Przed chwilą zacząłem przeszukiwać internet w poszukiwaniu informacji dotyczących diet i zdrowego odżywiania. Jako, że od 4 miesięcy siedzę w domu po złamaniu nogi, trochę przytyłem (nieznacznie, ale zawsze...). Przechodząc do sedna: Znalazłem informację jakoby 200minutwędkowania (domyślam się, że chodzi o spinning) równało się 1250spalonych kilokalorii ! Czyli gdyby tak dziennie jechać na 3 godziny na rybki, dodać do tego jakieś 500metrów marszu i hol rybki to już całkiem ładny wynik, nie sądzicie ?
A tak przy okazji: może jest tu jakiś dietetyk albo ktoś zna się na zrzucaniu kilogramów ? :D
Jedni siedzą w foteliku wstają tylko po to aby kiełbaskę z ogniska zjeść znów siadają i popijaja piwkiem. Tacy raczej nie spalają kalorii.
Inni brodzą godzinami po zalanych kamiennych główkach. Zanurzeni do pasa w wodzie, na ciągle napiętych mięśniach walcząc z nurtem. Tacy trochę tracą energii.
co do zrzucania kalorii. Nic prostszego. Kilka posiłków dziennie ale małych posiłków i dużo ruchu.
Oczywiście trzeba ograniczyć spożycie słodyczy, alkoholu i węglowodanów w postaci makaronów, białego pieczywa i ziemniaków. A więcej warzyw i chudego mięsa.
co do zrzucania kalorii. Nic prostszego. Kilka posiłków dziennie ale małych posiłków i dużo ruchu.
Z moją nogą to ja nie bardzo mogę dużo się ruszać... Nie bardzo mogę biegać póki co, ani skakać. Jeszcze 2 miesiące L4. Jedynie na ryby jeżdżę i jakieś tam przejście z miejsca na miejsce... Więc trochę problem. Jakieś inne pomysły ?:)
Nie bardzo wyobrażam sobie, że będziesz wędrował ze spinningiem z tą złamaną nogą :)
Czy można schudnąć od samego spinningowania? Nie wydaje mi się. Należy to traktować jako aktywność fizyczną, ale z pewnością nie da Ci takich efektów jak wyczerpujące ćwiczenia. Dobrze, że chociaż łączy przyjemne z pożytecznym :)
Jeśli chcesz schudnąć, interesujesz się dietami, zdrowym żywieniem itd itp to najlepiej jak udasz się do lekarza. Zmierzą Ci co należy i poradzą jak prawidłowo się do tego zabrać. Specjalnie dla Ciebie stworzą odpowiednią dietę. Nie należy stosować tych wszystkich pierdół, których pełno w necie.
co do zrzucania kalorii. Nic prostszego. Kilka posiłków dziennie ale małych posiłków i dużo ruchu.
Z moją nogą to ja nie bardzo mogę dużo się ruszać... Nie bardzo mogę biegać póki co, ani skakać. Jeszcze 2 miesiące L4. Jedynie na ryby jeżdżę i jakieś tam przejście z miejsca na miejsce... Więc trochę problem. Jakieś inne pomysły ?:)
Taaaaaak , diabelskie menu j/w i ostatni posiłek o 17:30 , potem tylko dużo wody , ewentualnie jakieś jabłko lub marchewa i duuuuuużo zielonej herbaty .
Kolego choć ze mną na ryby to spalisz tysiące kalorii.Przedwczoraj doszedłem do miejsca na zdjęciu.Nigdy tam nie byłem,poznałem po tym małym dopływie.Długie kilometry po dzikim zarośniętym i nierównym brzegu ,a za każdym zakrętem wyglądałem Sanu.:)Jednak nie doszedłem.:) Dziś pada to tyję,ale od jutra znów pogoda więc tam pójdę tylko drugim brzegiem bo przy tym dopływie muszą być ryby,a z brzegu na którym byłem niedostępne.
co do zrzucania kalorii. Nic prostszego. Kilka posiłków dziennie ale małych posiłków i dużo ruchu.
Z moją nogą to ja nie bardzo mogę dużo się ruszać... Nie bardzo mogę biegać póki co, ani skakać. Jeszcze 2 miesiące L4. Jedynie na ryby jeżdżę i jakieś tam przejście z miejsca na miejsce... Więc trochę problem. Jakieś inne pomysły ?:)
Nie bardzo wyobrażam sobie, że będziesz wędrował ze spinningiem z tą złamaną nogą :)
Spokojnie, daję radę ze spiningiem. Powoli a do przodu. Już 4 miesiące od złamania, noga wraca do dawnego stanu.
Ps. Na lekarzy nie mam pieniędzy. Już tyle biorą ode mnie Zus i inne tego typu organizacje, że z własnej kieszeni ani grosza na wizyty wydawać nie zamierzam.
