Ja na martwą rybkę zawsze łowię z gruntu, szczerze przyznam: nigdy nie słyszałem, aby ktoś łowił na tą przynętę na spławik. Ale może się nie znam i ktoś da Ci jakieś fajne rady.
Naprawdę nie wiem co dziwnego jest w łowieniu na spławik z martwą rybką w roli przynęty. Rozmaite okoliczności takie jak charakter łowiska ( dno porośnięte , muł ) albo odwrotnie - intensywny żer sandacza w czasie gdy przebywa on jeszcze stosunkowo blisko brzegu ( po tarle , w czerwcu ) - skłania do przekonania ,iż jest to jeden z najlepszych sposobów na przechytrzenie sandacza czy połów lipcowego węgorza przebywającego w przybrzeżnych i leoiej natlenionych partiach litoralu. Natomiast , co się tyczy wędki : jest to wędka , która raczej nie nadaje się do efektywnego łowienia na żywca czy trupka - chyba ,że przynęta spełnia minimum masy wyrzutowej tego kija ,ale wtedy zestaw byłby przeznaczony na suma - względnie dużego szczupaka , na które to stosuje się inne wędziska i inne metody czy zestawy. . . Wyrzut wędką zestawu spławikowego ( spławiki 4 - 12 g ), na węgorza czy sandacza ( który ma dość zmienną lokalizację a więc należy rzucać czasem dość daleko a czasem bliżej toteż i wyrzut zestawu musi być wydajny ); nie będzie efektywny . Kij ten można z powodzeniem wykorzystać na grunt na węgorza w rzece ( dość rzadki przyłów zważywszy na fakt , że węgorza wstępującego do naszych rzek jest coraz mniej a zarybia się węgorzem obsadowym głównie przepływowe wody stojące ) albo zgodnie z przeznaczeniem - do ciężkiego spinningu np : z pontonu , z łodzi itp. Ktoś kto nie słyszał o łowieniu na spławik z martwą rybką , powinien się jeszcze sporo nauczyć. Najpewniej wynika ta niewiedza również z tego ,że większość na węgorza stosuje małe przynęty - byleby tylko dorwać się do "mięcha " czyli rosówki , robaczki , ślimaczki . A węgorza pięknie się przecież łowi na martwą rybkę - zarówno z gruntu jak i na spławik.
Oczywiście , że brakuje wam wiedzy i doświadczenia , choćby tego najmniejszego . Nie wiem na jakich wodach łowicie i jaki macie staż , ale na waszym miejscu wstydziłbym się przyznawać do takiej kardynalnej niewiedzy jak : nieznajomość podstawowych technik gruntowych służących do połowu drapieżców : sandacza , węgorza ( a może nawet i szczupaka na systemiku wahadłowym co też nie jest wykluczone ) . Połów na trupka do bardzo skuteczna i selektywna metoda do połowu dużych sandaczy czy węgorzy. Obecnie węgorz posiada wymiar ochronny 50cm dł , wody stojące zarybia się z kolei węgorzem obsadowym ( prawie same samce osiągające wymiar 50 - 70 cm ) . Jaki jest sens łowić na rosówki na spławik ? Jaki jest sens w ogóle : stosowania innych przynęt niż właśnie trupek na spławik czy na grunt ? Tfu . Wstydzę się takiej niewiedzy a wy się nie wstydzicie ? To w takim razie gdzie wędkujecie i kto was nauczył wędkować - chyba portale wędkarskie . ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Tę wędkę przeznaczyłbym na grunt na węgorza ( szczególnie na noc albo upalne dni , kiedy węgorz przebywa w bardziej natlenionych partiach litoralu a więc rzuty ciężarkiem dużo lżejszym ( 25 - 40 g ) niż zakres ciężaru rzutowego i tak będą wystarczające do tego , by sięgnąć żerujące ryby ) a także na sandacze na grunt , łowione np : na zbiornik zaporowy w dużym jeziorze z ławicą przybrzeżną - gdzie trzeba cisnąć daleko zestaw . Skuteczne to wędzisko okaże się na rzece na amatorski grunt , na sprężynę na karpia (!) . Albo na ciężki spinning na duże okazy szczupaka ( bądź nawet na mniejsze i okonie na zestaw z trokiem bocznym - wszędzie tam gdzie trzeba wyekspediować taki zestaw bardzo daleko ). Na spławik do martwej rybki wybrałbym inny kij . Tani kij : Ron Thompson Evo Concept Universal Tele 4 m /20 - 40 g .
Panie Wszechwiedzący.Ten portal powstał żeby początkujący (tacy jak ja) wędkarze dowiedzieli się czegoś nowego,niezrozumiałego od tych bardziej doświadczonych.Ciekawe czy pan jak zaczynał swoją przygode z wędką w dłoni,wszystko odrazu wiedział?Napewno nie.
Więc nierozumiem czego mamy się wstydzic?Zapału do tego hobby?
Przede wszystkim należy zauważyć ,że ja adresowałem powyższą wypowiedź do ludzi z rocznikiem 66 i innych uważających się za wędkarzy z doświadczeniem - dziwiąc się cały czas ich nieznajomości technik wędkarskich. Jako być może mało doświadczony wędkarz - masz prawo nie wiedzieć jeszcze o wielu tajnikach naszego hobby , jednakże osoby , które wędkują dłużej od ciebie ( czyli wspomniani adresaci moich stwierdzeń ) powinni wiedzieć , że martwa rybka z gruntu czy na spławik to dobra przynęta na ryby drapieżne takie jak węgorz , sandacz a w wielu przypadkach także na suma .
