witam sa tu ludzie stersi i mlodsi wiec moze pochwalicie sie jaka zlowiliscie pierwsza w zyciu rybe a moze pamietacie na co i gdzie moje pierwsze podboje byly na pobliskiej rzece ciekiej i lowilo sie tam kielbie na my to na zywalismy patyczaki
Ja jestem młody, ale przyznam szczerze że nie pamiętam :))))))) była to chyba płoć, złowiona na jeziorze Gosławickim, kiedy zaczynałem się interesować wędkarstwem :)
ot pytanko szczerze to nawet nie wiem kiedy to było , może to było jak z ojcem pojechałem nad zalew szczeciński wyjazd był organizowany przez zakład pracy ( to były czasy ),albo wcześniej z dziadkiem , no ale ryby to na pewno nie pamiętam .
witam sa tu ludzie stersi i mlodsi wiec moze pochwalicie sie jaka zlowiliscie pierwsza w zyciu rybe a moze pamietacie na co i gdzie moje pierwsze podboje byly na pobliskiej rzece ciekiej i lowilo sie tam kielbie na my to na zywalismy patyczaki
kurde teraz kolego uświadomiłeś jaki ja stary jestem ,że nawet nie pamiętam takich rzeczy
Ja za małolata (6-7lat) kłusowałem ;) na słoik na ślizy u kuzyna w potoczku :P ale nie zabijaliśmy ich czy coś, po prostu rajcowało nas jak wpływał i się udało go złapać a potem do wody... A jeśli chodzi o łowienie takie wędką to nie pamiętam.
moją pierwsza ryba jaką złowiłem był Szczupak. Bylem z wojem nad rzeka on spiningował a ja patrzyłem. gdy Wójo zaczął rozpalać ognisko wziąłem jego wędkę i zacząłem rzucać i złowiłem mojego pierwsza rybę. Mialem 6 lat.
moją pierwsza ryba jaką złowiłem był Szczupak. Bylem z wojem nad rzeka on spiningował a ja patrzyłem. gdy Wójo zaczął rozpalać ognisko wziąłem jego wędkę i zacząłem rzucać i złowiłem mojego pierwsza rybę. Mialem 6 lat.
moja pierwsza rybka to japoniec , bo jak był się młodym to chodziło się po sadzawkach na wsi bo do rzeki mam ok 7 km . Na początku to i japoeczki małe jak zie złowiło to człowiek był zadowolony .
ja pamiętam swoją pierwszą rybę była to strzelba potokowa kłusowniczo złapana na spławik w kwisie i tak się zaczęła moja przygoda z wędkarstwem i trwa dalej i trwać będzie
ja pamiętam swoją pierwszą rybę była to strzelba potokowa kłusowniczo złapana na spławik w kwisie i tak się zaczęła moja przygoda z wędkarstwem i trwa dalej i trwać będzie
Hihihihi a nie postrzeliła Cię?
Moją pierwszą rybą był kiełb kesslera ale nie od tego moję wędkowanie się zaczęło.
Najpierw były kłusownicze wyprawy nad pobliskie starorzecze, później z sąsiadem jesienna porą wyjazd na szczupaki (również na :dziko;)- i odziwo bardzo udany i tak naprawdę od tego się ta choroba zaczęła :)
Moja pierwsza rybka był jazgarz złowiony na czerwonego robaczka , a pierwsza taka poczciwa ryba był pstrag potokowy złowiony tez na czerwonego robaczka na rzece Lipniczanka(dopływ Nidy)... ale to było z 10 lat temu...takie zeczy sie pamieta...wydaje mi sie ze kazdy wedkarz powininen pamietac swoja pierwsza rybke:D
Metoda na "słoik" czyli łapanie drobnicy, a później (starsi koledzy zapewne pamiętają) były sprzedawane takie "zestawy" kawałek żyłki nawinięty na drewnianą drabinkę z drewnianym spławikiem (pomalowanym do połowy na czerwono) ciężarek, haczyk.
No i się zaczęło pierwsze wędkowanie na początek kilka uklejek, spławik był mi nie potrzebny bo obserwowałem przynętę wzorkowo (kuleczka z chleba leżała na dnie) aż tu nagle !! kuleczka znikneła i płoć (wymiarowa) była moją pierwszą tak naprawdę dużą zdobyczą.
Witam. Łowie już kilka lat, ale czy pamietam jaką rybe złowiłem chyba nie?. Napewno to była na stawie u kolegi jakas drobnica chyba płotka, chyba.Pozdrawiam.
