Witam, Poszukuję wędki spinningowej "do plecaka" czyli o niewielkich wymiarach transportowych. Od razu zaznaczam, że nie interesuje mnie nic innego, normalnych spinningów 2-częściowych posiadam kilka sztuk i zabieram je na normalne kilkugodzinne spinningowanie, więc jeżeli ktoś ma zamiar namawiać mnie na taki zakup to może tutaj przestać czytać :-) Wędka nie ma służyć do jakiegoś finezyjnego czy wyczynowego łowienia, poprostu wracając z pracy idę wzdłuż fajnej rzeczki i wpadłem na pomysł żeby obłowić ją z pół godzinki w trakcie powrotu do domu, a zabierając codziennie ze soba do pracy 1,5 metra kija trochę słabo by to wyglądało. A więc do rzeczy. Jak już wspomniałem najważniejsze kryterium to długość transportowa (ma się zmieścić do plecaka). CW myślę, że nie za duże, jest to rzeczka typowo kleniowa i raczej na tych rybach bym się skupił, pływają tam też okonie i pstrągi, jeżeli ma się dużo szczęścia może trafić się jakiś szczupak czy boleń. Wyboru za dużego nie ma jeżeli chodzi o takie wędziska. Znalazlem 2 modele które myślę byłyby odpowiednie:
1. Konger Vectron Spin Tele Travel 2,7m cw5-25 (ewentualnie 2,4m z takim samym cw) 2. Mikado Sensual Travel Spin 2,7m cw5-17 (ewentualnie 2,4m cw5-15)
Które z tych wędzisk byłoby lepsze na moje warunki? Zdaję sobię sprawę, że smużakami ciężko będzie mi rzucić i jedną i drugą (a może jednak?), ale z niewielkimi woblerami powinny sobie już radzić. Może ktoś miał do czynienia z tymi wędziskami i może mi coś więcej powiedzieć o nich? Lub chociaż ze spinningami Vectron czy Sensual? Są warte uwagi te serie? Czekam też na propozycje wędek o małych wymiarach transportowych, może coś przeoczyłem przekopując internet i są jakieś lepsze propozycję o których nie wiem?
Ja używam tele spimów i nie narzekam. Owszem, zwśród z nich znaleść dobry spin jest naprawdę trudno. Ale jak już się trafi, to po prostu fajna sprawa. Jak wspominasz że głównie pstragi To chyba ta mikado będzie lepszym wyborem. Pomijam że kongerka Arcus telespin, miałem i to była poraszka. W swoim arsenale mam mikado desire mini, ale cw 15-45, tak więc mocny kij na gruby kaliber. Ale za to nie wystaje z plecaczka.
Bardzo fajna ta wędka Shimano, przynajmniej z opisu i zdjęć, no i ma cw 3-14 więc na okonki czy kleniki do smużaków by pasowała, ale 400 zl za 2,7m... tyle nie jestem w stanie zapłacić. Ale propozycja niezła, czekam na więcej :-)
Ja kupilem dokladnie takiego vectrona co opisales. W moim subiektywnym odczuciu to najlepszy kijek tego typu na rynku. Ok 180 zyla.Lekki , sztywny . Ja lubie sztywne, ale nie pałowaty. A o palowatosc latwo w teleskopie. Nabylem go w listopadzie, wiec nie bylo jeszcze okazji byc z nim nad woda. A ze to nie pierwszy moj tele , wiec juz jakies porownanie mam. Bardzo fajnie sie sklada na 2 czesci, no i ten sztywny futeral naprawde sprawia dobre wrazenie. Taki zestawik do plecaka pierwsza klasa. Ja jestem bardzo zadowolony z wyboru. Kij sprawia wrazenie o wiele drozszego niz byl w rzeczywistosci. Pozdrawiam. Hej.
tojaartek a jak w twoim odczuciu, da rady rzucać mniejszymi przynętami? Da rade połowić klenie czy okonie tym kijkiem? Ja nie miałem jeszcze teleskopowego spina więc nie mam pojęcia jak zachowują się takie kije.
Jesli dobrze zrozumialem twoj post, to ma byc to wedka w sposob najbardziej uniwersalna. U mnie to było podstawowe kryterium. Ja raczej splawik i feeder. Ale czasem woda az sie prosi zeby w niej troche pospiningowac. I wlasnie po to ja kupilem. A ze zawsze wole lekko niz ciezko, wybor był taki a nie inny. Ja nie lubie wedek miekkich, ale tez i pałowatych. To jest taki zloty srodek. I na jezioro i na rzeke. W moim przypadku to Zegrze i Wisła. Ja przy kupnie mialem okazje porównać kilka telespiningow rownoczesnie. Wybor wlasciwie byl bezapelacyjny. Pamietaj ze kupujac przez neta mozesz go zwrocic przez 14 dni. Jesli chcesz porozmowiac z profesjonalista o tego typu wedkach jestem w stanie ci to zorganizowac. To moj dobry kolega a przy okazji sprzedawca w jednym z duzych sklepow wedkarskich. A ze przy okazji jest zapalonym czytaj swietnym spiningista , to czesto w tej kwestii korzystam z jego rady. Co oczywiste oferte firm zna na bieżąco. Hej
Jak mawiał b. prezydent: "nie idźcie tą drogą". Spin w teleskopie to porażka i nieporozumienie, rozumiem potrzeby danej sytuacji, ale mimo wszystko... Skłaniałbym się już bardziej ku wieloskładnikowym kijom, fakt, że takie trudniej się przenosi z nawiniętą linką itp. Tym niemniej dla mnie teleskopowy spin to tak jak plastikowe skrzypce.
Chmmm, powiadasz wędka spinningowa ?! ...ma się mieścić w plecaku, a nie mówisz jaki wielki masz ten plecak... ma mieć też nie wielką dł. transportową... Może trafię,,taką Ci polecam :))))) http://www.ceneo.pl/17660890
Też miałem ten problem w zeszłym roku, jako że często jeżdżę w delegacje po Polsce potrzebowałem czegoś co zmieści się do torby, wybrałem Shimano Catana CX Telespin 240 MH,I jestem bardzo zadowolony , fajny pokrowiec na szczytówki , 65 cm długość transportowa Nie pamiętam dokładnie ceny ale dałem coś ok 200 złMinusem brak "oczka" na zaczepianie przynęt, ale samemu można sobie zrobić ;]
[quote]Jak mawiał b. prezydent: "nie idźcie tą drogą". Spin w teleskopie to
porażka i nieporozumienie, rozumiem potrzeby danej sytuacji, ale mimo
wszystko... Skłaniałbym się już bardziej ku wieloskładnikowym kijom,
fakt, że takie trudniej się przenosi z nawiniętą linką itp. Tym niemniej
dla mnie teleskopowy spin to tak jak plastikowe skrzypce.[/quote]
Bez przesady, nie jeden wędkarz spininguje teleskopem, między innymi ja. Posiadam dwa teleskopy, ROBINSON Dynamic Minin 10-25g 240cm, po złożeniu 45 cm i JAXON Orion 5-25 240 cm, po złożeniu 54 cm. Oczywiście nie są to wędziska do paprochów (choć JAXON jest bliziutki), ale idealne do zabrania w delegację, a ryby biorą nie na wędzisko, tylko na przynętę i umiejętność łowienia. Jak mówi przysłowie "złej tanecznicy i rąbek u spódnicy zawadza"...
