W tym roku dużo łowiłem na Warcie , celem był szczupak na spinning. Jak do tej pory efekty mizerne. Od maja średnio nad wodą 3 razy w tygodniu. Na wiosnę sporo pistoletów ,dwa ładne 80cm i 3 około 60cm. Od wrzesnia totalna klęska! Wczoraj i przedwczoraj nad wodą spędziłem łącznie 15 godzin i nic! Nie jestem poczatkującym spinningistą, na Warcie wędkuje od 15lat z przerwą 2010r i 2011r. Mam niestety obawy,że nasza rzeka staje się bezrybna. 10-12 lat wstecz szczupaka na zółtą gumę można było złowić pod prawie każdym krzakiem, za każdą główką. Wieksze sztuki trafiały się rzadziej, ale wymiarowych ryb było dużo, teraz naprawdę wydaję się ,że szczupaki(jak i inne gatunki) wyparowały. Jesem bardzo ciekawy opini innych wedkarzy łowiacych w tych okolicach.
u nas tez na warcie cienko lowie ok.lad-ladek-ratyn prawie codziennie w ubiegly piatek szczup 1,5kg od sierpnia dzis opokalem 2 tamy od 15-17=0 moze temu ze lapie tylko na duze gumy8-10cm.ale mam zdanie jak krasc to miliony jak kochac to ksiezniczki
Ja też nie łowię szczupaka na mniejsze gumy niż 7,5cm, tak mam zakodowane. łowiłem 50 cm pistolety na 12,5 cm rippery, więc lubie na duże , spinnig millenium pike , red arc 1040 i to mój żywioł, hehe.
Napisałbym chetnie ze ryby są tylko trzeba miec sposob by sie do nich dobrać ale zalatywalo by to herezją a szczerze to WARTA na tym odcinku nie istnieje i łowią Ci co znaja wode jak wlasną kieszen a do tego sa regularnie nad woda i czasem cos wyciagna i to bez szału bo przeciez kidys ta rzeka uchodzila za szczupakowe i nie tylko eldorado. W tym roku zaliczylem ponad 50 wyjazdów z tego sporo to nocki i dwu nocki a efekt kilka niewymiarowych sumów zero duzego i zero bran duzego suma za to na spinning 1 szczup metrowka , 1x 65cm , 6x niewymiarowych to w rzece oczywiscie więc KLĘSKA ze tak powiem a tez spinem macham juz ponad 10 lat a od 5 to jak maniak po 10x w tygodniu nad wodą mimo to warta z roku na rok jest coraz trudniejsza , mniej rybna .
Dodam jeszcze ze często jezdze z kumplami i Ci jeszcze od maja nie mieli nawet 1 brania w rzece więc masakra a X lat wstecz takich pistoletów po 50-60cm mieli na kiju po 5 sztuk na kazdej wyprawie.
Zgadza się Panowie , szczupak ginie na warcie;)Oczywiście trafiają się okazy ja łowię jednego na rok , mieszkam baaardzo blisko tej rzeki i widzę jak wędkarze się męczą z rybami...Z resztą to nie są odosobnione przypadki laików lecz wędkarzy z ogromnym potencjałem...Ja osobiście uważam że spore pogłowie Sandacza zginęło około 5 lat temu razem z wielką wodą,a szczupak ginie tylko i wyłącznie przez wędkarzy którzy niedomiarki zabierają do domu...Ja sam tych ryb z rzeki nie biorę chyba że wypluje skrzela a przy 80cm nie łatwo o to jak się ma dozbrojki sandaczowe;/ Co do sumów i sumików jest ich plaga i nie będę się obrażał jak przestaną zarybianie nimi Warty bo wkródce zrobi nam się Pad lub inna zagraniczna woda zniszczona przez te ryby...Sam w tym roku jako przyłowy miałem brania różnych przedstawicieli wąsatych 3 wyciągłem przy kolejnych trzech byłem bez szans , nie licząc tych pobić w woblery...Z resztą moi znajomi wędkujący biernie powyżej Poznania potwierdzili by to samo...Pozdrawiam Tomek
Na warcie są odcinki, do których wędkarze praktycznie nie docierają...i co? ryby nie biorą jak wszędzie. Moim zdanie ryba jest,ale nie żeruje z jakiegoś powodu...niski stan wody?
