Witam wszystkich gorąco. Jestem początkującym wędkarzem a dokładniej będę nim w poniedziałek gdy zdam egzamin. Kupiłem na allegro takie coś. http://allegro.pl/item1156014297_wedka_teleskopowa_shimano_tc_bx_12360.html oraz http://allegro.pl/item1156013051_kolowrotek_daiwa_crossfire_x_2050.html
Do tego zamierzam kupić jakąś plecionke 0,12 lub żyłkę 0,14-0,16mm Odpowiedz na pytanie dlaczego tak cienko jest prosta. Ponieważ grubsza żyłka na mojej rzece to stracony czas. Zamierzam łapać klenie, świnki na wodzie około 1-2m , może czasami jakiś wypad nad zalew soliński na coś większego.
I teraz najważniejsze pytanie. Czy ten zestaw wogle się do czegoś nadaje? Zrobiłem zakupy chyba pochopnie tak mi sie wydaje ponieważ nie zwróciłem uwagi na ciężar wyrzutowy. Jak przymocuje koszyczek z zanętą i wrzucę go do wody to ryby wrócą na to miejsce za tydzień ;P
Co zrobić by zestawem dało się dobrze rzucać oraz łowić na tak małym gruncie? Jaką metodą w tym przypadku najlepiej łowić? Czego użyć żeby dało się rzucać na jakieś 10-15 metrów bez robienia zbytniego hałasu? Lepszy będzie spławik czy grunt?
Wiem że to troszkę dużo pytań ale proszę o cierpliwość ;) Biję się teraz w głowę że nie wybrałem jakiegoś spinningu no ale już za późno. Troszkę pieniążków już na sprzęt wydałem a jeszcze uzbrojony nawet nie jest. Proszę o fachową poradę o co dokładnie mam poprosić gościa w sklepie . Chodzi mi także o przypony , jakieś stopery itd. itp. wszystko co będzie mi potrzebne.
Mam nadzieję Kolego, że znajdzie się jakiś altruista, który odpowie Ci chociaż w umiarkowanym stopniu na wszystkie pytania. Z mojej strony kilka zdań: sprzęt się nada - można kupić coś innego - ale to co zamówiłeś powinno wystarczyć na początek. Jestem zdania, że człowiek bardziej ceni dobry sprzęt gdy za młodu łowił średnim (ja łowiłem kiepskim). Jeśli zachorujesz na wędkarstwo - to bez większych przeszkód znajdziesz w przyszłości środki na sprzęt lepszy - a przede wszystkim bardziej dopasowany do metody, którą już wówczas będziesz preferował. Co do metody? Grunt czy spławik? Doradzam spławik - nie hałasuje tyle. Z nurtem dopłynie do tych 15-tu metrów - jeśli nie dorzucisz. Na początek kup sobie żyłkę - 0,16 (ja bym kupił 0,18 - lubię czuć się pewnie bo klenie lubią zaskakiwać centymetrami). Plecionkę stanowczo odradzam - nie to, że jest specjalnie zła. Jesteś początkującym i żyłka jest w tym przypadku odpowiedniejsza.
Tyle moich rad - ale ja się nie znam za bardzo. Jestem rasowym spinningistom i w tym temacie pytać możesz mnie o wszystko:) Liczę na to, że bardziej doświadczeni koledzy udzielą Ci precyzyjniejszych rad Pozdrawiam
Dzięki Lampe za rady. Powiem jeszcze tyle że nie do końca jestem takim początkującym ponieważ mój tato ma dwa stawy i złapałem na wędke już parę dużych rybek ;) typu amur 5 Kg oraz dużo pstrągów. No ale ja nie widze przyjemności łapania na takim stawie. Jakbym się uparł to bym nawet złapał to na linke holowniczą ( co ja mówie ehhhh na 100% bym złapał) :)
Rzeka w moim regionie jest nie bywale wymagającą rzeką by złapać coś większego i potrzebne mi są wasze rady. Głównie chodzi mi o to żeby sprawnie rzucać i cichutko "lądować" w wodzie przynętą ;) . Nie wiem czy jest to możliwe przy tych parametrach kija. W końcu trzeba przynajmniej 40g by coś wogle poleciało ? Czy może sie mylę ?
