Witam w tym temacie chciałbym abyście wklejali zdjęcia przynęt sztucznych np. błystek woblerów itp. Ze swojej prywatnej kolekcji, każdy spiningista zapewne ma swoją kolekcje którą może chciałby sie pochwalić innym kolegą z branży :)
powiem szczerze że raz na wiśle założyłem tego 2 nic nie uderzyło ale z 12 razy rzuciłem.W czerwcu pojade na nocke jak zrobie testy to napisze ci n priv.
No zbiór bardzo fajny tylko czy nie szkoda "targać" wszystko nad wodę?
Ryby są bardzo wybredne i nie zawsze chcą brać na to co zwykle wpada do wody tylko to co w danym okresie przypada im do gustu (zresztą co ja się będę rozpisywał).
Mnie bardzo zastanawia jedna rzecz - jak dużo przynęt urywają inni wędkarze ? wiem, że na to nie ma reguły, zależy od techniki itp, itd, ale każdy może podać jakąś "średnią". Ja, powiedzmy, że na 4 godziny spiningu trace 1 - 2 gumy i wydaje mi się że to dość mało w porównaniu z innymi. (zrobiłem sobie uwalniacz przynęt)
Nie mam porównania do innych wędkarzy. Jednak patrząc w swoją przeszłość to teraz rwę niewiele. Kiedyś każda wizyta w sklepie wędkarskim to był zakup powyżej dziesięciu przynęt (wtedy łowiłem głównie na gumy) i zawsze mi brakowało przynęt. Teraz mam sporą kolekcję,zakupy robię pod kątem uzupełnienia i urozmaicenia przynęt. Kolekcja rośnie bo rwę naprawdę mało,ile to zależy od różnych czynników przede wszystkim miejscówki i rodzaju spinningu.Spinning kleniowo -jaziowy z powierzchni jest bezpieczny a nawet jak coś zaczepię uwolnię najprawdopodobniej przynętę. Spinning głębszy i ciężki szczupakowy pochłania więcej przynęt. Zaopatrzyłem się tez w uwalniacz przynęt on też pozwala mi uratować sporo wobków i innych przynęt.
Witam w tym temacie chciałbym abyście wklejali zdjęcia przynęt sztucznych np. błystek woblerów itp. Ze swojej prywatnej kolekcji, każdy spiningista zapewne ma swoją kolekcje którą może chciałby sie pochwalić innym kolegą z branży :)
Mi sandaczowych gumek z tamtego sezonu malo zostało ale kilka mam więc wrzuce
Mój tegoroczny arsenał:
Łącznie ok.100 gum
18 woblerów
20 wahadłówek
35 obrotówek
Mam nadzieję, że starczy do początku "drugiej połowy sezonu" czyli września/października
[URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1e79c4487ab11a27.html][IMG]http://images39.fotosik.pl/813/1e79c4487ab11a27m.jpg[/IMG][/URL]
Mój tegoroczny arsenał:
Łącznie ok.100 gum
18 woblerów
20 wahadłówek
35 obrotówek
Mam nadzieję, że starczy do początku "drugiej połowy sezonu" czyli września/października
Ile ty tego maszJa mam 15 5gum `0 blaszek i 5 woblerkówfakt że nie uganiam się zbyt często ze spinem ale z czasem skompletuję sobie taki zestaw
piękna kolekcja :D
ja tylko tyle mam
Masz tyle na sklepie czy nad wodą :-)))
Masz tyle na sklepie czy nad wodą :-)))
nad wodą :) jakoś sie zaraziłem kupowaniem ponieważ lubie spiningować
Ja też ale takiej kolekcji jeszcze nigdy nie (zebrałem) i nie zabierałem nad wodę więcej jak z 10 szt. w danym okresie.
jak ci się sprawdziły te 2 kaloryfery? 2 i 3 twister od lewej na górze
powiem szczerze że raz na wiśle założyłem tego 2 nic nie uderzyło ale z 12 razy rzuciłem.W czerwcu pojade na nocke jak zrobie testy to napisze ci n priv.
No zbiór bardzo fajny tylko czy nie szkoda "targać" wszystko nad wodę?
Ryby są bardzo wybredne i nie zawsze chcą brać na to co zwykle wpada do wody tylko to co w danym okresie przypada im do gustu (zresztą co ja się będę rozpisywał).
Szacunek i pozdrawiam.
Mój zbiór :)
Mnie bardzo zastanawia jedna rzecz - jak dużo przynęt urywają inni wędkarze ? wiem, że na to nie ma reguły, zależy od techniki itp, itd, ale każdy może podać jakąś "średnią". Ja, powiedzmy, że na 4 godziny spiningu trace 1 - 2 gumy i wydaje mi się że to dość mało w porównaniu z innymi. (zrobiłem sobie uwalniacz przynęt)
Nie mam porównania do innych wędkarzy.
Jednak patrząc w swoją przeszłość to teraz rwę niewiele.
Kiedyś każda wizyta w sklepie wędkarskim to był zakup powyżej dziesięciu przynęt (wtedy łowiłem głównie na gumy) i zawsze mi brakowało przynęt.
Teraz mam sporą kolekcję,zakupy robię pod kątem uzupełnienia i urozmaicenia przynęt.
Kolekcja rośnie bo rwę naprawdę mało,ile to zależy od różnych czynników przede wszystkim miejscówki i rodzaju spinningu.Spinning kleniowo -jaziowy z powierzchni jest bezpieczny a nawet jak coś zaczepię uwolnię najprawdopodobniej przynętę. Spinning głębszy i ciężki szczupakowy pochłania więcej przynęt.
Zaopatrzyłem się tez w uwalniacz przynęt on też pozwala mi uratować sporo wobków i innych przynęt.