Reklama
  • marek-debicki2012-09-30 10:33:37

    W taki oto sposób jeden z restauratorów w Darłówku, a raczej właścicieli smażalni ryb i kuflowego piwa, wykorzystując zamiłowanie  większości braci wędkarskiej do przechwałek w części dotyczącej wielkości złowionych ryb, żartobliwe zapraszał do odwiedzenia swojego lokalu.

  • egzekutor 2012-09-30 10:41:35

    wedkarzowi jak się zerwie ryba mówi miał metr lub jeszcze większy a myśliwy jak nie trafi 100 kg dzika mowi a tam taki pasiak mi uciekł

  • ryukon1975 2012-09-30 10:55:50

    Coś w tym jest,bez dwóch zdań.
    Sam czasem mam swój sposób na wzbudzenie zazdrości wśród spotkanych nad rzeką.
    Nie,nie kłamię.:)
    Demonstruję szybko i okazale rybę z odległości ale po wstępnych zachwytach kibiców nigdy nie mówię ile mierzy.Zostawiam "kibiców" w niepewności by ich wyobraźnia mnożyła rozmiary mojej ryby.:)
    Pewnego dnia spinningując spotkałem wędkarza który opowiadał że jego znajomy widział dwa dni wcześniej gościa z metrowym szczupakiem,gościem byłem ja a szczupak miał 80 cm.
    Więc skutkuje.:)

  • withanight88 2012-09-30 11:21:58

    W taki oto sposób jeden z restauratorów w Darłówku, a raczej właścicieli smażalni ryb i kuflowego piwa, wykorzystując zamiłowanie  większości braci wędkarskiej do przechwałek w części dotyczącej wielkości złowionych ryb, żartobliwe zapraszał do odwiedzenia swojego lokalu.





    Tylko co to daje:)?


    Dzisiaj na rybach się dowiedziałem, że mój sąsiad z którym jeżdże na ryby w niedawno złowił sandacza na 7 kg , opowiadał takie rzeczy innemu koledze, którego ja również znam - ale wtopa :))

    On bardzo lubi tą siódemkę  :) bo zawsze jest albo 7 kg , 7 pięćdziesięcio cm leszczy, albo siedemdziesięcio cm szczupak... - autentycznie

  • Reklama
  • troc 2012-10-01 20:16:49

    Zgodnie z powiedzeniem- najwięksi łgarze to wędkarze.



Reklama
Reklama