutecznie mnie zniechęcają.
Vipy organizujące sobie imprezy wędkarskie, również zrezygnowali z Mazur i przeżucili sie na jeziora w Wielkopolsce. Już dobre kilka lat temu, zaczęto mówić o bezrybnych wodach mazurskich.
nie jest tak źle jak kolega pisze. po prostu u nas jest jezioro obok jeziora i nie na wszystkich jest ryba. są jeziora, na których rybacy stawiają sieci 24 na dobę, są również łowiska bardzo rybne i nie ma nigdzie indziej w Polsce tak wspaniałych dzikich jezior i przyrody jak na mazurach.
W takim razie szanowny imienniku, wskaż mi jedno takie jeziorko Pzw na dwutygodniowy urlop z rodziną z zapleczem turystyczno-rekreacyjnym.
Ps. Kaszuby też są piękne, ale tzw. dzikie jeziora są prywatną własnością i trza bulić jak za zboże :))
No jeśli wygnać rybaków się nie da. To zmusić ich do przestrzegania wymiarów i okresów ochronnych, prowadzenia rejestru odłowów i wyznaczyć im limity. Wyznaczyć miejsca gdzie sieci stać nie mogą i takie tak. Obowiązek o planowanych odłowach no i obecność strażnika. By nic nie mogli przekabacić.
Cześć..Wszystkim :) Okręg Olsztyński walczy z sieciami od kilkunastu lat !!! jak również dołączyli do niego teraz sojusznicy i lokalni miłośnicy jezior...tylko co! ..Tylko to zarząd główny wynajął firmę rybacką do odłowów sieciowych..!I to na ich zlecenie pustoszą jeziora! Teraz jeszcze co się dzieje z tymi rybami ? Kto za nie kasę bierze i gdzie odpływają ?..A argument jest taki ...Żeby ryrba nie karłowaciała jak to p. Prezes stwierdził..!
Pensjony to zauważyły, no i dobrze. Ja od jakiś kilku lat chce sie wybrać na mazury na wczasy i te widomości o bezrybnych jeziorach, skutecznie mnie zniechęcają.
Vipy organizujące sobie imprezy wędkarskie, również zrezygnowali z Mazur i przeżucili sie na jeziora w Wielkopolsce. Już dobre kilka lat temu, zaczęto mówić o bezrybnych wodach mazurskich.
nie jest tak źle jak kolega pisze. po prostu u nas jest jezioro obok jeziora i nie na wszystkich jest ryba. są jeziora, na których rybacy stawiają sieci 24 na dobę, są również łowiska bardzo rybne i nie ma nigdzie indziej w Polsce tak wspaniałych dzikich jezior i przyrody jak na mazurach.
W takim razie szanowny imienniku, wskaż mi jedno takie jeziorko Pzw na dwutygodniowy urlop z rodziną z zapleczem turystyczno-rekreacyjnym.
Ps. Kaszuby też są piękne, ale tzw. dzikie jeziora są prywatną własnością i trza bulić jak za zboże :))
szanowny imienniku mogę Ci polecić jeziorka flagowe mojego koła j. Grądy, Tarczyny łowiska specjalne położone w rezerwacie. mamy górne wymiary i limity. z zapleczem turystycznym jest gorzej, ponieważ mam je na miejscu i nigdy się nad tym nie zastanawiałem. w pobliżu jest farma noego można pojeździć konno, spływy kajakowe po Welu, łódź do dyspozycji, wycieczki bryczką itd.. poza tym Grunwald na wyciągnięcie ręki. w Działdowie przepiękny zachowany rynek z pierwszym w Polsce muzeum interaktywnym, zamek krzyżacki itd.. no i masz mnie i mogę Ci polecić konkretne miejscówki. albo przepięknie położona miejscowość Rybno. pomiędzy dwoma jeziorami. j. Hartowiec i ośrodek hartek.