Zajrzałem do internetu celem sprawdzenia ciężaru rzutowego ( wcześniej myślałem ,że 90 /300 to jes wyrzut ,ale myliłem się ) - ta wędka ( 25 - 90 g )nadaje się do połowu na ciężki spinning , a także na zestaw z trokiem bocznym na okonie i szczupaki - w sytuacji , gdzie trzeba rzucać na 60 -80 metrów. Na grunt nadaje się do czysto laickiego połowu właściwie każdej , większej ryby spokojnego żeru ( mimo , że jest to spinning to nie na takie wynalazki ludzie ryby łowią ) jeśli rzuty lżejszym ciężarkiem jakich używa się np : w zestawach na leszcze nie muszą być aż tak odległe. Na węgorza i sandacza na grunt - nada się na pewno (choć na sandacza powinna być dłuższa ) . Na spinning z cięższymi przynętami też się sprawdzi . Na spławik na martwą rybką ( na węgorza i sandacza ) wybrałbym inny kij , który zapewni efektywność rzutów ,ale właściwie - biorąc pod uwagę dolny zakres ciężaru wyrzutowego - nada się nawet i na spławik na żywca ( na pewno ) a nawet i na martwą rybkę ze spławikiem 5 -12 i martwą rybką na haku -jeśli nie ma potrzeby oddawania dalekich rzutów.Jeżeli ktoś nie ma karpiówki a chce łowić małe i średnie karpie - to mocny spinning również sprawdzi się na sprężynę czy na koszyk -idealnie ( dłuższy 350 cm i więcej ) .Z czasem zachodzi jednak chęć kupna wędzisk do różnych metod połowu.Pęd do rozwoju - to jest nadrzędna cecha każdego wędkarza
Zajrzałem do internetu celem sprawdzenia ciężaru rzutowego ( wcześniej myślałem ,że 90 /300 to jes wyrzut ,ale myliłem się ) - ta wędka ( 25 - 90 g )nadaje się do połowu na ciężki spinning , a także na zestaw z trokiem bocznym na okonie i szczupaki - w sytuacji , gdzie trzeba rzucać na 60 -80 metrów. Na grunt nadaje się do czysto laickiego połowu właściwie każdej , większej ryby spokojnego żeru ( mimo , że jest to spinning to nie na takie wynalazki ludzie ryby łowią ) jeśli rzuty lżejszym ciężarkiem jakich używa się np : w zestawach na leszcze nie muszą być aż tak odległe. Na węgorza i sandacza na grunt - nada się na pewno (choć na sandacza powinna być dłuższa ) . Na spinning z cięższymi przynętami też się sprawdzi . Na spławik na martwą rybką ( na węgorza i sandacza ) wybrałbym inny kij , który zapewni efektywność rzutów ,ale właściwie - biorąc pod uwagę dolny zakres ciężaru wyrzutowego - nada się nawet i na spławik na żywca ( na pewno ) a nawet i na martwą rybkę ze spławikiem 5 -12 i martwą rybką na haku -jeśli nie ma potrzeby oddawania dalekich rzutów.Jeżeli ktoś nie ma karpiówki a chce łowić małe i średnie karpie - to mocny spinning również sprawdzi się na sprężynę czy na koszyk -idealnie ( dłuższy 350 cm i więcej ) .Z czasem zachodzi jednak chęć kupna wędzisk do różnych metod połowu.Pęd do rozwoju - to jest nadrzędna cecha każdego wędkarza
Wędka o Cw 25-90 nadaj się do bocznego troka ? :) I to jeszcze w przypadku gdy trzeba wyrzucić przynętę na 80 metrów ? Gdzie takie ciekawostki piszą ?
Krzysiek no co ty , przecież ribocco to fachowiec najmondrzejszy jak możesz podwazac jego słowa, ale ja bym dał mu się jeszcze wypowiedziec nieprzeszkadzajmy mu zobaczymy co jeszcze ciekawego napisze .
Oczywiście ,że się nadaje - ludzie łowią okonie i szczupaki z bocznym trokiem w zbiornikach zaporowych i rzucają nawet na 100 metrów a nie na 80 ! Używa się wtedy delikatnych karpiówek albo właśnie mocnych spinningów . W sytuacji , kiedy na zbiorniku zaporowym obowiązuje zakaz używania łodzi - można i daje się łowić także z brzegu . Zestaw do "odległościowego " bocznego troka uzbraja się w ciężarki 20 - 40 i więcej gramów - w zależności od odległości rzutów . Jedynie taka metoda pozwala na posłanie lekkiej przynęty ( małe i średnie twistery ). Trok boczny ( 40 -50 cm ) robi się z żyłki odpowiednio wytrzymałej ( tak aby nie uległa przetarciu a jednocześnie stanowiła bezpiecznik ), jako linki głównej używa się dobrej plecionki ( np : 0,12 mm ) natomiast przypon z żyłki najwyżej 0,20 - 0,22 mm ( 50 - 150 długości ). Haczyki jakie stosuje się do tej metody to głównie te z długim trzonkiem i uszkiem ( nr 8 - 6 ). Najlepiej latają co dziwniejsze :małe twistery , na które chętnie chwytają się duże okonie z odległych od brzegu żerowisk. Po zarzuceniu takiego zestawu - wykonuje się szarpnięcie , po to by podnieść ciężarek z dna a potem bardzo powoli prowadzi się przynętę - czasem z przystankiem. I się nie sprzeczaj - bo chyba mało jeszcze wiesz . Jeżeli coś piszę , to jestem tego pewien , w przeciwieństwie do ciebie.
Zajrzałem do internetu celem sprawdzenia ciężaru rzutowego ( wcześniej myślałem ,że 90 /300 to jes wyrzut ,ale myliłem się ) - ta wędka ( 25 - 90 g )nadaje się do połowu na ciężki spinning , a także na zestaw z trokiem bocznym na okonie i szczupaki - w sytuacji , gdzie trzeba rzucać na 60 -80 metrów. Na grunt nadaje się do czysto laickiego połowu właściwie każdej , większej ryby spokojnego żeru ( mimo , że jest to spinning to nie na takie wynalazki ludzie ryby łowią ) jeśli rzuty lżejszym ciężarkiem jakich używa się np : w zestawach na leszcze nie muszą być aż tak odległe. Na węgorza i sandacza na grunt - nada się na pewno (choć na sandacza powinna być dłuższa ) . Na spinning z cięższymi przynętami też się sprawdzi . Na spławik na martwą rybką ( na węgorza i sandacza ) wybrałbym inny kij , który zapewni efektywność rzutów ,ale właściwie - biorąc pod uwagę dolny zakres ciężaru wyrzutowego - nada się nawet i na spławik na żywca ( na pewno ) a nawet i na martwą rybkę ze spławikiem 5 -12 i martwą rybką na haku -jeśli nie ma potrzeby oddawania dalekich rzutów.Jeżeli ktoś nie ma karpiówki a chce łowić małe i średnie karpie - to mocny spinning również sprawdzi się na sprężynę czy na koszyk -idealnie ( dłuższy 350 cm i więcej ) .Z czasem zachodzi jednak chęć kupna wędzisk do różnych metod połowu.Pęd do rozwoju - to jest nadrzędna cecha każdego wędkarza
Wędka o Cw 25-90 nadaj się do bocznego troka ? :) I to jeszcze w przypadku gdy trzeba wyrzucić przynętę na 80 metrów ? Gdzie takie ciekawostki piszą ? Nie moja wina , że gimnazjaliści a także nieco tylko starsi ich koledzy naczytali się i naoglądali bełkotu w stylu "Wędkarstwo moje hobby " albo " Połam wędkę z Robsonem Greenem " ,ale na ryby idą raz w na dwa lata ( o ile w ogóle idą ).