ale to by nie zerowala od maja ? kidys jeszcze sobie tlumaczylem pare lat temu ze szczupaki wymieniaja zęby ze malo opadów i odczyn wody nie taki ze wahania poziomu wody a to cisnienie atmosferyczne lub pogoda więc postanowilem jezdzic przez 2 tygodnie dzień w dzien i efekty mizerne na 4 ludzi 10 nocek pare leszczyków czy krąpi nie wiem bo takich żyletek nie rozróżniam jakies 2 klenie na wątrobkę i kilkanascie mikro sumów i ja 1 szczupaczka niewymiarka i trochę okoni na wklejkę ale to było parę lat temu . W tym roku wraz z 2 kumplami byliśmy 3 noce w okolicy Pogorzelicy 1 2 3 4 lipiec pogoda fajna ciepło burze i jaki wynik 3 noce i 4 dni tylko ukleje , krąpie i kiełbiki zero suma zero szczupaka a wybrałem najlepsze miejsca jakie zdążyłem poznać przez 15 lat dla mnie ta rzeka to ŻAL a najgorsze jest to ze pomimo tej padaczki jestem uzależniony od wędkowania w tej rzece i łudzę się ze wkońcu trafie na dzień ze połowie nie 1 metrówkę tylko 4 wymiarki i 10 krótkich jak dawniej.
Pokuszę się jeszcze o opisanie kilku miejsc w ktore często jeżdzę Okolice pogorzelicy czyli od promu w dół opisalem powyzej fajne miejsce alleeee..
Czeszewo mam na mysli rezerwat piekna woda ale elektryków i innych klusoli multum pewnego poranka po 2 nockach nad rzeką postanowilismy pojechac do Czeszew a tam hmm dobre 60 zywcowych bojek i jaki wynik kazdy mial taki "dobry komplet" tłukli na maxa i jeszcze jedna bambera miala czelność do mnie i kumpla sapać ze my spinningami wygniatamy całą wybę ze walimy krotkie i duze wszystko ale zlaliśmą ja bo szkoda nerwów na taką mimozę.
Orzechowo fajne miejscówki naprawde piękne ale znowu klusole wysiekli w zeszlym roku miedzy tymi główkami okolo 200 duzych sumów na szarpaka a to czego nie zszarpali to innymi metodami.
Komorze przepompowania tam to jest maniana po spuszczeniu wody sa tam tylko raki i małże nawet różanki wyginęły za to starucha za wałem to oczko wielkosci ogrodowej sadzawki jest tak przelowione jak glinianka w kowalewie.
W sumie znam całą rzekę od Zagórowa do Solca kazdy kawalek i jeszcze szło by połowić wlasnie powyzej Pyzdr i może w okolicy Nowego miasta ale to trzeba z kapcia troche przejsc zeby dojść do mniej przelowionych miejsc ale tam tylko szanse wzrastaja bo ja bylem kilkanascie razy i nawet brania nie mialem.
łoo...no to ja bym sobie odpuścił warte kolego, na Twoim miejscu:P przynajmniej na jakiś czas ;] Pisząc o dziczy, którą mało kto odwiedza, miałem na myśli właśnie Nowe miasto...kiedyś sobie długi spacer z wędkami urządziłem z kumplem, ładne i dzikie miejsca. Są tam też staruchy pochowane w lesie...i bardzo ciekawy, głęboki staw, który śmierdzi grubym szczupakiem. Położenia nie zdradzam z racji braku stanowisk ;]
Jednym słowem, nie jest dobrze. Warta staje się rzeką nieciekawą wędkarsko, a doprowadzili do tego ludzie w głównej mierze. Też spotkałem się z przejawami kłusownictwa , to jest problem, ale jak z nim walczyc? Takie jest niestety nasze społeczeństwo, mięso to mięso i ma być na patelni a nie we wodzie. Co do słabego żerowania ryb ,które jeszcze pływają we Warcie, jest to także niezaprzeczalny fakt, przyczyn może byc wiele. Pogoda nie jest ustabilizowana, aura zmienia się podczas dnia kilkukrotnie, my chodzimy rozdrażnieni, ryby stają sie chimeryczne. Narzekać można by długo, ale to nic nie zmieni...