Masz rację kolego jeziora są wspaniałe i dzikie oraz bezrybne o czym zapomniałeś wspomnieć. Realista Julian
na ryby jeżdżę w mojej okolicy więc o tych wodach mogę coś powiedzieć. gdzieś dalej to tylko rekreacyjnie. poza tym u nas PZW ma konkurencję więc się trochę stara. najbliższa mnie woda jest np bezrybna :)
Cześć..Wszystkim :) Okręg Olsztyński walczy z sieciami od kilkunastu lat !!! jak również dołączyli do niego teraz sojusznicy i lokalni miłośnicy jezior...tylko co! ..Tylko to zarząd główny wynajął firmę rybacką do odłowów sieciowych..!I to na ich zlecenie pustoszą jeziora! Teraz jeszcze co się dzieje z tymi rybami ? Kto za nie kasę bierze i gdzie odpływają ?..A argument jest taki ...Żeby ryrba nie karłowaciała jak to p. Prezes stwierdził..!
Z tego jasno wychodzi że nam nie trzeba walczyć z rybakami tylko zarządami.:)
Dodam że od trzech lat patrzę na stronę okręgu i szukam jakiegoś zarybienia rzeki na której łowię. Nie było w tym czasie żadnego. Wszystkie jakie były na tym obwodzie rzeki poszły na zbiorniki zaporowe na jej dopływach które są wciągnięte w obwód. PZW kłamie lub nie mówi wszystkiego - co w sumie na jedno wychodzi.
Cześć..Wszystkim :) Okręg Olsztyński walczy z sieciami od kilkunastu lat !!! jak również dołączyli do niego teraz sojusznicy i lokalni miłośnicy jezior...tylko co! ..Tylko to zarząd główny wynajął firmę rybacką do odłowów sieciowych..!I to na ich zlecenie pustoszą jeziora! Teraz jeszcze co się dzieje z tymi rybami ? Kto za nie kasę bierze i gdzie odpływają ?..A argument jest taki ...Żeby ryrba nie karłowaciała jak to p. Prezes stwierdził..!
Z tego jasno wychodzi że nam nie trzeba walczyć z rybakami tylko zarządami.:)
Dodam że od trzech lat patrzę na stronę okręgu i szukam jakiegoś zarybienia rzeki na której łowię. Nie było w tym czasie żadnego. Wszystkie jakie były na tym obwodzie rzeki poszły na zbiorniki zaporowe na jej dopływach które są wciągnięte w obwód. PZW kłamie lub nie mówi wszystkiego.
ja to już się pogubiłem z czym walczymy :) obok domu mam rzekę i jedyne co można w miarę dużego złapać to jaż i płoć, bardzo rzadko szczupak. zarybienia były bo sprawdzałem. na pewno w galerii i na papierze są, bo w wodzie nic nie widać. u nas kidyś się mówiło, że jak ktoś doszedł do zakrętu to 4 szczupłe złapał(500 m), a teraz można se chodzić.
Walczymy z polityką bo to co robią zarządy od okręgów w górę to czysta polityka. Z zarządem koła jeszcze można pogadać wyżej lepiej nawet nie próbować.
Maja zupełnie inne priorytety kasa i tabelki a nie woda i ryby.
To ja Julian wieczny malkontent i zrzęda. Po przeczytaniu niektórych artykułów w prasie na temat obrony połowów sieciowych dochodzę do następującej konkluzji. Panowie z tkzw. zarządów jeżeli tak bardzo kochacie odłowy sieciowe tzn. że pomyliliście związki . Nie Polski Związek Wędkarski ale Polski Związek Siatkówki. Ps. U mnie na Zalewie Zegrzyńskim też siaty wchodzą w ruch i przy takiej presji wędkarskiej jaka ma tam miejsce tłumaczenie się skarłowaceniem ryby na wskutek zbyt dużej populacji brzmi jak czysta kpina. Julian
Myślę,że jednak Pan Prezes ma rację , bo ryby tak skarłowaciały,że stały się niewidzialne.Więcej takich przywódców, a do łowienia zostaną w najlepszym wypadku ślimaki.
Myślę,że jednak Pan Prezes ma rację , bo ryby tak skarłowaciały,że stały się niewidzialne.Więcej takich przywódców, a do łowienia zostaną w najlepszym wypadku ślimaki.
Nie zrozumiałeś prezesa. ;-) Przecież dla wędkarza największe ryby to te które nie złowił. A jak jej nie ma to i jej nie złowisz. Dlatego ona taka wielka...
A jak zaczniesz ładniejsze sztuki łowić, to się przyzwyczaisz. I zacznie być mała. O takie skarłowacenie mu chodziło...