Co do żyłki to nie za bardzo się zgodzę że trzeba aż 0.18 a wiadomo te cwaniaki w wodzie dużo widzą ;P
Czekam na jakieś porady jak uzbroić sprzęt żeby to miało ręce i nogi ;)
Witam Kolegę. Można powiedzieć że nie jestem wędkarzem z bardzo dużym doświadczeniem ale trochę już łowię. Moim zdaniem jeśli chodzi o hałas po żucie kosza do wody to ja się akurat ty nie przejmuję, Jak będziesz łowił na spławik to przecież musisz czymś nęcić a przy rzucaniu do wody kul zanęty też jest duży hałas a ryba jednak podchodzi. Co do wędziska to mnie to co pokazałeś nie przypadło do gustu, faktycznie tu trzeba już dużego kosza żeby coś tym kijem wyrzucić. Ja używam potocznie zwanego u nas federa firmy Mikado jak dobrze pamiętam 30-90g. Kij jest trzy częściowy i ma pięć wymiennych końcówek, równie dobrze sprawdza się na rzece gdzie branie sygnalizuje mi szczytówka jak i na wodzie stojącej przy sygnalizatorze elektronicznym. Jeśli chodzi o wyrzut do rzucam równie łatwo koszyki malutkie i duże kosze do szybkiego nęcenia. Jeśli chodzi o cenę to trochę odbiega od twojej wędki koszt Około 250 PLN. Co do kołowrotka to kołowrotek do połowu metodą gruntową moim zdaniem powinien posiadać tak zwany wolny bieg aby przy braniu większej ryby nie stracić wędki. Jeśli mowa o żyłce to na gruntówce mam żyłkę 0,27 i niczym mi ona nie przeszkadza bywało że mając żyłkę cieńszą urywałem zestawy z ciężkim koszem przy wyrzucie ( przy silnym nurcie rzeki kosz musi być ciężki) Rozmiar przyponów dobieram w/g wielkości haczyka, a to znów zależy co bym chciał złowić i od rodzaju przynęty na haczyku.
To kolego jest moja opinia ale wiadomo że praktycznie opinii jest tyle co wędkarzy. Może popróbuj na tym sprzęcie a może wtedy sam wyciągniesz wnioski czy ten sprzęt Ci odpowiada czy raczej go zmienić. Tak jak napisał lampe jak cię to wciągnie to kasę na droższy sprzęt znajdziesz.
Podam Ci kolego kilka linków do stron ze sprzętem które tak na początek by ci polecił : http://krokodyl.sklep.pl/view/1731 http://krokodyl.sklep.pl/view/1760 http://krokodyl.sklep.pl/view/1550 http://krokodyl.sklep.pl/view/2043
Oczywiście chodziło mi abyś obejrzał sobie wędki i kołowrotki które polecałbym przy metodzie gruntowej, może nie tak całkiem te akurat modele ale coś takiego. Co wyboru żyłka czy plecionka to polecam żyłki gdyż przy plecionce potrzeba trzeba ciężkich koszy czy dużego obciążenia (żyłka lepiej tonie)
Widzę kolego Bromar że łowisz całkiem inaczej jak ja. Jak już wspomniałem mały hałas przede wszystkim u mnie sie liczy. Koszyków nie będe używał na pewno.
Doszedłem do wniosku że zakupie tą żyłkę http://allegro.pl/item1166188565_zylka_dragon_hm_80_0_18_mm_4_35_kg_150_m.html a na przypon pójdzie raczej 0,16mm
Do tego dorzucę spławik http://allegro.pl/item1111859617_dragon_splawik_competition_pro_8_gr.html
Jakiś ciężarek, malutki haczyk i może poleci ;)
Jak nie to pomajstruje coś przy spławiku lub kupie jakiś o wiekszej wyporniści i dołoże ciężarek by dało się rzucać tym.