Nie bardzo wyobrażam sobie, że będziesz wędrował ze spinningiem z tą złamaną nogą :)
Czy można schudnąć od samego spinningowania? Nie wydaje mi się. Należy to traktować jako aktywność fizyczną, ale z pewnością nie da Ci takich efektów jak wyczerpujące ćwiczenia. Dobrze, że chociaż łączy przyjemne z pożytecznym :)
Jeśli chcesz schudnąć, interesujesz się dietami, zdrowym żywieniem itd itp to najlepiej jak udasz się do lekarza. Zmierzą Ci co należy i poradzą jak prawidłowo się do tego zabrać. Specjalnie dla Ciebie stworzą odpowiednią dietę. Nie należy stosować tych wszystkich pierdół, których pełno w necie.
He He He Lekarz dietetyk weźmie sporo kasy i postara się żebyś wkrótce do niego wrócił oddać więcej. Ja bym takich unikał.
Znam takich co piją po kilka piw dziennie,jedzą pizze i inne fast foody a mimo to są szczupli spalają kalorie nawet "we śnie".Inni Jedzą nie wiele, piwa nie piją prawie wogule ,ruch mają a mimo to tyją .To nie jest takie poroste,zależy od kilku czynników ,między innymi od wrodzonych predyspozycji ,ale też i od ilości tłuszczu w organizmie, masy mięśniowej ,intensywności wysiłku,czasu trwania tego wysiłku itd.
O tym mówiła mi moja szwagierka. Widziałam efekty. Sama nie korzystałam ale w mojej przychodni jest taki pokój i wydaje mi się, że to w ramach NFZ a nawet jeśli nie to myślę, że opłata za wizytę wyniesie mniej niż diety, które polecają w internecie.
Znam takich co piją po kilka piw dziennie,jedzą pizze i inne fast foody a mimo to są szczupli spalają kalorie nawet "we śnie".
Inni Jedzą nie wiele, piwa nie piją prawie wogule ,ruch mają a mimo to tyją .
To nie jest takie poroste,zależy od kilku czynników ,między innymi od wrodzonych predyspozycji ,ale też i od ilości tłuszczu w organizmie, masy mięśniowej ,intensywności wysiłku,czasu trwania tego wysiłku itd.
I własnie to wszystko może stwierdzić lekarz. Taka wizyta i dieta, którą on zaleci na pewno nie spustoszą organizmu.
Znam takich co piją po kilka piw dziennie,jedzą pizze i inne fast foody a mimo to są szczupli spalają kalorie nawet "we śnie".Inni Jedzą nie wiele, piwa nie piją prawie wogule ,ruch mają a mimo to tyją .To nie jest takie poroste,zależy od kilku czynników ,między innymi od wrodzonych predyspozycji ,ale też i od ilości tłuszczu w organizmie, masy mięśniowej ,intensywności wysiłku,czasu trwania tego wysiłku itd.
Nie mówimy tu o jakichś chorobach genetycznych.
Można zjeść tylko jeden posiłek dziennie i tyć ( kilo makaronu z mięchem w sosie śmietanowym z żółtym serem rozpuszczonym o godz 23)
A można zjeść 7 posiłków dziennie w postaci owoców, warzyw i chudego mięsa i będziesz chudł. I dla jednych wielkim wysiłkiem jest pójść do sklepu po zakupy. A inny rano godzinka w basenie przebieżka 2 km do domu, rowerkiem do pracy, po pracy 1,5h siłownia. Wraca do domu i jeszcze fikumiku z parnerem/ką. I dla niego to normalka.
Te tzw "cud diety" prowadzą tylko do wycieńczenia organizmu i zawsze dają efekt....tzw "jojo" skoro normalnie jesteś szczupły a przytyłeś tylko przez złamanie nogi to nie masz sie czym przejmować dojdziesz sam do właściwej wagi.