Oczywiście ,że się nadaje - ludzie łowią okonie i szczupaki z bocznym trokiem w zbiornikach zaporowych i rzucają nawet na 100 metrów a nie na 80 ! Używa się wtedy delikatnych karpiówek albo właśnie mocnych spinningów . W sytuacji , kiedy na zbiorniku zaporowym obowiązuje zakaz używania łodzi - można i daje się łowić także z brzegu . Zestaw do "odległościowego " bocznego troka uzbraja się w ciężarki 20 - 40 i więcej gramów - w zależności od odległości rzutów . Jedynie taka metoda pozwala na posłanie lekkiej przynęty ( małe i średnie twistery ). Trok boczny ( 40 -50 cm ) robi się z żyłki odpowiednio wytrzymałej ( tak aby nie uległa przetarciu a jednocześnie stanowiła bezpiecznik ), jako linki głównej używa się dobrej plecionki ( np : 0,12 mm ) natomiast przypon z żyłki najwyżej 0,20 - 0,22 mm ( 50 - 150 długości ). Haczyki jakie stosuje się do tej metody to głównie te z długim trzonkiem i uszkiem ( nr 8 - 6 ). Najlepiej latają co dziwniejsze :małe twistery , na które chętnie chwytają się duże okonie z odległych od brzegu żerowisk. Po zarzuceniu takiego zestawu - wykonuje się szarpnięcie , po to by podnieść ciężarek z dna a potem bardzo powoli prowadzi się przynętę - czasem z przystankiem. I się nie sprzeczaj - bo chyba mało jeszcze wiesz . Jeżeli coś piszę , to jestem tego pewien , w przeciwieństwie do ciebie.
Zapytam tak z ciekawosci, lowiles w ten sposob kiedys ? Ja co prawda nie jestem obecnie ze spinningiem w temacie, ale okolo 15 lat tylko i wylacznie spinningowalem i to przeroznymi przynetami i metodami. Okonie na paprocha lowilem czesto, kijem do jigowania o ciezarze wyrzutu 2-15g. I czesto nawet nie czulem bran wcale nie malych okoni. Ostatnio kumpel dal mi pokaz lowienia na troka okoni na kijka do 7g. W tym samym miejscu spinningowal moj drugi znajomy "normalna" wedka do 15g. Efektu nawet nie bede opisywal. Jak to sie ma do kija 25-90g i odleglosci 80m. ?. Nie wyobrazam sobie skutecznego lowienia okoni w ten sposob. Wogole lowienia ryb ktore delikatnie biora. Owszem, czesto brania ryb sa takie ze wyrywaja wedke z reki. Ale raczej rzadko przy polowie na troka.
Oczywiście ,że się nadaje - ludzie łowią okonie i szczupaki z bocznym trokiem w zbiornikach zaporowych i rzucają nawet na 100 metrów a nie na 80 ! Używa się wtedy delikatnych karpiówek albo właśnie mocnych spinningów . W sytuacji , kiedy na zbiorniku zaporowym obowiązuje zakaz używania łodzi - można i daje się łowić także z brzegu . Zestaw do "odległościowego " bocznego troka uzbraja się w ciężarki 20 - 40 i więcej gramów - w zależności od odległości rzutów . Jedynie taka metoda pozwala na posłanie lekkiej przynęty ( małe i średnie twistery ). Trok boczny ( 40 -50 cm ) robi się z żyłki odpowiednio wytrzymałej ( tak aby nie uległa przetarciu a jednocześnie stanowiła bezpiecznik ), jako linki głównej używa się dobrej plecionki ( np : 0,12 mm ) natomiast przypon z żyłki najwyżej 0,20 - 0,22 mm ( 50 - 150 długości ). Haczyki jakie stosuje się do tej metody to głównie te z długim trzonkiem i uszkiem ( nr 8 - 6 ). Najlepiej latają co dziwniejsze :małe twistery , na które chętnie chwytają się duże okonie z odległych od brzegu żerowisk. Po zarzuceniu takiego zestawu - wykonuje się szarpnięcie , po to by podnieść ciężarek z dna a potem bardzo powoli prowadzi się przynętę - czasem z przystankiem. I się nie sprzeczaj - bo chyba mało jeszcze wiesz . Jeżeli coś piszę , to jestem tego pewien , w przeciwieństwie do ciebie.
Zapytam tak z ciekawosci, lowiles w ten sposob kiedys ? Ja co prawda nie jestem obecnie ze spinningiem w temacie, ale okolo 15 lat tylko i wylacznie spinningowalem i to przeroznymi przynetami i metodami. Okonie na paprocha lowilem czesto, kijem do jigowania o ciezarze wyrzutu 2-15g. I czesto nawet nie czulem bran wcale nie malych okoni. Ostatnio kumpel dal mi pokaz lowienia na troka okoni na kijka do 7g. W tym samym miejscu spinningowal moj drugi znajomy "normalna" wedka do 15g. Efektu nawet nie bede opisywal. Jak to sie ma do kija 25-90g i odleglosci 80m. ?. Nie wyobrazam sobie skutecznego lowienia okoni w ten sposob. Wogole lowienia ryb ktore delikatnie biora. Owszem, czesto brania ryb sa takie ze wyrywaja wedke z reki. Ale raczej rzadko przy polowie na troka.
To , że ty sobie nie wyobrażasz - nie świadczy jeszcze o tym ,że nie da się tak łowić . Jest wielu wędkarzy , którzy łowią w podany sposób i mają duże sukcesy , choć co warto podkreślić na pewno nie wszędzie i nie zawsze ta metoda daje efekty. Ale nic to , jeśli metoda jest skuteczna w pewnych warunkach a w pewnych nie - to znak ,ze należy być elastyczny i często zmieniać taktykę.W przypadku wiary w skuteczność takiej metody ( połów w specyficznych warunkach ) - główną rolę odgrywa wyobraźnia , której jednak może zabraknąć kiedy opisuje się metody rzadko stosowane - spoza "ogranego " kanonu finezyjnych "pitek " z żyłką 0,10 i twisterem nanizanym na mormyszkę itp.