Generalnie w naszym okręgu ciężko w tym roku o szczupaka...myślę,że one są, i to ładne,ale coś im nie pasuje...Znam taki prywatny staw,w którym roi się od drapieżnika, wytłukł drobnicę i często bierze jak oszalały...ale trafiają się dni,w których szczupak nie istnieje...pływa go tam pełno,ale nie żeruje...nie wiem od czego to zależy. Wiadomo,że w wodach PZW jest go mniej...wystarczy,że kilka razy trafimy na takie bezrybie i teorie spiskowe dotyczące kłusownictwa gotowe;] Spokojnie, myślę,że w tym roku jeszcze połowimy zębaczy, niech tylko zapachnie zimą (w zeszłym roku najlepsze efekty miałem w grudniu) Oby tylko lód nie był szybszy...
Panowie ! - Gdy czytam te relacje, - zimny pot mnie oblewa ! Pytam się - Kto za to odpowiada ! Bo na pewno nie kormorany , ani ksiądz proboszcz ? Ludzie ! Ocknijcie się wreszcie !
jutro przed 7 jedziemy w 3 osoby w okolice pogorzelicy i plan jest taki obłowić miejscówki za dnia i pozniejsz po zmroku a mam fajne miejsca w ktorych mogą byc metnookie i po calodniowym wędkowaniu zdam relacje bo to raczej ostatni wyjazd grupą bo pozniej pojezdze kilak razy sam z pontonem po starorzeczach w czeszewie , dębnie i pojade 2x na solec .
Ja łowie na odcinku od Pyzdr do Zagórowa od maja tydzień w tydzień nad warta efekty 2 leszcze powyżej 2kg jeden sum 14 kg jeden kleń 30 cm kilka krąpików płotek i małych okoni szczupaka w tym roku na warcie żadnego! Ryba może i jest ale nie bierze przez kłusoli którzy w tygodniu wala prądem równo
2 godziny temu wrocilismy znad Warty i co od 12 lowilismy poniżej promu w Pogorzelicy ( obcykani znają te 2 miejscówki ;) ) i jaki efekt SMIECH na sali ja jako najbardziej wytrwaly czesalem wode bez przerwy tylko na szczanie i zaliczylem jeden spad szczupaczka okolo 60 w sumie nawet brania nie bylo tylko czulem jakbym jakomś zylke zaczepil a okazalo sie ze szczup chwycil na dużą gume za to kumple ani brania a jeden z nich żywcowal i tylko nalowil sporo uklei .
Kolego ZAMELA , no nieciekawie. Miałem jutro jechac do Pogorzelicy, ale rezygnuje i spedze niedziele z rodzina, w tygodniu urwie kilka godzin i pojade w te 2 miejsca;-) , i mam zamiar do Roszkowa wybrać sie na łowy w trzcinie.
w tym roku warta obdarzyla mnie 1 duzym szczupakiem który mnie cieszy i bedzie jeszcze cieszyl wiele lat ale to i tak cienko.
Jest słabo ale jeździć trzeba i probować jestem w tej nieciekawej sytuacji ze nie ma mnie kto poinformować czy sie cos w rzece dzieje więc musimy jeździć i sprawdzać a drażniące jest to dojezdzanie 50km w jedną strone :/
My w tygodniu wyskoczymy na caly dzien od rana do wieczora w okolice Czeszewa tam oblowimy staruche i rzeke :)
ZAMELA ja z Koźmina mam 40 km, sam jeżdże niestety. Mnie Warta w tym roku zaskoczyła karpiem 14 kg w kwietniu na czarnego twistera. Żałuje tylko ,że zabrałem go do domu, ale biedak po tak długim cholu był naprawdę w kiepskiej kondycji.
Tez kawalek drogi :/ w sumie to ja bylem okolo 60x nad wartą i z tego wiekszość w pojedynke bo kumple nie maja o. Poznan wykupionego a ja upodobałem sobie Solec :).
Jutro atakuje Goluchów albo Prosne w zaleznosci od pogody jak bedzie wiatr do raczej nie poplywam więc zostanie ściek .
ZAMELA trza się zgadać i wspólny wypad nad warte zrobić! Coś mi się wydaje ,że kiedyś spotkaliśmy się w Pogorzelicy, miałeś dwa spiningi a ja katowałem dołki poniżej promu w Pogorzelicy.
