Mój pierwszy w życiu dorszowy rejs odbył się właśnie z Dziwnowa choć było to ładnych kilka lat temu to myślę ,że do dziś są tam kutry wędkarskie.Nazwy kutra już nie pamiętam a numer do szypra zatonął wraz z komórką w odmętach jeziora Żarnowieckiego.Co do samego rejsu choć odbył się w lecie to na łowisko płynęło się bardzo długo.Szyper mówił że płyniemy na Kołobrzeskie łowiska, dlatego cały rejs trwał 10 h .Rewelacji w złowionych rybach nie było ale potem z innych portów widywałem gorsze efekty.Największy złowiony dorsz miał ponad 6 kg a mi udało się złowić pięknego łososia.Ogólnie wyprawę uważam za udaną i za jej przyczyną zostałem wyznawcą wędkarstwa morskiego.
Byłem zwarty i gotowy lecz Neptun nie życzył sobie mojej wizyty i cały misterny plan legł w gruzach z powodu pogody.Z rozmowy ze p.Sławkiem wynika że do piątku nikt nie wypłynie.Może spróbuje 15-16 ale to na razie nic pewnego.
Niestety ostatnie rejsy wysoko na północ głębokości około 70-80m.Trochę czasu minęło morze pomieszało troszeczke więc może coś bliżej zacznie chodzić, ale to tylko moje pobożne życzenie.
Wybieram się na wczasy do Dziwnowa.Czy ktoś wie, czy z Dziwnowa wypływają kutry na wyprawy wędkarskie, albo skad najbliżej
Mój pierwszy w życiu dorszowy rejs odbył się właśnie z Dziwnowa choć było to ładnych kilka lat temu to myślę ,że do dziś są tam kutry wędkarskie.Nazwy kutra już nie pamiętam a numer do szypra zatonął wraz z komórką w odmętach jeziora Żarnowieckiego.Co do samego rejsu choć odbył się w lecie to na łowisko płynęło się bardzo długo.Szyper mówił że płyniemy na Kołobrzeskie łowiska, dlatego cały rejs trwał 10 h .Rewelacji w złowionych rybach nie było ale potem z innych portów widywałem gorsze efekty.Największy złowiony dorsz miał ponad 6 kg a mi udało się złowić pięknego łososia.Ogólnie wyprawę uważam za udaną i za jej przyczyną zostałem wyznawcą wędkarstwa morskiego.
Kol. KAM byleś na Morsie w weekend?
Jak efekty?
Byłem zwarty i gotowy lecz Neptun nie życzył sobie mojej wizyty i cały misterny plan legł w gruzach z powodu pogody.Z rozmowy ze p.Sławkiem wynika że do piątku nikt nie wypłynie.Może spróbuje 15-16 ale to na razie nic pewnego.
Ja mam termin na 5 i 12 lutego ale wiem ze 5-tego już nie popłynę.
Też miałem na myśli 12-13 tylko kalendarz miałem jeszcze ze stycznia.
:)) A jak rozmawiałeś z armatorem to mówił coś że dorsz już jest bliżej brzegu w sensie na mniejszych głębokościach?
Niestety ostatnie rejsy wysoko na północ głębokości około 70-80m.Trochę czasu minęło morze pomieszało troszeczke więc może coś bliżej zacznie chodzić, ale to tylko moje pobożne życzenie.
Heh mam takie same :))