Szczupły jak szczupły. Nie jestem jakiś straszliwie chudy, ale gruby też nie jestem. Przed kontuzją grałem regularnie w piłkę, ruszałem się, rower i te sprawy. Teraz jakieś 185cm/95kg. Tak z 10kg mnie byłoby w sam raz ;-)
Witam :) No cóż ,z chorą nogą ciężko ganiać ze spinem , ale są tez inne sprawdzone metody ;p
Rozbierając partnerkę:
a) z jej przyzwoleniem 12 kal
b) bez jej zgody 187 kal
Zdejmując partnerce stanik:
a) obydwiema rękami 8 kal
b) jedną ręką 12 kal
c) jedną ręką, jednocześnie dostając w pysk od partnerki 37 kal
d) ustami 85 kal
Nakładając prezerwatywę:
a) na członka w czasie erekcji 6 kal
b) bez erekcji 315 kal
W czasie gry wstępnej:
a) próbując odnaleźć łechtaczkę 8 kal
b) próbując odnaleźć punkt G 92 kal
c) bez gry wstępnej 0 kal
W czasie stosunku właściwego:
a) podnosząc partnerkę 12 kal
b) robiąc to na podłodze 8 kal
Kaloryczna wartość poszczególnych pozycji:
a) misjonarska 12 kal
b) 69 leżąc 8 kal
c) 69 stojąc 112 kal
d) na taczkę 216 kal
e) na gondoliera 912 kal
Przeżywając orgazm:
a) prawdziwy 112 kal
b) udawany 315 kal
Tuż po orgazmie:
a) pozostając w łóżku 18 kal
b) wyskakując z łóżka 36 kal
c) próbując wyjaśnić, dlaczego partnerka tak szybko wyskoczyła z łóżka 816
kal
Osiągając drugą erekcję:
a) w wieku 16 - 19 - 12 kal
b) 20 - 29 lat 36 kal
c) 30 - 39 lat 108 kal
d) 40 - 49 lat 324 kal
e) 50 - 59 lat 972 kal
f) po sześćdziesiątce 2916 kal
Ubierając się po wszystkim:
a) bez pośpiechu 32 kal
b) szybko 98 kal
c) gdy mąż partnerki otwiera drzwi do sypialni 1218 kal
Oczywiście szczytem marzeń byłby podwójny gondolier z Eskimoską w
przynajmniej dwóch stanikach, z towarzyszeniem pełnej gry wstępnej,
podczas gdy mąż Eskimos wali do drzwi igloo. :-)))
Te tzw "cud diety" prowadzą tylko do wycieńczenia organizmu i zawsze dają efekt....tzw "jojo" skoro normalnie jesteś szczupły a przytyłeś tylko przez złamanie nogi to nie masz sie czym przejmować dojdziesz sam do właściwej wagi.
Prawda,też miałem podobne kłopoty nie z nadwagą ale ogólnie po wypadku przez trzy miesiące telewizor,komputer,szpital itd..Potem miałem ogólnie kłopoty z samopoczuciem,ruchem.Lekarz powiedział że trzeba się tylko dużo ruszać,wrócić do takiego cyklu ruchowego jak przed wypadkiem.Tak zrobiłem i szybko wszystko wróciło do normy.
Witam :) No cóż ,z chorą nogą ciężko ganiać ze spinem , ale są tez inne sprawdzone metody ;p
Rozbierając partnerkę:
a) z jej przyzwoleniem 12 kal
b) bez jej zgody 187 kal
Zdejmując partnerce stanik:
a) obydwiema rękami 8 kal
b) jedną ręką 12 kal
c) jedną ręką, jednocześnie dostając w pysk od partnerki 37 kal
d) ustami 85 kal
Nakładając prezerwatywę:
a) na członka w czasie erekcji 6 kal
b) bez erekcji 315 kal
W czasie gry wstępnej:
a) próbując odnaleźć łechtaczkę 8 kal
b) próbując odnaleźć punkt G 92 kal
c) bez gry wstępnej 0 kal
W czasie stosunku właściwego:
a) podnosząc partnerkę 12 kal
b) robiąc to na podłodze 8 kal
Kaloryczna wartość poszczególnych pozycji:
a) misjonarska 12 kal
b) 69 leżąc 8 kal
c) 69 stojąc 112 kal
d) na taczkę 216 kal
e) na gondoliera 912 kal
Przeżywając orgazm:
a) prawdziwy 112 kal
b) udawany 315 kal
Tuż po orgazmie:
a) pozostając w łóżku 18 kal
b) wyskakując z łóżka 36 kal
c) próbując wyjaśnić, dlaczego partnerka tak szybko wyskoczyła z łóżka 816
kal
Osiągając drugą erekcję:
a) w wieku 16 - 19 - 12 kal
b) 20 - 29 lat 36 kal
c) 30 - 39 lat 108 kal
d) 40 - 49 lat 324 kal
e) 50 - 59 lat 972 kal
f) po sześćdziesiątce 2916 kal
Ubierając się po wszystkim:
a) bez pośpiechu 32 kal
b) szybko 98 kal
c) gdy mąż partnerki otwiera drzwi do sypialni 1218 kal
Oczywiście szczytem marzeń byłby podwójny gondolier z Eskimoską w
przynajmniej dwóch stanikach, z towarzyszeniem pełnej gry wstępnej,
podczas gdy mąż Eskimos wali do drzwi igloo. :-)))
mam nadzieję że pomogłem ;)))))
p.s. życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)
He He HE chyba wymyślał to ktoś kto nigdy tego nie robił:)
Witam :) No cóż ,z chorą nogą ciężko ganiać ze spinem , ale są tez inne sprawdzone metody ;p
