tu możecie wpisywać wasze osiągnięcia wędkarskie w roku 2012. Ja np złowiłem karasia 30 cm i szczupaka 55 cm i leszczyka 35 cm . Jak na drugi rok łowienia to jestem zadowolony
U mnie lipa jak siemasz, najgorszy rok z dotychczasowych. Co prawda sezon jeszcze się nie skończył, ale musiałbym trafić jakiegoś giganta aby wytrzeć z pamięci te wszystkie porażki.
A Wisła w mojej okolicy jest tak bezrybna, że prawdopodobnie w przyszłym roku nie opłacam składek i odpuszczam Wisłę i wody PZW w ogóle.
dla mnie sezon udany 9 karpi na dzikiej wodzie plus jeden amur (13kg) . jeden karp mały około 6kg reszta już dosyć ładna miedzy 8,5 a 15,2 kg do tego 2 małe karpie z komercji ( około 6kg ) .mimo że ilość nie imponująca to nie narzekam :)
Niby jeszcze w planach jakieś tam wypadziki są, ale jak na razie to ten 2012 jak dla mnie to taki sobie, mógł by być lepszy.No i czau nie było na wędkowanie tyle ile by się chciało. No , ale jeszcze nie mówię pas :)
Ja sezonik równiesz zaliczam do udanych połapałem ładnych leszczy największy 52cm jakiegoś sandałka 52 cm kilka karpi w przedziale 1.60-3.10 i na koniec sezonu karpik jakieś 18kg :) czyli zadowolony :)
Tego roku jeszcze nie zamknąłem ale poki co powiem ze jest kiepsko choc osttanio troche jakby lepiej bo czasami trafiam chociaż krótkie szczupaki co bardzo mnie cieszy na tym bezrybiu.
Z osiągnięć to :
szczupak 100cm na ktorego czekalem ojjj sporo lat kilkanascie krotkich sandaczyków - czekam na wymiarka kilka okoni 40+ niestety pięćdziesiątaka się nie doczekalem :/
Tego roku jeszcze nie zamknąłem ale poki co powiem ze jest kiepsko choc osttanio troche jakby lepiej bo czasami trafiam chociaż krótkie szczupaki co bardzo mnie cieszy na tym bezrybiu.
Z osiągnięć to :
szczupak 100cm na ktorego czekalem ojjj sporo lat kilkanascie krotkich sandaczyków - czekam na wymiarka kilka okoni 40+ niestety pięćdziesiątaka się nie doczekalem :/
zdałes reszte egzaminów?jak tak to w przyszłym roku pokaze ci gdzie złapac metrusa
na miętusy chetnie bym się przejechal i w sumie za tydzien może 2 pojade na Prosnę juz wytypowałem 2 miejsca gdzie mogą one być i jutro pojade zobaczyć jedno z nich.
Kilka leszczy w przedziale 30-40 cm; rekord własny w okoniu: kilka sztuk 30+, m. in. 33.5 x 2, 32 x 2 i 31 cm oraz kilka karpi w tym roku, ale nie jestem zadowolony, bo to 1 z ulubionych ryb, a tylko 2 sztuki, jak i także plocie 30+ na kanale w Dziwnowie w czasie wakacji z czego jestem bardzo zadowolony, bo wysokie jak leszcze. I parę jeszcze innych ryb złapałem tj. pstrągi tęczowe, ale te są najważniejsze. Na karpia się jeszcze może wybiorę to coś może będzie, ale za wcześnie, aby o tym mówić. To trzeci rok łowienia, ale na całkiem nowym łowisku. Mam swoja miejscowke, w ktorej po zarybieniu zawsze sa karpie w pierwszych dniach oraz grube okonie 30+, ale dowiedzialem sien o tym nirdawno, a inni wedkarze z tego mijsca, a jest ich 2 lowia takie typowe patelniaki 20-30 cm, ale oni maja inny sposob, a opanowalem lepszy. Poznalem jeszcze kilka miejscowek pod karpia, ale w pozniejszym okresie po zarybieniu jak ryba przejdzie.
No to może i ja troszkę się pochwale.
Szczupak 101cm, 97cn, 87, 4x85cm i ponad setka poniżej 80cm, około 15 tęczaków mniejwiecej po 1kg każdy, okoń 34cm, może trochę ponad 30 potowców najwieksiejszy mial 45cm, lipień (mój pierwszy, jednocześnie pierwsza ryba na muche) 40cm. Gdyby ktoś zechciał zobaczyć fotografie link do mojego bloga w opisie profilu. Gratuluję wam złowionych ryb byle tak dalej. PoZdrawiam.
