Poranna poczta na TVN24, następnie na wirtualnej polsce i trafiam na wpis, który bynajmniej niektórych wędkarzy może zainteresować.
"Lepiej nie karmić gołębi, bowiem kontakt z tymi ptakami niesie ryzyko groźnej choroby, która może zakończyć się nawet ślepotą – przypominają od kilku dni kanadyjskie media" Chorobę - rodzaj zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych wywołuje grzyb zawarty w odchodach tych ptaków".
Zapewne nie ma co zaraz robić rewolucji ale sam kiedyś odchody gołębie dodawałem do zanęt i zapewne niektórzy to robią do dziś. Ponadto 15.06.2010r. na forum wedkuje.pl toczyła się dyskusja w przedmiotowej sprawie. Mowa była m.in. o dodatku FIENTE. Uważam, że lepiej przeczytać i wiedzieć więcej. Decyzję podejmie każdy z osobna.
Nie jest to co prawda nic nowego ale temat ciekawy- ornitoza i choroby wywołane przez obrzeżka- kleszcza żerującego między innymi na gołębiach są paskudne a zarazić można się właśnie poprzez wdychanie pyłu z odchodów- osobiście nie używam gołębiego g...a jako dodatku do zanęt i nigdy się nie odważę.
Ktoś by powiedział / KONIEC ŚWIATA / dla mnie dodawanie jakich kolwiek odchodów do zanęt , czasem przynęt to idiotyzm !!!! . Czego to jeszcze nie wymyślą ???? Czym to jest podyktowane ??? Co!!!! za wszelką cenę WYCIĄGNĄĆ tą rybę z wody ??!! Gdzie zdrowe zasady wędkarstwa?? Pasja , hobby , czy to to już margines? Jeśli zdrowe zasady to margines to ja jestem tym marginesem. A co do przenoszenia chorób . Nie żyjemy w sterylnych warunkach, każdy jest nosicielem baktrri i chorób tego nikt nie uniknie ale dodawanie odchodów do jw. to idiotyzm . Pozdrawiam.
Poranna poczta na TVN24, następnie na wirtualnej polsce i trafiam na wpis, który bynajmniej niektórych wędkarzy może zainteresować.
"Lepiej nie karmić gołębi, bowiem kontakt z tymi ptakami niesie ryzyko groźnej choroby, która może zakończyć się nawet ślepotą – przypominają od kilku dni kanadyjskie media" Chorobę - rodzaj zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych wywołuje grzyb zawarty w odchodach tych ptaków".
Zapewne nie ma co zaraz robić rewolucji ale sam kiedyś odchody gołębie dodawałem do zanęt i zapewne niektórzy to robią do dziś. Ponadto 15.06.2010r. na forum wedkuje.pl toczyła się dyskusja w przedmiotowej sprawie. Mowa była m.in. o dodatku FIENTE. Uważam, że lepiej przeczytać i wiedzieć więcej. Decyzję podejmie każdy z osobna.
Temat godny przemyślenia, dla tych co dodają do zanęty. W końcu nie chodzi tylko o ich zdrowie.
Nie jest to co prawda nic nowego ale temat ciekawy- ornitoza i choroby wywołane przez obrzeżka- kleszcza żerującego między innymi na gołębiach są paskudne a zarazić można się właśnie poprzez wdychanie pyłu z odchodów- osobiście nie używam gołębiego g...a jako dodatku do zanęt i nigdy się nie odważę.
Ktoś by powiedział / KONIEC ŚWIATA / dla mnie dodawanie jakich kolwiek odchodów do zanęt , czasem przynęt to idiotyzm !!!! . Czego to jeszcze nie wymyślą ???? Czym to jest podyktowane ??? Co!!!! za wszelką cenę WYCIĄGNĄĆ tą rybę z wody ??!! Gdzie zdrowe zasady wędkarstwa?? Pasja , hobby , czy to to już margines? Jeśli zdrowe zasady to margines to ja jestem tym marginesem. A co do przenoszenia chorób . Nie żyjemy w sterylnych warunkach, każdy jest nosicielem baktrri i chorób tego nikt nie uniknie ale dodawanie odchodów do jw. to idiotyzm . Pozdrawiam.