Witajcie. Czy tylko ja mam problem z zakupem nowego nr WŚ,c to szerszy problem?Zawiesili wydania z powodu pandemii? Na ich stronie internetowej nie ma żadnej informacji w tej sprawie...
Witam.Mam prenumeratę ,ale też do mnie jeszcze nie dotarła chociaż zawsze była koło 14 każdego miesiąca.Może jakieś problemy techniczne.
Mam tak samo, to chyba jednak nie problem wydawniczy, a raczej Poczty Polskiej, która szykuje się do przeprowadzenia wyborów (czytaj zbiorowego mordu na Narodzie) zafundowanych przez PIS-mafię!!!
Wędkarski Świat ma kwarantannę, koronawirus dotknął i ich hehe, ale to nic co nam szykują, za 3 lata będziemy mieć czipy i znak bestji czyli patent Billa Geates'a, o nazwie: WO 2020 060606 kościoły juz stanęły, patrze przepowiednia sie sprawdza, będziemy kontrolowani nawet na rybach, a jak coś przeskrobiemy to jeden guzik i nas odetną poprzes sieć 5G.
Nie kradnę , nie ,,kręcę lodów " , nie składam falśzywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu -donoszę , nie obnażam się publicznie , nie ,,bzykam "się z żonami kolegów i przyjaciól - cudzołożę, nie podglądam sąsiadów , piję przeważnie za swoje -Nigdy na krzywy Ryj !!!!. poglądy mam jakie mam i się ich nie wsydzę etc,etc,etc. I Ci wszyscy którzy mają zamiar mnie inwigilować " Niech mnie w du......ę pocałują mam czyste sumienie ,śpię spokojnie. A ,,smycz " szanowni koledzy założono Wam już w momencie gdy telefon i komputer kupiliście.
Ps. ,,Monitoring " obywateli to nie jest pomysłl tego rządu ale wszystkich służb bez względu na ustrój czy państwo. Bo służby to państwo w państwie - niezależne od rządzacych - i to jest plaga już w czasach Cesarstwa Rzymskiego i wczesniej znana. Dlatego gdy idę na ryby zostawiam politykę w domu tak lepiej dla zdrowia fizycznego ( nigdy nie wiadomo na jakiego czuba nad wodą trafisz ) i psychicznego ( po co się wdawać w czcze gadki ) .Pogoda sie zrobiła choćmy na ryby bo Widzicie . Zaczęło się od Wędkarskiego Świata ( i w myśl teorii spiskowej dziejów ) skończyło się na Permanentnej Inwigilacji !!!!!! Luuuuudzie Luuuuuzu .
(...) Dlatego gdy idę na ryby zostawiam politykę w domu tak lepiej dla zdrowia fizycznego ( nigdy nie wiadomo na jakiego czuba nad wodą trafisz ) i psychicznego ( po co się wdawać w czcze gadki ) .Pogoda sie zrobiła choćmy na ryby bo Widzicie . Zaczęło się od Wędkarskiego Świata ( i w myśl teorii spiskowej dziejów ) skończyło się na Permanentnej Inwigilacji !!!!!! Luuuuudzie Luuuuuzu .
Julian, masz 100% racji, zgadzam się w pełni. Co z tego, pogoda piękna, wolno wędkować, a ja dziś i jutro niestety siedzę "w murach" - zajęcia on-line ze studentami. ;((
Olku gdzie Ty masz tą piękną pogodę? :) Do wczoraj u mnie "małe lato", ciepło i słonecznie a weekend się zaczął to już zrobiło się ponuro i buro i pewnie kolejna majówka będzie zimna i deszczowa jak poprzednie i abym sie mylił :)
Odkąd poszedłem na emeryturę - ryby tylko w tygodniu ( weekend dla domu i rodziny) ale przez tą chińską francę nie mogę odwiedzić wnuczki .Siedzę w chałupie i czekam poniedziałku . Olek doskonale Ciebie rozumiem pracowałem w energetyce 42 lata piątek,świątek czy w niedzielę .Mateusz myśl pozytywnie wiem że to jest wkurzające jak czekasz na weekend a tu ,,zgaga " Deszcz jest naprawdę potrzebny nawet i Nam wędkarzom - ubiesz się może odpowiednio i możesz spróbować może właśnie przyszła Ich pogoda. U mnie między mostem Gdańskim a Roweckiego można przez Wisłę przejść i za przeproszeniem j.....ek sobie nie zamoczyć.
Pozdrawiam kolegów - myślmy pozytywnie
Mati, gdy pisałem ten post o 8-mej, u mnie świeciło piękne słońce i nic nie zapowiadało zachmurzenia. Teraz faktycznie pięknie nie jest, ale nie pada, a szkoda, bo deszcz jest bardzo potrzebny.