Oczywiście ,że się nadaje - ludzie łowią okonie i szczupaki z bocznym trokiem w zbiornikach zaporowych i rzucają nawet na 100 metrów a nie na 80 ! Używa się wtedy delikatnych karpiówek albo właśnie mocnych spinningów . W sytuacji , kiedy na zbiorniku zaporowym obowiązuje zakaz używania łodzi - można i daje się łowić także z brzegu . Zestaw do "odległościowego " bocznego troka uzbraja się w ciężarki 20 - 40 i więcej gramów - w zależności od odległości rzutów . Jedynie taka metoda pozwala na posłanie lekkiej przynęty ( małe i średnie twistery ). Trok boczny ( 40 -50 cm ) robi się z żyłki odpowiednio wytrzymałej ( tak aby nie uległa przetarciu a jednocześnie stanowiła bezpiecznik ), jako linki głównej używa się dobrej plecionki ( np : 0,12 mm ) natomiast przypon z żyłki najwyżej 0,20 - 0,22 mm ( 50 - 150 długości ). Haczyki jakie stosuje się do tej metody to głównie te z długim trzonkiem i uszkiem ( nr 8 - 6 ). Najlepiej latają co dziwniejsze :małe twistery , na które chętnie chwytają się duże okonie z odległych od brzegu żerowisk. Po zarzuceniu takiego zestawu - wykonuje się szarpnięcie , po to by podnieść ciężarek z dna a potem bardzo powoli prowadzi się przynętę - czasem z przystankiem. I się nie sprzeczaj - bo chyba mało jeszcze wiesz . Jeżeli coś piszę , to jestem tego pewien , w przeciwieństwie do ciebie.
Zapytam tak z ciekawosci, lowiles w ten sposob kiedys ? Ja co prawda nie jestem obecnie ze spinningiem w temacie, ale okolo 15 lat tylko i wylacznie spinningowalem i to przeroznymi przynetami i metodami. Okonie na paprocha lowilem czesto, kijem do jigowania o ciezarze wyrzutu 2-15g. I czesto nawet nie czulem bran wcale nie malych okoni. Ostatnio kumpel dal mi pokaz lowienia na troka okoni na kijka do 7g. W tym samym miejscu spinningowal moj drugi znajomy "normalna" wedka do 15g. Efektu nawet nie bede opisywal. Jak to sie ma do kija 25-90g i odleglosci 80m. ?. Nie wyobrazam sobie skutecznego lowienia okoni w ten sposob. Wogole lowienia ryb ktore delikatnie biora. Owszem, czesto brania ryb sa takie ze wyrywaja wedke z reki. Ale raczej rzadko przy polowie na troka.
Brań na takim kiju moim zdaniem nie czułeś bo kij był oszukany - nie trzymał parametrów . Kij pod 10 g główką zapewne zbyt mocno się uginał - i stąd ( a okonie łowi się przecież często w czasie wietrznej pogody ) - słabo wykrywane brania. Gdybyś dzisiaj zakupił jakiś zakichany "drucik " "micro -light do którego to została dorobiona cała idiotyczna ideologia " łowienia z finezją i stylem " ( całkowicie bez klasy ) widziałbyś różnicę w łowieniu na paprochy ...
Nawet jesli tak jak piszesz, kij byl oszukany, w co mocno watpie, nie jestem i nie bylem przy kupnie wedki nowicjuszem, ale zaluzmy ze tak bylo. To i tak miedzy ta wedka (byl to Balzer Spro 3m 2-15g - tak to sie chyba nazywalo) a jakimkolwiek kijem o ciezarze do 90 g to bedzie przepasc i czucie bran. Przypuszczam ze 90% bran okoni nie wyczujesz lowiac na boczny trok kije do 90g. Ale to tylko moje gdybanie. Moze ktos z bardziej doswiadczonych spinningistow cos skrobnie.
Nawet jesli tak jak piszesz, kij byl oszukany, w co mocno watpie, nie jestem i nie bylem przy kupnie wedki nowicjuszem, ale zaluzmy ze tak bylo. To i tak miedzy ta wedka (byl to Balzer Spro 3m 2-15g - tak to sie chyba nazywalo) a jakimkolwiek kijem o ciezarze do 90 g to bedzie przepasc i czucie bran. Przypuszczam ze 90% bran okoni nie wyczujesz lowiac na boczny trok kije do 90g. Ale to tylko moje gdybanie. Moze ktos z bardziej doswiadczonych spinningistow cos skrobnie.
Okonie biorą "normalnie " . Wiadomo , ze taka technika sprawdzi się w niektórych , specyficznych warunkach , wiadomo też , że nie zawsze okoń bierze tak aby wychwycić brania , ale jeśli taka metoda sprawdza się w niektórych warunkach a w innych okolicznościach - skuteczny jest jeszcze inny patent - to dlaczego nie być "elastycznym " ? Co się tyczy wędki : nie twierdzę ,że jesteś lub byłeś nowicjuszem kupując wędkę - nowicjuszem i hochsztaplerem są producenci. Dzisiaj produkuje się wędki zgodnie z "życzeniami " kupujących - oczekując odeń ,że znajdą oni w tym kiju wszystkie pożądane cechy. Gdybyś kupił dzisiaj wędkę o ciężarze wyrzutowym 5 g , do łowienia na paprochy to ( o tak i to bardzo ) skuteczność połowu wydaje się być bardzo duża , bo przecież kij do "jigowania " ( mikrojigowania ) powinien być jak najlżejszy .Na sandacza to najwyżej 20 g wyrzutu . A jeśli łowi się na 2 częściowy spinning o wyrzucie do 50 g , z błystką w kształce wierzbowego listka, z chwościkiem ( o masie 12 g , miałem kiedyś taką i cholera urwałem ) , oraz przyponem z fluorocarbonu i żyłką - to czy nie idzie złowić sandacza ?
mam kijka york devil spin 90/300 nada się na martwą rybkę (będę łowić nią na spławik)
Ja na martwą rybkę zawsze łowię z gruntu, szczerze przyznam: nigdy nie słyszałem, aby ktoś łowił na tą przynętę na spławik. Ale może się nie znam i ktoś da Ci jakieś fajne rady.
da sie tak łowic
Pewnie że się da tylko dla mnie to dziwne zestawienie martwej rybki ze spławikiem.