"Jak mawiał b. prezydent: "nie idźcie tą drogą". Spin w teleskopie to porażka i nieporozumienie, rozumiem potrzeby danej sytuacji, ale mimo wszystko... Skłaniałbym się już bardziej ku wieloskładnikowym kijom, fakt, że takie trudniej się przenosi z nawiniętą linką itp. Tym niemniej dla mnie teleskopowy spin to tak jak plastikowe skrzypce." Po pierwsze.Kolega prosil zeby nie wyjezdzaj z tego typu pouczeniami. Ale rozumiem ze kolega jest z tego typu ludzi co , " tylko foldzwagen i tylko w Tedeiku. Bo francuskie to...." Nie posiadal ale słyszał.Po drugie.Jeszcze lepsze pewnie są bezskladowe. Proponuje takie sobie nabyć. Biedzie kolega na samym szczycie piramidy pouczaczy.
@Grzegorz, twoje potrzeby powinny zaspokoić http://www.wedkarski.com/wedki/6923-wedka-tsubame-telespin-mikado.html lub trochę droższa http://eldoradosklep.pl/pl/p/MIKADO-Nihonto-Telespin-ML-210-5-25g/4466. Niestety składy powyżej 60 cm, ale o ile mam orientację, to w tej chwili nie znajdziesz telespina długości tak genialnej jak mój DYNAMIC, czy nawet ORION. Nie słuchaj głupot w stylu "spining teleskopowy to porażka", oczywiste że ma inną akcję niż tradycyjna dwuskładówka, że inaczej pracuje, ale to nie świadczy, że na teleskop ryby nie biorą. Po prostu trzeba się do niego przyzwyczaić. Udanych połowów.
Ps Ten Konger, którego wymieniłeś jest krótszy w transporcie, bo tylko 49 cm, ale moim zdaniem troszkę za drogi jak na wędkę dodatkową. Chyba najtańszy jest tutaj http://www.wedkarski.com/wedki-teleskopowe/9222-wedka-vectron-spin-tele-travel-konger.html
Po pierwsze.Kolega prosil zeby nie wyjezdzaj z tego typu pouczeniami. Ale rozumiem ze kolega jest z tego typu ludzi co , " tylko foldzwagen i tylko w Tedeiku. Bo francuskie to...." Nie posiadal ale słyszał.Po drugie.Jeszcze lepsze pewnie są bezskladowe. Proponuje takie sobie nabyć. Biedzie kolega na samym szczycie piramidy pouczaczy.
Wypowiedź głupia i zupełnie nietrafiona. Tak się składa, że mam i niemieckie i francuskie auto. Pierwsze jest szybsze, drugie lepiej zrobione. Od paru lat łowię też jednoskładową wędką, jest świetna. Teleskopy może chwalić tylko ten, kto nigdy nie spinował porzadną wędką. Ja chciałem zwrócić uwagę, że za podobne pieniądze można kupić wędki wielomodułowe, które po złożeniu mają ok. 50 cm a łowi się nimi o niebo lepiej. Ok, trochę dłużej się je rozkłada, ale moim zdaniem warto.
Tsubane i nihonto sa bardziej takie lejne, miekkie od vectron.Vectron jest taki bardziej czujny. Moze dlatego ze jest czesciowo nasadowy.Jest najbardziej zblizony do wędek segmenstowych.Uwazam ze jest bezkonkurencyjny. W moim subiektywnym odczuciu.
Ja mam na podróże dwie wędki z tej serii: http://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/roadrunner-xlnt-travel-a3-p2098-k13252.html Na tę do 16 g da się łowić na mniejsze przynęty, choć wiadomo, trochę to jednak toporne. Łowiłem nią zarówno w jeziorze, jak i w morzu. Druga wędka (nie ma jej w linku) ma do 80 g, czyli jakieś dżigi i duże woblery, używam jej też do gruntu (wszystko w morzu). Etui jest twarde i można spokojnie wrzucić wędkę do walizki w samolocie. Te i podobne wędki są dużo bardziej odporne na uszkodzenia niż teleskopy, które z samej swej konstrukcji nie bardzo nadają się do tak wymagających metod jak spin.
Właśnie, choć nie wiadomo, czy test był obiektywny, jakoś trudno mi sobie wyobrazić porządne miotanie przynętą rzędu 7 g. Na klenie polecałbym jednak wersję do 16 g. Sam bardzo często łowiłem na czteromodułową wędką 1-7 g i to było naprawdę fajne, praktycznie można było zapomnieć o tym, że to tyle elementów, jeśli ktoś dostanie coś takiego w przyzwoitej cenie to nie ma nic lepszego na podróże.
Mylisz się kolego Sith ... Znajdą się krótsze http://www.szczupak.pl/d-a-m-shadow-tele-mini-spin-i6622.html Spinning teleskopowy jest gorszy i tańszy od wieloskładu, którego propozycji nie wrzucę bo miało być tanio.
Myślałem, że ten temat ułatwi mi wybór najlepszej wędki, ale teraz mam jeszcze więcej niewiadomych niż przedtem. Kusi mnie ten Vectron, ale widzę, że jest dużo innych propozycji które mogą okazać się lepsze. Szkoda, że nie ma za wielkiego wyboru wędek którymi można rzucać czymś naprawdę niewielkim. Przeważnie cw zaczyna się od 5 lub 7 gram, a tym raczej smużakiem na klenia nie rzuci. Fajną propozycją jest ten Roadrunner XLNT cw 3-16, 4 składy aż tak by mi nie przeszkadzały, wiadomo że kilka minut więcej ze składaniem czy rozkładaniem/uzbrajaniem na nowo, ale może jakoś bym przeżył. Problemem jest jednak długość 2,13 to zdecydowanie za mało na połów z brzegu i to kleni, poza tym cena... ponad 300 zł za taka wędeczkę to trochę za dużo moim zdaniem, za tą cenę lub niedużo więcej można mieć całkiem fajnego klasycznego spinninga z którego będzie pewnie dużo lepsza przyjemność podczas łowienia. 200 zł to max jaki mogę dać jak na taką wędkę. Jeżeli macie jakieś propozycję - piszcie, jak na razie mój wybór to ten vectron, chociaż nie jestem przekonany w 100%.
1. Konger Vectron Spin Tele Travel 2,7m cw5-25 (ewentualnie 2,4m z takim samym cw) 2. Mikado Sensual Travel Spin 2,7m cw5-17 (ewentualnie 2,4m cw5-15)
Mam wędkę Mikado Sensual Travel Spin o długości 2,4 m do 15 gram. Łowiłem nią maksymalnie na obrotówki od numeru 0 do nr 2, woblery 2-3 cm do 5-6 cm i smużaki (zbyt daleko nie latają na żyłce 0,14). Złowiłem kilka kleni, jazi i okoni na Odrze, ale nie były to olbrzymy.
Na małe rzeczki kij powinien wystarczyć, Kupiłem go w twardej tubie ochronnej więc nie uszkodzisz delikatnej szczytówki w plecaku.