U mnie szału nie było, ale jest to mój pierwszy rok jako wędkarz. W zasadzie był: Karp 45cm 3.5 kg, Leszcz 30cm 2kg, a poza tym masa leszczy, karasi, płoci i wzdręg w przedziale 15-25cm, a także kilka nie wymiarowych okoni. Za to bardzo dużo sie nauczyłem :)
Nauki nigdy za wiele ale leszcz 30 cm i 2kg??? to albo źle zmierzony albo źle zważony wg mnie. Tego leszcza akurat nie zmierzyłem ale zważyłem. Sądzę że bardziej w okolicach 35cm, ale nie większy. Z tego co pamiętam miał około 1,9 kg.
Ten sezon był dla mnie bardzo udany, choć jeszcze się dla mnie nie skończył :)Rybki które złowiłem w ciągu tego sezonu:ok. 60 szczupaków, w tym ok. 35 wymiarowych, padły też 2 moje życiówki :4.8kg i 86cm oraz ponad 100cm i ok. 10kg, miałem tylko miarke do 100cm, miarka sie skończyła, a ogon jeszcze trochę wystawał, a waga nie dokładna bo wagi nie wziąłem ze sobą.90% kaczodziobych wróciło do wody. około 20 linów od 0,5 do ponad 2kg 3 okonie 30 - 43cm kilka płoci powyżej 30cm 4 belony 75-80cm kilka dorszy powyżej 3kg i jeszcze kilka łososi od 1kg do 3kg do końca listopada będę łowił też miętusy więc może coś jeszcze dojdzie :) Pozdro :)
To moje osiągnięcie w 2012 roku... Więc sezon uważam za udany, a było wiele sukcesów mile wspominanych. http://www.wedkarstwo-row.pl/klasyfikacje/II_liga_okreg_Katowice/2012/Klasyfikacja_Indywidualna_Kobiet_II_ligi_za_2012rok.pdf Ryb było dużo i ładne okazy, ale najbardziej utkwiła mi w pamięci świnka 40cm, złowiona na Odrze, na zestaw skrócony..., dość spokojnie pozwoliła się wyholować na brzeg. Była to moja pierwsza złowiona świnka :), a skusiła się na połówkę czerwonego.
rok 2012 oceniam jako średni okoń-47cm.lin-46cm.kilka sztuk karaś-45cm.kilka sztuk leszcz-56cm. kilka sztuk karpie -9,4 kg. 10,5 kg.jednak najwięcej wrażeń dostarczyły mi karpie byłem sam na łowisku noc i kiepska pogoda był mocny wiatr pierwsze branie godzina 10 z minutami po kilku minutowym holu muszę z kożystać z pontonu ,duże fale i ciemność sprawiają mi dużą trudność ale adrenalina jaka mnie opanowała chamowała cały strach po około 30 minutach walki był w podbieraku serce biło szybko tej nocy wycholowałem dwa karpie jeden mi się spioł rano po sesji zdjęciowej ryby powruciły do wody pozdrawiam.
Było też kilka większych leszczyków i kleni, ale generalnie to nic specjalnego, tym bardziej, że praktycznie od września nie miałem co wpisywać w rejestr :/
tu możecie wpisywać wasze osiągnięcia wędkarskie w roku 2012. Ja np złowiłem karasia 30 cm i szczupaka 55 cm i leszczyka 35 cm . Jak na drugi rok łowienia to jestem zadowolony
taki temat powinien być dopiero w styczniu bo do polowy grudnia teraz trzeba skupić sie na drapieżnika
Sandacz 90 cm złowiony w tym roku na rosówkę z gruntu.
leszcz 57 cm
Wasze osiągnięcia w roku 2012
Jakoś przeżyłem,a może moje ostatnie Święta Bożego Narodzenia już były?
:)))
Za wcześnie na takie pytania.
U mnie lipa jak siemasz, najgorszy rok z dotychczasowych. Co prawda sezon jeszcze się nie skończył, ale musiałbym trafić jakiegoś giganta aby wytrzeć z pamięci te wszystkie porażki.
A Wisła w mojej okolicy jest tak bezrybna, że prawdopodobnie w przyszłym roku nie opłacam składek i odpuszczam Wisłę i wody PZW w ogóle.
