Dawno temu na naszym forum pytałem się Was wędkarze o walory kulinarne jazia. Zdania były podzielone, ale w ostatni wekend udało mi się pochwycić fajne dwa jazie takie w okolicach 45 i 40, jeden zamrożony a drugi pięknie sprawiony prawie filety, pokrojony w dzwonka i usmażony. Stwierdzam, że rybka jest naprawdę smaczna nie dorównuje okoniowi czy nawet leszczowi tj. moje zdanie, ale oceniam ją na 4+ . Ale smaki to rzecz naprawdę indywidualna, pozdrawiam Tych którzy doceniają walory smakowe ryb. Ps. zdjęcie rybek jest we wpisie zbiornik Żywiecki.
Ja jednak wolę halibuta, a ze słodkowodnych lina. Generalnie nie jadam ryb złowionych przez siebie, wszystkie wracają do swojego domku... Może następnym razem złowię je już większe...
Ale się czepiacie oczywiście zbitka słowna a usmażyłem dzwonki tylko co większe ości wyjmowałem. Pewnie zaraz ktoś napisze ooo to już filetowanie haaa.
Ale się czepiacie oczywiście zbitka słowna a usmażyłem dzwonki tylko co
większe ości wyjmowałem. Pewnie zaraz ktoś napisze ooo to już
filetowanie haaa.
Tu nie chodzi o czepianie się czyichś smaków, podobnie jest z ziemniakami są tacy co im smakuje "bronka" a ja jednak zjadam " Belarozę" i też sobie chwalę.
udało mi się pochwycić fajne dwa jazie takie w okolicach 45 i 40, jeden zamrożonyÂ
Kurde, na co biora te zamrozone? jeszcze nigdy nie zlapalem, a fajnie by bylo, nie trzeba czyscic
Pojęcia nie mam, ale coś czuję, że kurier wiezie do Ciebie Złotą Łopatę;)
Dawno temu na naszym forum pytałem się Was wędkarze o walory kulinarne jazia. Zdania były podzielone, ale w ostatni wekend udało mi się pochwycić fajne dwa jazie takie w okolicach 45 i 40, jeden zamrożony a drugi pięknie sprawiony prawie filety, pokrojony w dzwonka i usmażony. Stwierdzam, że rybka jest naprawdę smaczna nie dorównuje okoniowi czy nawet leszczowi tj. moje zdanie, ale oceniam ją na 4+ . Ale smaki to rzecz naprawdę indywidualna, pozdrawiam Tych którzy doceniają walory smakowe ryb. Ps. zdjęcie rybek jest we wpisie zbiornik Żywiecki.
Zgadzam się.
Nie jst najgorszy ale duzo osci .
Ja jednak wolę halibuta, a ze słodkowodnych lina.
Generalnie nie jadam ryb złowionych przez siebie, wszystkie wracają do swojego domku... Może następnym razem złowię je już większe...
Jaź smaczny czy nie -NIE
Mi nie podchodzi.
Nie wiem, bo zawsze je wypuszczam. A czy to prawda, że jaź ma różowe mięso, które zawsze wygląda jak niedosmażone?
Za białą rybą nie przepadam ale jaź na tym polu prezentuje się naprawdę dobrze. Choć te ości u mniejszych osobników psują zabawę.
To , filety czy dzwonki ? Bo , jedno z drugim nie idzie w parze :)
(...) pięknie sprawiony prawie filety, pokrojony w dzwonka (...)
Ale się czepiacie oczywiście zbitka słowna a usmażyłem dzwonki tylko co większe ości wyjmowałem. Pewnie zaraz ktoś napisze ooo to już filetowanie haaa.
Ale się czepiacie oczywiście zbitka słowna a usmażyłem dzwonki tylko co większe ości wyjmowałem. Pewnie zaraz ktoś napisze ooo to już filetowanie haaa.
Tu nie chodzi o czepianie się czyichś smaków, podobnie jest z ziemniakami są tacy co im smakuje "bronka" a ja jednak zjadam " Belarozę" i też sobie chwalę.
smaczny
ościsty
udało mi się pochwycić fajne dwa jazie takie w okolicach 45 i 40, jeden zamrożony
Kurde, na co biora te zamrozone? jeszcze nigdy nie zlapalem, a fajnie by bylo, nie trzeba czyscic
udało mi się pochwycić fajne dwa jazie takie w okolicach 45 i 40, jeden zamrożony Kurde, na co biora te zamrozone? jeszcze nigdy nie zlapalem, a fajnie by bylo, nie trzeba czyscic
Pojęcia nie mam, ale coś czuję, że kurier wiezie do Ciebie Złotą Łopatę;)
Pytanie jak dla mnie cokowiek dziwne... .