Naprawdę nie wiem co dziwnego jest w łowieniu na spławik z martwą rybką w roli przynęty. Rozmaite okoliczności takie jak charakter łowiska ( dno porośnięte , muł ) albo odwrotnie - intensywny żer sandacza w czasie gdy przebywa on jeszcze stosunkowo blisko brzegu ( po tarle , w czerwcu ) - skłania do przekonania ,iż jest to jeden z najlepszych sposobów na przechytrzenie sandacza czy połów lipcowego węgorza przebywającego w przybrzeżnych i leoiej natlenionych partiach litoralu. Natomiast , co się tyczy wędki : jest to wędka , która raczej nie nadaje się do efektywnego łowienia na żywca czy trupka - chyba ,że przynęta spełnia minimum masy wyrzutowej tego kija ,ale wtedy zestaw byłby przeznaczony na suma - względnie dużego szczupaka , na które to stosuje się inne wędziska i inne metody czy zestawy. . . Wyrzut wędką zestawu spławikowego ( spławiki 4 - 12 g ), na węgorza czy sandacza ( który ma dość zmienną lokalizację a więc należy rzucać czasem dość daleko a czasem bliżej toteż i wyrzut zestawu musi być wydajny ); nie będzie efektywny . Kij ten można z powodzeniem wykorzystać na grunt na węgorza w rzece ( dość rzadki przyłów zważywszy na fakt , że węgorza wstępującego do naszych rzek jest coraz mniej a zarybia się węgorzem obsadowym głównie przepływowe wody stojące ) albo zgodnie z przeznaczeniem - do ciężkiego spinningu np : z pontonu , z łodzi itp. Ktoś kto nie słyszał o łowieniu na spławik z martwą rybką , powinien się jeszcze sporo nauczyć. Najpewniej wynika ta niewiedza również z tego ,że większość na węgorza stosuje małe przynęty - byleby tylko dorwać się do "mięcha " czyli rosówki , robaczki , ślimaczki . A węgorza pięknie się przecież łowi na martwą rybkę - zarówno z gruntu jak i na spławik.
Oczywiście , że brakuje wam wiedzy i doświadczenia , choćby tego najmniejszego . Nie wiem na jakich wodach łowicie i jaki macie staż , ale na waszym miejscu wstydziłbym się przyznawać do takiej kardynalnej niewiedzy jak : nieznajomość podstawowych technik gruntowych służących do połowu drapieżców : sandacza , węgorza ( a może nawet i szczupaka na systemiku wahadłowym co też nie jest wykluczone ) . Połów na trupka do bardzo skuteczna i selektywna metoda do połowu dużych sandaczy czy węgorzy. Obecnie węgorz posiada wymiar ochronny 50cm dł , wody stojące zarybia się z kolei węgorzem obsadowym ( prawie same samce osiągające wymiar 50 - 70 cm ) . Jaki jest sens łowić na rosówki na spławik ? Jaki jest sens w ogóle : stosowania innych przynęt niż właśnie trupek na spławik czy na grunt ? Tfu . Wstydzę się takiej niewiedzy a wy się nie wstydzicie ? To w takim razie gdzie wędkujecie i kto was nauczył wędkować - chyba portale wędkarskie . ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Tę wędkę przeznaczyłbym na grunt na węgorza ( szczególnie na noc albo upalne dni , kiedy węgorz przebywa w bardziej natlenionych partiach litoralu a więc rzuty ciężarkiem dużo lżejszym ( 25 - 40 g ) niż zakres ciężaru rzutowego i tak będą wystarczające do tego , by sięgnąć żerujące ryby ) a także na sandacze na grunt , łowione np : na zbiornik zaporowy w dużym jeziorze z ławicą przybrzeżną - gdzie trzeba cisnąć daleko zestaw . Skuteczne to wędzisko okaże się na rzece na amatorski grunt , na sprężynę na karpia (!) . Albo na ciężki spinning na duże okazy szczupaka ( bądź nawet na mniejsze i okonie na zestaw z trokiem bocznym - wszędzie tam gdzie trzeba wyekspediować taki zestaw bardzo daleko ). Na spławik do martwej rybki wybrałbym inny kij . Tani kij : Ron Thompson Evo Concept Universal Tele 4 m /20 - 40 g .
Panie Wszechwiedzący.Ten portal powstał żeby początkujący (tacy jak ja) wędkarze dowiedzieli się czegoś nowego,niezrozumiałego od tych bardziej doświadczonych.Ciekawe czy pan jak zaczynał swoją przygode z wędką w dłoni,wszystko odrazu wiedział?Napewno nie.
Więc nierozumiem czego mamy się wstydzic?Zapału do tego hobby?
Przede wszystkim należy zauważyć ,że ja adresowałem powyższą wypowiedź do ludzi z rocznikiem 66 i innych uważających się za wędkarzy z doświadczeniem - dziwiąc się cały czas ich nieznajomości technik wędkarskich. Jako być może mało doświadczony wędkarz - masz prawo nie wiedzieć jeszcze o wielu tajnikach naszego hobby , jednakże osoby , które wędkują dłużej od ciebie ( czyli wspomniani adresaci moich stwierdzeń ) powinni wiedzieć , że martwa rybka z gruntu czy na spławik to dobra przynęta na ryby drapieżne takie jak węgorz , sandacz a w wielu przypadkach także na suma .
