Witam mam zamiar kupić woblera Salmo Executor 12 cm Pływający IEX12SR oraz woblera Shallow Shad Rap 7 - BG chciałbym się dowiedzieć czy może któryś z kolegów ma takie wobler i czy sprawdzają się głównie na szczupaki ale też na inne drapieżniki?
a gdzie są takie dane, w GUS ? bo ja pierwsze słyszę, wszystko zależy od preferencj i umiejetności wędkarza, łowiska i wielu innych czynników, mój syn jak miał 14 lat też tak twierdził, bo złowił gnomem 3 karpie za d...
Na tą Rapalkę szkoda pieniędzy. W tej cenie dwa Salmo będą i na fluorocarbon zostanie. Nie chodzi mi o to że to słaby produkt tylko o to że drogi. Proponuję się zastanowić i dobrze przemyśleć na jaką wodę mają być te woblery. Jak dla mnie są one zbyt lekkie do łowienia w jeziorach czy zaporówkach gdzie odległość rzutu ma znaczenie. Jedynie troling ew dociążenie ich w postaci bocznego troka coś by poprawiło. Na rzeczne zaczepy szkoda przynęt tak drogich. Ale na rzekach te woblery najlepiej się sprawdzą. Trzeba tylko miejscówkę najpierw gumą rozpoznać a dopiero potem wejść z woblerem. Inaczej szkoda przynęt i pieniędzy. Dobry wobler na wodę stojącą to minimum 15gram. Ja stosuję własne wobki w gramaturze 15-45gram do klasycznego zestawu a pod multiplikator nawet do 84gram.
Witam mam zamiar kupić woblera Salmo Executor 12 cm Pływający IEX12SR oraz woblera Shallow Shad Rap 7 - BG chciałbym się dowiedzieć czy może któryś z kolegów ma takie wobler i czy sprawdzają się głównie na szczupaki ale też na inne drapieżniki?
Od lat wiadomo ze na szczupaka najlepsze sa wahadlowki ! Sam uzywam obrotowek i czasem roznych gum. Woblery to raczej na bolenia i klenia sa dobre.
cześć Co to executora nic wypowiem sie nie wiem. Ale jezeli chdozi o Shad Rap"a to na szczupaki wybrałbym 9 nie 7cm : )
Od lat wiadomo ze na szczupaka najlepsze sa wahadlowki ! Sam uzywam obrotowek i czasem roznych gum. Woblery to raczej na bolenia i klenia sa dobre.
wahadła są skuteczne ale na jesieni o wiele bardziej skuteczne sa duze woblery
Statystyki mowia cos innego. A na dobra sprawe szczupak wszystko wciagnie co go zainteresuje, przypuszczam ze na radziecki zegarek tez da sie skusic.
a gdzie są takie dane, w GUS ? bo ja pierwsze słyszę, wszystko zależy od preferencj i umiejetności wędkarza, łowiska i wielu innych czynników, mój syn jak miał 14 lat też tak twierdził, bo złowił gnomem 3 karpie za d...
Na tą Rapalkę szkoda pieniędzy. W tej cenie dwa Salmo będą i na fluorocarbon zostanie. Nie chodzi mi o to że to słaby produkt tylko o to że drogi. Proponuję się zastanowić i dobrze przemyśleć na jaką wodę mają być te woblery. Jak dla mnie są one zbyt lekkie do łowienia w jeziorach czy zaporówkach gdzie odległość rzutu ma znaczenie. Jedynie troling ew dociążenie ich w postaci bocznego troka coś by poprawiło. Na rzeczne zaczepy szkoda przynęt tak drogich. Ale na rzekach te woblery najlepiej się sprawdzą. Trzeba tylko miejscówkę najpierw gumą rozpoznać a dopiero potem wejść z woblerem. Inaczej szkoda przynęt i pieniędzy. Dobry wobler na wodę stojącą to minimum 15gram. Ja stosuję własne wobki w gramaturze 15-45gram do klasycznego zestawu a pod multiplikator nawet do 84gram.