Witam wszystkich forumowiczów. Ostatnio przy mojej wędce odpadła przelotka szczytowa (z mojej winy, poluzowałem ją) no więc kombinowałem. Zastąpiłem ją inną, większą. Nie pasowała ale ja ją zalałem super glue :). Kiedy łowiłem płotki na jeziorze na nieszczęście, i ta odpadła. Myślałem że chyba skończę z wędkowaniem na najbliższy miesiąc, taki byłem zrezygnowany.Kilka dni później wybrałem się do carrefour"a i zauważyłem na jednej z półek jakąś chińską wędkę. miała może z 1.80 i była z kołowrotkiem z zestawie. Po chwili namysłu wziąłem ją, kosztowała 20 zł. Dziś poszedłem ją testować. Na początku zero brań, zero ataków, zero kontaktu z rybą. Dopiero pod koniec kiedy już miałem się zwijać nastąpiło mocne uderzenie. Odruchowo zaciąłem. Na początku myślałem że to mały szczupak, ale coś mi się nie zgadzało, ryba trzymała się dna i nie szarpała chaotycznie. Po chwili ukazał mi się piękny sandacz. Po przyjściu do domu zważyłem go i zmierzyłem. Wyszło 54 cm i ważył 1083 gramy. Byłem zachwycony bo to mój drugi sandacz (pierwszy miał z 5 cm :) ) i jak dla mnie duży, bo przecież mam tylko 13 lat.Przekonałem się na własnej skórze że jednak wędki za grosze nie są takie złe. :)Link do zdjęcia sandacza: http://s1.zmniejszacz.pl/107/zdjecia-0067__749664.jpg
Witam wszystkich forumowiczów. Ostatnio przy mojej wędce odpadła przelotka szczytowa (z mojej winy, poluzowałem ją) no więc kombinowałem. Zastąpiłem ją inną, większą. Nie pasowała ale ja ją zalałem super glue :). Kiedy łowiłem płotki na jeziorze na nieszczęście, i ta odpadła. Myślałem że chyba skończę z wędkowaniem na najbliższy miesiąc, taki byłem zrezygnowany.Kilka dni później wybrałem się do carrefour"a i zauważyłem na jednej z półek jakąś chińską wędkę. miała może z 1.80 i była z kołowrotkiem z zestawie. Po chwili namysłu wziąłem ją, kosztowała 20 zł. Dziś poszedłem ją testować. Na początku zero brań, zero ataków, zero kontaktu z rybą. Dopiero pod koniec kiedy już miałem się zwijać nastąpiło mocne uderzenie. Odruchowo zaciąłem. Na początku myślałem że to mały szczupak, ale coś mi się nie zgadzało, ryba trzymała się dna i nie szarpała chaotycznie. Po chwili ukazał mi się piękny sandacz. Po przyjściu do domu zważyłem go i zmierzyłem. Wyszło 54 cm i ważył 1083 gramy. Byłem zachwycony bo to mój drugi sandacz (pierwszy miał z 5 cm :) ) i jak dla mnie duży, bo przecież mam tylko 13 lat.Przekonałem się na własnej skórze że jednak wędki za grosze nie są takie złe. :)Link do zdjęcia sandacza: http://s1.zmniejszacz.pl/107/zdjecia-0067__749664.jpg
Jasne że nie są takie złe.Jak są ryby to połowisz na byle jaki kij,jak nie ma to wędka ze złotymi przelotkami Ci nie pomoże.We Francji kupiłem sprzęt (wędka,kołowrotek,200m żyłki)za jedyne 12 Euro.Ryby na ten sprzęt złowiłem nawet do +-5kg,woblery robione z korka od wina,ze sterem z plastikowej butelki,malowane palcem i zapałką nałowiły tyle kleni w miesiąc co nie jeden by chciał złowic,przez kilka lat,lub swego życia.Ryby były,więc brały.Jedynie przy karpiu kołowrotek trochę nawalił,ale zaraz na miejscu go zrobiłem.Po powrocie dałem ten sprzęt młodemu chłopakowi,a niech próbuje na Wisełce. ;-)))
Witam wszystkich forumowiczów.