Julku, ja też jestem na emeryturze od 6-ciu lat, ale ciągle aktywny, pracuję w kancelarii dordztwa podatkowego, uczę w wieczorowym technikum ekonomicznym, a co drugi tydzień w prywatnej uczelni (teraz uczę się nauczać on-line). W tygodniu nie mam czasu żeby wyskoczyć na ryby (najbliższe sensowne łowisko ponad 30km od domu) i tylko co drugi weekend mogę próbować coś złowić. Niestety ostatnio przyblokowały mnie ograniczenia w poruszaniu się, a pierwszy weekend kiedy mógłbym pomoczyć kija, niestety przy kompie. Mam nadzieję, że do przyszłego weekendu nie wrócą ograniczenia i pogoda będzie w miarę przyzwoita.
Julku mi chodzi o to że niemal każda majówka jest do kitu jeśli chodzi o pogodę a deszcz jak najbardziej jest potrzebny bo już dość lasów spłonęlo poprzez suszę. Na każdą majówkę biorę wolne i chciałbym się cieszyć pogodą i dużą ilością słońca a tak to będę się cieszył 1 maja w pogoni za boleniem. A czy słońce czy pochmurno i deszczowo to i tak dorwę bolka :)
Pamiętam był taki rok gdy przez cały tydzień była piękna pogoda wybieraliśmy się na weekend do kumpla na działkę na Mazury - przychodził piatek a tu szaruga i deszcz i tak było prawie przez cały sezon od maja do września .To już cholera taka złosliwość . Ale jak mawiał mój szef w wojsku ( będzie prawie pół wieku temu ) Nie ma złej pogody jest tylko źle wyekwipowane wojsko .Żona dlatego zawsze się drze co ty tyle tobołów ze sobą taszczysz . No cóż nie taszczę a wożę a kto z sobą nosi ten się nie prosi - ulubione przysłowie mojego nestora wędkarstwa śp. wujka .
Witajcie. Czy tylko ja mam problem z zakupem nowego nr WŚ,c to szerszy problem?Zawiesili wydania z powodu pandemii? Na ich stronie internetowej nie ma żadnej informacji w tej sprawie...
Witam PZW. PĹoĹsk Rurki. byĹo zarobienie akwenu. karpiem 200kg. i tylko to jest Ĺmieszne. moĹźna ĹowiÄ karipa od piÄ tku wiÄc uwaĹźajcie.
Witam.Mam prenumeratę ,ale też do mnie jeszcze nie dotarła chociaż zawsze była koło 14 każdego miesiąca.Może jakieś problemy techniczne.
Witam.Mam prenumeratę ,ale też do mnie jeszcze nie dotarła chociaż zawsze była koło 14 każdego miesiąca.Może jakieś problemy techniczne. Mam tak samo, to chyba jednak nie problem wydawniczy, a raczej Poczty Polskiej, która szykuje się do przeprowadzenia wyborów (czytaj zbiorowego mordu na Narodzie) zafundowanych przez PIS-mafię!!!
Mam tak samo, jak Wy. Też mam prenumeratę a majowego numeru brak. Ale to chyba nie jest problem poczty bo listy dochodzą.
Wędkarski Świat ma kwarantannę, koronawirus dotknął i ich hehe, ale to nic co nam szykują, za 3 lata będziemy mieć czipy i znak bestji czyli patent Billa Geates'a, o nazwie: WO 2020 060606 kościoły juz stanęły, patrze przepowiednia sie sprawdza, będziemy kontrolowani nawet na rybach, a jak coś przeskrobiemy to jeden guzik i nas odetną poprzes sieć 5G.
https://www.google.com/search?client=firefox-b-d&q=WO+2020+060606
Nie kracz!
Nie kradnę , nie ,,kręcę lodów " , nie składam falśzywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu -donoszę , nie obnażam się publicznie , nie ,,bzykam "się z żonami kolegów i przyjaciól - cudzołożę, nie podglądam sąsiadów , piję przeważnie za swoje -Nigdy na krzywy Ryj !!!!. poglądy mam jakie mam i się ich nie wsydzę etc,etc,etc. I Ci wszyscy którzy mają zamiar mnie inwigilować " Niech mnie w du......ę pocałują mam czyste sumienie ,śpię spokojnie. A ,,smycz " szanowni koledzy założono Wam już w momencie gdy telefon i komputer kupiliście.