Mikado w długości 2,40 po złożeniu ma 70 cm. To nie jest travel do plecaka. Jeżeli już wydawać kasę na tego typu wędki to szukać czegoś, co faktycznie wejdzie do plecaka. Takie wędki musza więcej kosztować. Ja posiadam Shakespeare expedition xt 2,40 5-30gr i dł. po złożeniu 52cm. Wędka pod okonia i szczupaka. Gdybym miał kupić coś na lekko byłby to Spro mobile stick. Dostępna w długościach 2.10 i 2.40 i trzech ciężarach wyrzutowych 1-8, 3-12 i 5-15 gr.Po złożeniu 38 i 42 cm. To są prawdziwe travele na które nie żałowałbym kasy. http://www.tackleshop.nl/Spro_Mobile_Stick_Micro_Game_70M_2.10m_5-15gr-p30375.html Wersja 2.40 5-15 gr została nagrodzona na stronie Luretour złotym medalem. http://www.luretour.com/?p=1886 http://incompleatangler.com/2014/07/22/spro-mobile-stick-rods-urban-myth-or-urban-legend/
Ten temat przerabiałem dosyć długo... Ostatecznie kupiłem trochę spontanicznie pewien kijek, ale zadowolony jestem jak z żadnego innego sprzętu. Będzie długawo, ale mam nadzieję dość merytorycznie.
Zacząłem poszukiwania od teleskopów z krótkim składem. Zobaczyłem Mistrall Travel Spin 2,7m 10-30g i się zauroczyłem. Kijek po słożeniu ma jakieś 40 cm, sprzedawany w pokrowcu mieszczącym kołowrotek. Do tego leciutki (jakieś 160 gram), węgiel IM8 i cena w granicy 160 zł. Poszperałem i dowiedziałem się, że w praktyce ma cw 5-25g, czyli takie jak chciałem. W Bydgoszczy go nigdzie nie było, więc postanowiłem obadać najpierw konkurencję.
Mikado Nihonto Tele Spin. 2,4m, cw 5-25g, szybki, jeszcze lżejszy niż Mistrall i tańszy (140 zł). Skład jednak około 55-65 cm. Całkiem smukły i szybki jak na tele, ale jednak niczym mnie nie zauroczył. Po chwili chwytam tele od Kongera i tutaj wrażenie gorsze niż z Mikado - niby solidny, niby poprawny, ale czuć, że mniej delikatny. Shimano Catana w tele - to samo, co Konger. Z tych trzech brałbym Mikado. Lecę do kolejnego sklepu.
Okuma Black Rock w wersji tele. Na zdjęciach wyglądała jak bazarówka, ale w rzeczywistości to poprawnie wykonany kijek. CW podają uczciwie, cena również do takich należy. Wrażenie pozytywne i konkretny rywal dla Mikado. Nadal jednak korci mnie ten kompaktowy Mistrall.
Po powrocie do domu odkrywam takie coś: Dam Shadow Tele Mini Spin. Nazwa jak na bazarze, ale czort - cw 5-15g dla wersji 2,1m i 7-20g dla 2,4m. Skład 38/43 cm, waga 112/136g. Cena - 120-135 zł, więc super. Niestety nie było mi dane go nigdzie obmacać. Wpadłem jednak na...
jakiś model Ron Thompson. Nie pamiętam jaki. Wiem, że 4 składy, jakieś 2,4m i cw 3-18g. Szukałem wtedy kleniówki na szybko, bo moja ówczesna uległa na zaczepie. Kosztował około 250 zł. Nie kupiłem, ale wtedy właśnie doznałem szoku - kijek nasadowy w 4 częściach pracował tak samo płynnie jak dobre 2 składy. Zero przesztywnień na złączach. Szybka zmiana klimatu i teraz szukanie travela w wersji 4-5 częściowej nasadówki.
Kolejny sklep i Okuma Black Rock 1,98m 5-25g vs DAM Effzett 2,1m cw 10-30g. DAM znacznie tańszy (150 zł vs 235 zł za Okumę) i wbrew deklarowanemu cw nieco delikatniejszy. Średnia akcja, całkiem szybko wraca, fajne wykonanie i super waga - coś koło 100 gram. W tym momencie wiedziałem, że jakby co, to mogę spokojnie go łyknąć. Okuma niestety za krótka, chociaż wykonana naprawdę solidnie (nieco lepiej niż Effzett). Lecę dalej...
Trafiam na Mikado Sensual Travel w wersji 2,7m (ta wersja po złożeniu jest o 7-8 cm krótsza, bo to 5cio skład). Jednak szczytówka pełna węglowa, więc spolegliwa jak diabli i przy obrotówach większych niż 1ka na pewno nie poszaleje. Tuba solidna, cena super, wykonanie nader poprawne. Naprawdę super wędka do lekkiego łowienia. Gdybym celował głównie w okonie, klenie i mniejsze szczupaczki, to bym ją łyknął. Zresztą nadal zastanawiam się, czy nie nabyć drugiego travela.
Szperam dalej. Odnajduję ABU Garcia Diplomat w wersji travel. Niestety takie dziwne stworzenie: 10-25g. Fajna tuba ochronna, cena umiarkowana (200 zł), ale już na oko widzę, że to kijek typowo na średnie przynęty.
Wpadam na konkurencyjne forum i widzę opis Jaxona z serii Eternum. Pochwalny jak diabli, więc czytam z lekkim uśmiechem. Szukam dalej i opinie się powielają. Ok, czas poszperać w sklepach. No i lipa, bo diabelstwa nigdzie praktycznie nie ma. Znajduję jeden jedyny sklepik w Toruniu. Cena super, bo jakieś 110 zł. Mają wersję 2,4 i 2,7m, ale obie 10-30g. Szukam co tam Jaxon jeszcze wydłubał. Znajduję model z serii XT-Pro: NG Royal Traveller. 2,4m, cw. 5-25g. Wygląda fajnie, lekki, cw taki jak szukam. Nie mam uprzedzeń do Jaxona - łowiłem ich sprzętem i wiem, że nieco droższe modele są poprawne (np. kręciołek VX Machine 200). Hmm, kijek mają w tym samym sklepie, co Eternuma. Dodatkowo widzę tam Sensuala 2,4m i Crystal Line 2,7m (to samo, co Sensual w zasadzie). W Bydgoszczy ostatnia sztuka Mikado już uciekła, więc wsiadam w autko i robię sobie wycieczkę.
Na miejscu okazuje się, że Eternum w wersji travel to blanki z serii XT Pro. Akcja taka sama jak NG Royal, cw podobne, chociaż w swojej konstrukcji bardziej spasował mi ten NG Royal. Cena 145 zł. Kupiłem. Jednak o wiele bardziej uniwersalny cw niż mikadowskie "wklejki".