Oj, ten nowy prezes. Tak krótko na stołku. A już tak wielu wrogów sobie narobił.
Ciekawe jest to stwierdzenie o karłowacieniu ryb. :) że niby za dużo? :) Ciekawe gdzie jest ich za dużo. Przez 1o lat jezdziłem na mazury jez Białoławki, 2 lata bez rybaków i zaczynało byc fajnie. Niestety rybacy wrócili..I w tym roku to juz nawet płotke z pomostu było ciężko złowić. Jezioro niewielkie a rybacy miesiącami gołocą je z ryb. Niestety póki co pożegnałem sie z tym jeziorem gdyż nie ma sensu tam moczyc kija. Tak o to ZG dba o swoje wody. Wcale nie dziwie się że nastepuje bunt lokalnych wędkarzy,samorządowców i włascicieli kwater.
No proszę właściciele pensjonatów i gospodarstw agroturystycznych dopatrzyli się w wędkarstwie biznesu. Szkoda że tak późno ale lepiej później niż wcale. :)
http://www.polskieradio.pl/42/259/Artykul/974306,Trwa-bitwa-o-polowy-sieciami-na-Mazurach-Czy-PZW-ustapi-wedkarzom
Czytałem ten artykuł, i oglądałem wywiad z Prezesem ZG PZW. Tak są dwa różne poglądy Naszego prezesa na temat rybaków.
Ja jestem za tym by jednak ZO Olsztyn, wygrał z ZG i przeją wszystkie wody które są w jego obwodzie, i wyplenił rybaków którzy nie mają umiaru...
Pensjony to zauważyły, no i dobrze. Ja od jakiś kilku lat chce sie wybrać na mazury na wczasy i te widomości o bezrybnych jeziorach, skutecznie mnie zniechęcają.
Vipy organizujące sobie imprezy wędkarskie, również zrezygnowali z Mazur i przeżucili sie na jeziora w Wielkopolsce. Już dobre kilka lat temu, zaczęto mówić o bezrybnych wodach mazurskich.
No Ale mamy prezesa Arkadiusza, który chce coś zmienić. I w nim nadzieja, że mu się to uda....
Pensjony to zauważyły, no i dobrze. Ja od jakiś kilku lat chce sie wybrać na mazury na wczasy i te widomości o bezrybnych jeziorach, skutecznie mnie zniechęcają.
Vipy organizujące sobie imprezy wędkarskie, również zrezygnowali z Mazur i przeżucili sie na jeziora w Wielkopolsce. Już dobre kilka lat temu, zaczęto mówić o bezrybnych wodach mazurskich.
nie jest tak źle jak kolega pisze. po prostu u nas jest jezioro obok jeziora i nie na wszystkich jest ryba. są jeziora, na których rybacy stawiają sieci 24 na dobę, są również łowiska bardzo rybne i nie ma nigdzie indziej w Polsce tak wspaniałych dzikich jezior i przyrody jak na mazurach.
Masz rację kolego jeziora są wspaniałe i dzikie oraz bezrybne o czym zapomniałeś wspomnieć.
Realista Julian
Pensjony to zauważyły, no i dobrze. Ja od jakiś kilku lat chce sie wybrać na mazury na wczasy i te widomości o bezrybnych jeziorach, skutecznie mnie zniechęcają.
Vipy organizujące sobie imprezy wędkarskie, również zrezygnowali z Mazur i przeżucili sie na jeziora w Wielkopolsce. Już dobre kilka lat temu, zaczęto mówić o bezrybnych wodach mazurskich.
nie jest tak źle jak kolega pisze. po prostu u nas jest jezioro obok jeziora i nie na wszystkich jest ryba. są jeziora, na których rybacy stawiają sieci 24 na dobę, są również łowiska bardzo rybne i nie ma nigdzie indziej w Polsce tak wspaniałych dzikich jezior i przyrody jak na mazurach.
W takim razie szanowny imienniku, wskaż mi jedno takie jeziorko Pzw na dwutygodniowy urlop z rodziną z zapleczem turystyczno-rekreacyjnym.
