Reklama
  • redi2011-01-01 18:02:33

    Pozwalamy sobie przesłać na Państwa ręce list, który wyjaśnia obecną sytuację „Wędkarza Polskiego”. Czynimy to tak szybko, jak to stało się możliwe.

    List do Państwa zawiera również ważną prośbę.

    Z wyrazami szacunku

    zespół redakcyjny

     

    Szanowni Państwo

    We wrześniu mijającego roku ukazał się ostatni numer „Wędkarza Polskiego”. Po blisko dwudziestu latach zmuszony byłem podjąć decyzję o zaprzestaniu wydawania miesięcznika z powodów finansowych. Stało się to niespodziewanie, gdy kończyliśmy już pracę nad numerem grudniowym, i w okolicznościach dla mnie i wielu moich współpracowników dramatycznych. Mam bowiem podstawy sądzić, że bezpośrednią przyczyną kłopotów finansowych, w jakie popadliśmy, były nadużycia finansowe i trwające od długiego czasu zaniedbania jednej z pracujących w redakcji osób. W tej sprawie złożyłem na policji doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

    W żadnym wypadku nie zdejmuje to jednak ze mnie osobiście odpowiedzialności za dalsze losy tytułu. Dokładam wszelkich starań, by znaleźć nowego wydawcę i by „Wędkarz Polski” ukazywał się nadal. Czynię to z myślą o wszystkich, którzy przez lata współtworzyli ten tytuł, nadali mu obecny kształt, przyczynili się do tego, że miał on tysiące wiernych Czytelników.

    Przede wszystkim jednak myślę o Czytelnikach. Wszystkich Państwa szczerze przepraszam. Prenumeratorów, którzy nie otrzymali zamówionych numerów – Państwa roszczenia zaspokajane będą stopniowo, jednak dopiero po spłacie zobowiązań mających pierwszeństwo ze względu na przepisy prawa i decyzje komornicze. Przepraszam w szczególności tych, którym w dobrej wierze przekazywaliśmy przez telefon lub drogą mailową informacje, że za opóźnienia lub brak „Wędkarza Polskiego” w prenumeracie i w kioskach odpowiadają pośredniczące między nami a Państwem instytucje. Przepraszam też tych, którzy nie mogli się z nami skontaktować, gdy odcięto nam telefony i dostęp do poczty elektronicznej.

    Uprzejmie proszę o przekazanie przeprosin oraz zawartych w niniejszym liście wiadomości wszystkim, o których wiedzą Państwo, że byli naszymi Czytelnikami, a do których nie możemy dotrzeć, nie mając ich adresów.

    Dziękuję za słowa otuchy od wielu spośród Państwa, z którymi rozmawiałem bądź korespondowałem w ostatnich tygodniach. Ufam, że „Wędkarz Polski” powróci w niedługim czasie do Państwa rąk.

    Wszelkie informacje o dalszych losach „Wędkarza” znajdą Państwo na naszej ponownie uruchomionej stronie www.wedkarz.pl

     

    wydawca i redaktor naczelny

    Wiesław Dębicki

     

     

    PS
    Dzisiaj nie szukamy odpowiedzi na pytanie, jak doszło do tego, że z dnia na dzień   staliśmy się bankrutami? To już wiemy. Po prostu robiliśmy gazetę, zbyt dużym zaufaniem obdarzając osobę, która zajmowała się finansami. Teraz musimy oszacować skalę strat i dostarczyć policji dowodów. Wiele z nich jest w dokumentach firmy, inne mogą być w rękach Państwa.

    Prosimy tych Czytelników, którzy kupowali u nas koszulki, czapeczki, noże fińskie, książki prof. Wojciecha Radeckiego, miesięczniki z dawniejszych wydań i wpłacali pieniądze przekazem pocztowym lub przelewem na inne konta niż podane o kontakt z redakcją.

    Millennium Bank    22 1160 2202 0000 0000 6011 4412

    Nordea Bank      1440 1156 0000 0000 0230 1342

                              1440 1156 0000 0000 0469 7448

    Korespondencję proszę kierować na adres: ul. Buczacka 6E/6, 54-611 Wrocław. Nasze   e-maile: redakcja@wedkarz.pl lub wedkarzpolski.debicki@gmail.com. Telefon 71 791 30 14 lub 15.

    Dziękujemy za pomoc.