Rozbierając partnerkę:
a) z jej przyzwoleniem 12 kal
b) bez jej zgody 187 kal
Zdejmując partnerce stanik:
a) obydwiema rękami 8 kal
b) jedną ręką 12 kal
c) jedną ręką, jednocześnie dostając w pysk od partnerki 37 kal
d) ustami 85 kal
Nakładając prezerwatywę:
a) na członka w czasie erekcji 6 kal
b) bez erekcji 315 kal
W czasie gry wstępnej:
a) próbując odnaleźć łechtaczkę 8 kal
b) próbując odnaleźć punkt G 92 kal
c) bez gry wstępnej 0 kal
W czasie stosunku właściwego:
a) podnosząc partnerkę 12 kal
b) robiąc to na podłodze 8 kal
Kaloryczna wartość poszczególnych pozycji:
a) misjonarska 12 kal
b) 69 leżąc 8 kal
c) 69 stojąc 112 kal
d) na taczkę 216 kal
e) na gondoliera 912 kal
Przeżywając orgazm:
a) prawdziwy 112 kal
b) udawany 315 kal
Tuż po orgazmie:
a) pozostając w łóżku 18 kal
b) wyskakując z łóżka 36 kal
c) próbując wyjaśnić, dlaczego partnerka tak szybko wyskoczyła z łóżka 816
kal
Osiągając drugą erekcję:
a) w wieku 16 - 19 - 12 kal
b) 20 - 29 lat 36 kal
c) 30 - 39 lat 108 kal
d) 40 - 49 lat 324 kal
e) 50 - 59 lat 972 kal
f) po sześćdziesiątce 2916 kal
Ubierając się po wszystkim:
a) bez pośpiechu 32 kal
b) szybko 98 kal
c) gdy mąż partnerki otwiera drzwi do sypialni 1218 kal
Oczywiście szczytem marzeń byłby podwójny gondolier z Eskimoską w
przynajmniej dwóch stanikach, z towarzyszeniem pełnej gry wstępnej,
podczas gdy mąż Eskimos wali do drzwi igloo. :-)))
mam nadzieję że pomogłem ;)))))
p.s. życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)
He He HE chyba wymyślał to ktoś kto nigdy tego nie robił:)
hehehe .........no właśnie ,jak to jest na "gondoliera " ?
Pozycja na gondoliera jest pozycją, która
wymaga mocnych i silnych nóg ze strony faceta, gdyż polega ona na tym
aby facet (będący gondolierem) stał na lekko zgiętych nogach z wiosłem
(każdy się chyba domyśla co nim jest ).
Potem kobieta oplata nogami biodra swego gondoliera a ramionami zaś
jego kark. Facet powinien być dodatkowo lekko pochylony. Dalej chyba już
nie muszę tłumaczyć, zabierasz się po prostu za "wiosłowanie"
Pozycja na gondoliera jest pozycją, która
wymaga mocnych i silnych nóg ze strony faceta, gdyż polega ona na tym
aby facet (będący gondolierem) stał na lekko zgiętych nogach z wiosłem
(każdy się chyba domyśla co nim jest ).
Potem kobieta oplata nogami biodra swego gondoliera a ramionami zaś
jego kark. Facet powinien być dodatkowo lekko pochylony. Dalej chyba już
nie muszę tłumaczyć, zabierasz się po prostu za "wiosłowanie"
:))))) nie można przejść obojętnie nad tak wyrażoną prośbą :))
Ale te Wasze rozważania skierowały mnie na stronę, gdzie są archiwa stron www :)) I zagłębiłam się w dawną ja, znalazłam kilka ciekawostek, o których zupełnie zapomniałam ....
:))))) nie można przejść obojętnie nad tak wyrażoną prośbą :))
Ale te Wasze rozważania skierowały mnie na stronę, gdzie są archiwa stron www :)) I zagłębiłam się w dawną ja, znalazłam kilka ciekawostek, o których zupełnie zapomniałam ....
A co powiecie na odsysanie tłuszczu? Ja się strasznie spasłem, aż wstyd. Teraz niestety już dieta cud nie pomoże. Tylko te koszty trochę wysokie jak na mój domowy budżet - odsysanie tłuszczu
Przed chwilą zacząłem przeszukiwać internet w poszukiwaniu informacji dotyczących diet i zdrowego odżywiania.
Jako, że od 4 miesięcy siedzę w domu po złamaniu nogi, trochę przytyłem (nieznacznie, ale zawsze...).
Przechodząc do sedna: Znalazłem informację jakoby 200minut wędkowania (domyślam się, że chodzi o spinning) równało się 1250 spalonych kilokalorii ! Czyli gdyby tak dziennie jechać na 3 godziny na rybki, dodać do tego jakieś 500metrów marszu i hol rybki to już całkiem ładny wynik, nie sądzicie ?
A tak przy okazji: może jest tu jakiś dietetyk albo ktoś zna się na zrzucaniu kilogramów ? :D
Różnie to wędkowanie wygląda.
Jedni siedzą w foteliku wstają tylko po to aby kiełbaskę z ogniska zjeść znów siadają i popijaja piwkiem. Tacy raczej nie spalają kalorii.