Dzień później kicam nad wodę porzucać. W pudełku przynęty ustawione na testy, czyli od meppsa 0 do 4, woblery od 2,5 cm gębali i smużaków, poprzez hornety, 5 cm dorado, 7 rapale aż po karasie jaxona i 9 cm salmo. Do tego gumy od 5 do 10 cm, główki od 3 do 9 gram. Wahadła od karlinek do Algi 2. Zaczynam na średnio i widzę, że jest fajnie. O dziwo, mimo braku ugięcia przy zarzucie Mepps 1ka lata nie gorzej niż na mojej okoniówce. 2jka jeszcze fajniej, ale szokujące odległości pokazał meppsik 3jka. Teoretycznie dopiero on wchodził w podane cw, ale w praktyce już od tego momentu zaczyna się taka katapulta. Szybko zszedłem niżej, czyli 0ki i 2,5 gębale. O dziwo da się tym poprawnie rzucić, a pracę czuć mimo iż szczytówka prawie w ogóle nie jest przygięta (przy 1ce jest już odczuwalnie zgięta). Z zaskoczeniem stwierdzam, że czuć na dolniku pacnięcia 0ką po kamieniach. Szybka zmiana przynęty i frunie mepps 4kla - ugięcia spodziewałem się mocnego, ale jest zupełnie akceptowalne, z zapasem na solidne łupnięcie. No to ładujemy Algą 2. Katapulta jak diabli i piękne czucie blachy. Również woblerom 7-9 cm wędka daje radę. Najsłabiej było z 4 cm Dorado Classic, ale to wobki z bardzo małym sterem i ważące 2g.
Wracam do domu i po drodze głupio się czuję. Kupiłem tą wędkę z zamiarem używania jej na spontanicznych wyjazdach, względnie jako drugą na ponton (w zestawie z wklejanką bądź typową szczupakówką), a ten 4 skład Jaxona pracuje lepiej niż moje obecne wędki. Ok, przez bardzo krótki dolnik trochę leci na pysk, ale nie jest to męczące przy 2-3h łowieniu. Ogarnie to dziwadło praktycznie pełen zakres przynęt. W zestawie z kręciołkiem 3000 i dwiema szpulami mogę łowić niemalże każdy gatunek, który mam tutaj pod ręką. Wszelkie forumowe opinie o syfności zarówno Jaxona jak i 4 składów właśnie wzięły w łeb. Padła decyzja - obecne wędki (poza jedną) idą do ludzi, a ja w sezonie 2015 uzupełnię sprzęt o wklejkę do 10g oraz cięższą szczupakówkę 15-50g. Tak, ten Jaxon stał się moją podstawową wędką.
Podsumowując - jeśli chcesz baaardzo krótki w składzie kijek, to obadaj Mistralla lub DAM Shadow. Stracisz na czułości, trochę na komforcie (teleskop), ale będzie ładnie się pakowała w plecak. Jeśli dopuszczasz, że coś z niego wystaje - kup 4/5 skład. Różnica między 2 składem będzie naprawdę bliska zeru, zarówno w akcji jak i wagowo. Po złożeniu 55-65 cm. Co ja wybrałem, to już wiesz. Co prawie kupiłem również (Mikado). Największe szanse załadować smużaka ma Mikado, ale prawdę mówiąc nie licz na cuda - tutaj trzeba idealnie nawiniętej żyłki 14tki, świetnej techniki i sporo lepszej ku temu wędki (parabolik/pół parabolik 3m). Będzie milej z gumkami i 0kami, ale gorzej jeśli wpadniesz na pomysł 4-5cm woblerów schodzących głębiej. Jak pomęczyć szczupłego, to tylko na lekko i 8 cm gumy. cw 5-25g o wiele bardziej uniwersalne, ale musisz pogodzić się z tym, że najmniejsze przynęty trzeba posyłać do wody starannie (nie czuć przygięcia przy zarzucie, ale ciskasz "dynamiką").
Od 2 lat kilkanascie wypadów w roku zaliczam jadąc motocyklem i potrzebowałem spinning który zmieści się w plecaku i z niego za bardzo nie wystaje tak żeby się nie połamać w czasie dojazdu na miejscówkę i wybór padł na
Shimano Catana Telespin 14-40g 2,4m
kijek lekki , czuły pomimo dużego cw , jak na catany jest wyjątkowo sztywny bo 2 skladowe leją się jak krowi ogon ogólnie bardzo fajny kijek na wszystkie drapieżniii małej i średniej wielkości.
(...) jak na catany jest wyjątkowo sztywny bo 2 skladowe leją się jak krowi ogon (...)
Jeśli coś piszesz to wyrażaj się ściśle, albo nie wypowiadaj się w ogóle. Owszem Catany z wcześniejszych serii AX-CX miały typową akcję M, zupełnie inaczej prezentują aę wędki z serii DX, mają akcję pomiędzy MF a F, więc nie wprowadzaj ludzi w błąd.
Zależy Ci na wędzisku lekkim, czy ultra lekkim?
Jeśli chodzi o UL-a mogę polecić http://www.okonek.com.pl/konger-wdka-ultris-micron-p-7770.html w długości 232cm, mam i uważam, że jest to kijek godny uwagi zarówno od strony techniczno-użytkowej, jak i cenowej.
Jeśli miałby to być kijek L, to z pełną odpowiedzialnością mogę Ci polecić http://www.okonek.com.pl/shimano-wdka-catana-spinning-p-8012.html nie jest to co prawda wklejanka, ale doskonale nada się do łowienia okoni a jeśli wybrałbyś dł. 270cm to również kleniojazi.
Ja wciąż szukam okoniówki o długości 2.40- 2.70 m.
Takich okoniówek znajdę w ciągu dziesięciu minut kilkadziesiąt. Może coś więcej na temat wymagń a nie tylko długość.
http://allegro.pl/wedka-dragon-millenium-fl-finejig-2-45m-2-10g-i6750011621.html
http://allegro.pl/nowoscwedka-dragon-street-fishing-jig-10-2-10g-i6692302325.html
Najpierw to bym chciał coś wyciągnąć od autora pytania na temat jego potrzeb. Celowo wkleiłem linki do dwóch wędzisk z wklejaną szczytówką. Może chce inną wędkę. Jakie ryby chce nią łowić? Okoniówka to tylko nazwa pewnego typu wędzisk i niekoniecznie łowi się nimi tylko okonie.
Okoniówka, ale w wersji travel lub tele, dlatego napisałem w tym temacie. Do 10, 15-tu gram, od 2.40 cm w górę. Żeby szczytówka udźwignęła także maks trzy centymetrowe woblery i obrotówki 0, 1.
Biorąc pod uwagę wszystkie Twoje warunki i wymagania bardzo kiepsko to widzę. Według mnie nie ma szans by znaleźć kij który spełni je wszystkie i będzie choćby tylko zbliżony walorami użytkowymi do tradycyjnego spinningu.
Witam,
Poszukuję wędki spinningowej "do plecaka" czyli o niewielkich wymiarach transportowych. Od razu zaznaczam, że nie interesuje mnie nic innego, normalnych spinningów 2-częściowych posiadam kilka sztuk i zabieram je na normalne kilkugodzinne spinningowanie, więc jeżeli ktoś ma zamiar namawiać mnie na taki zakup to może tutaj przestać czytać :-) Wędka nie ma służyć do jakiegoś finezyjnego czy wyczynowego łowienia, poprostu wracając z pracy idę wzdłuż fajnej rzeczki i wpadłem na pomysł żeby obłowić ją z pół godzinki w trakcie powrotu do domu, a zabierając codziennie ze soba do pracy 1,5 metra kija trochę słabo by to wyglądało.
A więc do rzeczy.