Ps. ,,Monitoring " obywateli to nie jest pomysłl tego rządu ale wszystkich służb bez względu na ustrój czy państwo. Bo służby to państwo w państwie - niezależne od rządzacych - i to jest plaga już w czasach Cesarstwa Rzymskiego i wczesniej znana. Dlatego gdy idę na ryby zostawiam politykę w domu tak lepiej dla zdrowia fizycznego ( nigdy nie wiadomo na jakiego czuba nad wodą trafisz ) i psychicznego ( po co się wdawać w czcze gadki ) .Pogoda sie zrobiła choćmy na ryby bo Widzicie . Zaczęło się od Wędkarskiego Świata ( i w myśl teorii spiskowej dziejów ) skończyło się na Permanentnej Inwigilacji !!!!!! Luuuuudzie Luuuuuzu .
(...) Dlatego gdy idę na ryby zostawiam politykę w domu tak lepiej dla zdrowia fizycznego ( nigdy nie wiadomo na jakiego czuba nad wodą trafisz ) i psychicznego ( po co się wdawać w czcze gadki ) .Pogoda sie zrobiła choćmy na ryby bo Widzicie . Zaczęło się od Wędkarskiego Świata ( i w myśl teorii spiskowej dziejów ) skończyło się na Permanentnej Inwigilacji !!!!!! Luuuuudzie Luuuuuzu . Julian, masz 100% racji, zgadzam się w pełni. Co z tego, pogoda piękna, wolno wędkować, a ja dziś i jutro niestety siedzę "w murach" - zajęcia on-line ze studentami. ;((
Olku gdzie Ty masz tą piękną pogodę? :) Do wczoraj u mnie "małe lato", ciepło i słonecznie a weekend się zaczął to już zrobiło się ponuro i buro i pewnie kolejna majówka będzie zimna i deszczowa jak poprzednie i abym sie mylił :)
Odkąd poszedłem na emeryturę - ryby tylko w tygodniu ( weekend dla domu i rodziny) ale przez tą chińską francę nie mogę odwiedzić wnuczki .Siedzę w chałupie i czekam poniedziałku . Olek doskonale Ciebie rozumiem pracowałem w energetyce 42 lata piątek,świątek czy w niedzielę .Mateusz myśl pozytywnie wiem że to jest wkurzające jak czekasz na weekend a tu ,,zgaga " Deszcz jest naprawdę potrzebny nawet i Nam wędkarzom - ubiesz się może odpowiednio i możesz spróbować może właśnie przyszła Ich pogoda. U mnie między mostem Gdańskim a Roweckiego można przez Wisłę przejść i za przeproszeniem j.....ek sobie nie zamoczyć.
Pozdrawiam kolegów - myślmy pozytywnie
Mati, gdy pisałem ten post o 8-mej, u mnie świeciło piękne słońce i nic nie zapowiadało zachmurzenia. Teraz faktycznie pięknie nie jest, ale nie pada, a szkoda, bo deszcz jest bardzo potrzebny.
Julku, ja też jestem na emeryturze od 6-ciu lat, ale ciągle aktywny, pracuję w kancelarii dordztwa podatkowego, uczę w wieczorowym technikum ekonomicznym, a co drugi tydzień w prywatnej uczelni (teraz uczę się nauczać on-line). W tygodniu nie mam czasu żeby wyskoczyć na ryby (najbliższe sensowne łowisko ponad 30km od domu) i tylko co drugi weekend mogę próbować coś złowić. Niestety ostatnio przyblokowały mnie ograniczenia w poruszaniu się, a pierwszy weekend kiedy mógłbym pomoczyć kija, niestety przy kompie. Mam nadzieję, że do przyszłego weekendu nie wrócą ograniczenia i pogoda będzie w miarę przyzwoita.
Julku mi chodzi o to że niemal każda majówka jest do kitu jeśli chodzi o pogodę a deszcz jak najbardziej jest potrzebny bo już dość lasów spłonęlo poprzez suszę. Na każdą majówkę biorę wolne i chciałbym się cieszyć pogodą i dużą ilością słońca a tak to będę się cieszył 1 maja w pogoni za boleniem. A czy słońce czy pochmurno i deszczowo to i tak dorwę bolka :)
Pamiętam był taki rok gdy przez cały tydzień była piękna pogoda wybieraliśmy się na weekend do kumpla na działkę na Mazury - przychodził piatek a tu szaruga i deszcz i tak było prawie przez cały sezon od maja do września .To już cholera taka złosliwość . Ale jak mawiał mój szef w wojsku ( będzie prawie pół wieku temu ) Nie ma złej pogody jest tylko źle wyekwipowane wojsko .Żona dlatego zawsze się drze co ty tyle tobołów ze sobą taszczysz . No cóż nie taszczę a wożę a kto z sobą nosi ten się nie prosi - ulubione przysłowie mojego nestora wędkarstwa śp. wujka .