Ostatnio przy mojej wędce odpadła przelotka szczytowa (z mojej winy, poluzowałem ją) no więc kombinowałem. Zastąpiłem ją inną, większą. Nie pasowała ale ja ją zalałem super glue :). Kiedy łowiłem płotki na jeziorze na nieszczęście, i ta odpadła. Myślałem że chyba skończę z wędkowaniem na najbliższy miesiąc, taki byłem zrezygnowany.
Kilka dni później wybrałem się do carrefour"a i zauważyłem na jednej z półek jakąś chińską wędkę. miała może z 1.80 i była z kołowrotkiem z zestawie. Po chwili namysłu wziąłem ją, kosztowała 20 zł. Dziś poszedłem ją testować. Na początku zero brań, zero ataków, zero kontaktu z rybą. Dopiero pod koniec kiedy już miałem się zwijać nastąpiło mocne uderzenie. Odruchowo zaciąłem. Na początku myślałem że to mały szczupak, ale coś mi się nie zgadzało, ryba trzymała się dna i nie szarpała chaotycznie. Po chwili ukazał mi się piękny sandacz. Po przyjściu do domu zważyłem go i zmierzyłem. Wyszło 54 cm i ważył 1083 gramy. Byłem zachwycony bo to mój drugi sandacz (pierwszy miał z 5 cm :) ) i jak dla mnie duży, bo przecież mam tylko 13 lat.
Przekonałem się na własnej skórze że jednak wędki za grosze nie są takie złe. :)
Link do zdjęcia sandacza: http://s1.zmniejszacz.pl/107/zdjecia-0067__749664.jpg
Najszczersze gratulacje! Życzę kolejnych takich i większych.
Świetne doświadczenie,należy tylko wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski. Wędkarstwo to nie "lans" w klubie gdzie najlepsze wszystko co drogie, błyszczące,nowe. Wędkarstwo to wiedza. Jak ją zdobędziesz złowisz rybę na kij ucięty z krzaka.
Świetne doświadczenie,należy tylko wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski. Wędkarstwo to nie "lans" w klubie gdzie najlepsze wszystko co drogie, błyszczące,nowe. Wędkarstwo to wiedza. Jak ją zdobędziesz złowisz rybę na kij ucięty z krzaka.
Krzysiek,jak jest ryba w łowisku,dużo ryby.To złowi się ją na dolnik od wędki,tak Maciek Jagiełło złowił sandacza na opasce jak zapomniał szczytówki.;-) Myślę że większośc zna tego znakomitego wędkarza.Najważniejsze by rybka była w łowisku.To coraz bardziej jest trudne w Polskich wodach.Teraz wielu nie potrafi złowic szczupaczka 50cm.
Świetne doświadczenie,należy tylko wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski. Wędkarstwo to nie "lans" w klubie gdzie najlepsze wszystko co drogie, błyszczące,nowe. Wędkarstwo to wiedza. Jak ją zdobędziesz złowisz rybę na kij ucięty z krzaka.
Krzysiek,jak jest ryba w łowisku,dużo ryby.To złowi się ją na dolnik od wędki,tak Maciek Jagiełło złowił sandacza na opasce jak zapomniał szczytówki.;-) Myślę że większośc zna tego znakomitego wędkarza.Najważniejsze by rybka była w łowisku.To coraz bardziej jest trudne w Polskich wodach.Teraz wielu nie potrafi złowic szczupaczka 50cm.
Niestety i ja do nich należę Radku.:) Mogę łowić duże brzany czy bolenie i inne ryby ale szczupak jest tak nieodporny na presję wędkarską i łatwy do złowienia że mało który pożyje dłużej. W moim łowisku występuje wręcz symbolicznie a pamiętam czasy kiedy woda wrzała od ich ataków.
Świetne doświadczenie,należy tylko wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski. Wędkarstwo to nie "lans" w klubie gdzie najlepsze wszystko co drogie, błyszczące,nowe. Wędkarstwo to wiedza. Jak ją zdobędziesz złowisz rybę na kij ucięty z krzaka.