Jak ma ktoś jeszcze jakieś rady to śmiało proszę pisać
Może źle odczytałem twój pierwszy post ale sugerując się tym że poruszyłeś tam temat koszyka zanętowego i biorąc pod uwagę parametry opisanego przez Ciebie sprzętu odniosłem wrażenie że chodzi Ci o metodę gruntową. Natomiast jeśli chodzi o metodę spławikową to może pomyśl o bolonce, moim zdaniem jest to wędka jak najbardziej nadająca się do dalekich rzutów lekkim zestawem a już na pewno na rzece. Tu masz link omawiający metodę bolońską: http://haczyk.info/articles.php?lng=pl&pg=177
Myślę że ta metoda nie przypadłaby mi do gustu. Popytam kolesia w sklepie wędkarskim i zobaczymy co on wymyśli. Teraz już jestem pewny że następną wędką którą kupię będzie spinning :) a ta wędeczka którą teraz mam będzie sie moczyć jako drugi zestaw dla mojej kobitki :)
Teraz już jestem pewny że następną wędką którą kupię będzie spinning
Zaraz zaraz .... to kolega chce te świnki i klenie na spinning łowić;)???tak krótka wędką lekki spławik ci raczej daleko nie poleci ,no i troszke kłopot będzie ze skutecznym zacinaniem . Nie mówię już o prowadzeniu zestawu. Naprawdę na spławik lepsze będzie coś dłuższego minimum 3,5m tu masz lekką i tanią wędkę http://allegro.pl/item1155696512_mikado_golden_lion_bolognese_400_od_ss.html lub http://allegro.pl/item1155696514_mikado_golden_lion_bolognese_500_od_ss.html która na pewno bardziej sie nada na spławik niż spinning .
Nasz Kolega to musi jak na razie chyba zdecydować co, gdzie i na co chce łowić. Bo jak zauważyłem to nie bardzo jesteś zdecydowany. Mimo wszystko życzę Ci sukcesów i pozdrawiam.
Witam!Mogę ci podpowiedzieć jeszcze coś na temat tego co poruszyłeś w swoim poście.Koledzy którzy wypowiadali się przedemną dobbrze cie ukierunkowują na bolonkę .Spławik kilka gram zależy w jakich warunkach łapiesz.Rzeka z wiekszym nurtem spławik ok5-6gr,na przepływankę lub metoda odległościowa kijek do 30gr dł do4,5m spławik tez do 6-8gr żyłki 0,18 głowna przypon do 0,16 odległość wyrzutu do 20m.A co do gruntu to można zamiast koszyka założyć ołów gruntowy łezkę o potrzebnej gramaturze ciszej niż koszykiem można zarzucić.A co do bolonki i odległosciówki tymi metodami poławiać śmiało możesz także na stawach i powodzenia życzę!A haczyki zależy od wielkosci przynęty od 8-12,14
a ta wędeczka którą teraz mam będzie sie moczyć jako drugi zestaw dla mojej kobitki :)
Pamiętaj o tym, ze jak kupisz spining i będziesz na niego chciał łowić oraz będziesz chciał udostępnić swojej kobiecie drugą wędkę to złamiesz przepisy i możesz zostać ukarany. Po pierwsze musi o być twoja małżonka (chyba, że ma poniżej 14 lat) i możesz udostępnić jej jedną wędkę w ramach limitów , pod warunkiem, że sam łowisz metodą dopuszczającą drugą wędkę. A więc albo spinning albo z żoną. No i oczywiście małżonka musi posiadać kartę wędkarską, nie musi mieć jednak uiszczonych opłat bo łowi w twoich limitach. Oczywiście powyższe ma zastosowanie tylko wtedy, gdy Twoja Kobieta nie ma uiszczonych wszystkich obowiązkowych opłat. Jeżeli ma to ie było tematu.
A co do wędzisk i metod. Pasuje tu odległościówka ale tam kije minimum 3,9m a najlepiej dłuższe, aczkolwiek można tym miotać naprawdę daleko. U mnie niestety ta metoda się nie sprawdza bo z takiej odległości to ja waglera nie zobaczę nie wiem jak bym się starał, chyba że by był grubości słupa energetycznego.
Witam wszystkich gorąco.
Jestem początkującym wędkarzem a dokładniej będę nim w poniedziałek gdy zdam egzamin.