Inni brodzą godzinami po zalanych kamiennych główkach. Zanurzeni do pasa w wodzie, na ciągle napiętych mięśniach walcząc z nurtem. Tacy trochę tracą energii.
co do zrzucania kalorii. Nic prostszego. Kilka posiłków dziennie ale małych posiłków i dużo ruchu.
Oczywiście trzeba ograniczyć spożycie słodyczy, alkoholu i węglowodanów w postaci makaronów, białego pieczywa i ziemniaków. A więcej warzyw i chudego mięsa.
Wspomniałem o spinningu, bo podczas siedzenia w foteliku raczej za dużo kalorii nie spalimy.
co do zrzucania kalorii. Nic prostszego. Kilka posiłków dziennie ale małych posiłków i dużo ruchu.
Z moją nogą to ja nie bardzo mogę dużo się ruszać... Nie bardzo mogę biegać póki co, ani skakać. Jeszcze 2 miesiące L4. Jedynie na ryby jeżdżę i jakieś tam przejście z miejsca na miejsce... Więc trochę problem. Jakieś inne pomysły ?:)
Nie bardzo wyobrażam sobie, że będziesz wędrował ze spinningiem z tą złamaną nogą :)
Czy można schudnąć od samego spinningowania? Nie wydaje mi się. Należy to traktować jako aktywność fizyczną, ale z pewnością nie da Ci takich efektów jak wyczerpujące ćwiczenia. Dobrze, że chociaż łączy przyjemne z pożytecznym :)
Jeśli chcesz schudnąć, interesujesz się dietami, zdrowym żywieniem itd itp to najlepiej jak udasz się do lekarza. Zmierzą Ci co należy i poradzą jak prawidłowo się do tego zabrać. Specjalnie dla Ciebie stworzą odpowiednią dietę. Nie należy stosować tych wszystkich pierdół, których pełno w necie.
Pomaga spiningowanie z łodzi- najlepiej gdy wieje. A na poważnie dieta j p-czyli jedz połowę. Działa przynajmniej w moim przypadku.
co do zrzucania kalorii. Nic prostszego. Kilka posiłków dziennie ale małych posiłków i dużo ruchu.
Z moją nogą to ja nie bardzo mogę dużo się ruszać... Nie bardzo mogę biegać póki co, ani skakać. Jeszcze 2 miesiące L4. Jedynie na ryby jeżdżę i jakieś tam przejście z miejsca na miejsce... Więc trochę problem. Jakieś inne pomysły ?:)
Taaaaaak , diabelskie menu j/w i ostatni posiłek o 17:30 , potem tylko dużo wody , ewentualnie jakieś jabłko lub marchewa i duuuuuużo zielonej herbaty .
Kolego choć ze mną na ryby to spalisz tysiące kalorii.Przedwczoraj doszedłem do miejsca na zdjęciu.Nigdy tam nie byłem,poznałem po tym małym dopływie.Długie kilometry po dzikim zarośniętym i nierównym brzegu ,a za każdym zakrętem wyglądałem Sanu.:)Jednak nie doszedłem.:) Dziś pada to tyję,ale od jutra znów pogoda więc tam pójdę tylko drugim brzegiem bo przy tym dopływie muszą być ryby,a z brzegu na którym byłem niedostępne.
co do zrzucania kalorii. Nic prostszego. Kilka posiłków dziennie ale małych posiłków i dużo ruchu.
Z moją nogą to ja nie bardzo mogę dużo się ruszać... Nie bardzo mogę biegać póki co, ani skakać. Jeszcze 2 miesiące L4. Jedynie na ryby jeżdżę i jakieś tam przejście z miejsca na miejsce... Więc trochę problem. Jakieś inne pomysły ?:)
Nie wiem co masz z nogą ale może basen pomoże.
Nie bardzo wyobrażam sobie, że będziesz wędrował ze spinningiem z tą złamaną nogą :)
Spokojnie, daję radę ze spiningiem. Powoli a do przodu. Już 4 miesiące od złamania, noga wraca do dawnego stanu.
Ps. Na lekarzy nie mam pieniędzy. Już tyle biorą ode mnie Zus i inne tego typu organizacje, że z własnej kieszeni ani grosza na wizyty wydawać nie zamierzam.
Nie bardzo wyobrażam sobie, że będziesz wędrował ze spinningiem z tą złamaną nogą :)
Czy można schudnąć od samego spinningowania? Nie wydaje mi się. Należy to traktować jako aktywność fizyczną, ale z pewnością nie da Ci takich efektów jak wyczerpujące ćwiczenia. Dobrze, że chociaż łączy przyjemne z pożytecznym :)
Jeśli chcesz schudnąć, interesujesz się dietami, zdrowym żywieniem itd itp to najlepiej jak udasz się do lekarza. Zmierzą Ci co należy i poradzą jak prawidłowo się do tego zabrać. Specjalnie dla Ciebie stworzą odpowiednią dietę. Nie należy stosować tych wszystkich pierdół, których pełno w necie.