Krzysiek,jak jest ryba w łowisku,dużo ryby.To złowi się ją na dolnik od wędki,tak Maciek Jagiełło złowił sandacza na opasce jak zapomniał szczytówki.;-) Myślę że większośc zna tego znakomitego wędkarza.Najważniejsze by rybka była w łowisku.To coraz bardziej jest trudne w Polskich wodach.Teraz wielu nie potrafi złowic szczupaczka 50cm.
Niestety i ja do nich należę Radku.:) Mogę łowić duże brzany czy bolenie i inne ryby ale szczupak jest tak nieodporny na presję wędkarską i łatwy do złowienia że mało który pożyje dłużej. W moim łowisku występuje wręcz symbolicznie a pamiętam czasy kiedy woda wrzała od ich ataków. Przepraszam Krzysiek,Chodziło mi o jeziora,których w Polsce jest w bród,czyli eutroficznych,gdzie o takiego malucha nie powinno byc trudno.Masz rzekę pod nosem gdzie brzany mają dobre warunki w wielu miejscach,u mnie są 2 miejsca,może 3 gdzie mogę brzanę złowic,odcinek jest dośc spory, bo 3 miejsca na 25 km.
Wiesz jeszcze jaką przewagę mają te tanie wędki? Są z włókna szklanego, a nie z grafitu, włókna węglowego. Dlatego można mimi wędkować podczas burzy! Ja ostatnio podczas burzy sobie nieźle połowiłem... Najlepszy połów w tym roku!
Bo grafit i węgiel strasznie ściągają w burze piorunki po za tym nie radze przechodzić pod linia wysokiego napięcia bo u nas kolesia spaliło jak dotknął przewody szczytówką od bata...Gratuluję Sandacza kolego...I zgadzam się z Wami że każde wyjście na ryby powinno być jak przygoda:)Pozdrawiam:)
W tym problem że nad wodą nie miałem aparatu ani miary. Obiecuję że następnego zmierzę nad wodą, i oczywiście wypuszczę.
Witaj Pawle:) nie musisz nic nikomu obiecywać...a rybkę możesz zabrać zgodnie z regulaminem...nic złego nie zrobiłeś także się nie przejmuj...dobra rada dla Ciebie zdjęcia wychodzą jednak lepiej nad wodą...:) ze względu na Twój młody wiek mniemam że w przyszłości będziesz bardzo dobrym wędkarzem ze zdrowym podejściem...życzę Ci sukcesów w spinningu i nie tylko...
Żeby nie było tak pięknie i kolorowo, to napiszę że rybkę wypadałoby zmierzyć nad wodą, a nie dopiero w domu... ot, tak, dla zasady się czepiam :))
Człowieku ja widzę cię na różnych blogach i ty jedyny dajesz zawsze durne komentarze. Daj się młodszemu wędkarzowi nacieszyć tym że złapał taką rybę a nie najeżdżaj na niego bo on dopiero się uczy, zadawaj się z wędkarzami którzy są doskonali taj jak ty.
Witam wszystkich forumowiczów.
Ostatnio przy mojej wędce odpadła przelotka szczytowa (z mojej winy, poluzowałem ją) no więc kombinowałem. Zastąpiłem ją inną, większą. Nie pasowała ale ja ją zalałem super glue :). Kiedy łowiłem płotki na jeziorze na nieszczęście, i ta odpadła. Myślałem że chyba skończę z wędkowaniem na najbliższy miesiąc, taki byłem zrezygnowany.Kilka dni później wybrałem się do carrefour"a i zauważyłem na jednej z półek jakąś chińską wędkę. miała może z 1.80 i była z kołowrotkiem z zestawie. Po chwili namysłu wziąłem ją, kosztowała 20 zł. Dziś poszedłem ją testować. Na początku zero brań, zero ataków, zero kontaktu z rybą. Dopiero pod koniec kiedy już miałem się zwijać nastąpiło mocne uderzenie. Odruchowo zaciąłem. Na początku myślałem że to mały szczupak, ale coś mi się nie zgadzało, ryba trzymała się dna i nie szarpała chaotycznie. Po chwili ukazał mi się piękny sandacz. Po przyjściu do domu zważyłem go i zmierzyłem. Wyszło 54 cm i ważył 1083 gramy. Byłem zachwycony bo to mój drugi sandacz (pierwszy miał z 5 cm :) ) i jak dla mnie duży, bo przecież mam tylko 13 lat.Przekonałem się na własnej skórze że jednak wędki za grosze nie są takie złe. :)Link do zdjęcia sandacza: http://s1.zmniejszacz.pl/107/zdjecia-0067__749664.jpg
Witam wszystkich forumowiczów.