Ps. Kaszuby też są piękne, ale tzw. dzikie jeziora są prywatną własnością i trza bulić jak za zboże :))
No jeśli wygnać rybaków się nie da. To zmusić ich do przestrzegania wymiarów i okresów ochronnych, prowadzenia rejestru odłowów i wyznaczyć im limity. Wyznaczyć miejsca gdzie sieci stać nie mogą i takie tak. Obowiązek o planowanych odłowach no i obecność strażnika. By nic nie mogli przekabacić.
Cześć..Wszystkim :)
Okręg Olsztyński walczy z sieciami od kilkunastu lat !!! jak również dołączyli do niego teraz sojusznicy i lokalni miłośnicy jezior...tylko co!
..Tylko to zarząd główny wynajął firmę rybacką do odłowów sieciowych..!I to na ich zlecenie pustoszą jeziora!
Teraz jeszcze co się dzieje z tymi rybami ? Kto za nie kasę bierze i gdzie odpływają ?..A argument jest taki ...Żeby ryrba nie karłowaciała jak to p. Prezes stwierdził..!
Pensjony to zauważyły, no i dobrze. Ja od jakiś kilku lat chce sie wybrać na mazury na wczasy i te widomości o bezrybnych jeziorach, skutecznie mnie zniechęcają.
Vipy organizujące sobie imprezy wędkarskie, również zrezygnowali z Mazur i przeżucili sie na jeziora w Wielkopolsce. Już dobre kilka lat temu, zaczęto mówić o bezrybnych wodach mazurskich.
nie jest tak źle jak kolega pisze. po prostu u nas jest jezioro obok jeziora i nie na wszystkich jest ryba. są jeziora, na których rybacy stawiają sieci 24 na dobę, są również łowiska bardzo rybne i nie ma nigdzie indziej w Polsce tak wspaniałych dzikich jezior i przyrody jak na mazurach.
W takim razie szanowny imienniku, wskaż mi jedno takie jeziorko Pzw na dwutygodniowy urlop z rodziną z zapleczem turystyczno-rekreacyjnym.
Ps. Kaszuby też są piękne, ale tzw. dzikie jeziora są prywatną własnością i trza bulić jak za zboże :))
szanowny imienniku mogę Ci polecić jeziorka flagowe mojego koła j. Grądy, Tarczyny łowiska specjalne położone w rezerwacie. mamy górne wymiary i limity. z zapleczem turystycznym jest gorzej, ponieważ mam je na miejscu i nigdy się nad tym nie zastanawiałem. w pobliżu jest farma noego można pojeździć konno, spływy kajakowe po Welu, łódź do dyspozycji, wycieczki bryczką itd.. poza tym Grunwald na wyciągnięcie ręki. w Działdowie przepiękny zachowany rynek z pierwszym w Polsce muzeum interaktywnym, zamek krzyżacki itd.. no i masz mnie i mogę Ci polecić konkretne miejscówki. albo przepięknie położona miejscowość Rybno. pomiędzy dwoma jeziorami. j. Hartowiec i ośrodek hartek.
Masz rację kolego jeziora są wspaniałe i dzikie oraz bezrybne o czym zapomniałeś wspomnieć.
Realista Julian
na ryby jeżdżę w mojej okolicy więc o tych wodach mogę coś powiedzieć. gdzieś dalej to tylko rekreacyjnie. poza tym u nas PZW ma konkurencję więc się trochę stara. najbliższa mnie woda jest np bezrybna :)
Cześć..Wszystkim :)
Okręg Olsztyński walczy z sieciami od kilkunastu lat !!! jak również dołączyli do niego teraz sojusznicy i lokalni miłośnicy jezior...tylko co!
..Tylko to zarząd główny wynajął firmę rybacką do odłowów sieciowych..!I to na ich zlecenie pustoszą jeziora!
Teraz jeszcze co się dzieje z tymi rybami ? Kto za nie kasę bierze i gdzie odpływają ?..A argument jest taki ...Żeby ryrba nie karłowaciała jak to p. Prezes stwierdził..!
Z tego jasno wychodzi że nam nie trzeba walczyć z rybakami tylko zarządami.:)
Dodam że od trzech lat patrzę na stronę okręgu i szukam jakiegoś zarybienia rzeki na której łowię. Nie było w tym czasie żadnego. Wszystkie jakie były na tym obwodzie rzeki poszły na zbiorniki zaporowe na jej dopływach które są wciągnięte w obwód. PZW kłamie lub nie mówi wszystkiego - co w sumie na jedno wychodzi.