He He He
Lekarz dietetyk weźmie sporo kasy i postara się żebyś wkrótce do niego wrócił oddać więcej. Ja bym takich unikał.
Znam takich co piją po kilka piw dziennie,jedzą pizze i inne fast foody a mimo to są szczupli spalają kalorie nawet "we śnie".Inni Jedzą nie wiele, piwa nie piją prawie wogule ,ruch mają a mimo to tyją .To nie jest takie poroste,zależy od kilku czynników ,między innymi od wrodzonych predyspozycji ,ale też i od ilości tłuszczu w organizmie, masy mięśniowej ,intensywności wysiłku,czasu trwania tego wysiłku itd.
O tym mówiła mi moja szwagierka. Widziałam efekty. Sama nie korzystałam ale w mojej przychodni jest taki pokój i wydaje mi się, że to w ramach NFZ a nawet jeśli nie to myślę, że opłata za wizytę wyniesie mniej niż diety, które polecają w internecie.
Znam takich co piją po kilka piw dziennie,jedzą pizze i inne fast foody a mimo to są szczupli spalają kalorie nawet "we śnie". Inni Jedzą nie wiele, piwa nie piją prawie wogule ,ruch mają a mimo to tyją . To nie jest takie poroste,zależy od kilku czynników ,między innymi od wrodzonych predyspozycji ,ale też i od ilości tłuszczu w organizmie, masy mięśniowej ,intensywności wysiłku,czasu trwania tego wysiłku itd.
I własnie to wszystko może stwierdzić lekarz. Taka wizyta i dieta, którą on zaleci na pewno nie spustoszą organizmu.
Znam takich co piją po kilka piw dziennie,jedzą pizze i inne fast foody a mimo to są szczupli spalają kalorie nawet "we śnie".Inni Jedzą nie wiele, piwa nie piją prawie wogule ,ruch mają a mimo to tyją .To nie jest takie poroste,zależy od kilku czynników ,między innymi od wrodzonych predyspozycji ,ale też i od ilości tłuszczu w organizmie, masy mięśniowej ,intensywności wysiłku,czasu trwania tego wysiłku itd.
Nie mówimy tu o jakichś chorobach genetycznych.
Można zjeść tylko jeden posiłek dziennie i tyć ( kilo makaronu z mięchem w sosie śmietanowym z żółtym serem rozpuszczonym o godz 23)
A można zjeść 7 posiłków dziennie w postaci owoców, warzyw i chudego mięsa i będziesz chudł. I dla jednych wielkim wysiłkiem jest pójść do sklepu po zakupy. A inny rano godzinka w basenie przebieżka 2 km do domu, rowerkiem do pracy, po pracy 1,5h siłownia. Wraca do domu i jeszcze fikumiku z parnerem/ką. I dla niego to normalka.
Te tzw "cud diety" prowadzą tylko do wycieńczenia organizmu i zawsze dają efekt....tzw "jojo"
skoro normalnie jesteś szczupły a przytyłeś tylko przez złamanie nogi to nie masz sie czym przejmować dojdziesz sam do właściwej wagi.
Szczupły jak szczupły. Nie jestem jakiś straszliwie chudy, ale gruby też nie jestem. Przed kontuzją grałem regularnie w piłkę, ruszałem się, rower i te sprawy. Teraz jakieś 185cm/95kg. Tak z 10kg mnie byłoby w sam raz ;-)
Witam :) No cóż ,z chorą nogą ciężko ganiać ze spinem , ale są tez inne sprawdzone metody ;p
Rozbierając partnerkę:
a) z jej przyzwoleniem 12 kal
b) bez jej zgody 187 kal
Zdejmując partnerce stanik:a) obydwiema rękami 8 kal
b) jedną ręką 12 kal
c) jedną ręką, jednocześnie dostając w pysk od partnerki 37 kal
d) ustami 85 kal
Nakładając prezerwatywę:a) na członka w czasie erekcji 6 kal
b) bez erekcji 315 kal
W czasie gry wstępnej:a) próbując odnaleźć łechtaczkę 8 kal
b) próbując odnaleźć punkt G 92 kal
c) bez gry wstępnej 0 kal
W czasie stosunku właściwego:a) podnosząc partnerkę 12 kal
b) robiąc to na podłodze 8 kal
Kaloryczna wartość poszczególnych pozycji:a) misjonarska 12 kal
b) 69 leżąc 8 kal
c) 69 stojąc 112 kal
d) na taczkę 216 kal
e) na gondoliera 912 kal
Przeżywając orgazm:a) prawdziwy 112 kal
b) udawany 315 kal
Tuż po orgazmie:a) pozostając w łóżku 18 kal
b) wyskakując z łóżka 36 kal
c) próbując wyjaśnić, dlaczego partnerka tak szybko wyskoczyła z łóżka 816 kal
Osiągając drugą erekcję:a) w wieku 16 - 19 - 12 kal
b) 20 - 29 lat 36 kal
c) 30 - 39 lat 108 kal
d) 40 - 49 lat 324 kal
e) 50 - 59 lat 972 kal
f) po sześćdziesiątce 2916 kal
Ubierając się po wszystkim:a) bez pośpiechu 32 kal
b) szybko 98 kal
c) gdy mąż partnerki otwiera drzwi do sypialni 1218 kal
Oczywiście szczytem marzeń byłby podwójny gondolier z Eskimoską w przynajmniej dwóch stanikach, z towarzyszeniem pełnej gry wstępnej, podczas gdy mąż Eskimos wali do drzwi igloo. :-)))mam nadzieję że pomogłem ;)))))
p.s.
życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)
Te tzw "cud diety" prowadzą tylko do wycieńczenia organizmu i zawsze dają efekt....tzw "jojo"
skoro normalnie jesteś szczupły a przytyłeś tylko przez złamanie nogi to nie masz sie czym przejmować dojdziesz sam do właściwej wagi.
Prawda,też miałem podobne kłopoty nie z nadwagą ale ogólnie po wypadku przez trzy miesiące telewizor,komputer,szpital itd..Potem miałem ogólnie kłopoty z samopoczuciem,ruchem.Lekarz powiedział że trzeba się tylko dużo ruszać,wrócić do takiego cyklu ruchowego jak przed wypadkiem.Tak zrobiłem i szybko wszystko wróciło do normy.
Witam :) No cóż ,z chorą nogą ciężko ganiać ze spinem , ale są tez inne sprawdzone metody ;p
Rozbierając partnerkę:
a) z jej przyzwoleniem 12 kal
b) bez jej zgody 187 kal
Zdejmując partnerce stanik:a) obydwiema rękami 8 kal
b) jedną ręką 12 kal
c) jedną ręką, jednocześnie dostając w pysk od partnerki 37 kal
d) ustami 85 kal
Nakładając prezerwatywę:a) na członka w czasie erekcji 6 kal
b) bez erekcji 315 kal
W czasie gry wstępnej:a) próbując odnaleźć łechtaczkę 8 kal
b) próbując odnaleźć punkt G 92 kal
c) bez gry wstępnej 0 kal
W czasie stosunku właściwego:a) podnosząc partnerkę 12 kal
b) robiąc to na podłodze 8 kal
Kaloryczna wartość poszczególnych pozycji:a) misjonarska 12 kal
b) 69 leżąc 8 kal
c) 69 stojąc 112 kal
d) na taczkę 216 kal
e) na gondoliera 912 kal
Przeżywając orgazm:a) prawdziwy 112 kal
b) udawany 315 kal
Tuż po orgazmie:a) pozostając w łóżku 18 kal
b) wyskakując z łóżka 36 kal
c) próbując wyjaśnić, dlaczego partnerka tak szybko wyskoczyła z łóżka 816 kal
Osiągając drugą erekcję:a) w wieku 16 - 19 - 12 kal
b) 20 - 29 lat 36 kal
c) 30 - 39 lat 108 kal
d) 40 - 49 lat 324 kal
e) 50 - 59 lat 972 kal
f) po sześćdziesiątce 2916 kal
Ubierając się po wszystkim:a) bez pośpiechu 32 kal
b) szybko 98 kal
c) gdy mąż partnerki otwiera drzwi do sypialni 1218 kal
Oczywiście szczytem marzeń byłby podwójny gondolier z Eskimoską w przynajmniej dwóch stanikach, z towarzyszeniem pełnej gry wstępnej, podczas gdy mąż Eskimos wali do drzwi igloo. :-)))mam nadzieję że pomogłem ;)))))
p.s.
życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)
He He HE chyba wymyślał to ktoś kto nigdy tego nie robił:)
Źródło z którego korzystałem mówi, że wędkowanie bardziej spala kalorie niż seks. Ale Ty Czesio rzuciłeś nowe światło na to wszystko...