Jak już wspomniałem najważniejsze kryterium to długość transportowa (ma się zmieścić do plecaka). CW myślę, że nie za duże, jest to rzeczka typowo kleniowa i raczej na tych rybach bym się skupił, pływają tam też okonie i pstrągi, jeżeli ma się dużo szczęścia może trafić się jakiś szczupak czy boleń.
Wyboru za dużego nie ma jeżeli chodzi o takie wędziska. Znalazlem 2 modele które myślę byłyby odpowiednie:
1. Konger Vectron Spin Tele Travel 2,7m cw5-25 (ewentualnie 2,4m z takim samym cw)
2. Mikado Sensual Travel Spin 2,7m cw5-17 (ewentualnie 2,4m cw5-15)
Które z tych wędzisk byłoby lepsze na moje warunki? Zdaję sobię sprawę, że smużakami ciężko będzie mi rzucić i jedną i drugą (a może jednak?), ale z niewielkimi woblerami powinny sobie już radzić. Może ktoś miał do czynienia z tymi wędziskami i może mi coś więcej powiedzieć o nich? Lub chociaż ze spinningami Vectron czy Sensual? Są warte uwagi te serie?
Czekam też na propozycje wędek o małych wymiarach transportowych, może coś przeoczyłem przekopując internet i są jakieś lepsze propozycję o których nie wiem?
Ja używam tele spimów i nie narzekam. Owszem, zwśród z nich znaleść dobry spin jest naprawdę trudno. Ale jak już się trafi, to po prostu fajna sprawa.
Jak wspominasz że głównie pstragi To chyba ta mikado będzie lepszym wyborem.
Pomijam że kongerka Arcus telespin, miałem i to była poraszka.
W swoim arsenale mam mikado desire mini, ale cw 15-45, tak więc mocny kij na gruby kaliber. Ale za to nie wystaje z plecaczka.
Głównie klenie będą łowione, nie pstrągi :-)
Ciekawa seria, tylko dość droga jak na tego typu wędki - Shimano Exage BX STC Mini Tele Spinning
Bardzo fajna ta wędka Shimano, przynajmniej z opisu i zdjęć, no i ma cw 3-14 więc na okonki czy kleniki do smużaków by pasowała, ale 400 zl za 2,7m... tyle nie jestem w stanie zapłacić. Ale propozycja niezła, czekam na więcej :-)
Ja kupilem dokladnie takiego vectrona co opisales. W moim subiektywnym odczuciu to najlepszy kijek tego typu na rynku. Ok 180 zyla.Lekki , sztywny . Ja lubie sztywne, ale nie pałowaty. A o palowatosc latwo w teleskopie. Nabylem go w listopadzie, wiec nie bylo jeszcze okazji byc z nim nad woda. A ze to nie pierwszy moj tele , wiec juz jakies porownanie mam. Bardzo fajnie sie sklada na 2 czesci, no i ten sztywny futeral naprawde sprawia dobre wrazenie. Taki zestawik do plecaka pierwsza klasa. Ja jestem bardzo zadowolony z wyboru. Kij sprawia wrazenie o wiele drozszego niz byl w rzeczywistosci. Pozdrawiam. Hej.
tojaartek a jak w twoim odczuciu, da rady rzucać mniejszymi przynętami? Da rade połowić klenie czy okonie tym kijkiem? Ja nie miałem jeszcze teleskopowego spina więc nie mam pojęcia jak zachowują się takie kije.
Jesli dobrze zrozumialem twoj post, to ma byc to wedka w sposob najbardziej uniwersalna. U mnie to było podstawowe kryterium. Ja raczej splawik i feeder. Ale czasem woda az sie prosi zeby w niej troche pospiningowac. I wlasnie po to ja kupilem. A ze zawsze wole lekko niz ciezko, wybor był taki a nie inny. Ja nie lubie wedek miekkich, ale tez i pałowatych. To jest taki zloty srodek. I na jezioro i na rzeke. W moim przypadku to Zegrze i Wisła. Ja przy kupnie mialem okazje porównać kilka telespiningow rownoczesnie. Wybor wlasciwie byl bezapelacyjny. Pamietaj ze kupujac przez neta mozesz go zwrocic przez 14 dni. Jesli chcesz porozmowiac z profesjonalista o tego typu wedkach jestem w stanie ci to zorganizowac. To moj dobry kolega a przy okazji sprzedawca w jednym z duzych sklepow wedkarskich. A ze przy okazji jest zapalonym czytaj swietnym spiningista , to czesto w tej kwestii korzystam z jego rady. Co oczywiste oferte firm zna na bieżąco. Hej
Jak mawiał b. prezydent: "nie idźcie tą drogą". Spin w teleskopie to porażka i nieporozumienie, rozumiem potrzeby danej sytuacji, ale mimo wszystko... Skłaniałbym się już bardziej ku wieloskładnikowym kijom, fakt, że takie trudniej się przenosi z nawiniętą linką itp. Tym niemniej dla mnie teleskopowy spin to tak jak plastikowe skrzypce.
Chmmm, powiadasz wędka spinningowa ?! ...ma się mieścić w plecaku, a nie mówisz jaki wielki masz ten plecak... ma mieć też nie wielką dł. transportową... Może trafię,,taką Ci polecam :))))) http://www.ceneo.pl/17660890
Pod choinką znalazłem taki prezent :))))
Też miałem ten problem w zeszłym roku, jako że często jeżdżę w delegacje po Polsce potrzebowałem czegoś co zmieści się do torby,
wybrałem Shimano Catana CX Telespin 240 MH,I jestem bardzo zadowolony , fajny pokrowiec na szczytówki , 65 cm długość transportowa
Nie pamiętam dokładnie ceny ale dałem coś ok 200 złMinusem brak "oczka" na zaczepianie przynęt, ale samemu można sobie zrobić ;]
[quote]Jak mawiał b. prezydent: "nie idźcie tą drogą". Spin w teleskopie to porażka i nieporozumienie, rozumiem potrzeby danej sytuacji, ale mimo wszystko... Skłaniałbym się już bardziej ku wieloskładnikowym kijom, fakt, że takie trudniej się przenosi z nawiniętą linką itp. Tym niemniej dla mnie teleskopowy spin to tak jak plastikowe skrzypce.[/quote]
Bez przesady, nie jeden wędkarz spininguje teleskopem, między innymi ja. Posiadam dwa teleskopy, ROBINSON Dynamic Minin 10-25g 240cm, po złożeniu 45 cm i JAXON Orion 5-25 240 cm, po złożeniu 54 cm. Oczywiście nie są to wędziska do paprochów (choć JAXON jest bliziutki), ale idealne do zabrania w delegację, a ryby biorą nie na wędzisko, tylko na przynętę i umiejętność łowienia.
Jak mówi przysłowie "złej tanecznicy i rąbek u spódnicy zawadza"...
"Jak mawiał b. prezydent: "nie idźcie tą drogą". Spin w teleskopie to porażka i nieporozumienie, rozumiem potrzeby danej sytuacji, ale mimo wszystko... Skłaniałbym się już bardziej ku wieloskładnikowym kijom, fakt, że takie trudniej się przenosi z nawiniętą linką itp. Tym niemniej dla mnie teleskopowy spin to tak jak plastikowe skrzypce."