Zajrzałem do internetu celem sprawdzenia ciężaru rzutowego ( wcześniej myślałem ,że 90 /300 to jes wyrzut ,ale myliłem się ) - ta wędka ( 25 - 90 g )nadaje się do połowu na ciężki spinning , a także na zestaw z trokiem bocznym na okonie i szczupaki - w sytuacji , gdzie trzeba rzucać na 60 -80 metrów. Na grunt nadaje się do czysto laickiego połowu właściwie każdej , większej ryby spokojnego żeru ( mimo , że jest to spinning to nie na takie wynalazki ludzie ryby łowią ) jeśli rzuty lżejszym ciężarkiem jakich używa się np : w zestawach na leszcze nie muszą być aż tak odległe. Na węgorza i sandacza na grunt - nada się na pewno (choć na sandacza powinna być dłuższa ) . Na spinning z cięższymi przynętami też się sprawdzi . Na spławik na martwą rybką ( na węgorza i sandacza ) wybrałbym inny kij , który zapewni efektywność rzutów ,ale właściwie - biorąc pod uwagę dolny zakres ciężaru wyrzutowego - nada się nawet i na spławik na żywca ( na pewno ) a nawet i na martwą rybkę ze spławikiem 5 -12 i martwą rybką na haku -jeśli nie ma potrzeby oddawania dalekich rzutów.Jeżeli ktoś nie ma karpiówki a chce łowić małe i średnie karpie - to mocny spinning również sprawdzi się na sprężynę czy na koszyk -idealnie ( dłuższy 350 cm i więcej ) .Z czasem zachodzi jednak chęć kupna wędzisk do różnych metod połowu.Pęd do rozwoju - to jest nadrzędna cecha każdego wędkarza
Zajrzałem do internetu celem sprawdzenia ciężaru rzutowego ( wcześniej myślałem ,że 90 /300 to jes wyrzut ,ale myliłem się ) - ta wędka ( 25 - 90 g )nadaje się do połowu na ciężki spinning , a także na zestaw z trokiem bocznym na okonie i szczupaki - w sytuacji , gdzie trzeba rzucać na 60 -80 metrów. Na grunt nadaje się do czysto laickiego połowu właściwie każdej , większej ryby spokojnego żeru ( mimo , że jest to spinning to nie na takie wynalazki ludzie ryby łowią ) jeśli rzuty lżejszym ciężarkiem jakich używa się np : w zestawach na leszcze nie muszą być aż tak odległe. Na węgorza i sandacza na grunt - nada się na pewno (choć na sandacza powinna być dłuższa ) . Na spinning z cięższymi przynętami też się sprawdzi . Na spławik na martwą rybką ( na węgorza i sandacza ) wybrałbym inny kij , który zapewni efektywność rzutów ,ale właściwie - biorąc pod uwagę dolny zakres ciężaru wyrzutowego - nada się nawet i na spławik na żywca ( na pewno ) a nawet i na martwą rybkę ze spławikiem 5 -12 i martwą rybką na haku -jeśli nie ma potrzeby oddawania dalekich rzutów.Jeżeli ktoś nie ma karpiówki a chce łowić małe i średnie karpie - to mocny spinning również sprawdzi się na sprężynę czy na koszyk -idealnie ( dłuższy 350 cm i więcej ) .Z czasem zachodzi jednak chęć kupna wędzisk do różnych metod połowu.Pęd do rozwoju - to jest nadrzędna cecha każdego wędkarza
Wędka o Cw 25-90 nadaj się do bocznego troka ? :) I to jeszcze w przypadku gdy trzeba wyrzucić przynętę na 80 metrów ? Gdzie takie ciekawostki piszą ?
Krzysiek no co ty , przecież ribocco to fachowiec najmondrzejszy jak możesz podwazac jego słowa, ale ja bym dał mu się jeszcze wypowiedziec nieprzeszkadzajmy mu zobaczymy co jeszcze ciekawego napisze .
Oczywiście ,że się nadaje - ludzie łowią okonie i szczupaki z bocznym trokiem w zbiornikach zaporowych i rzucają nawet na 100 metrów a nie na 80 ! Używa się wtedy delikatnych karpiówek albo właśnie mocnych spinningów . W sytuacji , kiedy na zbiorniku zaporowym obowiązuje zakaz używania łodzi - można i daje się łowić także z brzegu . Zestaw do "odległościowego " bocznego troka uzbraja się w ciężarki 20 - 40 i więcej gramów - w zależności od odległości rzutów . Jedynie taka metoda pozwala na posłanie lekkiej przynęty ( małe i średnie twistery ). Trok boczny ( 40 -50 cm ) robi się z żyłki odpowiednio wytrzymałej ( tak aby nie uległa przetarciu a jednocześnie stanowiła bezpiecznik ), jako linki głównej używa się dobrej plecionki ( np : 0,12 mm ) natomiast przypon z żyłki najwyżej 0,20 - 0,22 mm ( 50 - 150 długości ). Haczyki jakie stosuje się do tej metody to głównie te z długim trzonkiem i uszkiem ( nr 8 - 6 ). Najlepiej latają co dziwniejsze :małe twistery , na które chętnie chwytają się duże okonie z odległych od brzegu żerowisk. Po zarzuceniu takiego zestawu - wykonuje się szarpnięcie , po to by podnieść ciężarek z dna a potem bardzo powoli prowadzi się przynętę - czasem z przystankiem. I się nie sprzeczaj - bo chyba mało jeszcze wiesz . Jeżeli coś piszę , to jestem tego pewien , w przeciwieństwie do ciebie.
Zajrzałem do internetu celem sprawdzenia ciężaru rzutowego ( wcześniej myślałem ,że 90 /300 to jes wyrzut ,ale myliłem się ) - ta wędka ( 25 - 90 g )nadaje się do połowu na ciężki spinning , a także na zestaw z trokiem bocznym na okonie i szczupaki - w sytuacji , gdzie trzeba rzucać na 60 -80 metrów. Na grunt nadaje się do czysto laickiego połowu właściwie każdej , większej ryby spokojnego żeru ( mimo , że jest to spinning to nie na takie wynalazki ludzie ryby łowią ) jeśli rzuty lżejszym ciężarkiem jakich używa się np : w zestawach na leszcze nie muszą być aż tak odległe. Na węgorza i sandacza na grunt - nada się na pewno (choć na sandacza powinna być dłuższa ) . Na spinning z cięższymi przynętami też się sprawdzi . Na spławik na martwą rybką ( na węgorza i sandacza ) wybrałbym inny kij , który zapewni efektywność rzutów ,ale właściwie - biorąc pod uwagę dolny zakres ciężaru wyrzutowego - nada się nawet i na spławik na żywca ( na pewno ) a nawet i na martwą rybkę ze spławikiem 5 -12 i martwą rybką na haku -jeśli nie ma potrzeby oddawania dalekich rzutów.Jeżeli ktoś nie ma karpiówki a chce łowić małe i średnie karpie - to mocny spinning również sprawdzi się na sprężynę czy na koszyk -idealnie ( dłuższy 350 cm i więcej ) .Z czasem zachodzi jednak chęć kupna wędzisk do różnych metod połowu.Pęd do rozwoju - to jest nadrzędna cecha każdego wędkarza
Wędka o Cw 25-90 nadaj się do bocznego troka ? :) I to jeszcze w przypadku gdy trzeba wyrzucić przynętę na 80 metrów ? Gdzie takie ciekawostki piszą ?