Jako szczyl 7 letni siedziałem z Tatą na pomoście na mazurach , zarzucone miałem na spławik w pobliżu tataraku na rosówkę , Wieczór- spławik jazda - ja podcięcie - ciągnę- nic dużego ale cieszę się ,bo wiem ,że to będzie moja 1 samodzielnie złowiona ryba :) Gdy ją zobaczyłem pod pomostem wrzuciłem wędkę do wody i uciekłem z pomostu krzycząc Tata ,Tata -złowiłem węża. Śmiał się ze mnie jak nie wiem co , to był węgorz , ale ja wcześniej nie widziałem węgorza więc chyba mogłem spanikować , jak uważacie ? :)
Jako szczyl 7 letni siedziałem z Tatą na pomoście na mazurach , zarzucone miałem na spławik w pobliżu tataraku na rosówkę , Wieczór- spławik jazda - ja podcięcie - ciągnę- nic dużego ale cieszę się ,bo wiem ,że to będzie moja 1 samodzielnie złowiona ryba :) Gdy ją zobaczyłem pod pomostem wrzuciłem wędkę do wody i uciekłem z pomostu krzycząc Tata ,Tata -złowiłem węża. Śmiał się ze mnie jak nie wiem co , to był węgorz , ale ja wcześniej nie widziałem węgorza więc chyba mogłem spanikować , jak uważacie ? :)
Jako szczyl 7 letni siedziałem z Tatą na pomoście na mazurach , zarzucone miałem na spławik w pobliżu tataraku na rosówkę , Wieczór- spławik jazda - ja podcięcie - ciągnę- nic dużego ale cieszę się ,bo wiem ,że to będzie moja 1 samodzielnie złowiona ryba :) Gdy ją zobaczyłem pod pomostem wrzuciłem wędkę do wody i uciekłem z pomostu krzycząc Tata ,Tata -złowiłem węża. Śmiał się ze mnie jak nie wiem co , to był węgorz , ale ja wcześniej nie widziałem węgorza więc chyba mogłem spanikować , jak uważacie ? :)
Panika 7-latka w pełni uzasadniona, ha ha.
pozdrawiam
Załóż bloga.Poczytałbym coś jeszcze,mało jest tak do bólu szczerych osób.Pozdro.
Moją pierwsza rybą był niewielki ok. 20 cm leszczyk. Radoche miałem ogromną, krzyczałem do ojca przez pół jeziora, że złapałem leszcza, miałem wtedy 6-7 lat. Wędka to bambus i kołowrotek ze szpulą ruchomą. Było to jakies ćwierć wieku temu, kawał czasu i fajne wspomnienia...
Był to na 90kilka procent okoń. U wuja na stawie łowiłem na pomostku i ciągłem okonki, jeden za drugim, takie ok 10cm. Brat wtedy zawsze w innym miejscu polował na większą rybę ; ) Mogłem mieć wtedy ok. 6 lat, ale dla pewności dodam przedział 5-7lat. Na pewno na początku podstawówki już łowiłem.
Dzisiaj wuja z kolegami stawu nie dzierżawi, ktoś to kupił od gminy i po już kilku ładnych latach staw gdzie łowiło się karpie do 3kg (większość na handel) dużo karasi do 30cm, ładne liny, szczupaki czy nawet suma nie ma nic. Nowy właściciel wyrównał brzegi, chyba ciut pogłębił, pozbył się drzew, a od 2-3 lat w ogóle nie było tam wody :E i konie się pasły. Dopiero w te lato odkopał źródło i wody naszło. Taki świetny staw, a wszystko zrujnowane.
Dodam, że przy łowieniu tych okonków kiedyś dosłownie metr przede mną wyskoczył ładny szczupak, jak tak teraz mysle o tym to mógł on mieć ok 70cm, i idealnie uderzył w mój spławił bo aż go wybił w powietrze nad swoim pyskiem. A innym razem podczas łowienia wstałem na pomostku i oglądałem traktor orzący pole ; ) i nagle plusk, patrze a tu wędki nie ma, wiec pewnie trąciłem nogą i wpadła do wody. Z racji ze było tam ok 70cm wody to zacząłem grzebać po dnie. Wędki oczywiście nie znalazłem, brat mnie ukarał i tak myślę, że okoń połknął haczyk, a szczupak ostro zaatakowal i porwał mój kijaszek ; ) Później podczas spuszczania wody i odłowu karpia kij podobno się znalazł gdzieś na stawie; ) ale nigdy go nie widziałem.