2 spinningi hmm sporadycznie chodze z 2 . Dolki ponizej promu mowao tych lesnych ?? kamienie ? betony ? ja to ten z awatera czapka kongera plecak adasia i kamizelka :)
Jakby co to jestem chetny na jakis wypad ze spinem i mam oplacony poznan więc pole manewru sie powieksza.
Wczoraj pod słyszałem rozmowę w wędkarskim,że ktoś tam nowymi viperami sandacze łowi na warcie...nie wiem gdzie,wiem,że biorą podobno. Koleś z Jarocina,więc pewnie uderza w standardowe miejscówki
Obłowilem dzisiaj Solec faszyna zero bran , betonki 1 krótki sandaczyk później przebazówkę zrobilem na okolice Nowego Miasta i tam 2 krotkie sandaczyki
Zero szczupaka i ogolnie brania cienkie dobrze ze nie bylo tam silego wiatru bo tylko na plecionce cos bylo widac i zero czucia .
Dzisiaj byłem w Pogorzelicy od 10 do 13 tej. Dwa szczupaki 50 i 55cm na 8,5cm gume. Jakieś pocieszenie jest. Ryby pływają dalej. Kilka osób z żywcówkami chodzili, ale raczej nic nie złowili.
Ustalimy co i gdzie. Wszędzie są ciekawe miejsca. Dzisiaj byłem 500 w dół od promu od strony Żerkowa, to miejsce ,gdzie trzeba przejść przez rowek po zwalonym betonowym słupie. Kilka przelanych główek tam jest.
Witam wszystkich Warciarzy.
W tym roku dużo łowiłem na Warcie , celem był szczupak na spinning. Jak do tej pory efekty mizerne. Od maja średnio nad wodą 3 razy w tygodniu. Na wiosnę sporo pistoletów ,dwa ładne 80cm i 3 około 60cm. Od wrzesnia totalna klęska! Wczoraj i przedwczoraj nad wodą spędziłem łącznie 15 godzin i nic! Nie jestem poczatkującym spinningistą, na Warcie wędkuje od 15lat z przerwą 2010r i 2011r. Mam niestety obawy,że nasza rzeka staje się bezrybna. 10-12 lat wstecz szczupaka na zółtą gumę można było złowić pod prawie każdym krzakiem, za każdą główką. Wieksze sztuki trafiały się rzadziej, ale wymiarowych ryb było dużo, teraz naprawdę wydaję się ,że szczupaki(jak i inne gatunki) wyparowały. Jesem bardzo ciekawy opini innych wedkarzy łowiacych w tych okolicach.
u nas tez na warcie cienko lowie ok.lad-ladek-ratyn prawie codziennie w ubiegly piatek szczup 1,5kg od sierpnia dzis opokalem 2 tamy od 15-17=0 moze temu ze lapie tylko na duze gumy8-10cm.ale mam zdanie jak krasc to miliony jak kochac to ksiezniczki
Ja też nie łowię szczupaka na mniejsze gumy niż 7,5cm, tak mam zakodowane. łowiłem 50 cm pistolety na 12,5 cm rippery, więc lubie na duże , spinnig millenium pike , red arc 1040 i to mój żywioł, hehe.
Podzielam Twoją opinie. Dodam od siebie, że z białorybem jest to samo.
Napisałbym chetnie ze ryby są tylko trzeba miec sposob by sie do nich dobrać ale zalatywalo by to herezją a szczerze to WARTA na tym odcinku nie istnieje i łowią Ci co znaja wode jak wlasną kieszen a do tego sa regularnie nad woda i czasem cos wyciagna i to bez szału bo przeciez kidys ta rzeka uchodzila za szczupakowe i nie tylko eldorado.
W tym roku zaliczylem ponad 50 wyjazdów z tego sporo to nocki i dwu nocki a efekt kilka niewymiarowych sumów zero duzego i zero bran duzego suma za to na spinning 1 szczup metrowka , 1x 65cm , 6x niewymiarowych to w rzece oczywiscie więc KLĘSKA ze tak powiem a tez spinem macham juz ponad 10 lat a od 5 to jak maniak po 10x w tygodniu nad wodą mimo to warta z roku na rok jest coraz trudniejsza , mniej rybna .