Nie moja wina , że gimnazjaliści a także nieco tylko starsi ich koledzy naczytali się i naoglądali bełkotu w stylu "Wędkarstwo moje hobby " albo " Połam wędkę z Robsonem Greenem " ,ale na ryby idą raz w na dwa lata ( o ile w ogóle idą ).
Oczywiście ,że się nadaje - ludzie łowią okonie i szczupaki z bocznym trokiem w zbiornikach zaporowych i rzucają nawet na 100 metrów a nie na 80 ! Używa się wtedy delikatnych karpiówek albo właśnie mocnych spinningów . W sytuacji , kiedy na zbiorniku zaporowym obowiązuje zakaz używania łodzi - można i daje się łowić także z brzegu . Zestaw do "odległościowego " bocznego troka uzbraja się w ciężarki 20 - 40 i więcej gramów - w zależności od odległości rzutów . Jedynie taka metoda pozwala na posłanie lekkiej przynęty ( małe i średnie twistery ). Trok boczny ( 40 -50 cm ) robi się z żyłki odpowiednio wytrzymałej ( tak aby nie uległa przetarciu a jednocześnie stanowiła bezpiecznik ), jako linki głównej używa się dobrej plecionki ( np : 0,12 mm ) natomiast przypon z żyłki najwyżej 0,20 - 0,22 mm ( 50 - 150 długości ). Haczyki jakie stosuje się do tej metody to głównie te z długim trzonkiem i uszkiem ( nr 8 - 6 ). Najlepiej latają co dziwniejsze :małe twistery , na które chętnie chwytają się duże okonie z odległych od brzegu żerowisk. Po zarzuceniu takiego zestawu - wykonuje się szarpnięcie , po to by podnieść ciężarek z dna a potem bardzo powoli prowadzi się przynętę - czasem z przystankiem. I się nie sprzeczaj - bo chyba mało jeszcze wiesz . Jeżeli coś piszę , to jestem tego pewien , w przeciwieństwie do ciebie.
Zapytam tak z ciekawosci, lowiles w ten sposob kiedys ?
Ja co prawda nie jestem obecnie ze spinningiem w temacie, ale okolo 15 lat tylko i wylacznie spinningowalem i to przeroznymi przynetami i metodami. Okonie na paprocha lowilem czesto, kijem do jigowania o ciezarze wyrzutu 2-15g. I czesto nawet nie czulem bran wcale nie malych okoni. Ostatnio kumpel dal mi pokaz lowienia na troka okoni na kijka do 7g. W tym samym miejscu spinningowal moj drugi znajomy "normalna" wedka do 15g. Efektu nawet nie bede opisywal. Jak to sie ma do kija 25-90g i odleglosci 80m. ?. Nie wyobrazam sobie skutecznego lowienia okoni w ten sposob. Wogole lowienia ryb ktore delikatnie biora. Owszem, czesto brania ryb sa takie ze wyrywaja wedke z reki. Ale raczej rzadko przy polowie na troka.
Oczywiście ,że się nadaje - ludzie łowią okonie i szczupaki z bocznym trokiem w zbiornikach zaporowych i rzucają nawet na 100 metrów a nie na 80 ! Używa się wtedy delikatnych karpiówek albo właśnie mocnych spinningów . W sytuacji , kiedy na zbiorniku zaporowym obowiązuje zakaz używania łodzi - można i daje się łowić także z brzegu . Zestaw do "odległościowego " bocznego troka uzbraja się w ciężarki 20 - 40 i więcej gramów - w zależności od odległości rzutów . Jedynie taka metoda pozwala na posłanie lekkiej przynęty ( małe i średnie twistery ). Trok boczny ( 40 -50 cm ) robi się z żyłki odpowiednio wytrzymałej ( tak aby nie uległa przetarciu a jednocześnie stanowiła bezpiecznik ), jako linki głównej używa się dobrej plecionki ( np : 0,12 mm ) natomiast przypon z żyłki najwyżej 0,20 - 0,22 mm ( 50 - 150 długości ). Haczyki jakie stosuje się do tej metody to głównie te z długim trzonkiem i uszkiem ( nr 8 - 6 ). Najlepiej latają co dziwniejsze :małe twistery , na które chętnie chwytają się duże okonie z odległych od brzegu żerowisk. Po zarzuceniu takiego zestawu - wykonuje się szarpnięcie , po to by podnieść ciężarek z dna a potem bardzo powoli prowadzi się przynętę - czasem z przystankiem. I się nie sprzeczaj - bo chyba mało jeszcze wiesz . Jeżeli coś piszę , to jestem tego pewien , w przeciwieństwie do ciebie.
Zapytam tak z ciekawosci, lowiles w ten sposob kiedys ?
Ja co prawda nie jestem obecnie ze spinningiem w temacie, ale okolo 15 lat tylko i wylacznie spinningowalem i to przeroznymi przynetami i metodami. Okonie na paprocha lowilem czesto, kijem do jigowania o ciezarze wyrzutu 2-15g. I czesto nawet nie czulem bran wcale nie malych okoni. Ostatnio kumpel dal mi pokaz lowienia na troka okoni na kijka do 7g. W tym samym miejscu spinningowal moj drugi znajomy "normalna" wedka do 15g. Efektu nawet nie bede opisywal. Jak to sie ma do kija 25-90g i odleglosci 80m. ?. Nie wyobrazam sobie skutecznego lowienia okoni w ten sposob. Wogole lowienia ryb ktore delikatnie biora. Owszem, czesto brania ryb sa takie ze wyrywaja wedke z reki. Ale raczej rzadko przy polowie na troka.