Ostatnio przy mojej wędce odpadła przelotka szczytowa (z mojej winy, poluzowałem ją) no więc kombinowałem. Zastąpiłem ją inną, większą. Nie pasowała ale ja ją zalałem super glue :). Kiedy łowiłem płotki na jeziorze na nieszczęście, i ta odpadła. Myślałem że chyba skończę z wędkowaniem na najbliższy miesiąc, taki byłem zrezygnowany.Kilka dni później wybrałem się do carrefour"a i zauważyłem na jednej z półek jakąś chińską wędkę. miała może z 1.80 i była z kołowrotkiem z zestawie. Po chwili namysłu wziąłem ją, kosztowała 20 zł. Dziś poszedłem ją testować. Na początku zero brań, zero ataków, zero kontaktu z rybą. Dopiero pod koniec kiedy już miałem się zwijać nastąpiło mocne uderzenie. Odruchowo zaciąłem. Na początku myślałem że to mały szczupak, ale coś mi się nie zgadzało, ryba trzymała się dna i nie szarpała chaotycznie. Po chwili ukazał mi się piękny sandacz. Po przyjściu do domu zważyłem go i zmierzyłem. Wyszło 54 cm i ważył 1083 gramy. Byłem zachwycony bo to mój drugi sandacz (pierwszy miał z 5 cm :) ) i jak dla mnie duży, bo przecież mam tylko 13 lat.Przekonałem się na własnej skórze że jednak wędki za grosze nie są takie złe. :)Link do zdjęcia sandacza: http://s1.zmniejszacz.pl/107/zdjecia-0067__749664.jpg
Jasne że nie są takie złe.Jak są ryby to połowisz na byle jaki kij,jak nie ma to wędka ze złotymi przelotkami Ci nie pomoże.We Francji kupiłem sprzęt (wędka,kołowrotek,200m żyłki)za jedyne 12 Euro.Ryby na ten sprzęt złowiłem nawet do +-5kg,woblery robione z korka od wina,ze sterem z plastikowej butelki,malowane palcem i zapałką nałowiły tyle kleni w miesiąc co nie jeden by chciał złowic,przez kilka lat,lub swego życia.Ryby były,więc brały.Jedynie przy karpiu kołowrotek trochę nawalił,ale zaraz na miejscu go zrobiłem.Po powrocie dałem ten sprzęt młodemu chłopakowi,a niech próbuje na Wisełce. ;-)))
Witam wszystkich forumowiczów.