haha, najpierw trzeba było tego żywca złapać :D Moja pierwsza ryba to płoć, ale pamiętam jak złapałem szczupaczka (30cm) na paprocha to wtedy był gigant, od tego szczupaczka zaraziłem się spinningiem
Może i nie uwierzycie ale moją pierwszą rybą był sandacz :) dokładnie pamiętam kiedy to było a była to niedziela pamiętam że grałem wtedy jeszcze w klubie w piłkę nożną i mieliśmy w niedzielę mecz a przed meczem zadzwonił kumpel, że jest na rybach i zapytał czy nie mam ochoty wpaść no i pojechałem on łowił z gruntu a ja zabrałem jego spina i zacząłem sobie rzucać i tak się trafił sandacz :)
Moja pierwsza ryba to karaś srebrzysty 1.60kg dlatego mnie tak mocno wędkarstwo wciągneło.Póżniej trawiały się tylko same małe leszcze krąpie ale jak się zapoznałem z wędkarstwem to do tej pory się rozkrecam co roku coraz wieksze rybki.
witam sa tu ludzie stersi i mlodsi wiec moze pochwalicie sie jaka zlowiliscie pierwsza w zyciu rybe a moze pamietacie na co i gdzie moje pierwsze podboje byly na pobliskiej rzece ciekiej i lowilo sie tam kielbie na my to na zywalismy patyczaki
Pytanie tylko do baaaaaaaaardzo młodych stażem wędkarzy :))))))))))))
moja pierwsza ryba to chyba okonek. łowiłem na bata 2,1m okonki prawie narybek od 5-tego roku życia ;D
Ja jestem młody, ale przyznam szczerze że nie pamiętam :))))))) była to chyba płoć, złowiona na jeziorze Gosławickim, kiedy zaczynałem się interesować wędkarstwem :)
Moja pierwsza ryba byl 35 cm okon na rzece Wisle na gnojaczka, a metoda splawik.
moją pierwszą rybą był karasek złapany na spławik i chociaż był to dobre 20 lat temu to tą wyprawę dobrze pamiętam,pozdrawiam
ot pytanko szczerze to nawet nie wiem kiedy to było , może to było jak z ojcem pojechałem nad zalew szczeciński wyjazd był organizowany przez zakład pracy ( to były czasy ),albo wcześniej z dziadkiem , no ale ryby to na pewno nie pamiętam .
witam sa tu ludzie stersi i mlodsi wiec moze pochwalicie sie jaka zlowiliscie pierwsza w zyciu rybe a moze pamietacie na co i gdzie moje pierwsze podboje byly na pobliskiej rzece ciekiej i lowilo sie tam kielbie na my to na zywalismy patyczaki
kurde teraz kolego uświadomiłeś jaki ja stary jestem ,że nawet nie pamiętam takich rzeczy
Moja pierwsza rybka to także kiełbik złowiony w Gwdzie na bambusa.
Ja za małolata (6-7lat) kłusowałem ;) na słoik na ślizy u kuzyna w potoczku :P ale nie zabijaliśmy ich czy coś, po prostu rajcowało nas jak wpływał i się udało go złapać a potem do wody...
A jeśli chodzi o łowienie takie wędką to nie pamiętam.
Moją pierwszą złowioną rybą była płoć na Wiśle w Warszawie na spławik :P
Moja pierwsza rybka to okoń chyba ...
Moja to strzebla potokowa...a pózniej to już poleciało...
Moja pierwszą złowioną rybą był 33 centymetrowy lin złowiony na spławik
Moja pierwsza ryba, to karasek złowiony w jeziorku w środku lasu :) Miałem wtedy chyba z 5 lat :-)
japończyk
moją pierwsza ryba jaką złowiłem był Szczupak. Bylem z wojem nad rzeka on spiningował a ja patrzyłem. gdy Wójo zaczął rozpalać ognisko wziąłem jego wędkę i zacząłem rzucać i złowiłem mojego pierwsza rybę. Mialem 6 lat.
moją pierwsza ryba jaką złowiłem był Szczupak. Bylem z wojem nad rzeka on spiningował a ja patrzyłem. gdy Wójo zaczął rozpalać ognisko wziąłem jego wędkę i zacząłem rzucać i złowiłem mojego pierwsza rybę. Mialem 6 lat.
Bardzo ciekawe pytanie.Szczerze?Nie pamiętam.
okoń lub płoć lub a nie wiem co.... nie wiem... serio...
PŁOĆ...