Kupiłem na allegro takie coś.
http://allegro.pl/item1156014297_wedka_teleskopowa_shimano_tc_bx_12360.html
oraz
http://allegro.pl/item1156013051_kolowrotek_daiwa_crossfire_x_2050.html
Do tego zamierzam kupić jakąś plecionke 0,12 lub żyłkę 0,14-0,16mm
Odpowiedz na pytanie dlaczego tak cienko jest prosta. Ponieważ grubsza żyłka na mojej rzece to stracony czas. Zamierzam łapać klenie, świnki na wodzie około 1-2m , może czasami jakiś wypad nad zalew soliński na coś większego.
I teraz najważniejsze pytanie.
Czy ten zestaw wogle się do czegoś nadaje? Zrobiłem zakupy chyba pochopnie tak mi sie wydaje ponieważ nie zwróciłem uwagi na ciężar wyrzutowy. Jak przymocuje koszyczek z zanętą i wrzucę go do wody to ryby wrócą na to miejsce za tydzień ;P
Co zrobić by zestawem dało się dobrze rzucać oraz łowić na tak małym gruncie?
Jaką metodą w tym przypadku najlepiej łowić?
Czego użyć żeby dało się rzucać na jakieś 10-15 metrów bez robienia zbytniego hałasu?
Lepszy będzie spławik czy grunt?
Wiem że to troszkę dużo pytań ale proszę o cierpliwość ;)
Biję się teraz w głowę że nie wybrałem jakiegoś spinningu no ale już za późno. Troszkę pieniążków już na sprzęt wydałem a jeszcze uzbrojony nawet nie jest.
Proszę o fachową poradę o co dokładnie mam poprosić gościa w sklepie . Chodzi mi także o przypony , jakieś stopery itd. itp. wszystko co będzie mi potrzebne.
Z góry dziękuję za podpowiedzi.
Mam nadzieję Kolego, że znajdzie się jakiś altruista, który odpowie Ci chociaż w umiarkowanym stopniu na wszystkie pytania.
Z mojej strony kilka zdań:
sprzęt się nada - można kupić coś innego - ale to co zamówiłeś powinno wystarczyć na początek. Jestem zdania, że człowiek bardziej ceni dobry sprzęt gdy za młodu łowił średnim (ja łowiłem kiepskim). Jeśli zachorujesz na wędkarstwo - to bez większych przeszkód znajdziesz w przyszłości środki na sprzęt lepszy - a przede wszystkim bardziej dopasowany do metody, którą już wówczas będziesz preferował.
Co do metody? Grunt czy spławik? Doradzam spławik - nie hałasuje tyle. Z nurtem dopłynie do tych 15-tu metrów - jeśli nie dorzucisz.
Na początek kup sobie żyłkę - 0,16 (ja bym kupił 0,18 - lubię czuć się pewnie bo klenie lubią zaskakiwać centymetrami). Plecionkę stanowczo odradzam - nie to, że jest specjalnie zła. Jesteś początkującym i żyłka jest w tym przypadku odpowiedniejsza.
Tyle moich rad - ale ja się nie znam za bardzo. Jestem rasowym spinningistom i w tym temacie pytać możesz mnie o wszystko:) Liczę na to, że bardziej doświadczeni koledzy udzielą Ci precyzyjniejszych rad
Pozdrawiam
Dzięki Lampe za rady.
Powiem jeszcze tyle że nie do końca jestem takim początkującym ponieważ mój tato ma dwa stawy i złapałem na wędke już parę dużych rybek ;) typu amur 5 Kg oraz dużo pstrągów.
No ale ja nie widze przyjemności łapania na takim stawie. Jakbym się uparł to bym nawet złapał to na linke holowniczą ( co ja mówie ehhhh na 100% bym złapał) :)
Rzeka w moim regionie jest nie bywale wymagającą rzeką by złapać coś większego i potrzebne mi są wasze rady. Głównie chodzi mi o to żeby sprawnie rzucać i cichutko "lądować" w wodzie przynętą ;) . Nie wiem czy jest to możliwe przy tych parametrach kija. W końcu trzeba przynajmniej 40g by coś wogle poleciało ? Czy może sie mylę ?