To , że ty sobie nie wyobrażasz - nie świadczy jeszcze o tym ,że nie da się tak łowić . Jest wielu wędkarzy , którzy łowią w podany sposób i mają duże sukcesy , choć co warto podkreślić na pewno nie wszędzie i nie zawsze ta metoda daje efekty. Ale nic to , jeśli metoda jest skuteczna w pewnych warunkach a w pewnych nie - to znak ,ze należy być elastyczny i często zmieniać taktykę.W przypadku wiary w skuteczność takiej metody ( połów w specyficznych warunkach ) - główną rolę odgrywa wyobraźnia , której jednak może zabraknąć kiedy opisuje się metody rzadko stosowane - spoza "ogranego " kanonu finezyjnych "pitek " z żyłką 0,10 i twisterem nanizanym na mormyszkę itp.
Oczywiście ,że się nadaje - ludzie łowią okonie i szczupaki z bocznym trokiem w zbiornikach zaporowych i rzucają nawet na 100 metrów a nie na 80 ! Używa się wtedy delikatnych karpiówek albo właśnie mocnych spinningów . W sytuacji , kiedy na zbiorniku zaporowym obowiązuje zakaz używania łodzi - można i daje się łowić także z brzegu . Zestaw do "odległościowego " bocznego troka uzbraja się w ciężarki 20 - 40 i więcej gramów - w zależności od odległości rzutów . Jedynie taka metoda pozwala na posłanie lekkiej przynęty ( małe i średnie twistery ). Trok boczny ( 40 -50 cm ) robi się z żyłki odpowiednio wytrzymałej ( tak aby nie uległa przetarciu a jednocześnie stanowiła bezpiecznik ), jako linki głównej używa się dobrej plecionki ( np : 0,12 mm ) natomiast przypon z żyłki najwyżej 0,20 - 0,22 mm ( 50 - 150 długości ). Haczyki jakie stosuje się do tej metody to głównie te z długim trzonkiem i uszkiem ( nr 8 - 6 ). Najlepiej latają co dziwniejsze :małe twistery , na które chętnie chwytają się duże okonie z odległych od brzegu żerowisk. Po zarzuceniu takiego zestawu - wykonuje się szarpnięcie , po to by podnieść ciężarek z dna a potem bardzo powoli prowadzi się przynętę - czasem z przystankiem. I się nie sprzeczaj - bo chyba mało jeszcze wiesz . Jeżeli coś piszę , to jestem tego pewien , w przeciwieństwie do ciebie.
Zapytam tak z ciekawosci, lowiles w ten sposob kiedys ?
Ja co prawda nie jestem obecnie ze spinningiem w temacie, ale okolo 15 lat tylko i wylacznie spinningowalem i to przeroznymi przynetami i metodami. Okonie na paprocha lowilem czesto, kijem do jigowania o ciezarze wyrzutu 2-15g. I czesto nawet nie czulem bran wcale nie malych okoni. Ostatnio kumpel dal mi pokaz lowienia na troka okoni na kijka do 7g. W tym samym miejscu spinningowal moj drugi znajomy "normalna" wedka do 15g. Efektu nawet nie bede opisywal. Jak to sie ma do kija 25-90g i odleglosci 80m. ?. Nie wyobrazam sobie skutecznego lowienia okoni w ten sposob. Wogole lowienia ryb ktore delikatnie biora. Owszem, czesto brania ryb sa takie ze wyrywaja wedke z reki. Ale raczej rzadko przy polowie na troka.
Brań na takim kiju moim zdaniem nie czułeś bo kij był oszukany - nie trzymał parametrów . Kij pod 10 g główką zapewne zbyt mocno się uginał - i stąd ( a okonie łowi się przecież często w czasie wietrznej pogody ) - słabo wykrywane brania. Gdybyś dzisiaj zakupił jakiś zakichany "drucik " "micro -light do którego to została dorobiona cała idiotyczna ideologia " łowienia z finezją i stylem " ( całkowicie bez klasy ) widziałbyś różnicę w łowieniu na paprochy ...
Nawet jesli tak jak piszesz, kij byl oszukany, w co mocno watpie, nie jestem i nie bylem przy kupnie wedki nowicjuszem, ale zaluzmy ze tak bylo. To i tak miedzy ta wedka (byl to Balzer Spro 3m 2-15g - tak to sie chyba nazywalo) a jakimkolwiek kijem o ciezarze do 90 g to bedzie przepasc i czucie bran. Przypuszczam ze 90% bran okoni nie wyczujesz lowiac na boczny trok kije do 90g. Ale to tylko moje gdybanie. Moze ktos z bardziej doswiadczonych spinningistow cos skrobnie.
Nawet jesli tak jak piszesz, kij byl oszukany, w co mocno watpie, nie jestem i nie bylem przy kupnie wedki nowicjuszem, ale zaluzmy ze tak bylo. To i tak miedzy ta wedka (byl to Balzer Spro 3m 2-15g - tak to sie chyba nazywalo) a jakimkolwiek kijem o ciezarze do 90 g to bedzie przepasc i czucie bran. Przypuszczam ze 90% bran okoni nie wyczujesz lowiac na boczny trok kije do 90g. Ale to tylko moje gdybanie. Moze ktos z bardziej doswiadczonych spinningistow cos skrobnie.
Okonie biorą "normalnie " . Wiadomo , ze taka technika sprawdzi się w niektórych , specyficznych warunkach , wiadomo też , że nie zawsze okoń bierze tak aby wychwycić brania , ale jeśli taka metoda sprawdza się w niektórych warunkach a w innych okolicznościach - skuteczny jest jeszcze inny patent - to dlaczego nie być "elastycznym " ? Co się tyczy wędki : nie twierdzę ,że jesteś lub byłeś nowicjuszem kupując wędkę - nowicjuszem i hochsztaplerem są producenci. Dzisiaj produkuje się wędki zgodnie z "życzeniami " kupujących - oczekując odeń ,że znajdą oni w tym kiju wszystkie pożądane cechy. Gdybyś kupił dzisiaj wędkę o ciężarze wyrzutowym 5 g , do łowienia na paprochy to ( o tak i to bardzo ) skuteczność połowu wydaje się być bardzo duża , bo przecież kij do "jigowania " ( mikrojigowania ) powinien być jak najlżejszy .Na sandacza to najwyżej 20 g wyrzutu . A jeśli łowi się na 2 częściowy spinning o wyrzucie do 50 g , z błystką w kształce wierzbowego listka, z chwościkiem ( o masie 12 g , miałem kiedyś taką i cholera urwałem ) , oraz przyponem z fluorocarbonu i żyłką - to czy nie idzie złowić sandacza ?