Dodam jeszcze ze często jezdze z kumplami i Ci jeszcze od maja nie mieli nawet 1 brania w rzece więc masakra a X lat wstecz takich pistoletów po 50-60cm mieli na kiju po 5 sztuk na kazdej wyprawie.
Zgadza się Panowie , szczupak ginie na warcie;)Oczywiście trafiają się okazy ja łowię jednego na rok , mieszkam baaardzo blisko tej rzeki i widzę jak wędkarze się męczą z rybami...Z resztą to nie są odosobnione przypadki laików lecz wędkarzy z ogromnym potencjałem...Ja osobiście uważam że spore pogłowie Sandacza zginęło około 5 lat temu razem z wielką wodą,a szczupak ginie tylko i wyłącznie przez wędkarzy którzy niedomiarki zabierają do domu...Ja sam tych ryb z rzeki nie biorę chyba że wypluje skrzela a przy 80cm nie łatwo o to jak się ma dozbrojki sandaczowe;/ Co do sumów i sumików jest ich plaga i nie będę się obrażał jak przestaną zarybianie nimi Warty bo wkródce zrobi nam się Pad lub inna zagraniczna woda zniszczona przez te ryby...Sam w tym roku jako przyłowy miałem brania różnych przedstawicieli wąsatych 3 wyciągłem przy kolejnych trzech byłem bez szans , nie licząc tych pobić w woblery...Z resztą moi znajomi wędkujący biernie powyżej Poznania potwierdzili by to samo...Pozdrawiam Tomek
Na warcie są odcinki, do których wędkarze praktycznie nie docierają...i co? ryby nie biorą jak wszędzie. Moim zdanie ryba jest,ale nie żeruje z jakiegoś powodu...niski stan wody?
ale to by nie zerowala od maja ? kidys jeszcze sobie tlumaczylem pare lat temu ze szczupaki wymieniaja zęby ze malo opadów i odczyn wody nie taki ze wahania poziomu wody a to cisnienie atmosferyczne lub pogoda więc postanowilem jezdzic przez 2 tygodnie dzień w dzien i efekty mizerne na 4 ludzi 10 nocek pare leszczyków czy krąpi nie wiem bo takich żyletek nie rozróżniam jakies 2 klenie na wątrobkę i kilkanascie mikro sumów i ja 1 szczupaczka niewymiarka i trochę okoni na wklejkę ale to było parę lat temu .
W tym roku wraz z 2 kumplami byliśmy 3 noce w okolicy Pogorzelicy 1 2 3 4 lipiec pogoda fajna ciepło burze i jaki wynik 3 noce i 4 dni tylko ukleje , krąpie i kiełbiki zero suma zero szczupaka a wybrałem najlepsze miejsca jakie zdążyłem poznać przez 15 lat dla mnie ta rzeka to ŻAL a najgorsze jest to ze pomimo tej padaczki jestem uzależniony od wędkowania w tej rzece i łudzę się ze wkońcu trafie na dzień ze połowie nie 1 metrówkę tylko 4 wymiarki i 10 krótkich jak dawniej.
Pokuszę się jeszcze o opisanie kilku miejsc w ktore często jeżdzę Okolice pogorzelicy czyli od promu w dół opisalem powyzej fajne miejsce alleeee..
Czeszewo mam na mysli rezerwat piekna woda ale elektryków i innych klusoli multum pewnego poranka po 2 nockach nad rzeką postanowilismy pojechac do Czeszew a tam hmm dobre 60 zywcowych bojek i jaki wynik kazdy mial taki "dobry komplet" tłukli na maxa i jeszcze jedna bambera miala czelność do mnie i kumpla sapać ze my spinningami wygniatamy całą wybę ze walimy krotkie i duze wszystko ale zlaliśmą ja bo szkoda nerwów na taką mimozę.
Orzechowo fajne miejscówki naprawde piękne ale znowu klusole wysiekli w zeszlym roku miedzy tymi główkami okolo 200 duzych sumów na szarpaka a to czego nie zszarpali to innymi metodami.
Komorze przepompowania tam to jest maniana po spuszczeniu wody sa tam tylko raki i małże nawet różanki wyginęły za to starucha za wałem to oczko wielkosci ogrodowej sadzawki jest tak przelowione jak glinianka w kowalewie.