Co do żyłki to nie za bardzo się zgodzę że trzeba aż 0.18 a wiadomo te cwaniaki w wodzie dużo widzą ;P
Czekam na jakieś porady jak uzbroić sprzęt żeby to miało ręce i nogi ;)
Witam Kolegę.
Można powiedzieć że nie jestem wędkarzem z bardzo dużym doświadczeniem ale trochę już łowię. Moim zdaniem jeśli chodzi o hałas po żucie kosza do wody to ja się akurat ty nie przejmuję, Jak będziesz łowił na spławik to przecież musisz czymś nęcić a przy rzucaniu do wody kul zanęty też jest duży hałas a ryba jednak podchodzi.
Co do wędziska to mnie to co pokazałeś nie przypadło do gustu, faktycznie tu trzeba już dużego kosza żeby coś tym kijem wyrzucić. Ja używam potocznie zwanego u nas federa firmy Mikado jak dobrze pamiętam 30-90g. Kij jest trzy częściowy i ma pięć wymiennych końcówek, równie dobrze sprawdza się na rzece gdzie branie sygnalizuje mi szczytówka jak i na wodzie stojącej przy sygnalizatorze elektronicznym. Jeśli chodzi o wyrzut do rzucam równie łatwo koszyki malutkie i duże kosze do szybkiego nęcenia. Jeśli chodzi o cenę to trochę odbiega od twojej wędki koszt Około 250 PLN.
Co do kołowrotka to kołowrotek do połowu metodą gruntową moim zdaniem powinien posiadać tak zwany wolny bieg aby przy braniu większej ryby nie stracić wędki.
Jeśli mowa o żyłce to na gruntówce mam żyłkę 0,27 i niczym mi ona nie przeszkadza bywało że mając żyłkę cieńszą urywałem zestawy z ciężkim koszem przy wyrzucie ( przy silnym nurcie rzeki kosz musi być ciężki)
Rozmiar przyponów dobieram w/g wielkości haczyka, a to znów zależy co bym chciał złowić i od rodzaju przynęty na haczyku.
To kolego jest moja opinia ale wiadomo że praktycznie opinii jest tyle co wędkarzy. Może popróbuj na tym sprzęcie a może wtedy sam wyciągniesz wnioski czy ten sprzęt Ci odpowiada czy raczej go zmienić. Tak jak napisał lampe jak cię to wciągnie to kasę na droższy sprzęt znajdziesz.
Pozdrawiam i życzę efektów.
Podam Ci kolego kilka linków do stron ze sprzętem które tak na początek by ci polecił :
http://krokodyl.sklep.pl/view/1731
http://krokodyl.sklep.pl/view/1760
http://krokodyl.sklep.pl/view/1550
http://krokodyl.sklep.pl/view/2043
Oczywiście chodziło mi abyś obejrzał sobie wędki i kołowrotki które polecałbym przy metodzie gruntowej, może nie tak całkiem te akurat modele ale coś takiego.
Co wyboru żyłka czy plecionka to polecam żyłki gdyż przy plecionce potrzeba trzeba ciężkich koszy czy dużego obciążenia (żyłka lepiej tonie)
Widzę kolego Bromar że łowisz całkiem inaczej jak ja.
Jak już wspomniałem mały hałas przede wszystkim u mnie sie liczy. Koszyków nie będe używał na pewno.
Doszedłem do wniosku że zakupie tą żyłkę
http://allegro.pl/item1166188565_zylka_dragon_hm_80_0_18_mm_4_35_kg_150_m.html
a na przypon pójdzie raczej 0,16mm
Do tego dorzucę spławik
http://allegro.pl/item1111859617_dragon_splawik_competition_pro_8_gr.html
Jakiś ciężarek, malutki haczyk i może poleci ;)
Jak nie to pomajstruje coś przy spławiku lub kupie jakiś o wiekszej wyporniści i dołoże ciężarek by dało się rzucać tym.