Ostatnio przy mojej wędce odpadła przelotka szczytowa (z mojej winy, poluzowałem ją) no więc kombinowałem. Zastąpiłem ją inną, większą. Nie pasowała ale ja ją zalałem super glue :). Kiedy łowiłem płotki na jeziorze na nieszczęście, i ta odpadła. Myślałem że chyba skończę z wędkowaniem na najbliższy miesiąc, taki byłem zrezygnowany. Kilka dni później wybrałem się do carrefour"a i zauważyłem na jednej z półek jakąś chińską wędkę. miała może z 1.80 i była z kołowrotkiem z zestawie. Po chwili namysłu wziąłem ją, kosztowała 20 zł. Dziś poszedłem ją testować. Na początku zero brań, zero ataków, zero kontaktu z rybą. Dopiero pod koniec kiedy już miałem się zwijać nastąpiło mocne uderzenie. Odruchowo zaciąłem. Na początku myślałem że to mały szczupak, ale coś mi się nie zgadzało, ryba trzymała się dna i nie szarpała chaotycznie. Po chwili ukazał mi się piękny sandacz. Po przyjściu do domu zważyłem go i zmierzyłem. Wyszło 54 cm i ważył 1083 gramy. Byłem zachwycony bo to mój drugi sandacz (pierwszy miał z 5 cm :) ) i jak dla mnie duży, bo przecież mam tylko 13 lat. Przekonałem się na własnej skórze że jednak wędki za grosze nie są takie złe. :) Link do zdjęcia sandacza: http://s1.zmniejszacz.pl/107/zdjecia-0067__749664.jpg
Najszczersze gratulacje! Życzę kolejnych takich i większych.
Dziękuje :)
Świetne doświadczenie,należy tylko wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski.
Wędkarstwo to nie "lans" w klubie gdzie najlepsze wszystko co drogie, błyszczące,nowe.
Wędkarstwo to wiedza.
Jak ją zdobędziesz złowisz rybę na kij ucięty z krzaka.
Świetne doświadczenie,należy tylko wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski.
Wędkarstwo to nie "lans" w klubie gdzie najlepsze wszystko co drogie, błyszczące,nowe.
Wędkarstwo to wiedza.
Jak ją zdobędziesz złowisz rybę na kij ucięty z krzaka.
Krzysiek,jak jest ryba w łowisku,dużo ryby.To złowi się ją na dolnik od wędki,tak Maciek Jagiełło złowił sandacza na opasce jak zapomniał szczytówki.;-) Myślę że większośc zna tego znakomitego wędkarza.Najważniejsze by rybka była w łowisku.To coraz bardziej jest trudne w Polskich wodach.Teraz wielu nie potrafi złowic szczupaczka 50cm.
Świetne doświadczenie,należy tylko wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski.
Wędkarstwo to nie "lans" w klubie gdzie najlepsze wszystko co drogie, błyszczące,nowe.
Wędkarstwo to wiedza.
Jak ją zdobędziesz złowisz rybę na kij ucięty z krzaka.
Krzysiek,jak jest ryba w łowisku,dużo ryby.To złowi się ją na dolnik od wędki,tak Maciek Jagiełło złowił sandacza na opasce jak zapomniał szczytówki.;-) Myślę że większośc zna tego znakomitego wędkarza.Najważniejsze by rybka była w łowisku.To coraz bardziej jest trudne w Polskich wodach.Teraz wielu nie potrafi złowic szczupaczka 50cm.
Niestety i ja do nich należę Radku.:)
Mogę łowić duże brzany czy bolenie i inne ryby ale szczupak jest tak nieodporny na presję wędkarską i łatwy do złowienia że mało który pożyje dłużej.
W moim łowisku występuje wręcz symbolicznie a pamiętam czasy kiedy woda wrzała od ich ataków.
"Maciek Jagiełło złowił sandacza na opasce jak zapomniał szczytówki.;-) Myślę że większośc zna tego znakomitego wędkarza."
Z zapartym tchem czytałem "Wędkarstwo rzeczne-spinning"...
Prawie czułem zapach błota po opadającej wodzie i odruchowo opędzałem się od komarów.:)
Każda taka wyprawa to przygoda...
"Maciek Jagiełło złowił sandacza na opasce jak zapomniał szczytówki.;-) Myślę że większośc zna tego znakomitego wędkarza."
Z zapartym tchem czytałem "Wędkarstwo rzeczne-spinning"...
Prawie czułem zapach błota po opadającej wodzie i odruchowo opędzałem się od komarów.:)
Każda taka wyprawa to przygoda...
Jrku,każda wędkarska wyprawa powinna byc przygodą.Nie wielu jest takich co by uważało tak samo. ;-)
Świetne doświadczenie,należy tylko wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski.