Moja pierwsza ryba to okoń na jakimś wyrobisku po żwirowym jak dobrze pamiętam na pusty złotawy haczyk
Chyba większość portalowiczów nie pamięta bo ja na pewno gdyż moją przygoda z wędkarstwem rozpoczęła się ponad 30 lat temu.
o ile dobrze pamietam to był szczupak. miał moze ze 25 cm . : D
moja pierwsza rybka to japoniec , bo jak był się młodym to chodziło się po sadzawkach na wsi bo do rzeki mam ok 7 km . Na początku to i japoeczki małe jak zie złowiło to człowiek był zadowolony .
ja pamiętam swoją pierwszą rybę była to strzelba potokowa kłusowniczo złapana na spławik w kwisie i tak się zaczęła moja przygoda z wędkarstwem i trwa dalej i trwać będzie
W ten sposób odkryłem swoją pasje;]
ja pamiętam swoją pierwszą rybę była to strzelba potokowa kłusowniczo złapana na spławik w kwisie i tak się zaczęła moja przygoda z wędkarstwem i trwa dalej i trwać będzie
Hihihihi a nie postrzeliła Cię?
Moją pierwszą rybą był kiełb kesslera ale nie od tego moję wędkowanie się zaczęło.
Najpierw były kłusownicze wyprawy nad pobliskie starorzecze, później z sąsiadem jesienna porą wyjazd na szczupaki (również na :dziko;)- i odziwo bardzo udany i tak naprawdę od tego się ta choroba zaczęła :)
Moja pierwsza rybka był jazgarz złowiony na czerwonego robaczka , a pierwsza taka poczciwa ryba był pstrag potokowy złowiony tez na czerwonego robaczka na rzece Lipniczanka(dopływ Nidy)... ale to było z 10 lat temu...takie zeczy sie pamieta...wydaje mi sie ze kazdy wedkarz powininen pamietac swoja pierwsza rybke:D
Łowie rybki już od 5 lat iz tego co pamiętam był to karpik 2.5kg
Moja pierwsza w życiu ryba to szczupaczek 20cm a więc wrócił spokojnie do wody
Jelec 20cm, później pstrąg, kleń....:)
szczupak 43cm na żywca
jesli chodzi o lowienie wedka to pierwsza ryba byl chyba okon ale wczesniej jeszcze lapalem rekami glowacze i pstragi tez fajna zabawa
Ja pamiętam :-))
Metoda na "słoik" czyli łapanie drobnicy, a później (starsi koledzy zapewne pamiętają) były sprzedawane takie "zestawy" kawałek żyłki nawinięty na drewnianą drabinkę z drewnianym spławikiem (pomalowanym do połowy na czerwono) ciężarek, haczyk.
No i się zaczęło pierwsze wędkowanie na początek kilka uklejek, spławik był mi nie potrzebny bo obserwowałem przynętę wzorkowo (kuleczka z chleba leżała na dnie) aż tu nagle !! kuleczka znikneła i płoć (wymiarowa) była moją pierwszą tak naprawdę dużą zdobyczą.
Pozdrawiam.
Witam. Łowie już kilka lat, ale czy pamietam jaką rybe złowiłem chyba nie?. Napewno to była na stawie u kolegi jakas drobnica chyba płotka, chyba.Pozdrawiam.
Moją pierwszą rybką był karasek miałem wtedy z 4 lata i został złowiony na ruską wedke
szprotki ze tesco a tak na poważnie to karp u wujka na stawie z 7 lat temu
Różanka ok. 5 cm, przepiękna rybka.
Jako szczyl 7 letni siedziałem z Tatą na pomoście na mazurach , zarzucone miałem na spławik w pobliżu tataraku na rosówkę , Wieczór- spławik jazda - ja podcięcie - ciągnę- nic dużego ale cieszę się ,bo wiem ,że to będzie moja 1 samodzielnie złowiona ryba :) Gdy ją zobaczyłem pod pomostem wrzuciłem wędkę do wody i uciekłem z pomostu krzycząc Tata ,Tata -złowiłem węża. Śmiał się ze mnie jak nie wiem co , to był węgorz , ale ja wcześniej nie widziałem węgorza więc chyba mogłem spanikować , jak uważacie ? :)
Jako szczyl 7 letni siedziałem z Tatą na pomoście na mazurach , zarzucone miałem na spławik w pobliżu tataraku na rosówkę , Wieczór- spławik jazda - ja podcięcie - ciągnę- nic dużego ale cieszę się ,bo wiem ,że to będzie moja 1 samodzielnie złowiona ryba :) Gdy ją zobaczyłem pod pomostem wrzuciłem wędkę do wody i uciekłem z pomostu krzycząc Tata ,Tata -złowiłem węża. Śmiał się ze mnie jak nie wiem co , to był węgorz , ale ja wcześniej nie widziałem węgorza więc chyba mogłem spanikować , jak uważacie ? :)
Panika 7-latka w pełni uzasadniona, ha ha.