Jak ma ktoś jeszcze jakieś rady to śmiało proszę pisać
Może źle odczytałem twój pierwszy post ale sugerując się tym że poruszyłeś tam temat koszyka zanętowego i biorąc pod uwagę parametry opisanego przez Ciebie sprzętu odniosłem wrażenie że chodzi Ci o metodę gruntową.
Natomiast jeśli chodzi o metodę spławikową to może pomyśl o bolonce, moim zdaniem jest to wędka jak najbardziej nadająca się do dalekich rzutów lekkim zestawem a już na pewno na rzece.
Tu masz link omawiający metodę bolońską:
http://haczyk.info/articles.php?lng=pl&pg=177
Myślę że ta metoda nie przypadłaby mi do gustu. Popytam kolesia w sklepie wędkarskim i zobaczymy co on wymyśli. Teraz już jestem pewny że następną wędką którą kupię będzie spinning :) a ta wędeczka którą teraz mam będzie sie moczyć jako drugi zestaw dla mojej kobitki :)
Teraz już jestem pewny że następną wędką którą kupię będzie spinning
Zaraz zaraz .... to kolega chce te świnki i klenie na spinning łowić;)???tak krótka wędką lekki spławik ci raczej daleko nie poleci ,no i troszke kłopot będzie ze skutecznym zacinaniem .
Nie mówię już o prowadzeniu zestawu.
Naprawdę na spławik lepsze będzie coś dłuższego minimum 3,5m tu masz lekką i tanią wędkę http://allegro.pl/item1155696512_mikado_golden_lion_bolognese_400_od_ss.html lub http://allegro.pl/item1155696514_mikado_golden_lion_bolognese_500_od_ss.html która na pewno bardziej sie nada na spławik niż spinning .
Nasz Kolega to musi jak na razie chyba zdecydować co, gdzie i na co chce łowić. Bo jak zauważyłem to nie bardzo jesteś zdecydowany. Mimo wszystko życzę Ci sukcesów i pozdrawiam.
Witam!Mogę ci podpowiedzieć jeszcze coś na temat tego co poruszyłeś w swoim poście.Koledzy którzy wypowiadali się przedemną dobbrze cie ukierunkowują na bolonkę .Spławik kilka gram zależy w jakich warunkach łapiesz.Rzeka z wiekszym nurtem spławik ok5-6gr,na przepływankę lub metoda odległościowa kijek do 30gr dł do4,5m spławik tez do 6-8gr żyłki 0,18 głowna przypon do 0,16 odległość wyrzutu do 20m.A co do gruntu to można zamiast koszyka założyć ołów gruntowy łezkę o potrzebnej gramaturze ciszej niż koszykiem można zarzucić.A co do bolonki i odległosciówki tymi metodami poławiać śmiało możesz także na stawach i powodzenia życzę!A haczyki zależy od wielkosci przynęty od 8-12,14
a ta wędeczka którą teraz mam będzie sie moczyć jako drugi zestaw dla mojej kobitki :)
Pamiętaj o tym, ze jak kupisz spining i będziesz na niego chciał łowić oraz będziesz chciał udostępnić swojej kobiecie drugą wędkę to złamiesz przepisy i możesz zostać ukarany. Po pierwsze musi o być twoja małżonka (chyba, że ma poniżej 14 lat) i możesz udostępnić jej jedną wędkę w ramach limitów , pod warunkiem, że sam łowisz metodą dopuszczającą drugą wędkę. A więc albo spinning albo z żoną. No i oczywiście małżonka musi posiadać kartę wędkarską, nie musi mieć jednak uiszczonych opłat bo łowi w twoich limitach. Oczywiście powyższe ma zastosowanie tylko wtedy, gdy Twoja Kobieta nie ma uiszczonych wszystkich obowiązkowych opłat. Jeżeli ma to ie było tematu.
A co do wędzisk i metod. Pasuje tu odległościówka ale tam kije minimum 3,9m a najlepiej dłuższe, aczkolwiek można tym miotać naprawdę daleko. U mnie niestety ta metoda się nie sprawdza bo z takiej odległości to ja waglera nie zobaczę nie wiem jak bym się starał, chyba że by był grubości słupa energetycznego.
Pozdrawiam
Warun