W sumie znam całą rzekę od Zagórowa do Solca kazdy kawalek i jeszcze szło by połowić wlasnie powyzej Pyzdr i może w okolicy Nowego miasta ale to trzeba z kapcia troche przejsc zeby dojść do mniej przelowionych miejsc ale tam tylko szanse wzrastaja bo ja bylem kilkanascie razy i nawet brania nie mialem.
łoo...no to ja bym sobie odpuścił warte kolego, na Twoim miejscu:P przynajmniej na jakiś czas ;] Pisząc o dziczy, którą mało kto odwiedza, miałem na myśli właśnie Nowe miasto...kiedyś sobie długi spacer z wędkami urządziłem z kumplem, ładne i dzikie miejsca. Są tam też staruchy pochowane w lesie...i bardzo ciekawy, głęboki staw, który śmierdzi grubym szczupakiem. Położenia nie zdradzam z racji braku stanowisk ;]
Jednym słowem, nie jest dobrze. Warta staje się rzeką nieciekawą wędkarsko, a doprowadzili do tego ludzie w głównej mierze. Też spotkałem się z przejawami kłusownictwa , to jest problem, ale jak z nim walczyc? Takie jest niestety nasze społeczeństwo, mięso to mięso i ma być na patelni a nie we wodzie. Co do słabego żerowania ryb ,które jeszcze pływają we Warcie, jest to także niezaprzeczalny fakt, przyczyn może byc wiele. Pogoda nie jest ustabilizowana, aura zmienia się podczas dnia kilkukrotnie, my chodzimy rozdrażnieni, ryby stają sie chimeryczne. Narzekać można by długo, ale to nic nie zmieni...
Generalnie w naszym okręgu ciężko w tym roku o szczupaka...myślę,że one są, i to ładne,ale coś im nie pasuje...Znam taki prywatny staw,w którym roi się od drapieżnika, wytłukł drobnicę i często bierze jak oszalały...ale trafiają się dni,w których szczupak nie istnieje...pływa go tam pełno,ale nie żeruje...nie wiem od czego to zależy. Wiadomo,że w wodach PZW jest go mniej...wystarczy,że kilka razy trafimy na takie bezrybie i teorie spiskowe dotyczące kłusownictwa gotowe;] Spokojnie, myślę,że w tym roku jeszcze połowimy zębaczy, niech tylko zapachnie zimą (w zeszłym roku najlepsze efekty miałem w grudniu) Oby tylko lód nie był szybszy...
Ja nie odpuszczę do końca grudnia, relację będe zdawał tutaj.
to tak, jak ja ;]
Panowie ! - Gdy czytam te relacje, - zimny pot mnie oblewa ! Pytam się - Kto za to odpowiada ! Bo na pewno nie kormorany , ani ksiądz proboszcz ? Ludzie ! Ocknijcie się wreszcie !
jutro przed 7 jedziemy w 3 osoby w okolice pogorzelicy i plan jest taki obłowić miejscówki za dnia i pozniejsz po zmroku a mam fajne miejsca w ktorych mogą byc metnookie i po calodniowym wędkowaniu zdam relacje bo to raczej ostatni wyjazd grupą bo pozniej pojezdze kilak razy sam z pontonem po starorzeczach w czeszewie , dębnie i pojade 2x na solec .
Ja łowie na odcinku od Pyzdr do Zagórowa od maja tydzień w tydzień nad warta efekty 2 leszcze powyżej 2kg jeden sum 14 kg jeden kleń 30 cm kilka krąpików płotek i małych okoni szczupaka w tym roku na warcie żadnego! Ryba może i jest ale nie bierze przez kłusoli którzy w tygodniu wala prądem równo
2 godziny temu wrocilismy znad Warty i co od 12 lowilismy poniżej promu w Pogorzelicy ( obcykani znają te 2 miejscówki ;) ) i jaki efekt SMIECH na sali ja jako najbardziej wytrwaly czesalem wode bez przerwy tylko na szczanie i zaliczylem jeden spad szczupaczka okolo 60 w sumie nawet brania nie bylo tylko czulem jakbym jakomś zylke zaczepil a okazalo sie ze szczup chwycil na dużą gume za to kumple ani brania a jeden z nich żywcowal i tylko nalowil sporo uklei .