Cześć..Wszystkim :)
Okręg Olsztyński walczy z sieciami od kilkunastu lat !!! jak również dołączyli do niego teraz sojusznicy i lokalni miłośnicy jezior...tylko co!
..Tylko to zarząd główny wynajął firmę rybacką do odłowów sieciowych..!I to na ich zlecenie pustoszą jeziora!
Teraz jeszcze co się dzieje z tymi rybami ? Kto za nie kasę bierze i gdzie odpływają ?..A argument jest taki ...Żeby ryrba nie karłowaciała jak to p. Prezes stwierdził..!
Z tego jasno wychodzi że nam nie trzeba walczyć z rybakami tylko zarządami.:)
Dodam że od trzech lat patrzę na stronę okręgu i szukam jakiegoś zarybienia rzeki na której łowię. Nie było w tym czasie żadnego. Wszystkie jakie były na tym obwodzie rzeki poszły na zbiorniki zaporowe na jej dopływach które są wciągnięte w obwód. PZW kłamie lub nie mówi wszystkiego.
ja to już się pogubiłem z czym walczymy :)
obok domu mam rzekę i jedyne co można w miarę dużego złapać to jaż i płoć, bardzo rzadko szczupak. zarybienia były bo sprawdzałem. na pewno w galerii i na papierze są, bo w wodzie nic nie widać. u nas kidyś się mówiło, że jak ktoś doszedł do zakrętu to 4 szczupłe złapał(500 m), a teraz można se chodzić.
Walczymy z polityką bo to co robią zarządy od okręgów w górę to czysta polityka. Z zarządem koła jeszcze można pogadać wyżej lepiej nawet nie próbować.
Maja zupełnie inne priorytety kasa i tabelki a nie woda i ryby.
To ja Julian wieczny malkontent i zrzęda. Po przeczytaniu niektórych artykułów w prasie na temat obrony połowów sieciowych dochodzę do następującej konkluzji. Panowie z tkzw. zarządów jeżeli tak bardzo kochacie odłowy sieciowe tzn. że pomyliliście związki . Nie Polski Związek Wędkarski ale Polski Związek Siatkówki.
Ps. U mnie na Zalewie Zegrzyńskim też siaty wchodzą w ruch i przy takiej presji wędkarskiej jaka ma tam miejsce tłumaczenie się skarłowaceniem ryby na wskutek zbyt dużej populacji brzmi jak czysta kpina.
Julian
Myślę,że jednak Pan Prezes ma rację , bo ryby tak skarłowaciały,że stały się niewidzialne.Więcej takich przywódców, a do łowienia zostaną w najlepszym wypadku ślimaki.
Myślę,że jednak Pan Prezes ma rację , bo ryby tak skarłowaciały,że stały się niewidzialne.Więcej takich przywódców, a do łowienia zostaną w najlepszym wypadku ślimaki.
Nie zrozumiałeś prezesa. ;-)
Przecież dla wędkarza największe ryby to te które nie złowił. A jak jej nie ma to i jej nie złowisz. Dlatego ona taka wielka...
A jak zaczniesz ładniejsze sztuki łowić, to się przyzwyczaisz. I zacznie być mała. O takie skarłowacenie mu chodziło...
Oj, ten nowy prezes. Tak krótko na stołku. A już tak wielu wrogów sobie narobił.
Skrócić mu kadencje....
Ciekawe jest to stwierdzenie o karłowacieniu ryb. :) że niby za dużo? :) Ciekawe gdzie jest ich za dużo.
Przez 1o lat jezdziłem na mazury jez Białoławki, 2 lata bez rybaków i zaczynało byc fajnie. Niestety rybacy wrócili..I w tym roku to juz nawet płotke z pomostu było ciężko złowić. Jezioro niewielkie a rybacy miesiącami gołocą je z ryb. Niestety póki co pożegnałem sie z tym jeziorem gdyż nie ma sensu tam moczyc kija. Tak o to ZG dba o swoje wody. Wcale nie dziwie się że nastepuje bunt lokalnych wędkarzy,samorządowców i włascicieli kwater.