  • bluehornet 2011-01-02 09:59:50

    I to się nazywa rzeczowa i konkretna odpowiedź - szacunek dla Redakcji , a jednocześnie wyrazy współczucia za powtórkę sytuacji z księgową z Zielonej Góry - tylko jak ta malwersacja połączona z defraudacją musiała długo trwać , że doprowadziła do ( delikatnie piszę ) bankructwa takiego poczytnego pisma  , jak Wędkarz Polski . Mam nadzieję ( ?! ) , że w stosunku do osoby ( osób ) winnych ww sytuacji zostaną wyciągnięta odpowiednie konsekwencje karne i finansowe . Życzę powodzenia .

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-02 13:37:29

    Nie lubię się powtarzać, ale czasem trzeba.

    Jeśli ktoś mi powie że Polska to nie jest kraj wielkich możliwości, to zwątpię.

    Tu można się dorobić albo garba - jeśli się jest uczciwym, albo kasy i kartoteki. Ale tu już uczciwość jest na wymarciu. Kiedy czytam takie tematy to nóż mi się w kieszeni otwiera.

  • jurek 2011-01-02 14:27:40

    Mnie cieszy taka wiadomość od Redaktora Naczelnego  "" Wędkarza Polskiego " ---- wszyscy wiemy , że są ludzie którzy za cenę każda chcą się nielegalnie wzbogacić , okradając innych , miejmy tylko nadzieję , że ta osoba zostanie przykładnie i surowo ukarana przez Sąd Powszechny , ale zapewne musi to potrwać , bo Sądy w naszym kraju są opieszałe .  Poznałem osobiście Wiesława Dębickiego i wiem , że doprowadzi znów na rynek to dobre czasopismo , nie związane z Zarządem Głównym PZW  ( sam od 4 lat prenumerowałem ten miesięcznik ) , zatem Wiesławie życzę szybkiego powrotu do obiegu i ukarania sprawcy ...... pozdrawiam .

  • Reklama
  • arekde 2011-01-02 17:01:35

    Szkoda, że tak dłuuugo trwał ten proceder!

    Kasy to nie zwróci ale słowa uznania za jasne i czytelne przedstawienie sprawy sie należą.

    Sukcesu w poszukiwaniu nowego wydawcy.

  • Forum wedkuje.pl 2011-01-02 17:16:49

    I to się nazywa rzeczowa i konkretna odpowiedź - szacunek dla Redakcji , a jednocześnie wyrazy współczucia za powtórkę sytuacji z księgową z Zielonej Góry - tylko jak ta malwersacja połączona z defraudacją musiała długo trwać , że doprowadziła do ( delikatnie piszę ) bankructwa takiego poczytnego pisma  , jak Wędkarz Polski . Mam nadzieję ( ?! ) , że w stosunku do osoby ( osób ) winnych ww sytuacji zostaną wyciągnięta odpowiednie konsekwencje karne i finansowe . Życzę powodzenia .


    Grzesiu, wystarczy odczekać moment skupienia gotówki, przez lata zaskarbić sobie zaufanie i dzięki temu wolny dostęp do kont firmowych, jedno kliknięcie wtedy i w długą. Albo systematycznie skubać i przelewać coraz to większe kwoty na swoje konta zarejestrowane na jakieś "słupy" i tak staje się w tym dzikim kraju zwykłym milionerem. Mnie okradali systematycznie moi kierowcy dwaj, wywaliłem na zbity ryj, sprawy im w sądzie założyłem, trzeci rok to trwa, im nic nadal nie zrobiono, a ja grosza do dzisiaj nie odzyskałem.



  • Forum wedkuje.pl 2011-01-07 22:08:20

    CÓŻ BARDZO MI PRZYKRO.POSIADAM WSZYSTKIE NUMERY WĘDKARZA POLSKIEGO.MOŻNA POWIEDZIEĆ ŻE ROZWIJALEM SIĘ WĘDKARSKO RAZEM Z NIM. ZACZĄŁEM GO KUPOWAĆ JAK MIAŁEM 19 LAT A SKOŃCZYŁEM NIESTETY GDY STUKNĘŁO 39 WIOSEN.KAWAŁEK CZASU MINĘŁO.CZĘSTO KORZYSTAŁEM Z PATENTÓW I PORAD W NIM ZAWARTYCH AŻ TU NAGLE CIACH.SZKODA .MAM NADZIEJĘ ŻE DA SIĘ TEN TYTUŁ REANIMOWAĆ JA TRZYMAM ZA NIE KCIUKI .BYŁO TO RZECZYWIŚCIE PISMO OD WĘDKARZY DLA WĘDKARZY.POZDRAWIAM WĘDKARSKĄ BRAĆ !!!



Reklama
Reklama