witam, w jednej z czytanej przeze mnie gazecie wedkarskiej - nie pamietam dokladnie w jakiej - bylo napisane ze wedki z wlokna weglowego w miejscu laczenia ze soba czesci szczytowej i dolnej powinno sie ,,smarowac"" grafitem ktory znajduje sie w zwyklych olowkach z najtwardszym rysikiem - powinno to dzialac w ten sposob ze wedka nie zuzywa sie w tym miejscu nie wypada jedna czesc z drugiej nie luzuje - czy ktos juz tak robil - moze coz slyszal na ten temat??????
Też coś mi się obiło o uszy ale z ust wujka.Powiem Ci kolego że nie mam pojęcia i sam zaciekawiłem się tą sprawą.Poszperam troszke w necie a jak coś znajdę napewno napisze.Ciekawa sprawa bo już parę razy zdarzyło mi się holować moja górną część wędki.
witam, w jednej z czytanej przeze mnie gazecie wedkarskiej - nie pamietam dokladnie w jakiej - bylo napisane ze wedki z wlokna weglowego w miejscu laczenia ze soba czesci szczytowej i dolnej powinno sie ,,smarowac"" grafitem ktory znajduje sie w zwyklych olowkach z najtwardszym rysikiem - powinno to dzialac w ten sposob ze wedka nie zuzywa sie w tym miejscu nie wypada jedna czesc z drugiej nie luzuje - czy ktos juz tak robil - moze coz slyszal na ten temat??????
Też coś mi się obiło o uszy ale z ust wujka.Powiem Ci kolego że nie mam pojęcia i sam zaciekawiłem się tą sprawą.Poszperam troszke w necie a jak coś znajdę napewno napisze.Ciekawa sprawa bo już parę razy zdarzyło mi się holować moja górną część wędki.