Po pierwsze.Kolega prosil zeby nie wyjezdzaj z tego typu pouczeniami. Ale rozumiem ze kolega jest z tego typu ludzi co , " tylko foldzwagen i tylko w Tedeiku. Bo francuskie to...." Nie posiadal ale słyszał.Po drugie.Jeszcze lepsze pewnie są bezskladowe. Proponuje takie sobie nabyć. Biedzie kolega na samym szczycie piramidy pouczaczy.
@Grzegorz, twoje potrzeby powinny zaspokoić http://www.wedkarski.com/wedki/6923-wedka-tsubame-telespin-mikado.html lub trochę droższa http://eldoradosklep.pl/pl/p/MIKADO-Nihonto-Telespin-ML-210-5-25g/4466.
Niestety składy powyżej 60 cm, ale o ile mam orientację, to w tej chwili nie znajdziesz telespina długości tak genialnej jak mój DYNAMIC, czy nawet ORION.
Nie słuchaj głupot w stylu "spining teleskopowy to porażka", oczywiste że ma inną akcję niż tradycyjna dwuskładówka, że inaczej pracuje, ale to nie świadczy, że na teleskop ryby nie biorą. Po prostu trzeba się do niego przyzwyczaić.
Udanych połowów.
Ps
Ten Konger, którego wymieniłeś jest krótszy w transporcie, bo tylko 49 cm, ale moim zdaniem troszkę za drogi jak na wędkę dodatkową. Chyba najtańszy jest tutaj http://www.wedkarski.com/wedki-teleskopowe/9222-wedka-vectron-spin-tele-travel-konger.html
Po pierwsze.Kolega prosil zeby nie wyjezdzaj z tego typu pouczeniami. Ale rozumiem ze kolega jest z tego typu ludzi co , " tylko foldzwagen i tylko w Tedeiku. Bo francuskie to...." Nie posiadal ale słyszał.Po drugie.Jeszcze lepsze pewnie są bezskladowe. Proponuje takie sobie nabyć. Biedzie kolega na samym szczycie piramidy pouczaczy.
Wypowiedź głupia i zupełnie nietrafiona. Tak się składa, że mam i niemieckie i francuskie auto. Pierwsze jest szybsze, drugie lepiej zrobione. Od paru lat łowię też jednoskładową wędką, jest świetna. Teleskopy może chwalić tylko ten, kto nigdy nie spinował porzadną wędką. Ja chciałem zwrócić uwagę, że za podobne pieniądze można kupić wędki wielomodułowe, które po złożeniu mają ok. 50 cm a łowi się nimi o niebo lepiej. Ok, trochę dłużej się je rozkłada, ale moim zdaniem warto.
Szukaj ( travel spinning rod )
Tsubane i nihonto sa bardziej takie lejne, miekkie od vectron.Vectron jest taki bardziej czujny. Moze dlatego ze jest czesciowo nasadowy.Jest najbardziej zblizony do wędek segmenstowych.Uwazam ze jest bezkonkurencyjny. W moim subiektywnym odczuciu.
Ja mam na podróże dwie wędki z tej serii:
http://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/roadrunner-xlnt-travel-a3-p2098-k13252.html
Na tę do 16 g da się łowić na mniejsze przynęty, choć wiadomo, trochę to jednak toporne. Łowiłem nią zarówno w jeziorze, jak i w morzu. Druga wędka (nie ma jej w linku) ma do 80 g, czyli jakieś dżigi i duże woblery, używam jej też do gruntu (wszystko w morzu). Etui jest twarde i można spokojnie wrzucić wędkę do walizki w samolocie. Te i podobne wędki są dużo bardziej odporne na uszkodzenia niż teleskopy, które z samej swej konstrukcji nie bardzo nadają się do tak wymagających metod jak spin.
zobacz http://fishing-test.pl/wdki/23-wdki/447-savage-gear-travel-roadrunner-xlnt-213cm-10-40g
Właśnie, choć nie wiadomo, czy test był obiektywny, jakoś trudno mi sobie wyobrazić porządne miotanie przynętą rzędu 7 g. Na klenie polecałbym jednak wersję do 16 g. Sam bardzo często łowiłem na czteromodułową wędką 1-7 g i to było naprawdę fajne, praktycznie można było zapomnieć o tym, że to tyle elementów, jeśli ktoś dostanie coś takiego w przyzwoitej cenie to nie ma nic lepszego na podróże.
Mylisz się kolego Sith ... Znajdą się krótsze
http://www.szczupak.pl/d-a-m-shadow-tele-mini-spin-i6622.html
Spinning teleskopowy jest gorszy i tańszy od wieloskładu, którego propozycji nie wrzucę bo miało być tanio.
Myślałem, że ten temat ułatwi mi wybór najlepszej wędki, ale teraz mam jeszcze więcej niewiadomych niż przedtem. Kusi mnie ten Vectron, ale widzę, że jest dużo innych propozycji które mogą okazać się lepsze. Szkoda, że nie ma za wielkiego wyboru wędek którymi można rzucać czymś naprawdę niewielkim. Przeważnie cw zaczyna się od 5 lub 7 gram, a tym raczej smużakiem na klenia nie rzuci. Fajną propozycją jest ten Roadrunner XLNT cw 3-16, 4 składy aż tak by mi nie przeszkadzały, wiadomo że kilka minut więcej ze składaniem czy rozkładaniem/uzbrajaniem na nowo, ale może jakoś bym przeżył. Problemem jest jednak długość 2,13 to zdecydowanie za mało na połów z brzegu i to kleni, poza tym cena... ponad 300 zł za taka wędeczkę to trochę za dużo moim zdaniem, za tą cenę lub niedużo więcej można mieć całkiem fajnego klasycznego spinninga z którego będzie pewnie dużo lepsza przyjemność podczas łowienia. 200 zł to max jaki mogę dać jak na taką wędkę. Jeżeli macie jakieś propozycję - piszcie, jak na razie mój wybór to ten vectron, chociaż nie jestem przekonany w 100%.
Kolega na początku pytał o wędki:
1. Konger Vectron Spin Tele Travel 2,7m cw5-25 (ewentualnie 2,4m z takim samym cw)
2. Mikado Sensual Travel Spin 2,7m cw5-17 (ewentualnie 2,4m cw5-15)
Mam wędkę Mikado Sensual Travel Spin o długości 2,4 m do 15 gram. Łowiłem nią maksymalnie na obrotówki od numeru 0 do nr 2, woblery 2-3 cm do 5-6 cm i smużaki (zbyt daleko nie latają na żyłce 0,14). Złowiłem kilka kleni, jazi i okoni na Odrze, ale nie były to olbrzymy.
Na małe rzeczki kij powinien wystarczyć, Kupiłem go w twardej tubie ochronnej więc nie uszkodzisz delikatnej szczytówki w plecaku.