Karaś japoniec- 1,25- medalowy zresztą....
dla mnie sezon udany 9 karpi na dzikiej wodzie plus jeden amur (13kg) . jeden karp mały około 6kg reszta już dosyć ładna miedzy 8,5 a 15,2 kg do tego 2 małe karpie z komercji ( około 6kg ) .mimo że ilość nie imponująca to nie narzekam :)
Trochę za wcześnie jeszcze na takie pytania.
u mnie teraz panuje LIN 11szt w miesiąc i to całkiem niezłe gabarytowo zapraszam do mojej galeri lin 2012
u mnie w tym roku
Boleń 76 cm
sandacz 66 cm
lin 2,1 kolo
karaś 38 cm.
Ja miałem w kwietniu niespodziankę na Warcie, karp 14 kg na twistera.
Niby jeszcze w planach jakieś tam wypadziki są, ale jak na razie to ten 2012 jak dla mnie to taki sobie, mógł by być lepszy.No i czau nie było na wędkowanie tyle ile by się chciało. No , ale jeszcze nie mówię pas :)
Ja sezonik równiesz zaliczam do udanych połapałem ładnych leszczy największy 52cm jakiegoś sandałka 52 cm kilka karpi w przedziale 1.60-3.10 i na koniec sezonu karpik jakieś 18kg :) czyli zadowolony :)
okoń 42 cm nie wiem ile ważył,bo pływa dalej ;)
W tym roku więcej amurów niż karpi nałapałem największy 102 cm. Chodź sezonu jeszcze nie zakończyłem. Teraz pora na jakiegoś drapieżniki i miętusa.
Tego roku jeszcze nie zamknąłem ale poki co powiem ze jest kiepsko choc osttanio troche jakby lepiej bo czasami trafiam chociaż krótkie szczupaki co bardzo mnie cieszy na tym bezrybiu.
Z osiągnięć to :
szczupak 100cm na ktorego czekalem ojjj sporo lat
kilkanascie krotkich sandaczyków - czekam na wymiarka
kilka okoni 40+ niestety pięćdziesiątaka się nie doczekalem :/
Tego roku jeszcze nie zamknąłem ale poki co powiem ze jest kiepsko choc osttanio troche jakby lepiej bo czasami trafiam chociaż krótkie szczupaki co bardzo mnie cieszy na tym bezrybiu.
Z osiągnięć to :
szczupak 100cm na ktorego czekalem ojjj sporo lat
kilkanascie krotkich sandaczyków - czekam na wymiarka
kilka okoni 40+ niestety pięćdziesiątaka się nie doczekalem :/
zdałes reszte egzaminów?jak tak to w przyszłym roku pokaze ci gdzie złapac metrusa
Jeszcze nie wyznaczyli mi terminu Multi :/
na miętusy chetnie bym się przejechal i w sumie za tydzien może 2 pojade na Prosnę juz wytypowałem 2 miejsca gdzie mogą one być i jutro pojade zobaczyć jedno z nich.
Na pod(SUM)owania nie pora :) Chociaż sezon letni był raczej przeciętny. Jeszcze będzie się działo.
wiem ze za wcześnie ale jakoś tak napisałem. Patrząc na wasze wyniki to aż mi się głupio robi bo wychodzi na to ze same maluchy złapałem
Kilka leszczy w przedziale 30-40 cm; rekord własny w okoniu: kilka sztuk 30+, m. in. 33.5 x 2, 32 x 2 i 31 cm oraz kilka karpi w tym roku, ale nie jestem zadowolony, bo to 1 z ulubionych ryb, a tylko 2 sztuki, jak i także plocie 30+ na kanale w Dziwnowie w czasie wakacji z czego jestem bardzo zadowolony, bo wysokie jak leszcze. I parę jeszcze innych ryb złapałem tj. pstrągi tęczowe, ale te są najważniejsze. Na karpia się jeszcze może wybiorę to coś może będzie, ale za wcześnie, aby o tym mówić. To trzeci rok łowienia, ale na całkiem nowym łowisku. Mam swoja miejscowke, w ktorej po zarybieniu zawsze sa karpie w pierwszych dniach oraz grube okonie 30+, ale dowiedzialem sien o tym nirdawno, a inni wedkarze z tego mijsca, a jest ich 2 lowia takie typowe patelniaki 20-30 cm, ale oni maja inny sposob, a opanowalem lepszy. Poznalem jeszcze kilka miejscowek pod karpia, ale w pozniejszym okresie po zarybieniu jak ryba przejdzie.
ja karasia złocistego 27 cm
lina 30 cm
sumika karłowatego 24 cm
No to może i ja troszkę się pochwale. Szczupak 101cm, 97cn, 87, 4x85cm i ponad setka poniżej 80cm, około 15 tęczaków mniejwiecej po 1kg każdy, okoń 34cm, może trochę ponad 30 potowców najwieksiejszy mial 45cm, lipień (mój pierwszy, jednocześnie pierwsza ryba na muche) 40cm. Gdyby ktoś zechciał zobaczyć fotografie link do mojego bloga w opisie profilu. Gratuluję wam złowionych ryb byle tak dalej. PoZdrawiam.
