Jakie macie wyniki na Warcie i Noteci woj. Lubuskie (ja łowię głównie w okolicach Santoka). Od maja u mnie nędza - zarówno z białą rybą jak i drapieżnikiem. Dzisiaj 3h ze spinem i zero kontaktu z rybą....
W czerwcu i na początku lipca na Noteci w Santoku pod mostem, można było złowić jeszcze Jazia, w tym że kubeł w kubeł takie same. We dwóch złowiliśmy gdzieś 7 Jazi z czego najmniejszy miał 0,7kg, a największy 1,30kg, reszta nie przekraczała 1,20kg i nie osiągała mniej niż 1,00kg, parę krąpi choć jeden był na prawdę przyzwoity. A o Warcie nie będę się wypowiadał. Krąpiki max 15cm nic więcej nawet mi się tam jeździć nie chce ;) też okolice Santoka i Starego Polichna. A przy Czechowie jak by ryby nie było.Generalnie wole pojechać dwa razy na Odrę za to co wypale w jeździe na Warte i na Noteć ;)
Chodząc ze spinem widziałem, że białoryb żeruje, jednak wędkarze byli w zasadzie bez brań, a jak już brało to delikatnie. I tak jest od kilku tygodni. Nie wierzę, że nagle wyginęły wszystkie ryby z takiej rzeki jak Warta. Może nalęgło się jakiegoś robactwa - jakiejś jętki - i rybki jedzą tylko to.
Jakie macie wyniki na Warcie i Noteci woj. Lubuskie (ja łowię głównie w okolicach Santoka). Od maja u mnie nędza - zarówno z białą rybą jak i drapieżnikiem. Dzisiaj 3h ze spinem i zero kontaktu z rybą....
szału w tym roku nie ma kolego
W czerwcu i na początku lipca na Noteci w Santoku pod mostem, można było złowić jeszcze Jazia, w tym że kubeł w kubeł takie same. We dwóch złowiliśmy gdzieś 7 Jazi z czego najmniejszy miał 0,7kg, a największy 1,30kg, reszta nie przekraczała 1,20kg i nie osiągała mniej niż 1,00kg, parę krąpi choć jeden był na prawdę przyzwoity. A o Warcie nie będę się wypowiadał. Krąpiki max 15cm nic więcej nawet mi się tam jeździć nie chce ;) też okolice Santoka i Starego Polichna. A przy Czechowie jak by ryby nie było.Generalnie wole pojechać dwa razy na Odrę za to co wypale w jeździe na Warte i na Noteć ;)
Chodząc ze spinem widziałem, że białoryb żeruje, jednak wędkarze byli w zasadzie bez brań, a jak już brało to delikatnie. I tak jest od kilku tygodni. Nie wierzę, że nagle wyginęły wszystkie ryby z takiej rzeki jak Warta. Może nalęgło się jakiegoś robactwa - jakiejś jętki - i rybki jedzą tylko to.