Wędkarstwo to nie "lans" w klubie gdzie najlepsze wszystko co drogie, błyszczące,nowe.
Wędkarstwo to wiedza.
Jak ją zdobędziesz złowisz rybę na kij ucięty z krzaka.
Krzysiek,jak jest ryba w łowisku,dużo ryby.To złowi się ją na dolnik od wędki,tak Maciek Jagiełło złowił sandacza na opasce jak zapomniał szczytówki.;-) Myślę że większośc zna tego znakomitego wędkarza.Najważniejsze by rybka była w łowisku.To coraz bardziej jest trudne w Polskich wodach.Teraz wielu nie potrafi złowic szczupaczka 50cm.
Niestety i ja do nich należę Radku.:)
Mogę łowić duże brzany czy bolenie i inne ryby ale szczupak jest tak nieodporny na presję wędkarską i łatwy do złowienia że mało który pożyje dłużej.
W moim łowisku występuje wręcz symbolicznie a pamiętam czasy kiedy woda wrzała od ich ataków.
Przepraszam Krzysiek,Chodziło mi o jeziora,których w Polsce jest w bród,czyli eutroficznych,gdzie o takiego malucha nie powinno byc trudno.Masz rzekę pod nosem gdzie brzany mają dobre warunki w wielu miejscach,u mnie są 2 miejsca,może 3 gdzie mogę brzanę złowic,odcinek jest dośc spory, bo 3 miejsca na 25 km.
Fajnie ze cos zlapales. Przynajmniej nie zrezygnujesz ,narazie z wedkowania. Pozdrawiam i wiecej sukcesow.
Wiesz jeszcze jaką przewagę mają te tanie wędki?
Są z włókna szklanego, a nie z grafitu, włókna węglowego. Dlatego można mimi wędkować podczas burzy!
Ja ostatnio podczas burzy sobie nieźle połowiłem... Najlepszy połów w tym roku!
A dla czego tymi z włókna szklanego można łowić podczas burzy a tymi z grafitu lub włókna węglowego, nie?
Bo grafit i węgiel strasznie ściągają w burze piorunki po za tym nie radze przechodzić pod linia wysokiego napięcia bo u nas kolesia spaliło jak dotknął przewody szczytówką od bata...Gratuluję Sandacza kolego...I zgadzam się z Wami że każde wyjście na ryby powinno być jak przygoda:)Pozdrawiam:)
Ja też miałem taką wędkę i raz też mi się udało złapać większą rybę był to lin 31cm. SANDACZ piękna ryba gratuluje
Żeby nie było tak pięknie i kolorowo, to napiszę że rybkę wypadałoby zmierzyć nad wodą, a nie dopiero w domu... ot, tak, dla zasady się czepiam :))
W tym problem że nad wodą nie miałem aparatu ani miary. Obiecuję że następnego zmierzę nad wodą, i oczywiście wypuszczę.
W tym problem że nad wodą nie miałem aparatu ani miary. Obiecuję że następnego zmierzę nad wodą, i oczywiście wypuszczę.
Witaj Pawle:) nie musisz nic nikomu obiecywać...a rybkę możesz zabrać zgodnie z regulaminem...nic złego nie zrobiłeś także się nie przejmuj...dobra rada dla Ciebie zdjęcia wychodzą jednak lepiej nad wodą...:) ze względu na Twój młody wiek mniemam że w przyszłości będziesz bardzo dobrym wędkarzem ze zdrowym podejściem...życzę Ci sukcesów w spinningu i nie tylko...
P:)
Żeby nie było tak pięknie i kolorowo, to napiszę że rybkę wypadałoby zmierzyć nad wodą, a nie dopiero w domu... ot, tak, dla zasady się czepiam :))
Człowieku ja widzę cię na różnych blogach i ty jedyny dajesz zawsze durne komentarze. Daj się młodszemu wędkarzowi nacieszyć tym że złapał taką rybę a nie najeżdżaj na niego bo on dopiero się uczy, zadawaj się z wędkarzami którzy są doskonali taj jak ty.
Gratuluje sandacza.