Witam :) No cóż ,z chorą nogą ciężko ganiać ze spinem , ale są tez inne sprawdzone metody ;p
Rozbierając partnerkę:
a) z jej przyzwoleniem 12 kal
b) bez jej zgody 187 kal
Zdejmując partnerce stanik:a) obydwiema rękami 8 kal
b) jedną ręką 12 kal
c) jedną ręką, jednocześnie dostając w pysk od partnerki 37 kal
d) ustami 85 kal
Nakładając prezerwatywę:a) na członka w czasie erekcji 6 kal
b) bez erekcji 315 kal
W czasie gry wstępnej:a) próbując odnaleźć łechtaczkę 8 kal
b) próbując odnaleźć punkt G 92 kal
c) bez gry wstępnej 0 kal
W czasie stosunku właściwego:a) podnosząc partnerkę 12 kal
b) robiąc to na podłodze 8 kal
Kaloryczna wartość poszczególnych pozycji:a) misjonarska 12 kal
b) 69 leżąc 8 kal
c) 69 stojąc 112 kal
d) na taczkę 216 kal
e) na gondoliera 912 kal
Przeżywając orgazm:a) prawdziwy 112 kal
b) udawany 315 kal
Tuż po orgazmie:a) pozostając w łóżku 18 kal
b) wyskakując z łóżka 36 kal
c) próbując wyjaśnić, dlaczego partnerka tak szybko wyskoczyła z łóżka 816 kal
Osiągając drugą erekcję:a) w wieku 16 - 19 - 12 kal
b) 20 - 29 lat 36 kal
c) 30 - 39 lat 108 kal
d) 40 - 49 lat 324 kal
e) 50 - 59 lat 972 kal
f) po sześćdziesiątce 2916 kal
Ubierając się po wszystkim:a) bez pośpiechu 32 kal
b) szybko 98 kal
c) gdy mąż partnerki otwiera drzwi do sypialni 1218 kal
Oczywiście szczytem marzeń byłby podwójny gondolier z Eskimoską w przynajmniej dwóch stanikach, z towarzyszeniem pełnej gry wstępnej, podczas gdy mąż Eskimos wali do drzwi igloo. :-)))mam nadzieję że pomogłem ;)))))
p.s.
życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)
He He HE chyba wymyślał to ktoś kto nigdy tego nie robił:)
hehehe .........no właśnie ,jak to jest na "gondoliera " ?
Źródło z którego korzystałem mówi, że wędkowanie bardziej spala kalorie niż seks. Ale Ty Czesio rzuciłeś nowe światło na to wszystko...
Zapomnij o tym źródle... bzdury.
Pozycja na gondoliera jest pozycją, która wymaga mocnych i silnych nóg ze strony faceta, gdyż polega ona na tym aby facet (będący gondolierem) stał na lekko zgiętych nogach z wiosłem (każdy się chyba domyśla co nim jest ). Potem kobieta oplata nogami biodra swego gondoliera a ramionami zaś jego kark. Facet powinien być dodatkowo lekko pochylony. Dalej chyba już nie muszę tłumaczyć, zabierasz się po prostu za "wiosłowanie"
Pozycja na gondoliera jest pozycją, która wymaga mocnych i silnych nóg ze strony faceta, gdyż polega ona na tym aby facet (będący gondolierem) stał na lekko zgiętych nogach z wiosłem (każdy się chyba domyśla co nim jest ). Potem kobieta oplata nogami biodra swego gondoliera a ramionami zaś jego kark. Facet powinien być dodatkowo lekko pochylony. Dalej chyba już nie muszę tłumaczyć, zabierasz się po prostu za "wiosłowanie"
.............i na ryby......!!!!!!!!
:)))) "....i na ryby ", to chyba tak jest "na lisa "
:)))) "....i na ryby ", to chyba tak jest "na lisa "
Na lisa ? To znaczy, że w kurniku ?
Czesiulku !!! Hahahaha UMARŁAM!!!!
Czesiulku !!! Hahahaha UMARŁAM!!!!
Czesiu, masz kobietę na sumieniu teraz.
Czesiulku !!! Hahahaha UMARŁAM!!!!
Nie umierajjjjjjjjjjjj !!!!!!! Plisssssssssssssssss ....
:))))) nie można przejść obojętnie nad tak wyrażoną prośbą :))
Ale te Wasze rozważania skierowały mnie na stronę, gdzie są archiwa stron www :)) I zagłębiłam się w dawną ja, znalazłam kilka ciekawostek, o których zupełnie zapomniałam ....
I siedzę teraz głupkowato uśmiechnięta :))))
:))))) nie można przejść obojętnie nad tak wyrażoną prośbą :))
Ale te Wasze rozważania skierowały mnie na stronę, gdzie są archiwa stron www :)) I zagłębiłam się w dawną ja, znalazłam kilka ciekawostek, o których zupełnie zapomniałam ....
I siedzę teraz głupkowato uśmiechnięta :))))
.........tam na dnie został mój ślad ...:)
(http://www.youtube.com/watch?v=eAGLdSyUaRY&feature=related)Super ,że żyjesz ;)))))
:*
Czesiek, ale z Ciebie romantyk. Hah, kto by się spodziewał!
To pewnie moja wina... Nauczyłam się wzbudzać instynkty opiekuńcze ;)
.... ;) jak bym nie chciał to bym nie dawał :) hehehe jak nie chcesz to oddawaj kwiatka ;)
...no taki jakiś dziwny ,romantyczny jestem ......
nie mówiłam, że nie chcę ... nadal się głupkowato uśmiecham :) ale teraz dodatkowo jestem roczulona :) Dawno nie dostałam żadnego kwiatka.
A co powiecie na odsysanie tłuszczu? Ja się strasznie spasłem, aż wstyd. Teraz niestety już dieta cud nie pomoże. Tylko te koszty trochę wysokie jak na mój domowy budżet - odsysanie tłuszczu