pozdrawiam
Jako szczyl 7 letni siedziałem z Tatą na pomoście na mazurach , zarzucone miałem na spławik w pobliżu tataraku na rosówkę , Wieczór- spławik jazda - ja podcięcie - ciągnę- nic dużego ale cieszę się ,bo wiem ,że to będzie moja 1 samodzielnie złowiona ryba :) Gdy ją zobaczyłem pod pomostem wrzuciłem wędkę do wody i uciekłem z pomostu krzycząc Tata ,Tata -złowiłem węża. Śmiał się ze mnie jak nie wiem co , to był węgorz , ale ja wcześniej nie widziałem węgorza więc chyba mogłem spanikować , jak uważacie ? :)
Panika 7-latka w pełni uzasadniona, ha ha.
pozdrawiam
Załóż bloga.Poczytałbym coś jeszcze,mało jest tak do bólu szczerych osób.Pozdro.
Moją pierwsza rybą był niewielki ok. 20 cm leszczyk. Radoche miałem ogromną, krzyczałem do ojca przez pół jeziora, że złapałem leszcza, miałem wtedy 6-7 lat. Wędka to bambus i kołowrotek ze szpulą ruchomą. Było to jakies ćwierć wieku temu, kawał czasu i fajne wspomnienia...
A moja pierwsza rybka był karasek malutki ;p
strzebla potokowa
Był to na 90kilka procent okoń. U wuja na stawie łowiłem na pomostku i ciągłem okonki, jeden za drugim, takie ok 10cm. Brat wtedy zawsze w innym miejscu polował na większą rybę ; ) Mogłem mieć wtedy ok. 6 lat, ale dla pewności dodam przedział 5-7lat. Na pewno na początku podstawówki już łowiłem.
Dzisiaj wuja z kolegami stawu nie dzierżawi, ktoś to kupił od gminy i po już kilku ładnych latach staw gdzie łowiło się karpie do 3kg (większość na handel) dużo karasi do 30cm, ładne liny, szczupaki czy nawet suma nie ma nic. Nowy właściciel wyrównał brzegi, chyba ciut pogłębił, pozbył się drzew, a od 2-3 lat w ogóle nie było tam wody :E i konie się pasły. Dopiero w te lato odkopał źródło i wody naszło. Taki świetny staw, a wszystko zrujnowane.
Dodam, że przy łowieniu tych okonków kiedyś dosłownie metr przede mną wyskoczył ładny szczupak, jak tak teraz mysle o tym to mógł on mieć ok 70cm, i idealnie uderzył w mój spławił bo aż go wybił w powietrze nad swoim pyskiem. A innym razem podczas łowienia wstałem na pomostku i oglądałem traktor orzący pole ; ) i nagle plusk, patrze a tu wędki nie ma, wiec pewnie trąciłem nogą i wpadła do wody. Z racji ze było tam ok 70cm wody to zacząłem grzebać po dnie. Wędki oczywiście nie znalazłem, brat mnie ukarał i tak myślę, że okoń połknął haczyk, a szczupak ostro zaatakowal i porwał mój kijaszek ; ) Później podczas spuszczania wody i odłowu karpia kij podobno się znalazł gdzieś na stawie; ) ale nigdy go nie widziałem.
moja pierwsza ryba to....
uklejka xD taka pod 10cm xD
szczupak 43cm na żywca
haha, najpierw trzeba było tego żywca złapać :D
Moja pierwsza ryba to płoć, ale pamiętam jak złapałem szczupaczka (30cm) na paprocha to wtedy był gigant, od tego szczupaczka zaraziłem się spinningiem
Może i nie uwierzycie ale moją pierwszą rybą był sandacz :) dokładnie pamiętam kiedy to było a była to niedziela pamiętam że grałem wtedy jeszcze w klubie w piłkę nożną i mieliśmy w niedzielę mecz a przed meczem zadzwonił kumpel, że jest na rybach i zapytał czy nie mam ochoty wpaść no i pojechałem on łowił z gruntu a ja zabrałem jego spina i zacząłem sobie rzucać i tak się trafił sandacz :)
pozdrawiam
jaco0l
Moja pierwsza ryba to karaś srebrzysty 1.60kg dlatego mnie tak mocno wędkarstwo wciągneło.Póżniej trawiały się tylko same małe leszcze krąpie ale jak się zapoznałem z wędkarstwem to do tej pory się rozkrecam co roku coraz wieksze rybki.