W internecie znalazłem taki film:
https://www.youtube.com/watch?v=Djcm_KFZMYM
obejrzyj a zobaczysz kij w akcji
Pozdrawiam
Mikado w długości 2,40 po złożeniu ma 70 cm. To nie jest travel do plecaka. Jeżeli już wydawać kasę na tego typu wędki to szukać czegoś, co faktycznie wejdzie do plecaka. Takie wędki musza więcej kosztować. Ja posiadam Shakespeare expedition xt 2,40 5-30gr i dł. po złożeniu 52cm. Wędka pod okonia i szczupaka. Gdybym miał kupić coś na lekko byłby to Spro mobile stick. Dostępna w długościach 2.10 i 2.40 i trzech ciężarach wyrzutowych 1-8, 3-12 i 5-15 gr.Po złożeniu 38 i 42 cm. To są prawdziwe travele na które nie żałowałbym kasy. http://www.tackleshop.nl/Spro_Mobile_Stick_Micro_Game_70M_2.10m_5-15gr-p30375.html Wersja 2.40 5-15 gr została nagrodzona na stronie Luretour złotym medalem. http://www.luretour.com/?p=1886 http://incompleatangler.com/2014/07/22/spro-mobile-stick-rods-urban-myth-or-urban-legend/
Ten temat przerabiałem dosyć długo... Ostatecznie kupiłem trochę spontanicznie pewien kijek, ale zadowolony jestem jak z żadnego innego sprzętu. Będzie długawo, ale mam nadzieję dość merytorycznie.
Zacząłem poszukiwania od teleskopów z krótkim składem. Zobaczyłem Mistrall Travel Spin 2,7m 10-30g i się zauroczyłem. Kijek po słożeniu ma jakieś 40 cm, sprzedawany w pokrowcu mieszczącym kołowrotek. Do tego leciutki (jakieś 160 gram), węgiel IM8 i cena w granicy 160 zł. Poszperałem i dowiedziałem się, że w praktyce ma cw 5-25g, czyli takie jak chciałem. W Bydgoszczy go nigdzie nie było, więc postanowiłem obadać najpierw konkurencję.
Mikado Nihonto Tele Spin. 2,4m, cw 5-25g, szybki, jeszcze lżejszy niż Mistrall i tańszy (140 zł). Skład jednak około 55-65 cm. Całkiem smukły i szybki jak na tele, ale jednak niczym mnie nie zauroczył. Po chwili chwytam tele od Kongera i tutaj wrażenie gorsze niż z Mikado - niby solidny, niby poprawny, ale czuć, że mniej delikatny. Shimano Catana w tele - to samo, co Konger. Z tych trzech brałbym Mikado. Lecę do kolejnego sklepu.
Okuma Black Rock w wersji tele. Na zdjęciach wyglądała jak bazarówka, ale w rzeczywistości to poprawnie wykonany kijek. CW podają uczciwie, cena również do takich należy. Wrażenie pozytywne i konkretny rywal dla Mikado. Nadal jednak korci mnie ten kompaktowy Mistrall.
Po powrocie do domu odkrywam takie coś: Dam Shadow Tele Mini Spin. Nazwa jak na bazarze, ale czort - cw 5-15g dla wersji 2,1m i 7-20g dla 2,4m. Skład 38/43 cm, waga 112/136g. Cena - 120-135 zł, więc super. Niestety nie było mi dane go nigdzie obmacać. Wpadłem jednak na...
jakiś model Ron Thompson. Nie pamiętam jaki. Wiem, że 4 składy, jakieś 2,4m i cw 3-18g. Szukałem wtedy kleniówki na szybko, bo moja ówczesna uległa na zaczepie. Kosztował około 250 zł. Nie kupiłem, ale wtedy właśnie doznałem szoku - kijek nasadowy w 4 częściach pracował tak samo płynnie jak dobre 2 składy. Zero przesztywnień na złączach. Szybka zmiana klimatu i teraz szukanie travela w wersji 4-5 częściowej nasadówki.
Kolejny sklep i Okuma Black Rock 1,98m 5-25g vs DAM Effzett 2,1m cw 10-30g. DAM znacznie tańszy (150 zł vs 235 zł za Okumę) i wbrew deklarowanemu cw nieco delikatniejszy. Średnia akcja, całkiem szybko wraca, fajne wykonanie i super waga - coś koło 100 gram. W tym momencie wiedziałem, że jakby co, to mogę spokojnie go łyknąć. Okuma niestety za krótka, chociaż wykonana naprawdę solidnie (nieco lepiej niż Effzett). Lecę dalej...
Trafiam na Mikado Sensual Travel w wersji 2,7m (ta wersja po złożeniu jest o 7-8 cm krótsza, bo to 5cio skład). Jednak szczytówka pełna węglowa, więc spolegliwa jak diabli i przy obrotówach większych niż 1ka na pewno nie poszaleje. Tuba solidna, cena super, wykonanie nader poprawne. Naprawdę super wędka do lekkiego łowienia. Gdybym celował głównie w okonie, klenie i mniejsze szczupaczki, to bym ją łyknął. Zresztą nadal zastanawiam się, czy nie nabyć drugiego travela.
Szperam dalej. Odnajduję ABU Garcia Diplomat w wersji travel. Niestety takie dziwne stworzenie: 10-25g. Fajna tuba ochronna, cena umiarkowana (200 zł), ale już na oko widzę, że to kijek typowo na średnie przynęty.
Wpadam na konkurencyjne forum i widzę opis Jaxona z serii Eternum. Pochwalny jak diabli, więc czytam z lekkim uśmiechem. Szukam dalej i opinie się powielają. Ok, czas poszperać w sklepach. No i lipa, bo diabelstwa nigdzie praktycznie nie ma. Znajduję jeden jedyny sklepik w Toruniu. Cena super, bo jakieś 110 zł. Mają wersję 2,4 i 2,7m, ale obie 10-30g. Szukam co tam Jaxon jeszcze wydłubał. Znajduję model z serii XT-Pro: NG Royal Traveller. 2,4m, cw. 5-25g. Wygląda fajnie, lekki, cw taki jak szukam. Nie mam uprzedzeń do Jaxona - łowiłem ich sprzętem i wiem, że nieco droższe modele są poprawne (np. kręciołek VX Machine 200). Hmm, kijek mają w tym samym sklepie, co Eternuma. Dodatkowo widzę tam Sensuala 2,4m i Crystal Line 2,7m (to samo, co Sensual w zasadzie). W Bydgoszczy ostatnia sztuka Mikado już uciekła, więc wsiadam w autko i robię sobie wycieczkę.
Na miejscu okazuje się, że Eternum w wersji travel to blanki z serii XT Pro. Akcja taka sama jak NG Royal, cw podobne, chociaż w swojej konstrukcji bardziej spasował mi ten NG Royal. Cena 145 zł. Kupiłem. Jednak o wiele bardziej uniwersalny cw niż mikadowskie "wklejki".