Dużo okonia, karasia i lina. Za mało leszcza - raczej z własnego lenistwa.
U mnie szału nie było, ale jest to mój pierwszy rok jako wędkarz. W zasadzie był: Karp 45cm 3.5 kg, Leszcz 30cm 2kg, a poza tym masa leszczy, karasi, płoci i wzdręg w przedziale 15-25cm, a także kilka nie wymiarowych okoni. Za to bardzo dużo sie nauczyłem :)
Nauki nigdy za wiele ale leszcz 30 cm i 2kg??? to albo źle zmierzony albo źle zważony wg mnie.
Kleń
43cm-1kg
45cm-1.4kg
50cm-2kg
Boleń
70cm-3kg
Poza tym nic czym można było by się pochwalić...
Nauki nigdy za wiele ale leszcz 30 cm i 2kg??? to albo źle zmierzony albo źle zważony wg mnie. Tego leszcza akurat nie zmierzyłem ale zważyłem. Sądzę że bardziej w okolicach 35cm, ale nie większy. Z tego co pamiętam miał około 1,9 kg.
lin 35 cm
Jeszcze sezonu nie skończyłem ale w 2012 złowiłem rekord życiowy:szczupak 78cm 4.55kg i okonia 31cm nie ważony.
Ten sezon był dla mnie bardzo udany, choć jeszcze się dla mnie nie skończył :)Rybki które złowiłem w ciągu tego sezonu:ok. 60 szczupaków, w tym ok. 35 wymiarowych, padły też 2 moje życiówki :4.8kg i 86cm oraz ponad 100cm i ok. 10kg, miałem tylko miarke do 100cm, miarka sie skończyła, a ogon jeszcze trochę wystawał, a waga nie dokładna bo wagi nie wziąłem ze sobą.90% kaczodziobych wróciło do wody.
około 20 linów od 0,5 do ponad 2kg
3 okonie 30 - 43cm
kilka płoci powyżej 30cm
4 belony 75-80cm
kilka dorszy powyżej 3kg
i jeszcze kilka łososi od 1kg do 3kg
do końca listopada będę łowił też miętusy więc może coś jeszcze dojdzie :)
Pozdro :)
To moje osiągnięcie w 2012 roku... Więc sezon uważam za udany, a było wiele sukcesów mile wspominanych.
http://www.wedkarstwo-row.pl/klasyfikacje/II_liga_okreg_Katowice/2012/Klasyfikacja_Indywidualna_Kobiet_II_ligi_za_2012rok.pdf
Ryb było dużo i ładne okazy, ale najbardziej utkwiła mi w pamięci świnka 40cm, złowiona na Odrze, na zestaw skrócony..., dość spokojnie pozwoliła się wyholować na brzeg. Była to moja pierwsza złowiona świnka :), a skusiła się na połówkę czerwonego.
rok 2012 oceniam jako średni okoń-47cm.lin-46cm.kilka sztuk karaś-45cm.kilka sztuk leszcz-56cm. kilka sztuk karpie -9,4 kg. 10,5 kg.jednak najwięcej wrażeń dostarczyły mi karpie byłem sam na łowisku noc i kiepska pogoda był mocny wiatr pierwsze branie godzina 10 z minutami po kilku minutowym holu muszę z kożystać z pontonu ,duże fale i ciemność sprawiają mi dużą trudność ale adrenalina jaka mnie opanowała chamowała cały strach po około 30 minutach walki był w podbieraku serce biło szybko tej nocy wycholowałem dwa karpie jeden mi się spioł rano po sesji zdjęciowej ryby powruciły do wody pozdrawiam.
U mnie bez szału:
Sandacz - ok. 2,7kg
Leszcz - ok. 2,7kg
Było też kilka większych leszczyków i kleni, ale generalnie to nic specjalnego, tym bardziej, że praktycznie od września nie miałem co wpisywać w rejestr :/