Reklama
  • jurek2011-06-27 15:01:32

    Nasza Reprezentacja zajęła dziś 3 miejsce.Indywidualnie wygrał Polak.Wyniki bardzo , bardzo słabiutkie ,zwycięzca złowił nieco ponad 1 kg rybek---Klapa totalna .


      Dziś i jutro na kanale Ulgi w Opolu czołówka wędkarzy spławikowców Europy walczyć będzie o tytuły najlepszych indywidualnie i drużynowo. Niestety, wszystko wskazuje na to, że o zwycięstwie może zadecydować przypadek. O ile organizacyjnie wszystko dopięte jest na ostatni guzik, tak wesoło nie przedstawia się kwestia ryb, te - jak się okazuje - są bowiem bardzo kapryśne. - Nie wiemy, co się stało. O ile jeszcze w poniedziałek czy wtorek podczas treningów wyniki były może nie rewelacyjne, ale przynajmniej w miarę przyzwoite, teraz ryby nie chcą brać prawie wcale. Skoro czołowi zawodnicy Europy łowili dziś po 100-200 gramów, to o czymś to świadczy - mówi po wczorajszym, ostatnim treningu przed zawodami kierownik reprezentacji Polski Sławomir Pszczoła. - Wiele ekip jest rozżalonych, że przejechało taki kawał, a mistrzostwa odbywają się na takim bezrybiu - stwierdza.

    Przyczyn takiego stanu rzeczy kierownik dopatruje się w kilku kwestiach. - Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, co się stało, ale myślę, że wpływ miała na to ubiegłoroczna powódź, która spowodowała, że wiele ryb z kanału przepłynęło do Odry. Poza tym zimą poziom wody tutaj strasznie się obniżył i wiele żyjątek, którymi odżywiają się ryby, po prostu wyginęło. Do tego dochodzi jeszcze to, że ostatnio był zakaz łowienia, więc ryby odzwyczaiły się od nęcenia i teraz nie chcą brać. Największy wpływ na to ma chyba jednak pogoda - wymienia Pszczoła, tłumacząc, że ryby są wyjątkowo podatne na zmiany ciśnienia. - Akurat przechodzi front atmosferyczny, a to jest bardzo niekorzystne. Wiatr, deszcz czy upał raczej nie przeszkadzają, najgorsze są wahania. Oby w weekend aura się unormowała, bo jeśli nie, to o zwycięstwie może decydować przypadek. Komuś trafi się jeden leszcz i to on zostanie mistrzem Europy - śmieje się.

    źródło: Gazeta.pl Opole

  • yukisan 2011-06-28 00:23:42

    Komuś trafi się jeden leszcz i to on zostanie mistrzem Europy - śmieje się.

    źródło: Gazeta.pl Opole

     Rzeczywiście baaardzo śmieszne.Lipa totalna. Ktoś tam chwali organizatorów - za co niby? Clou tych mistrzostw to łowienie ryb, a tego zabrakło. To tak jakby chwalić szefa kuchni, że genialnie przybrał potrawę za pancerną szybą niedostępną dla konsumenta.Czytałem gdzieś opinię, że przez to straciliśmy szansę na planowaną organizację MŚ 2013.

  • zbynio5o 2011-06-28 00:38:19

    Na te zawody trza było wystawić ze dwóch miejscowych. Oni by pokazali tym mistrzom jak sie łowi :)))

  • dario35 2011-06-28 08:17:15

    A moze lepiej by bylo gdyby szlachta z PZW zajela sie lepszymi zarybieniami niz nabijaniem swoich kieszeni

  • Reklama
  • jurek 2011-06-28 13:53:01

    Mogli by też przeprowadzić te zawody w innym miejscu , skoro wiedzieli , że po powodziach ryby uciekły , wtedy i efekty byłyby lepsze i atmosfera cool .

  • Esox53 2011-06-28 15:47:51

    No niestety PZW się nie popisało z wyborem łowiska,ale było wyznaczone łowisko zastępcze i tam można było rozegrać mistrzostwa.A to że odebrano nam organizację w 2013r to może i dobrze,być może niektórzy z zarządu głównego zrozumieją że w zawodach wędkarskich najważniejszą rzeczą nie jest logistyka tylko ryby.Oczywiście najważniejsze jest to że mistrzem europy został polak Wiktor Walczak,wielkie gratulacje dla niego i dla całej naszej reprezentacji.



Reklama
Reklama