Dzień później kicam nad wodę porzucać. W pudełku przynęty ustawione na testy, czyli od meppsa 0 do 4, woblery od 2,5 cm gębali i smużaków, poprzez hornety, 5 cm dorado, 7 rapale aż po karasie jaxona i 9 cm salmo. Do tego gumy od 5 do 10 cm, główki od 3 do 9 gram. Wahadła od karlinek do Algi 2. Zaczynam na średnio i widzę, że jest fajnie. O dziwo, mimo braku ugięcia przy zarzucie Mepps 1ka lata nie gorzej niż na mojej okoniówce. 2jka jeszcze fajniej, ale szokujące odległości pokazał meppsik 3jka. Teoretycznie dopiero on wchodził w podane cw, ale w praktyce już od tego momentu zaczyna się taka katapulta. Szybko zszedłem niżej, czyli 0ki i 2,5 gębale. O dziwo da się tym poprawnie rzucić, a pracę czuć mimo iż szczytówka prawie w ogóle nie jest przygięta (przy 1ce jest już odczuwalnie zgięta). Z zaskoczeniem stwierdzam, że czuć na dolniku pacnięcia 0ką po kamieniach. Szybka zmiana przynęty i frunie mepps 4kla - ugięcia spodziewałem się mocnego, ale jest zupełnie akceptowalne, z zapasem na solidne łupnięcie. No to ładujemy Algą 2. Katapulta jak diabli i piękne czucie blachy. Również woblerom 7-9 cm wędka daje radę. Najsłabiej było z 4 cm Dorado Classic, ale to wobki z bardzo małym sterem i ważące 2g.
Wracam do domu i po drodze głupio się czuję. Kupiłem tą wędkę z zamiarem używania jej na spontanicznych wyjazdach, względnie jako drugą na ponton (w zestawie z wklejanką bądź typową szczupakówką), a ten 4 skład Jaxona pracuje lepiej niż moje obecne wędki. Ok, przez bardzo krótki dolnik trochę leci na pysk, ale nie jest to męczące przy 2-3h łowieniu. Ogarnie to dziwadło praktycznie pełen zakres przynęt. W zestawie z kręciołkiem 3000 i dwiema szpulami mogę łowić niemalże każdy gatunek, który mam tutaj pod ręką. Wszelkie forumowe opinie o syfności zarówno Jaxona jak i 4 składów właśnie wzięły w łeb. Padła decyzja - obecne wędki (poza jedną) idą do ludzi, a ja w sezonie 2015 uzupełnię sprzęt o wklejkę do 10g oraz cięższą szczupakówkę 15-50g. Tak, ten Jaxon stał się moją podstawową wędką.
Podsumowując - jeśli chcesz baaardzo krótki w składzie kijek, to obadaj Mistralla lub DAM Shadow. Stracisz na czułości, trochę na komforcie (teleskop), ale będzie ładnie się pakowała w plecak. Jeśli dopuszczasz, że coś z niego wystaje - kup 4/5 skład. Różnica między 2 składem będzie naprawdę bliska zeru, zarówno w akcji jak i wagowo. Po złożeniu 55-65 cm. Co ja wybrałem, to już wiesz. Co prawie kupiłem również (Mikado). Największe szanse załadować smużaka ma Mikado, ale prawdę mówiąc nie licz na cuda - tutaj trzeba idealnie nawiniętej żyłki 14tki, świetnej techniki i sporo lepszej ku temu wędki (parabolik/pół parabolik 3m). Będzie milej z gumkami i 0kami, ale gorzej jeśli wpadniesz na pomysł 4-5cm woblerów schodzących głębiej. Jak pomęczyć szczupłego, to tylko na lekko i 8 cm gumy. cw 5-25g o wiele bardziej uniwersalne, ale musisz pogodzić się z tym, że najmniejsze przynęty trzeba posyłać do wody starannie (nie czuć przygięcia przy zarzucie, ale ciskasz "dynamiką").
https://www.bolw.pl/pl/p/Wedka-spininngowa-Penzon-Michel-CANNE-REDOUTABLE-MINI-SPIN-210cm-3-12g-3-sekcje/17142
Dla osób które chcą krótki kij wygodny w transporcie.
http://www.wedkarski.com/wedki/12741-wedka-elite-compact-spinn-30-dragon.html
Od 2 lat kilkanascie wypadów w roku zaliczam jadąc motocyklem i potrzebowałem spinning który zmieści się w plecaku i z niego za bardzo nie wystaje tak żeby się nie połamać w czasie dojazdu na miejscówkę i wybór padł na
Shimano Catana Telespin 14-40g 2,4m
kijek lekki , czuły pomimo dużego cw , jak na catany jest wyjątkowo sztywny bo 2 skladowe leją się jak krowi ogon ogólnie bardzo fajny kijek na wszystkie drapieżniii małej i średniej wielkości.
http://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/shimano-catana-cx-telespin-g5-a3-p208-k9305.html
(...) jak na catany jest wyjątkowo sztywny bo 2 skladowe leją się jak krowi ogon (...) Jeśli coś piszesz to wyrażaj się ściśle, albo nie wypowiadaj się w ogóle. Owszem Catany z wcześniejszych serii AX-CX miały typową akcję M, zupełnie inaczej prezentują aę wędki z serii DX, mają akcję pomiędzy MF a F, więc nie wprowadzaj ludzi w błąd.
Ja wciąż szukam okoniówki o długości 2.40- 2.70 m.
Zależy Ci na wędzisku lekkim, czy ultra lekkim?
Jeśli chodzi o UL-a mogę polecić http://www.okonek.com.pl/konger-wdka-ultris-micron-p-7770.html w długości 232cm, mam i uważam, że jest to kijek godny uwagi zarówno od strony techniczno-użytkowej, jak i cenowej.
Jeśli miałby to być kijek L, to z pełną odpowiedzialnością mogę Ci polecić http://www.okonek.com.pl/shimano-wdka-catana-spinning-p-8012.html nie jest to co prawda wklejanka, ale doskonale nada się do łowienia okoni a jeśli wybrałbyś dł. 270cm to również kleniojazi.
Ja wciąż szukam okoniówki o długości 2.40- 2.70 m.
Takich okoniówek znajdę w ciągu dziesięciu minut kilkadziesiąt. Może coś więcej na temat wymagń a nie tylko długość. http://allegro.pl/wedka-dragon-millenium-fl-finejig-2-45m-2-10g-i6750011621.html http://allegro.pl/nowoscwedka-dragon-street-fishing-jig-10-2-10g-i6692302325.html
Ładny ten Streecik, ciekawe jak się zachowuje z rybką, bo Milenium to już legendarne wędziska :)
Najpierw to bym chciał coś wyciągnąć od autora pytania na temat jego potrzeb. Celowo wkleiłem linki do dwóch wędzisk z wklejaną szczytówką. Może chce inną wędkę. Jakie ryby chce nią łowić? Okoniówka to tylko nazwa pewnego typu wędzisk i niekoniecznie łowi się nimi tylko okonie.
Sith - poluźnij troche gumę w gaciach bo długotrwały ucisk będzie uciążliwy .
Okoniówka, ale w wersji travel lub tele, dlatego napisałem w tym temacie. Do 10, 15-tu gram, od 2.40 cm w górę. Żeby szczytówka udźwignęła także maks trzy centymetrowe woblery i obrotówki 0, 1.
Tu możesz szukać. Widziałem tam dwie czy trzy spełniające Twoje wymagania i warte zachodu jednak ich ceny dają do myślenia. :)
http://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/wedki-spinningowe-travel-oraz-tele-g5-a281.html
Owszem, widziałem powyższe wędki- cena. To także kolejny warunek. Zakres kwotowy do 200 zł.
Biorąc pod uwagę wszystkie Twoje warunki i wymagania bardzo kiepsko to widzę. Według mnie nie ma szans by znaleźć kij który spełni je wszystkie i będzie choćby tylko zbliżony walorami użytkowymi do tradycyjnego spinningu.