...no i nie ma co się dziwić, wykosili wszystko !
Kolego ZAMELA , no nieciekawie. Miałem jutro jechac do Pogorzelicy, ale rezygnuje i spedze niedziele z rodzina, w tygodniu urwie kilka godzin i pojade w te 2 miejsca;-) , i mam zamiar do Roszkowa wybrać sie na łowy w trzcinie.
w tym roku warta obdarzyla mnie 1 duzym szczupakiem który mnie cieszy i bedzie jeszcze cieszyl wiele lat ale to i tak cienko.
Jest słabo ale jeździć trzeba i probować jestem w tej nieciekawej sytuacji ze nie ma mnie kto poinformować czy sie cos w rzece dzieje więc musimy jeździć i sprawdzać a drażniące jest to dojezdzanie 50km w jedną strone :/
My w tygodniu wyskoczymy na caly dzien od rana do wieczora w okolice Czeszewa tam oblowimy staruche i rzeke :)
ZAMELA ja z Koźmina mam 40 km, sam jeżdże niestety. Mnie Warta w tym roku zaskoczyła karpiem 14 kg w kwietniu na czarnego twistera. Żałuje tylko ,że zabrałem go do domu, ale biedak po tak długim cholu był naprawdę w kiepskiej kondycji.
Tez kawalek drogi :/ w sumie to ja bylem okolo 60x nad wartą i z tego wiekszość w pojedynke bo kumple nie maja o. Poznan wykupionego a ja upodobałem sobie Solec :).
Jutro atakuje Goluchów albo Prosne w zaleznosci od pogody jak bedzie wiatr do raczej nie poplywam więc zostanie ściek .
ZAMELA trza się zgadać i wspólny wypad nad warte zrobić!
ZAMELA trza się zgadać i wspólny wypad nad warte zrobić! Coś mi się wydaje ,że kiedyś spotkaliśmy się w Pogorzelicy, miałeś dwa spiningi a ja katowałem dołki poniżej promu w Pogorzelicy.
2 spinningi hmm sporadycznie chodze z 2 . Dolki ponizej promu mowao tych lesnych ?? kamienie ? betony ? ja to ten z awatera czapka kongera plecak adasia i kamizelka :)
Jakby co to jestem chetny na jakis wypad ze spinem i mam oplacony poznan więc pole manewru sie powieksza.
Był ktoś w tym tygodniu nad Wartą ??? planuje jutro albo w sobote wypad i nie wiem czy warto.
Wczoraj pod słyszałem rozmowę w wędkarskim,że ktoś tam nowymi viperami sandacze łowi na warcie...nie wiem gdzie,wiem,że biorą podobno. Koleś z Jarocina,więc pewnie uderza w standardowe miejscówki
Obłowilem dzisiaj Solec faszyna zero bran , betonki 1 krótki sandaczyk później przebazówkę zrobilem na okolice Nowego Miasta i tam 2 krotkie sandaczyki
Zero szczupaka i ogolnie brania cienkie dobrze ze nie bylo tam silego wiatru bo tylko na plecionce cos bylo widac i zero czucia .
Dzisiaj byłem w Pogorzelicy od 10 do 13 tej. Dwa szczupaki 50 i 55cm na 8,5cm gume. Jakieś pocieszenie jest. Ryby pływają dalej. Kilka osób z żywcówkami chodzili, ale raczej nic nie złowili.
No to bardzo dobry wynik jak an warte .
Hehe no to prawda. Za tydzień w sobote albo niedziele od rana jadę , jak chcesz daj znać i możemy razem pojechać.
Jasne ze chętnie się przejadę
okolice pogorzelicy od promu w dół ?? Czeszewo ??
od promu w góre ? II brzeg ? czy moze od promu w dół II brzeg ta opaska przy lesie ?
Ustalimy co i gdzie. Wszędzie są ciekawe miejsca. Dzisiaj byłem 500 w dół od promu od strony Żerkowa, to miejsce ,gdzie trzeba przejść przez rowek po zwalonym betonowym słupie. Kilka przelanych główek tam jest.
Dzisiaj zrobiłem krótki wypad do Pogorzelicy i jeden szczupaczek 50 się uwiesił. Zamela nie odzywałem się bo miałem wogóle nie jechać.